Recenzje
Marketing perswazyjny. 25 niezmiennych praw skutecznej perswazji w tekstach marketingowych
W książce autorzy przedstawiają zagadnienia przez wielu utożsamiane wyłącznie z manipulacją i potępiane, przez niektórych zaś traktowane jako niezbędny element procesu komunikowania. Starają się oni wykazać, iż skuteczność słowa mówionego zależy bardziej od tego jak ludzie mówią, niż jak słuchają, co pozostaje w sprzeczności z prezentowanym poglądem m.in. przez Ralpha G. Nicholsa oraz Leonard A. Stevensa, którzy zakładali całkowicie przeciwną tezę. Aczkolwiek argumentacja P. Łabuza i M. Urbańskiego jest równie przekonująca.
Recenzowana publikacja przygotowana została na merytorycznie dobrym poziomie. Może ona stanowić bogaty zasób informacji na temat perswazji i możliwości wykorzystania umiejętności perswazyjnych w biznesie i życiu osobistym nie tylko dla laików. Autorzy publikacji wskazują możliwości jakie tkwią w każdym człowieku, a następnie pokazują jak pozyskana wiedza i umiejętności, mogą stanowić o sukcesie osobistym i szybkim rozwoju kariery zawodowej. Wskazują również, że to co może wydawać się dla wielu osób niemożliwe, tak jak sukces zawodowy, wcale nie musi pozostawać tylko w sferze marzeń.
W książce ukazano wybrane techniki komunikacji werbalnej, dzięki którym możliwe jest forsowanie swojego stanowiska, zdania oraz przekonywanie. Z uwagi na szerokie omówienie problemu perswazji dzięki publikacji możliwe jest inne spojrzenie na ukryte możliwości jakimi dysponuje każdy człowiek.
Druga część książki poświęcona jest skutecznej perswazji realizowanej z wykorzystaniem tekstu. Jest to istotne ponieważ nie tylko sposób komunikacji ma wpływ na odbiorcę (czyli komunikaty niewerbalne) ale również słowo mówione czy pisane. Ta część wyróżnia publikację od innych podobnych opracowań dostępnych na rynku. Pokazuje jak mówić, aby przekaz wysyłany z określoną intencją dokładnie tak był odebrany przez tego, do którego jest on kierowany.
Książka zapisana jest w sposób bardzo przystępny dla każdego czytelnika, nawet dla tych osób, które po raz pierwszy spotykają się z analizowaną tematyką. Ukazuje metody dzięki którym czytelnik będzie mógł wyłapywać próby manipulacji i bezwładnego wpływu na jego decyzje i działania. Znane jest powiedzenie, że warto poznać jeżyk wroga, aby z nim walczyć lub odpowiednio przygotować. Dlatego uważam, że książka stanowi nie tylko lekturę o charakterze edukacyjnym (przy czym bezwzględnie należy na nabyte umiejętności patrzeć przez pryzmat etyki), ale również jest poradnikiem samoobrony przed atakiem i działaniami, których celem miałaby być manipulacja. Autorzy nawiązują do procesu komunikacji interpersonalnej, i w tym kontekście omawiają techniki NLP jako zespół umiejętności wspomagających zmianę swojego sposobu myślenia oraz pojmowania świata, opierających się na posiadanych przez każdego człowieka zasobach.
Reasumując, oceniana książka zasługuje na jej opublikowanie. Będzie z pewnością kolejną interesującą pozycją z zakresu NLP, aczkolwiek zastosowanie zawartych w praktyce należy rozważać z uwzględnieniem zasad etyki i szacunku do odbiorców procesu komunikacji.
Marketing internetowy w wyszukiwarkach
Tłumaczę sobie, że jeśli już ktoś zdołał taką książkę popełnić i nie umrzeć przy tym z nudów, to zapewne przyświecał mu jakiś zbożny cel, może na przykład pragnienie zdobycia literek hab. przed tytułem doktorskim i tym sposobem wdrapanie się na półkę, na której mówić mu będą "panie profesorze". Kontakty z takimi książkami załatwiam szybko w księgarni, szybciej odkładając je na półkę, niż trwa przeczytanie tytułu.
Książka "Marketing internetowy w wyszukiwarkach" autorstwa Tomasza Frontczaka - poznańskiego uczonego, nie budzi takich odruchów. Co więcej, jest rzetelnie skonstruowanym podręcznikiem dla ludzi, którzy używają Internetu do życia codziennego w marketingu i wiedzą, że już pora położyć nacisk na obecność produktu w Internecie, jednak nie są specjalistami od marketingu internetowego. Prowadzenie działań marketingowych w sieci jest dzisiaj taką samą oczywistością jak niegdyś drukowanie ulotek. Nagromadzenie możliwości działań reklamowych w Internecie jest dziś równie duże, jak w świecie offline. Dlatego jest to cenny przewodnik po jednej z najbardziej efektywnych metod istnienia online, jaką bez wątpienia jest SEM - Search Engine Marketing.
Czytelnik jest spokojnie prowadzony od skrótów przez definicje, mity i instrukcje "jak to się robi", tłumaczenie dlaczego, którędy i za ile. Autor wyjaśnia, jak działają wyszukiwarki, jaka jest najbardziej efektywna metoda likowania, aby zaprowadzić naszą stronę do wyszukiwarek, uczy, czym jest kod źródłowy stron www i jak go modyfikować, aby mechanizm indeksujący ich nie przeoczył. Co więcej, rozwiązuje dylematy ostatnich lat, typu "pisać czy nie pisać strony we flashu?". Dowiedzieć się można, co to są słowa kluczowe i co robią dla naszej strony, skąd wiadomo, które słowa są dobre, a które nie. Zawiera nawet rozdział, o co pytać w zapytaniu ofertowym firmy zajmujące się pozycjonowaniem stron w wyszukiwarkach i jak z nimi rozmawiać. Słowem: oszczędza mnóstwo czasu, który w przeciwnym razie zostałby przeznaczony na dyskusje ze wszystkimi, którym się wydaje, że wiedzą lepiej, lub chcą, żebyśmy tak myśleli.
Książka budzi moje uznanie i zajmuje poczesne miejsce na stercie głównej mojego biurka, co oznacza, że zaglądam do niej częściej niż do innych, leżących bliżej podłogi, bo w pracy szefa marketingu daje mi inspiracje, pomysły i władzę nad medium, które urosło ponad wszelkie oczekiwania, a w czasach mojej podstawowej edukacji marketingowej po prostu nie istniało. Pozwala mi też dyskutować z ludźmi zawodowo zajmującymi się komputerami i siecią, bronić poglądów i artykułować moje oczekiwania wobec prowadzonych w Internecie działań. Nie robię tego sama, ale potrafię ocenić pomysły przynoszone na moje biurko. A jak czegoś nie rozumiem, choć nie jestem blondynką, nie muszę pytać, mam przecież książkę.
"Marketing internetowy w wyszukiwarkach" jest napisany dobrze, systematycznie i rzetelnie, a przy tym nie obraża tych, którzy nie wiedzą. Aż chciałoby się zapytać, czy autor jest równie skuteczny w robieniu tego, o czym pisze z takim znawstwem i przekonaniem. Sądząc po sposobie, w jaki promuje własną książkę, jest dobrym fachowcem od reklamy, a to w przypadku książki o marketingu już samo w sobie jest dobrą rekomendacją.
Złote zasady negocjacji
Przedstawione zagadnienia negocjacji w większości są ilustrowane przykładami. To bardzo dobrze! Taka budowa książki znacznie usprawnia proces uczenia się jak i wskazuje możliwości zastosowania wiedzy teoretycznej w praktyce. Autorzy przez całą pozycje podkreślają znaczenie mowy ciała na różnych etapach negocjacji. Omawiają wiele praktycznych zagadnień. Szczególnej uwadze polecam: "small talk", rozpoznawanie typu negocjatora, "druga para uszu".
Atutem pozycji jest zbiór licznych przykładów, które opisują realia prowadzenia negocjacji w jednym z ościennych Państw. Pozwala to na znacznie łatwiejsze zaadaptowanie przykładów do praktyki biznesowej niż z wydawnictw dotyczących rynku amerykańskiego. Książka przydatna głównie dla praktyków.
Pierwsze 90 dni. Strategie zapewniające sukces każdemu liderowi
Idea książki zawarta jest w słowach wprowadzenia: [...]"prezydent stanów zjednoczonych ma 100 dni, aby się wykazać; ty masz 90". Być lepszym od Prezydenta to nowa wersja "amerykańskiego snu" i wizji, że "wszystko od nas zależy i wszystko jest możliwe". Watkins zna "Prawo Parkinsona": [...]"najbardziej zajęty człowiek to ten, który ma mnóstwo czasu." I dlatego informuje czytelnika, że tego czasu nie ma. (...)
Najlepszym recenzentem tej publikacji jest sam autor, który napisał wprost: [...]"wiedza na temat tego co należy zrobić, nie jest tym samym, co robienie tego." Cztając "Pierwsze 90 dni..." zbliżamy się do WIEDZY autora - reszta zależy od nas i wypracowanej dotychczas umiejętności realizacji - tej w książce "nie podaje się na tacy". Otrzymujemy "opis wędki" i opowiadanie o "zasadach łowienia" w "wolnorynkowym oceanie". Nie zawsze nam to pomoże, ale skakanie do "pustego basenu" (bez wiedzy) też nie jest dobrym pomysłem.
Sztuka zarządzania projektami
- Nie wiem, skąd wzięło się przekonanie, że nie ma złych pomysłów; sam jestem przekonany, iż jest ono z gruntu fałszywe.
- Ogromny wysiłek może być czymś pozytywnym i z pewnością zasługuje na uznanie, ale zawsze powinieneś starać się pracować... mądrze.
- Nawet jeśli nigdy nie sięgasz po niektóre pomysły to sama świadomość ich istnienia pozwoli ci lepiej zrozumieć to, co się wokół ciebie dzieje.
Aprobata dla piszącego bardzo pomaga mi w przyswajaniu przedkładanych treści. Czytelnikom polecam tę pszychologiczno-metodologiczną sztuczkę do samodzielnego zastosowania. Książka Berkuna jest, obok "cegły - biblii" "Advanced Projekt Management. Edycja polska." Harolda Kercnera, obecnie moją ulubioną publikacją z tej problematyki. Trochę mi przykro, że praca Nancy Mingus "Zarządzanie projektami" przesunęła się na półce do drugiego rzędu, ale książki rzetelne "idą w odstawkę" kiedy ukazują się ciekawsze, lepsze i młodsze! (...)
Książka bliska jest koncepcji "czytania z każdego miejsca"! Niezależnie od tego gdzie się ją otwiera znajdujemy tekst, który przyciąga uwagę, zachęca do doskonalenia posiadanych umiejętności lub skraca drogę do zdobycia nowych doświadczeń. Ukryta między wierszami propaganda - w drogę, w drogę... do doskonałości i sukcesu - nie jest tak natrętna jak w wielu innych biznesowych publikacjach.