ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Miej wyje**ne, będzie Ci dane. O trudnej sztuce odpuszczania. Wydanie II

Czy potrafisz odpuścić? Czy odpuszczanie jest oznaką słabości? A może wręcz przeciwnie? Może odpuszczanie jest oznaką siły do porzucenia nierealnych marzeń i celów, które nas spalają? Co dr Katarzyna Czyż chce przekazać w książce "Miej wyjene, będzie Ci dane"? Po tej pozycji spodziewałam się typowo psychologicznego monologu, a jednak (na szczęście) książkę czyta się lekko i przyjemnie. Autorka opisuje historię kobiety, w okresie od dzieciństwa do dorosłości, podczas których bohaterka żyła "na pełnym gazie", spełniając oczekiwania innych, żyjąc według pewnych stereotypów. Życie "na pełnym gazie" nie uwzględniało przyjemności, prawa do porażek lub bogatego życia towarzyskiego. Czytając historię tej kobiety, można poczuć, jak bardzo zmęczona musiała być... i jak silna, dając radę funkcjonować w ten sposób przez lata. Od dziewczynki do żony... lata życia bez odpuszczania W miarę rozwoju wydarzeń okazuje się, że bohaterka jest... autorką książki "Miej wyjene, będzie Ci dane", choć czułam to od początku. Co pomogło jej podjąć pierwsze samodzielne decyzje? Jak trudne musiało być przeciwstawienie się ojcu (mimo osiągnięcia pełnoletności) i trwanie w nowo obranym kierunku zawodowym? Coaching był tym, co otworzyło autorkę i "pozwoliło jej" na poszukanie swojej własnej drogi do szczęścia. Za coaching uważa się "myślenie pytaniami", czyli odejście od gotowych rozwiązań na rzecz pobudzenia umysłu do odnalezienia swoich potrzeb. Wykorzystanie mózgu oraz praca z ciałem W dalszej części książki, w przystępny sposób, dr Katarzyna Czyż wyjaśnia funkcjonowanie mózgu, proces przechodzenia od myśli do stereotypu i archetypu. Nie sposób przekazać zawartości książki, ponieważ jest ona maksymalnie nasycona wiedzą i przemyśleniami autorki. To 7 kroków do odpuszczenia!
Kosmetycznie Dietetycznie Świątek-Serwach Emilia

Miej zawsze czas. Jak zrobić więcej, będąc mniej zajętym

Ciągły brak czasu, znacie takie zjawisko? Niestety wielu z nas mogłoby się podpisać pod tym stwierdzeniem. Wydaje się, że czas przecieka nam przez palce, że ciągle mamy go za mało. Chcielibyśmy więcej odpoczywać, robić więcej ciekawych rzeczy, ale wydaje nam się, że nie uda nam się tego wcisnąć do naszego codziennego harmonogramu. W dodatku jesteśmy w nieustannym biegu, ciągle się śpieszymy. A przecież patrząc rozsądnie doba ma 24 godziny. Odliczając sen i pracę zostaje naprawdę dużo czasu na inne zajęcia, więc pytanie- gdzie on znika? Gdzie go marnotrawimy? Zjawisku czasu postanowiła bliżej przyjrzeć się Laura Vanderkam, autorka poradnika "Miej zawsze czas. Jak zrobić więcej, będąc mniej zajętym". Analizuje ona zjawisko czasu i to jak go na co dzień wykorzystujemy. Wnioski, do których dochodzi są bardzo ciekawe i pomocne w tym, aby dokonać zmian w swoim codziennym życiu. Swój poradnik autorka podzieliła na kilka części, z czego każda z nich jest jednocześnie kolejnym etapem zmiany swoich nawyków i swojego postrzegania czasu. Dostajemy tutaj gotowe wskazówki jak zmienić nasze życie i poprawić jego komfort, jak znaleźć czas na przyjemności, jak mieć więcej czasu, a jednocześnie wyzbyć się ciągłego pośpiechu i zdenerwowania. Jak się okazuje wszystko tkwi w nas samych i w naszym podejściu. Najważniejszą rzeczą, którą proponuje czytelnikowi autorka przewodnika jest uważność. Jest to szeroko rozumiane analizowanie swojego czasu. Pani Laura proponuje nam tutaj rozłożenie każdego dnia na czynniki pierwsze, podzielenie go na półgodzinne odcinki i dokładne przyjrzenie się temu, co robimy i co pochłania nam tak dużo czasu (w tym celu na końcu książki zamieszczone są gotowe tabelki do uzupełnienia). Dlaczego wydaje nam się, że jesteśmy ciągle zajęci, choć wcale w ogólnym rozrachunku nie wykonujemy tak wielu ważnych rzeczy. Nie bez znaczenia są tutaj wszelkie pochłaniacze czasu- seriale oraz telefony, w tym media społecznościowe, które przeglądamy już niemal nawykowo. Gdyby tak dokładnie przeanalizować ile czasu poświęcamy na scrollowanie Facebooka można naprawdę mocno się zdziwić. Swoje spostrzeżenia autorka przedstawia nam w odniesieniu do konkretnych sytuacji, zarówno ze swojego życia, jak i innych osób. Pokazuje nam konkretne codzienne zajęcia i scenki, na podstawie których pokazuje jak wykorzystać czas inaczej, pełniej i rozsądniej. Opisane w książce reguły postępowania mogą znacząco przyczynić się do poprawy jakości życia. Dzięki nim możemy odzyskać spokój i uświadomić sobie, że tak naprawdę mamy dużo więcej czasu, niż nam się wydawało. Co najważniejsze- w tym czasie jest również czas na odpoczynek, czy porozmawianie z samym sobą. W rezultacie podjęcie opisanego tutaj wyzwania może poprawić nasze relacje z bliskimi, wzmocnić nasz komfort życia i poczucie szczęścia. A co najważniejsze możemy uświadomić sobie, że każda chwila w życiu jest cenna i z każdej powinniśmy się cieszyć. Książka napisana jest w sposób bardzo zrozumiały i ciekawy. Jej treść zachęca do tego, aby dokonać zmian w swoim życiu i podjąć wyzwanie związane z odzyskaniem wielu cennych chwil, które zwykle gubimy w natłoku dnia. Zdecydowanie jest to lektura rozwijająca i zachęcająca do zmiany swoich nawyków. Choć nie próbowałam jeszcze stosować tych rad w praktyce, w niedalekiej przyszłości planuję to zrobić. Przede wszystkim zacznę od ograniczenia zerkania w telefon, które pochłania mi dużo czasu każdego dnia. Mam nadzieję, że stosując rady z poradnika osiągnę naprawdę dobre, widoczne efekty.
Sztukater.pl ANETA SAWICKA

Zmień swoje nawyki w 30 dni. Jak w prosty sposób przejąć kontrolę nad własnym życiem

Powyższa książka jest kolejną od Wydawnictwa Sensus, które wydaje książki typowo psychologiczne. Książka jak mówi tytuł, jest dla osób, które chcą zmienić swoje nawyki w 30 dni (czyli np. zacząć codziennie rano ćwiczyć). Książka jest średniej wielkości, a dzięki niej zyskasz pewność siebie, poprawisz relacje z innymi ludźmi i zaczniesz aktywnie kreować swoje otoczenie. Autorem książki jest Marc Reklau, który jest coachem i autorem dziewięciu książek, które napisał na bazie osiągnięć nauki i własnych doświadczeń. Jego misją jest udzielanie ludziom wsparcia w dążeniu do wymarzonego życia oraz zapewnienie zasobów i narzędzi, aby mogli zrealizować swoje cele. Okładka książki wygląda normalnie, lecz środek jest naprawdę wartościowy, ciekawym zabiegiem są cytaty, które rozpoczynają się na początku każdego rozdziału. Rozdziały są całkiem ciekawe i naprawdę wiele można się z nich dowiedzieć, jest to książka napisana łatwym i prostym językiem, więc dosłownie każdy może ją przeczytać, nie martwiąc się o trudne wyrazy. Książkę czyta się naprawdę szybko, co pozwala na szybkie osiągniecie celu. Ja preferowałem czytanie 3/4 rozdziałów dziennie, czasami gdy się wciągnąłem to czytałem więcej a czasami mniej. W książce jest 94 rozdziałów, więc czytanie po 3/4 krótkie rozdziały dziennie w zupełności wystarczy, aby osiągnąć cel w 30 dni. Książka ma bardzo dużo zalet takich jak: pięknie oznaczone rozdziały, cytaty i duża, ładna czcionka, która dodaje tej książce klimatu. Bardzo podobała mi się przygoda związana z tą książką i z chęcią będę śledził kolejne książki autora, ponieważ mnie urzekły. Bardzo dziękuje Wydawnictwu za podesłany egzemplarz. Ocena: 9/10
RevTeam Czerwony Dawid

Ty też to masz! Odkryj swoje talenty i zacznij robić w życiu to, co lubisz i potrafisz najlepiej

Zazwyczaj kiedy myślimy o talencie przychodzą nam do głowy szczególnie zdolności artystyczne taki jak talent malarski czy wokalny. Autorka jednak pokazuje w książce, że talentem mogą być również cechy które wydają nam się całkowicie zwyczajne i normalne jak chociażby łatwość nawiązywania kontaktów, dobra organizacja czy sumienność. Dlatego też w każdym rozdziale znajdziemy zarówno część teoretyczną jak również ćwiczenia do wykonania, które mają nam pokazać nasze mocne strony oraz to jak możemy je wykorzystać i wykorzystać jako nasz talent. W każdym z rozdziałów znajdziemy praktyczne wskazówki jak poprawnie wykonać zadania oraz przykłady jak poradziło sobie z nimi inne osoby i jakie wyciągnęły wnioski na tej podstawie. Przyznam szczerze, że jest to bardzo ciekawe rozwiązanie ponieważ każde kolejne ćwiczenie jest bardziej wymagające i musimy podczas ich wykonywania bardziej „zagłębić się w sobie” i dostrzec rzeczy na które często nie zwracamy uwagi. Książka jest bardzo dobrze i lekko napisana przez co czyta się ją bardzo szybko, zadania jakie mamy do wykonania podczas czytania na pewno mogą nam pomóc znaleźć swoje mocne strony i zastanowić się jak możemy je wykorzystać w pracy oraz uświadomić sobie co by nam sprawiało przyjemność i jaka praca dawałaby nam satysfakcję. Autorka daje nam wiele cennych wskazówek jak możemy wykorzystać nasze talenty oraz dzieli się wiedzą na co często zwraca uwagę pracodawca co również może być cenną wiedzą do naszego rozwoju zawodowego. Jednak to już od nas samych zależy co z tego wyciągniemy oraz jak zastosujemy zdobytą wiedzę w swoim życiu. Jeśli ktoś lubi książki rozwojowe to polecam.
zaczytana_dziewczynaa Krzywaniak Ewelina

Recepta na prokrastynację. 21 sprawdzonych taktyk budowania dobrych nawyków

Damon Zahariades „Recepta na prokrastynację. 21 sprawdzonych taktyk budowania dobrych nawyków” Czy odkładanie rzeczy na później można nazwać lenistwem? To zależy. Niektórzy, jak Damon Zahariades opowiadają, w jaki sposób przemóc się i przekuć odwlekanie w efektywne zarządzanie swoim czasem. Publikacja pt. „Recepta na prokrastynację. 21 sprawdzonych taktyk budowania dobrych nawyków” pomoże prawdopodobnie niejednemu uporać się z takim nastawieniem. Dlaczego odkładamy coś na później? Zanim znajdzie się sposób na to problem z prokrastynacją, warto uświadomić sobie, skąd się ona bierze. Powodów może być co najmniej kilka, a są pewnie i tacy, którzy dorzuciliby jeszcze parę takich aspektów. Najczęściej pewne czynności odkłada się na późniejszy termin, bo w jakiś sposób kojarzą się negatywnie. Są albo nudne, albo trudne, albo zbyt pracochłonne, albo zajmują zbyt wiele czasu, albo ktoś w ogóle nie ma pojęcia, jak się za nie zabrać. Tak bywa na ogół, ale, jak przekonuje Damon Zahariades, nawet w takich przypadkach można wypracować swoją indywidualną ścieżkę, dzięki której uda się przezwyciężyć takie zniechęcenie. Niekiedy przekłada się terminy, dlatego, że pojawia się problem z efektywnym organizowaniem swoich zajęć. Przykładowo po każdym wykonanym zadaniu robi się zbyt długie przerwy i nie starcza już czasu na wykonanie pozostałych czynności przewidzianych na dany dzień. Grafik nie jest z gumy, a czas nie stoi w miejscu, a jeszcze gdy dochodzi stres, jako dodatkowy „ciężar na barkach”, wtedy wykonanie niektórych zadań może być ponad czyjeś możliwości. Inną przyczyną prokrastynacji jest obawa przed odniesieniem sukcesu lub porażki - tak mają zwykle perfekcjoniści. Osoby te wolą na ogół misternie realizować jedno zadanie niż wykonać je dość dobrze i przejść do następnego. Niekiedy wręcz w ogóle nie podejmują żadnych działań, gdyż wydaje się, że ktoś swoją miarę nie widzi, by jego starania dały dostatecznie dobry efekt. Czy prokrastynacja jest zmorą tylko ludzi leniwych? Czytając powyższy fragment, można odpowiedzieć sobie na pytanie, że tak nie jest. Oczywiście osoby leniwe mogą się w pierwszej kolejności kojarzyć z ideałem prokrastynatora. W rzeczywistości jednak są to zupełnie dwa różne pojęcia - leniwy człowiek po prostu nie chce czegoś zrobić, a prokrastynator chce, tylko nie w tej chwili lub w terminie, jaki sobie wyznaczył. Zdarza się, że za prokrastynacją kryją się problemy natury psychologicznej, neurologicznej, które wpisują się w choroby cywilizacyjne XXI wieku. Mowa tutaj na przykład o problemie z koncentracją, o częstych bólach głowy, czy też o ciągłym „buszowaniu” po stronach internetowych, które nie mają nic wspólnego z projektem, nad którym ktoś pracuje w danej chwili. Co powoduje brak koncentracji? Problemy z koncentracją mogą wynikać z różnych przyczyn - jedną z nich jest nierzadko ogólne zmęczenie. Gdy ktoś pracuje non stop, czyli przez pięć, sześć dni w tygodniu po więcej niż osiem godzin dziennie, a później wraca do domu i wykonuje prace typowo domowe, w końcu może czuć się naprawdę zmęczony. Takie odczucie pojawia się nieraz już „na dzień dobry” po przyjściu do pracy. Nieraz powodem tego, że ktoś musi się oderwać „na chwilę” od rzeczywistości, by zajrzeć na social media, nie musi być problem z brakiem koncentracji. Jeśli ktoś ma za sobą, powiedzmy nie najlepszy poranek, bo wynikła awantura z przełożonym lub kolegą z pracy, być może potrzebuje się jakoś uspokoić. Zwykle trzeba się odpowiednio „nastroić” do pracy, żeby móc oddać się obowiązkom, jakie trzeba wykonać danego dnia. Negatywne emocje bywają nieraz olbrzymią przeszkodą i ogromnym sprzymierzeńcem prokrastynacji, dlatego warto dbać o dobrą aurę w miejscu, gdzie trzeba wykonać dany projekt. Jak sobie radzić z prokrastynacją? Na prokrastynację nie ma złotego środka, że weźmie się tabletkę i zadziała po pięciu minutach. Warto jednak praktykować pewne dobre nawyki, a z czasem naturalnie będzie można radzić sobie z każdą chwilą, w jakiej pojawia się zniechęcenie lub myśl, żeby coś przełożyć na później. Damon Zahariades w swojej publikacji opowiada o tym, żeby połknąć „żabę”, czyli zająć się najpierw najtrudniejszym zadaniem, jakie czeka nas danego dnia. Pod względem psychologicznym to całkiem niezły pomysł, ponieważ nie odnosi się wrażenia, że przez cały dzień „ciąży” nad głową ten nieszczęsny projekt. Mając tę wizję ciągle gdzieś z tyłu głowy do momentu, aż nie trzeba będzie się zabrać za to zadanie, można podświadomie znacznie obniżyć swoją efektywność. Negatywne myśli „trzymają się” wówczas jak rzep psiego ogona i „nie chcą odpuścić”. Innym sposobem na to, by prokrastynacja nie zwyciężyła, jest rozpoczęcie dnia od najłatwiejszych zadań. Autor publikacji pt. „Recepta na prokrastynację. 21 sprawdzonych taktyk budowania dobrych nawyków” przekonuje, że warto z niej korzystać, gdy w danym dniu ma się wiele rzeczy do zrobienia. Zaczynając od trudniejszego zadania, poświęca się zwykle wiele cennych chwil na to, by do niego się po prostu zabrać. Takich problemów nie ma natomiast, gdy w pierwszej kolejności poświęci się uwagę najprostszym czynnościom. W ten sposób udaje się odhaczyć w grafiku wiele wykonanych zadań, nastroić się dzięki temu pozytywnie i z większą energią wziąć się za kolejne. Z kolei, gdy ktoś mierzy się z nie tyle trudnym zadaniem, co czasochłonnym i wymagającym dużego zaangażowania, najlepiej rozbić je sobie na mniejsze fragmenty. Im są one mniejsze, tym lepiej, ponieważ szybciej udaje się je wykonać. W takim przypadku włącza się nawet swego rodzaju „rozgrywka” typu ja kontra czas - im szybciej uda się pokonać pewien dystans na drodze do zrealizowania większego etapu w dużym projekcie, tym większą ma się satysfakcję ze swojego dokonania. Warto też pamiętać o tym, by co jakiś czas nagradzać się za wykonanie konkretnego zadania, czy też większej jego części. Nagrodą może być cokolwiek, co sprawi przyjemność, chociażby posłuchanie utworu, który na przykład „chodzi komuś po głowie”. Nagrodą, która zapewnia zarazem chwilę relaksu, jest filiżanka kawy, odsłuchanie ciekawego podcastu, czy przeczytanie wciągającego artykułu. Czy prokrastynacja jest zawsze zła? Jeśli ktoś notorycznie odkłada coś na później, nie można powiedzieć wtedy, żeby prokrastynacja była dobra. Z drugiej strony istnieje też coś takiego jak aktywna prokrastynacja, czyli świadome odkładanie pewnych zadań na później. Jeżeli coś zajmuje dużo czasu albo nie ma się w tej chwili ochoty poświęcać temu uwagi, wykonuje się najpierw inne rzeczy, które także muszą być zrobione w określonym przedziale czasu. Aktywna prokrastynacja polega na tym, że nawet jeśli ktoś odłoży wybraną czynność na później i tak ją wykona, zanim minie ostateczny termin. Czy typowy prokrastynator może przejść na aktywną prokrastynację, żeby lepiej zarządzać swoim czasem? „Zwykły” prokrastynator nie jest zwykle w stanie „aktywnie” odkładać coś na później. Można go porównać do studenta pierwszego roku, który chciałby napisać pracę magisterską - jest to fizycznie niemożliwe, ponieważ nie ma odpowiedniej wiedzy ani nie wie jeszcze, jak wygląda praca magisterska. Typowy prokrastynator ma bowiem tendencję do tego, by wszystkie zadania na swojej liście odkładać na później. Niezależnie od tego, czy są wśród nich zajęcia, które jest w stanie wykonać bez negatywnego nastawienia, czy nie. Jak się uwolnić od prokrastynacji? Bywa tak, że prokrastynatorem jest się już do końca życia. Zdając sobie jednak sprawę z tego, że taką ma się cechę ujemną, można wypracować odpowiednie techniki radzenia sobie z przekładaniem terminów na później. Publikacja ta pomaga „trzymać ją w ryzach” i dzięki temu udaje się znacznie zmniejszyć częstotliwość odkładanych zadań na inny dzień. Jest tutaj wiele wskazówek, które mogą być pomocne, jeśli ktoś zupełnie nie wie, od czego powinien zacząć. E-booka napisano również przystępnym językiem. Dlatego niezależnie od zawodu, jaki się wykonuje, czy języka, którym ktoś posługuje się na co dzień, zrozumienie treści nie sprawi problemu. Entucentka
- Paryjczak Marta