Recenzje
Banalna gramatyka języka niemieckiego
Dziś mam dla Was trochę inny post. Jakiś czas temu otrzymałam do recenzji książkę "Banalna gramatyka języka niemieckiego". Ucieszyłam się, gdyż chciałam sobie zrobić powtórkę. W szkole się w sumie uczyłam, ale kiedy to było.
"Banalna gramatyka języka niemieckiego", to fajna książka do powtórki znanych już nam zasad. Ci co znają niemiecki wiedzą, że gramatyka jest dość skomplikowana. Ja zawsze się mylę z tym Der-die-das a raczej przy odmianach 🙈 To opracowanie bardzo nam się przyda. Mamy tu w sposób zrozumiały i przejrzysty wszystko wytłumaczone. W każdym z rozdziałów znajdziemy opisy a także zestaw ćwiczeń i test sprawdzjący.
Początki nie były łatwe. Miałam dość sporą przerwę od niemieckiego. Ale powiem Wam, że jeśli chodzi o takie ogólne zasady, przypomnienie poszło mi całkiem sprawnie. Jak się okazało, jeśli chodzi o konteksty zdań, słownictwo, czytanie, to nawet całkiem sporo pamiętam. Dodatkowo "Banalna gramatyka języka niemieckiego" wymusiła na mnie taką systematyczność. Bardzo chciałam wiedzieć, ile jeszcze trzeba powtórzyć, cieszyłam się z każdego dobrze wykonanego ćwiczenia czy testu.
Trochę długo mi zeszło z recenzją tej książki, gdyż wiadomo, to nie jest zwykła książka, którą się przeczyta w 2 dni. Tu jednak potrzeba więcej czasu, a przede wszystkim spokoju, weny do nauki. A z tym bywa różnie, przynajmniej tak było u mnie.
Na końcu książki znajdziemy także przydatne tabele, test końcowy i oczywiście odpowiedzi. Więc szybko można zweryfikować poprawność wykonanych ćwiczeń i zapamiętanych zasad.
Wg mnie jest to bardzo dobra książka, przejrzysta, estetycznie wykonana, wszystko jest uporządkowane. Na pewno będę do tej pozycji wracać.
Dziękuję @wydawnictwohelion za egzemplarz.
zaczytana_martuska Janiak Marta
Krzyżówki angielskie poziom B1- B2
Bardzo ciekawa pozycja. Krzyżówki pomagają wzmocnić myślenie, a te będąc dodatkowo w języku angielskim, pomagają zaprzyjaźnić się z językiem. Dzięki tej pozycji można nauczyć się sporo nowych słówek, a dodatkowo dowiedzieć się wielu ciekawostek po rozwiązaniu haseł. Super sprawą jest też słowniczek ze słówkami, ponieważ nie trzeba sięgać do telefonu, aby sprawdzić co oznacza dane słowo. Według mnie książka jest warta uwagi, ponieważ może służyć jako codzienny trening nauki języka. Jedna taka krzyżówka dziennie zdecydowanie może powiększyć zasób naszego słownictwa.
kobietarozwoju Krupa Kamila
Zawód: copywriter. Zacznij zarabiać na pisaniu
Marcin Cichocki stworzył książkę, która może przydać się osobom zastanawiąjącym się nad podjęciem pracy w zawodzie Copywritera. Ukazuje, że właściwie każdy może spróbować swoich w tym zawodzie, ale nie każdy będzie w nim dobry.
O czym jest ta książka? O różnych sprawach związanych z zawodem copywritera, od tego co pod tym terminem się kryje oraz jakie są jego rodzaje, po to, że warto być ostrożnym rozpoczynając z kimś współpracę (uwaga uniwersalna, może przydać się przy różnych pracach, zarazem gdy prowadzimy własną działalność jak i w przypadku innej formy wykonywania prac zleconych).
Dla kogo? Jak wspomniałam na wstępie, dla osób zastanawiąjących się nad podjęciem pracy copywritera, ale także dla osób dopiero w nim raczkujących oraz doradców zawodowych czy osób dokonujących innego poradnictwa w tym zakresie (czyli osoby, które teoretycznie powinny dużo wiedzieć o różnych zawodach, by móc lepiej pomóc osobom do niego się zgłaszającym). A także innych osób lubiących znać różne zawody… wiedzieć ‘z czym coś się je’.
Ogólne. Stosunkowo niewielka pozycja. Swą wielkością przypominająca zeszyt A5. Liczba numerowanych stron: 134. Copyright z 2021 r. Wydawnictwo Helion S.A., Onepress. Autor - Marcin Cichocki to właściciel agencji copywriterskiej. Zaczynał jako podwykonawca innego copywritera.
Publikacja składa się z 6 numerowanych rozdziałów oraz Wstępu i „Zakończenie? A może początek?”.
Zawartość. Informacje przekazywane są w przystępny sposób. Dotykane są różne zagadnienia związane z byciem copywriterem. Czytelna czcionka. Treść przekazywana nie tylko poprzez tekst, ale też różnego rodzaju „ilustracje”, czy diagramy i wykresy. Kolorystyka wnętrza: czarno - biało - szara.
Używanych jest klika specyficznych pojęć, ale jest to zrozumiałe i może pomóc w dalszym pogłębianiu wiedzy o działalności copywritera. Autor próbuje m.in. odpowiedzieć na pytania:
- Czy studia kierunkowe są niezbędne?
- Jakie są cechy dobrego copywritera?
- Gdzie szukać klientów?
Różne. Rynek, jak to wskazuje autor, jest przepełniony różnego rodzaju autorami tekstów. Na niego mają również wpływ np. studenci, którzy chcą sobie dorobić, poprzez proponowanie bardzo niskich cen. Brak jednak jakiś wyjątkowych obostrzeń dotyczących tego kto może wykonywać ten zawód może być nie tylko utrudnieniem, ale też szansą by jednak spróbować podążyć tą drogą na różnym etapie swojego życia.
Pozycja zawiera wiele różnych informacji, które pokazują zawód copywritera z różnych stron. Odnaleźć tu można także różne wskazówki dla osób, które by chciały tą ścieżką podążyć.
+ temat, ukazanie różnych plusów i minusów zawodu
- na wiele pytań brak odpowiedzi
Książka jest więc ciekawym wprowadzeniem do świata copywritingu, nie odpowiada na wszystkie potencjalne pytania z nim związane, ale to ‘oczywista oczywistość’. Nie da się opowiedzieć o wszystkim. W pewnych kwestiach może więc to być pewny punkt wyjścia do dalszych poszukiwań. Solidne podwaliny by zaciekawiony badacz mógł ruszyć w dalszą wyprawę.
Dla mnie to dobra książka. Z informacjami przekazanymi przez osobę, która w omawianym temacie „siedzi na co dzień”. Dodaje jej to wiarygodności. Odbiorca czuje, że nie ma do czynienia jedynie z teoretykiem w danym zakresie tylko z praktykiem, który już pewne rzeczy zobaczył i doświadczył. Teraz dzieli się swymi odkryciami.
Reasumując jestem zadowolona z lektury. Dowiedziałam się z niej kilku ciekawych rzeczy i dzięki niej lepiej rozumiem „świat copywritingu”.
W skali od 0 do 10 oceniam pozycję na 7. Jest dobra jako wprowadzenie. Może pomóc postawić pierwsze kroki w zawodzie, o ile po przeczytaniu publikacji odbiorca nadal będzie miał na to ochotę.
swiatairi.blogspot Tomczak Marta
DoSłownie. Rzecz o porozumiewaniu się
Ja bym tę książkę napisał inaczej...
Ale na szczęście pisała ją Magdalena Trus Urbańska.
Na szczęście, bo dzięki temu macie dostęp do pięknie potraktowanych słów, a nawet całych zdań (co delikatnie nie jest normą w tzw. książkach rozwojowych). Wygląda to jakby nad każdym ze słów odbyło się konsylium, gdzie je dokładnie zbadano, wysłuchano, zrozumiano i nakierowano na właściwą ścieżkę. Potem zawołano do pomocy refleksję. Tak, by pozadawać z nią kilka pozornie normalnie brzmiących pytań i się nad ich pozorną normalnością i oczywistością pochylić.
Ja bym tej książki tak nie wydał...
I znów, na szczęście, zrobiła to Magda i dlatego jest tak wysmakowana, pełna treści ukrytych nie tylko w literach, ale i w obrazach oraz pustej przestrzeni.
Tyle.
P.S. Ja się do rozwoju osobistego nie nadaję, ale Magda przywraca mu nadzieję i daje szanse, że stanie się tym, czym mógł być, a nie tym, w co go zamieniono.
Marcin Ilski -Septyczny Trener Rozwoju Niejednoznacznego Marcin Ilski
Power4Change. Sztuka osiągania celów
Zawsze byłam ciekawa szkoleń prowadzonych przez Marka Kamińskiego, ale zaczynam od jego książki. „Biegun to esencja życia człowieka. Może gdzieś blisko ciebie leży nieodkryty biegun, ale go nie dostrzegasz, bo patrzysz na niego tak, jak patrzą inni...”.
Elementami drogi na biegun są: ja, wizualizacja, intuicja, prawda, Uniwersum (można też wymienić Boga, jest to sprawa indywidualna - autor niczego nie narzuca). Elementami praktyki są akceptacja, uważność i wdzięczność. Mimo wielu rozważań filozoficznych w książce przedstawione są bardzo konkretne narzędzia służące rozwojowi.
Lektura „Power4change” jest bardzo inspirująca, pokazuje, jak wypracować „wyważone” podejście do życia. I w odróżnieniu od wielu poradników, które motywują do agresywnego działania, lektura tej książki podziałała w jakiś sposób kojąco, bez wprowadzania niepotrzebnej nerwowości. Bardzo mi się to podoba, bo taki spokój (po wielu latach) też udało mi się osiągnąć, nie tracąc nic z energicznego działania. Nie zawsze jest idealnie, ale cytując Kamińskiego: „Akceptacja oznacza przekierowanie energii zużywanej na walkę z faktem, że jesteśmy tu i teraz, czego tak naprawdę już nie można zmienić, na wybór celów, do których możemy dążyć, i naszej dalszej drogi”.
W książce wiele jest metafor odnoszących się do wędrówki, podróży, drogi - biorąc pod uwagę kim jest autor, to przesłanie staje się wiarygodne, bo oparte i na dosłownym zdobywaniu biegunów, i odnalezieniu swojego bieguna. Mimo że np. mindfulness nie jest nową metodą, to jednak całość Metody Biegun jest naznaczona autorskim podejściem Kamińskiego do rozwoju osobistego oraz jego doświadczeniami z wypraw. Chociaż autor twierdzi, że czuje się tylko odkrywcą, a nie twórcą Metody Biegun.
Muszę jeszcze wspomnieć o elemencie treningu fizycznego i postu, o których pisze, ale na to drugie raczej nikt mnie nie namówi.
Bogactwo przemyśleń na nieco ponad 150 stronach (mniej znaczy więcej! - to również jedna z zaprezentowanych w książce zasad). Okładka w twardej oprawie. Ciekawe grafiki i zakładka z tasiemki (lubię takie szczegóły).
Katarzyna Lukoszek (https://www.instagram.com/zyrafka_com/)
@zyrafka_com Lukoszek Katarzyna