ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recepta na prokrastynację. 21 sprawdzonych taktyk budowania dobrych nawyków

Damon Zahariades „Recepta na prokrastynację. 21 sprawdzonych taktyk budowania dobrych nawyków” Czy odkładanie rzeczy na później można nazwać lenistwem? To zależy. Niektórzy, jak Damon Zahariades opowiadają, w jaki sposób przemóc się i przekuć odwlekanie w efektywne zarządzanie swoim czasem. Publikacja pt. „Recepta na prokrastynację. 21 sprawdzonych taktyk budowania dobrych nawyków” pomoże prawdopodobnie niejednemu uporać się z takim nastawieniem. Dlaczego odkładamy coś na później? Zanim znajdzie się sposób na to problem z prokrastynacją, warto uświadomić sobie, skąd się ona bierze. Powodów może być co najmniej kilka, a są pewnie i tacy, którzy dorzuciliby jeszcze parę takich aspektów. Najczęściej pewne czynności odkłada się na późniejszy termin, bo w jakiś sposób kojarzą się negatywnie. Są albo nudne, albo trudne, albo zbyt pracochłonne, albo zajmują zbyt wiele czasu, albo ktoś w ogóle nie ma pojęcia, jak się za nie zabrać. Tak bywa na ogół, ale, jak przekonuje Damon Zahariades, nawet w takich przypadkach można wypracować swoją indywidualną ścieżkę, dzięki której uda się przezwyciężyć takie zniechęcenie. Niekiedy przekłada się terminy, dlatego, że pojawia się problem z efektywnym organizowaniem swoich zajęć. Przykładowo po każdym wykonanym zadaniu robi się zbyt długie przerwy i nie starcza już czasu na wykonanie pozostałych czynności przewidzianych na dany dzień. Grafik nie jest z gumy, a czas nie stoi w miejscu, a jeszcze gdy dochodzi stres, jako dodatkowy „ciężar na barkach”, wtedy wykonanie niektórych zadań może być ponad czyjeś możliwości. Inną przyczyną prokrastynacji jest obawa przed odniesieniem sukcesu lub porażki - tak mają zwykle perfekcjoniści. Osoby te wolą na ogół misternie realizować jedno zadanie niż wykonać je dość dobrze i przejść do następnego. Niekiedy wręcz w ogóle nie podejmują żadnych działań, gdyż wydaje się, że ktoś swoją miarę nie widzi, by jego starania dały dostatecznie dobry efekt. Czy prokrastynacja jest zmorą tylko ludzi leniwych? Czytając powyższy fragment, można odpowiedzieć sobie na pytanie, że tak nie jest. Oczywiście osoby leniwe mogą się w pierwszej kolejności kojarzyć z ideałem prokrastynatora. W rzeczywistości jednak są to zupełnie dwa różne pojęcia - leniwy człowiek po prostu nie chce czegoś zrobić, a prokrastynator chce, tylko nie w tej chwili lub w terminie, jaki sobie wyznaczył. Zdarza się, że za prokrastynacją kryją się problemy natury psychologicznej, neurologicznej, które wpisują się w choroby cywilizacyjne XXI wieku. Mowa tutaj na przykład o problemie z koncentracją, o częstych bólach głowy, czy też o ciągłym „buszowaniu” po stronach internetowych, które nie mają nic wspólnego z projektem, nad którym ktoś pracuje w danej chwili. Co powoduje brak koncentracji? Problemy z koncentracją mogą wynikać z różnych przyczyn - jedną z nich jest nierzadko ogólne zmęczenie. Gdy ktoś pracuje non stop, czyli przez pięć, sześć dni w tygodniu po więcej niż osiem godzin dziennie, a później wraca do domu i wykonuje prace typowo domowe, w końcu może czuć się naprawdę zmęczony. Takie odczucie pojawia się nieraz już „na dzień dobry” po przyjściu do pracy. Nieraz powodem tego, że ktoś musi się oderwać „na chwilę” od rzeczywistości, by zajrzeć na social media, nie musi być problem z brakiem koncentracji. Jeśli ktoś ma za sobą, powiedzmy nie najlepszy poranek, bo wynikła awantura z przełożonym lub kolegą z pracy, być może potrzebuje się jakoś uspokoić. Zwykle trzeba się odpowiednio „nastroić” do pracy, żeby móc oddać się obowiązkom, jakie trzeba wykonać danego dnia. Negatywne emocje bywają nieraz olbrzymią przeszkodą i ogromnym sprzymierzeńcem prokrastynacji, dlatego warto dbać o dobrą aurę w miejscu, gdzie trzeba wykonać dany projekt. Jak sobie radzić z prokrastynacją? Na prokrastynację nie ma złotego środka, że weźmie się tabletkę i zadziała po pięciu minutach. Warto jednak praktykować pewne dobre nawyki, a z czasem naturalnie będzie można radzić sobie z każdą chwilą, w jakiej pojawia się zniechęcenie lub myśl, żeby coś przełożyć na później. Damon Zahariades w swojej publikacji opowiada o tym, żeby połknąć „żabę”, czyli zająć się najpierw najtrudniejszym zadaniem, jakie czeka nas danego dnia. Pod względem psychologicznym to całkiem niezły pomysł, ponieważ nie odnosi się wrażenia, że przez cały dzień „ciąży” nad głową ten nieszczęsny projekt. Mając tę wizję ciągle gdzieś z tyłu głowy do momentu, aż nie trzeba będzie się zabrać za to zadanie, można podświadomie znacznie obniżyć swoją efektywność. Negatywne myśli „trzymają się” wówczas jak rzep psiego ogona i „nie chcą odpuścić”. Innym sposobem na to, by prokrastynacja nie zwyciężyła, jest rozpoczęcie dnia od najłatwiejszych zadań. Autor publikacji pt. „Recepta na prokrastynację. 21 sprawdzonych taktyk budowania dobrych nawyków” przekonuje, że warto z niej korzystać, gdy w danym dniu ma się wiele rzeczy do zrobienia. Zaczynając od trudniejszego zadania, poświęca się zwykle wiele cennych chwil na to, by do niego się po prostu zabrać. Takich problemów nie ma natomiast, gdy w pierwszej kolejności poświęci się uwagę najprostszym czynnościom. W ten sposób udaje się odhaczyć w grafiku wiele wykonanych zadań, nastroić się dzięki temu pozytywnie i z większą energią wziąć się za kolejne. Z kolei, gdy ktoś mierzy się z nie tyle trudnym zadaniem, co czasochłonnym i wymagającym dużego zaangażowania, najlepiej rozbić je sobie na mniejsze fragmenty. Im są one mniejsze, tym lepiej, ponieważ szybciej udaje się je wykonać. W takim przypadku włącza się nawet swego rodzaju „rozgrywka” typu ja kontra czas - im szybciej uda się pokonać pewien dystans na drodze do zrealizowania większego etapu w dużym projekcie, tym większą ma się satysfakcję ze swojego dokonania. Warto też pamiętać o tym, by co jakiś czas nagradzać się za wykonanie konkretnego zadania, czy też większej jego części. Nagrodą może być cokolwiek, co sprawi przyjemność, chociażby posłuchanie utworu, który na przykład „chodzi komuś po głowie”. Nagrodą, która zapewnia zarazem chwilę relaksu, jest filiżanka kawy, odsłuchanie ciekawego podcastu, czy przeczytanie wciągającego artykułu. Czy prokrastynacja jest zawsze zła? Jeśli ktoś notorycznie odkłada coś na później, nie można powiedzieć wtedy, żeby prokrastynacja była dobra. Z drugiej strony istnieje też coś takiego jak aktywna prokrastynacja, czyli świadome odkładanie pewnych zadań na później. Jeżeli coś zajmuje dużo czasu albo nie ma się w tej chwili ochoty poświęcać temu uwagi, wykonuje się najpierw inne rzeczy, które także muszą być zrobione w określonym przedziale czasu. Aktywna prokrastynacja polega na tym, że nawet jeśli ktoś odłoży wybraną czynność na później i tak ją wykona, zanim minie ostateczny termin. Czy typowy prokrastynator może przejść na aktywną prokrastynację, żeby lepiej zarządzać swoim czasem? „Zwykły” prokrastynator nie jest zwykle w stanie „aktywnie” odkładać coś na później. Można go porównać do studenta pierwszego roku, który chciałby napisać pracę magisterską - jest to fizycznie niemożliwe, ponieważ nie ma odpowiedniej wiedzy ani nie wie jeszcze, jak wygląda praca magisterska. Typowy prokrastynator ma bowiem tendencję do tego, by wszystkie zadania na swojej liście odkładać na później. Niezależnie od tego, czy są wśród nich zajęcia, które jest w stanie wykonać bez negatywnego nastawienia, czy nie. Jak się uwolnić od prokrastynacji? Bywa tak, że prokrastynatorem jest się już do końca życia. Zdając sobie jednak sprawę z tego, że taką ma się cechę ujemną, można wypracować odpowiednie techniki radzenia sobie z przekładaniem terminów na później. Publikacja ta pomaga „trzymać ją w ryzach” i dzięki temu udaje się znacznie zmniejszyć częstotliwość odkładanych zadań na inny dzień. Jest tutaj wiele wskazówek, które mogą być pomocne, jeśli ktoś zupełnie nie wie, od czego powinien zacząć. E-booka napisano również przystępnym językiem. Dlatego niezależnie od zawodu, jaki się wykonuje, czy języka, którym ktoś posługuje się na co dzień, zrozumienie treści nie sprawi problemu. Entucentka
- Paryjczak Marta

Zrób to teraz! Przejmij kontrolę nad swoim czasem i życiem

"Pewnego dnia obudzisz sie i nie bedzie juz czasu aby zrobic to o czym zawsze marzylas". Pięknie wydana w twardej zlotej oprawie. ...jesli nauczyłam sie czegoś przez ostatni czas to tego ze samoedukacja jest ogromnie wazna w naszym rozwoju osobistym. Uwazam, ze zdobywanie wiedzy jest strasznie wazne przez cale nasze zycie. Kto sie nie rozwija ten sie cofa. Rozwoj i nauka nie powinny sie zakończyć w momencie ukonczenia szkoly. Ksiazka Brian Tracy to poradnik. Jest to doslownie i w przenośni zloty srodek czytajacego na poradzenie sobie z prokrastynacja. Uczy jak nie odkladac wiecznie wszystkiego na pozniej. Jest to także zlota recepta ( tak jak zlota okladka) na podkrecenie produktywnosci czlowieka przez wpadania w pulapki. Znajdziemy w niej również cene uwagi dotyczace pracy zawodowej. Produktywnosc rzadzi sie od lat twardymi zasadami, ale umiejętność oszczedzania czasu i samoorealizowania sie jest bardzo waznym aspektem w zyciu kazdego z nas. W tej ksiazce odnajdziecie : 🧠dlaczego skupianiesue na rzeczach ważnych ma znaczenie, 🧠wspolczesne obietnice i pulapki produktywnosci, 🧠wazne elementy psychologii produktywnosci, 🧠skuteczne techniki podkręcanie produktywnosci, 🧠jak pokonac prokrastynacje, 🧠co laczy produktywność i zwiazki. "Nie wazne kim sie urodziles, wazne kim chcesz zostac". Dazmy do postawionego sobie celu i nie dajmy podciac sobie nigdy skrzydel.
anita_lubi_czytac Marcinkiewicz Anita

Zrozumieć social media

Praktycznie każdy z nas ma większą lub mniejszą styczność z portalami społecznościowymi. Jeśli nie bezpośrednio, to z całą pewnością osoby z naszego otoczenia codziennie używają social media. Piszemy posty i komentarze na Facebooku, wrzucamy zdjęcia na Instagrama, tweetujemy, dzielimy się filmikami na TikToku czy You Tube. Nie da się ukryć, że media społecznościowe cały czas rosną w siłę, co może wzbudzać niepokój. Artur Roguski postanowił wyjaśnić czym są social media, na jakich zasadach działają i dlaczego jesteśmy ich użytkownikami. Żyjemy w czasach, w których social media są prawdziwą władzą. Standardowe media jak telewizja czy prasa powoli odchodzą do lamusa. Kolejne pokolenia urodzone w erze mediów społecznościowych żyją w tym wirtualnym świecie, spędzając godziny przed ekranem laptopów czy smartfonów. Od social media można bardzo łatwo się uzależnić. Są one także doskonałym źródłem najnowszych informacji, a także sprawiają, że w szybki sposób możemy skontaktować się z kimś na drugim końcu świata. „Zrozumieć social media” to bardzo ciekawa pozycja. Wydawała mi się, że o social mediach wiem wiele, ale okazało się, że za mało. Przyznam szczerze, że spodziewałam się czegoś innego, a mianowicie tego, w jaki sposób zyskać popularność i wykreować swoje miejsce w sieci. Co prawda pojawia się jeden rozdział na ten temat, ale autor skupia się zupełnie na czym innym. Artur Roguski rozkłada na czynniki pierwsze funkcjonowanie mediów społecznościowych, pokazuje plusy i minusy ich użytkowania, przestrzega przed niebezpieczeństwem oraz jak mądrze korzystać z ich mocy. Książka jest bardzo dobrze napisana, przystępnym językiem wyjaśnia wiele pojęć. Artur Roguski umieścił wiele wyników badań społecznych, ukazał nie tylko negatywne, ale również pozytywne strony social mediów. W „Zrozumieć social media” znajdziemy też wypowiedzi znanych osób na różne tematy w obrębie social media. Tak naprawdę to potężne narzędzia kreowania trendów, wywierania presji politycznej, społecznej i sprzedażowej, dobrze, by każdy z nas wiedział, jak działają i jak się pod ich wpływem zmieniamy.
Kobiecaintuicja.wordpress.com Klaudia Kwiatkowska

Sztuka mówienia "NIE". Broń swoich racji, odzyskaj kontrolę i czas, odmawiaj bez poczucia winy

Jak u was z asertywnością? Potraficie odmawiać innym, czy wszystko dla innych nawet kosztem własnego szczęścia? Ja się wam przyznam, że u mnie z tą asertywnością bywa różnie. Wciąż się uczę jak stawiać siebie i swój czas na pierwszym miejscu i jak odmówić bez sprawowania komuś przykrości. Jeśli tak jak ja macie problem z tym zagadnieniem to książka Damona Zahariadesa "Sztuka mowienia NIE" to doskonała propozycja na początek. Książka napisana jest w przystępny dla czytelnika sposób. Jest krótka ale bogata w treść. Autor pokazuję nam dlaczego tak trudno nam odmawiać innym, jak robić to tak aby nieurazić drugiej osoby. Dowiemy się jak radzić sobie w trudnych życiowych sytuacjach, które nieraz są dla nas stresujące. Asertywność to cecha, która ułatwia nam funkcjonowanie w społeczeństwie. Niestety bardzo często mylona jest egoizmem a nawet agresywnością. Wielu z nas boi się komuś odmówić, bo mamy w głowie, że nie tak nas wychowano, albo jak nie pomogę to przestaną mnie lubić. Widmo społecznego wykluczenia czasami pcha nas do pomocy innym własnym kosztem. Chęć postawienia swoich potrzeb na pierwszym miejscu, nie powinna wzbudzać w nas wyrzutów sumienia. Czasami mimo dobrych chęci nie jesteśmy w stanie pomóc drugiej osobie. Myślę, że warto jest się nauczyć odmawiać z klasą, dzięki temu znajomi i rodzina bardziej będą szanować nas i poświęcony im czas. Nabycie takiej cechy jaką jest asertywność doda nam również pewności siebie. "Sztuka mowienia NIE" to wartościowy poradnik, obok którego nie można przejść obojętnie. Autor najpierw przybliża nam przyczyny braku asertywność, a następnie daje nam wskazówki jak skutecznie i grzecznie odmawiać. Damian Zahariades w swojej książce odwołuje się do różnych sytuacji życiowych i pokazuje jak możemy z nich wybrnąć nikomu nie sprawiając przykrości. Inaczej odmówimy bliskiej osobie, a inaczej szefowi czy współpracownikowi. Myślę, że ta książka powinna się znaleźć u każdego z nas na półce.
olutkam Magiera Aleksandra

#AgileKtóryDziała. Pracuj zwinnie i skutecznie

Jeśli do tej pory nie miałeś styczności ze zwinnym wytwarzaniem oprogramowania lub Twoim zdaniem ten sposób się nie sprawdza, to koniecznie przeczytaj tę pozycję! W książce znajdziesz wprowadzenie do świata agile, scrum oraz kanban. Najważniejsze aspekty tych rozwiązań zaprezentowano naprawdę klarownie. Jeśli jednak szukasz gotowców do wykorzystania, możesz się rozczarować. Ten brak uważam jednak za zaletę książki. Widać, że autorzy mają spore doświadczenie we wdrażaniu zwinnych metodyk i wiedzą, że nie da się w całości skopiować tego, co działa w jednej firmie, do drugiej - to trzeba wypracować. W „#AgileKtóryDziała” znajdziesz wiele wskazówek oraz ostrzeżeń, które pozwolą Ci wystartować ze scrumem na dobrym poziomie. Książkę w szczególności rekomenduję osobom, które zamierzają szukać pracy w branży IT lub dopiero rozpoczęły przygodę na stanowisku junior developera.
devmentor.pl Bogolubow Mateusz