Recenzje:
est to jedna z tych pozycji, która jest bardziej praktyczna niż teoretyczna. Mimo, że skierowana jest do początkujących sprzedawców to niektóre, techniki będą cenne dla weteranów sprzedaży. Samą książkę czyta się bardzo przyjemnie i na uparciucha tak jak to było w moim przypadku książkę można przeczytać w jeden wieczór mimo, że pozycja liczy 400 s. Sama książka jest niezwykle praktyczna, każdy rudział jest wypisany strategiami oraz inspiracjami, które możemy za implikować w naszym biznesie. W związku z czym , książkę należy przeczytać kilkukrotnie, by wiedza została dobrze rozpakowana w naszym mózgu. Mnie najbardziej zaciekawiła technika w której jako handlowcy powinniśmy nosić segregator a w nim dobre opinie i referencje naszych klientów. Jest to taki dowód społeczny znany psychologa społecznym. Bardzo mocny wniosek nasuwa się z myśli autora, nigdy nie daj się klientowi przyłapać na tym, że chcesz mu coś sprzedać. Jeśli masz większe doświadczenie w sprzedaży wiesz, że techniki sprzedaży to ściema w erze morderczej konkurencji liczą się techniki budowania relacji z klientem. Jeśli liczysz na to, ze klienci będą wracać.

Z KSIĄŻKI DOWIESZ SIĘ

Dlaczego handlowca nie zawsze udaje się sprzedać? Jak klient chce być traktowany? Jak znaleźć czuły punkt klienta? Gdzie i kiedy rodzi się zaufanie klienta do sprzedającego? Jak wykonać prezentacje w XXI Wieku? Jakie zadawać pytania zamykające sprzedaż ?

OPINIA

Jeśli zaczynasz swoją przygodę w sprzedaży ta książka pomoże Ci się stać lepszym sprzedawcą, jest bardzo praktyczna i napisana prostym językiem. Jeśli jesteś zaawansowanym sprzedawcą raczej poleciłbym Ci Handlowanie to gra, Alchemię manipulacji. Obydwie pozycje ukazały się nakładem wydawnictwa one press. A Biblia handlowców bardziej trafi do początkujących handlowców. Jest bardzo praktyczna, czytając ją warto mieć ze sobą coś do pisania. Bo książka obfituje w bardzo praktyczne strategie. W skali od 1 do 90 daje 78.

Wojownik Pokoju Łukasz Chrzanowski


„Biblia Handlowca” jest w pierwszej kolejności podręcznikiem dla sprzedawcy chcącego wciąż się rozwijać. Szukającego nowych rozwiązań i sposobów dotarcia do klienta. Uczącego się na błędach. Osoby, która w przypadku rezygnacji kupującego nie mówi: „co za debil”, „wszyscy przeciw mnie” czy „to przez niskie ciśnienie”, tylko zadaje sobie pytanie: „co mogłem zrobić lepiej”, „czego nauczyła mnie ta sytuacja”. Gitomer prowadzi czytelnika przez królestwo sprzedaży. Daje rady, jak rozmawiać przez telefon, prowadzić spotkania czy prezentować towary. Ma do tego podstawy – przez wiele lat przeszedł wszystkie szczeble kariery handlowca. Książka napisana jest żywym, zabawnym językiem. Gitomer udziela krótkich, konkretnych rad. W kilku punktach opisuje poszczególne etapy sprzedaży. Robi to w sposób przejrzysty i wciągający.

Z życia książek Przemek Opłocki, 2011-08-23


Biblia Handlowca; gdy usłyszałem pierwszy raz tą nazwę od razu skojarzyło mi się z chrześcijańską biblią. Co prawda książka jest gruba bo ma prawie 400 stron, ale przepełniona (…) samą praktyczna wiedzą. Po przeczytaniu powiedziałem do siebie: Właśnie tego mi trzeba było, książki z praktycznymi pomysłami i rozwiązaniami trudnych sytuacji. Znalazłem tam praktyczną wiedze, zaczynając od umówienia spotkania aż do zakończenia, poprzez rozmowy telefoniczne i różnorodne pomysły na szukanie kontaktów. Autor dzieli się wiedzą zza kulis sprzedaży. Poznajemy sekrety handlowców i przekonania które pomogą osiągnąć sukces. Co jakiś czas wrzucone są gotowe cytaty do wykorzystania, niekiedy z żartem tak rozbrajającym klienta, że nie sposób samemu się nie zaśmiać. Pan Gitomer wyznaje przekonanie, że najlepszy handlowiec zna tyle sekretów handlu ile się tylko da. Nie wiem czy wypisał wszystkie, które zna w tej książce, ale wiedzy tutaj jest co nie miara. Bez zastanowienia mogę powiedzieć, że jeśli Biblia jest dla chrześcijan podstawową pozycja, to Biblia Handlowca jest podstawową pozycja każdego handlowca, który chce się rozwijać i zarabiać jeszcze więcej pieniędzy niż do tej pory!

Podróże Martin Migacz


Poradnik dla sprzedawców za 59 zł Zwariowali - pomyślałam, otwierając przesyłkę od Wydawnictwa OnePress z Biblią handlowca. A jednak książka Jeffreya Gitomera jest warta swojej ceny. Od tygodnia trzymam ją i na biurku i codziennie czytam losowo wybrany fragment. "Cześć, nazywam się Jeffrey Gitomer i jestem przedstawicielem handlowym. Nie skończyłem studiów, rzuciłem szkołę. Nie jestem dziwolągiem, który żyje na innej planecie, mieszkam w Charlotte w Północnej Karolinie. Sprzedawać nauczyłem się w New Jersey i w Nowym Jorku, gdzie się wychowałem. Zajmowałem się marketingiem wielopoziomowym w systemie finansowym, nazywanym piramidą. Odwiedziłem wtedy prawie każdą firmę w centrum Charlotte, spotykałem się z największymi rekinami lokalnej finansjery i dobijałem z nimi targu. Bywało różnie, zdarzało mi się robić transakcję na 1 dol., zdarzało się na 1 000 000 dol. - jak to mówią: raz na wozie, raz pod wozem. Ale kocham to, co robię, i to na pewno nigdy się nie zmieni". Cała Biblia handlowca ma bardzo osobisty charakter, zgodnie z zasadą, że najpierw kupujemy człowieka, a dopiero potem produkt (czyli w tym przypadku książkę i techniki sprzedaży). Jakie jest credo życiowe Jeffreya Gitomera Przytoczę je w całości, bo to dobra lektura przed pisaniem noworocznych postanowień. W ogóle cała ta książka jest bardzo przydatna przed pisaniem noworocznych postanowień! Jeśli nie kupiłeś sobie jeszcze prezentu pod choinkę, Biblia handlowca będzie dobrym pomysłem.

Gazeta Ubezpieczeniowa Aleksandra Wysocka-Zańko, 2010-12-14