Recenzje
Elastyczne nawyki. Jak kształtować dobre nawyki w życiu pełnym zmian
Masz może spadek motywacji? Każdy dzień jest dla Ciebie taki sam, nużący? Masz ogromne plany, które zawsze nie wypalają? A może jesteś niewytrwały w swoich postanowieniach?
👉 Jeśli odpowiedziałeś twierdząco chociaż na jedno pytanie, to ta książka jest dla Ciebie.
👉 Mimo, że moje życie z pozoru jest bardzo poukładane i od dawna starałam się wszystko planować i organizować to dzięki tej książce dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy.
👉 Dzięki tej książce będzie Ci zdecydowanie łatwiej "wziąć się" za siebie i zmienić nawyki na lepsze.
Autorem książki jest Stephen Guise-autorytet w dziedzinie rozwoju osobistego, którego bestsellerowe książki przetłumaczono na blisko 20 języków. Stephen w swojej książce podkreśla, aby wyznaczyć sobie ogólny cel, który będzie realny. Uczy również jak zrozumieć siebie, aby złapać dystans do życia.
Rozdziały podzielone są tematycznie, co daje możliwość wyboru poszczególnych tematów, które są dla nas interesujące. To książka, do której z pewnością będę wracała!
zaczytana_luna Grzybowska Benita
F**k it. Tylko spokój może cię uratować
Uwaga! Recenzja zawiera słowa uznawane za wulgarne. Czytasz na własną odpowiedzialność.
Jak często macie poczucie, że życie was przytłacza? Ile razy zastanawialiście się, jak osiągnąć spokój ducha? Może testowaliście już jakieś metody. Czy były skuteczne? A gdyby ktoś wam powiedział: „Pieprzyć święty spokój”, uznalibyście go za wariata czy geniusza? W poradniku „Fk it. Tylko spokój może cię uratować” John C. Parkin „sprzedaje” swój patent na cieszenie się życiem. Dzięki tej książce poznamy założenia „pieperztologii”.
Człowiek zawsze znajdzie powód żeby się przejmować. Nie mogę być teraz spokojny/a bo kredyt, prezentacja w pracy, zakupy do zrobienia. Szczytów, które trzeba zdobyć, żeby osiągnąć spokój ducha jest mnóstwo. A po drodze, gros znajdziemy przeszkód, które dodadzą nam nowych zmartwień. Hałaśliwy pies za ścianą, niesatysfakcjonująca polityka rządu, przygnębiające wiadomości z kraju i ze świata - pewnie, każdy mógłby dołożyć coś do listy rzeczy, które go irytują. Co zrobić, żeby złe myśli nas nie przytłoczyły? Pieprzyć to wszystko.
Aby osiągnąć „stan zen” (w sensie metaforycznym, Buddy w to nie mieszam) musimy wejść na trzy poziomy „pieprztologii”. Co i jak John C. Parkin opisuje w swojej książce. Podchodziłam sceptycznie do tej publikacji. Z jednej strony mnie ciekawiła, a z drugiej obawiałam się, że mogą być w niej takie głupoty, że rzucę nią o ścianę. Przyznam, że John C. Parker nawet „gada” do rzeczy i z kolejnymi stronami byłam coraz bardziej zadowolona z lektury. To co proponuje sprawdzi się u osób, które nadmiernie się wszystkim przejmują. Pozwoli im inaczej spojrzeć na codzienne zmartwienia. Nie wiem natomiast, jak metody proponowane przez autora sprawdzą się przy troskach wielkiej wagi. Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś kto stracił dom w jakiejś katastrofie, ktoś kogo czeka trudna sprawa rozwodowa, albo ktoś, kto nie ma pomysłu, jak spłacić długi, da radę usiąść z herbatką i powiedzieć: „Pieprzę to! Tak mi się życie ułożyło i spoko”. Mogę się natomiast mylić. Być może pogodzenie się z sytuacją da energię do walki z nią. Tu już musi wypowiedzieć się ktoś mądrzejszy ode mnie.
Ja mogę opowiedzieć co nieco o stylu w jakim została napisana książka. Określiłabym go jako „kaznodziejski”. Niewiele jest tu technik mających doprowadzić do osiągnięcia kolejnych stanów „pieprztologii” - chociaż i takowe się znajdą. Mam wrażenie, żę John C. Parkin próbuje przekonać swoich czytelników, że warto mieć wywalone na pewne kwestie. Rozprawia się z najpopularniejszymi obawami przytaczając różne anegdotki czy stosując łatwe do zrozumienia porównania. Stara się być na luzie, być zabawny. Z tym drugim różnie mu wychodzi. U mnie jego żarty wywoływały podnoszenie kącików ust z politowaniem, ale poczucie humoru to jest sprawa bardzo indywidualna. Przytoczę wam fragment i sami ocenicie, czy was to bawi: „Zerkam w dół i widzę pełznącą w żółwim tempie śmieciową ciężarówkę (znaczy śmieciarkę, a nie ciężarówkę nadającą się na złom) oraz śmieciowego faceta (znaczy pracownika służb komunalnych”, a nie faceta gorszego sortu), który zbiera śmieciowe worki (domyśl się) (...)” Oczami wyobraźni widzę, jak autor to opowiada i kiedy mówi „domyśl się” puszcza oczko do słuchaczy.
„Spróbuj: powiedz pieprzę to czemukolwiek, co Cię trapi, i poczuj jak poziom zmartwień się obniża.” Czy to recepta na ludzkie smutki? Poradnik „Fk it. Tylko spokój może cię uratować” uczy, jak nabrać dystansu do pewnych spraw, które mogą nas przytłaczać. Myślę, że warto spróbować tej metody. Nie ma ona na celu obojętności wobec problemów, a uspokojenie się, pogodzenie się z nimi. Chyba jest trochę tak, że ze spokojną głową działamy bardziej efektywnie. Dobra, zaczynam pieprzyć jak pracownik korpo, więc kończę ten wywód. Podsumowując. Książka warta uwagi. Polecam szczególnie osobom, które nadmiernie się przejmują.
John C. Parkin, „Fk it. Tylko spokój może cię uratować”, przeł. Piotr Cieślak, wyd. Sensus, Gliwice 2022, s. 117.
Tamże, s. 193.
Asia czytasia Manikowaka Joanna
Wykorzystaj lepiej każdy dzień. Jak zoptymalizować 6 kluczowych obszarów codziennej rutyny
Jak zoptymalizować 6 kluczowych obszarów codziennej rutyny, czyli jak sprawić by nasz dzień był lepszy i zyskać jeszcze więcej czasu na wykonanie wszystkich czynności, które na nas czekają.
Autorzy w książce piszą o tym jak osiągnąć więcej wydajności, mniej się przy tym męczyć. Dzięki prostym i łatwo zrozumiałym wskazówką przedstawionym w książce, łatwiej znajdziesz odpowiedzi na pytania, które pomogą ci sprawi, że twoja rutyna nie musi być uciążliwa, a ty sam - znajdziesz jeszcze więcej czasu na przyjemności.
Chcesz wydrążyć w swoją rutynę aktywność fizyczną? Czy może chcesz zacząć wprowadzać w swoje życie zdrowe nawyki, ale nie wiesz od czego zacząć? Jestem pewna, że ten poradnik odpowie na większość twoich pytań i poprowadzi cię krok po kroku do celu.
Więc jeżeli macie wrażenie, że nie starcza wam czasu lub uważacie, że jesteście mało produktowni, ta lektura wprowadzi was na dobrą drogę.
Ocena - 4/5
anita.dysko Dyśko Anita
Human hacking. Poznaj ludzki umysł i naucz się skutecznej komunikacji
Kilka lat temu ogromną popularność robiło NLP, przyciągając na szkolenia z tego tematu rzesze ludzi, zarówno psychologów, jak i inne grupy zawodowe, w tym sprzedawców oraz kierowników. Te same grupy uczestniczą w różnego rodzaju kursach i szkoleniach z zakresu efektywnej komunikacji, które pozwalać mają na realizowanie się w zawodzie, zwiększenie sprzedaży i … osiągnięcie tego, czego chcą.
Mimo iż istnieje wiele publikacji właśnie z tego zakresu, ocierających się o różnego rodzaju socjotechniki, to wciąż szukamy nowych. Bowiem książki czy kursy niewiele dają, jeśli nie zaczniemy wdrażać zdobytej wiedzy w życie. Często jest również tak, że proponowane rozwiązania są na tyle skomplikowane, iż zastosowanie ich w praktyce jest problematyczne. Wszystko zmienia najnowsza publikacja Christophera Hadnagy przy udziale Setha Schulmana, pt. „Human hacking. Poznaj ludzki umysł i naucz się skutecznej komunikacji”. Wydawnictwo Sensus oddaje w nasze ręce potężną broń, którą – jak autorzy zaznaczają – powinniśmy wykorzystać w etyczny sposób. Doświadczenie Hadnagy – autorytetu w dziedzinie inżynierii społecznej pokazuje, że opracowany przez niego sposób na hakowanie ludzkich umysłów, jest niezwykle skuteczny, wręcz niezawodny, a przy tym oparty na prostych zasadach. Tym samym książka niezbędna jest nie tylko ludziom pracującym w marketingu, ale wszystkim – pozwala bowiem poprawić swoją skuteczność komunikacyjną (i siłę perswazji) w każdej sferze życia. Napisana prostym językiem, zrozumiała nie tylko dla reprezentantów określonych grup zawodowych, pozwala wdrażać zdobytą wiedzę bezpośrednio po lekturze (a nawet w jej trakcie).
Lektura książki wyposaża nas w narzędzie, które sprawia, że zyskujemy prawdziwą supermoc – pewność siebie w kontaktach z innymi oraz umiejętność wpływania na decyzję innych (i zdolność przekonywania ich, by zachowali się zgodnie z naszymi oczekiwaniami). To książka, która została wydana w odpowiedniej chwili, szczególnie że pandemia jeszcze pogłębiła społeczną izolację i sprawiła, że nasze zdolności komunikacyjne zostały ograniczone. To zaś odbija się zarówno na jakości naszego życia prywatnego, jak i zawodowego. Tymczasem wystarczy tylko poznać cztery typy komunikowania się / osobowości, a także zidentyfikować swój styl, by poprawić jakość interakcji z ludźmi. Przedstawiony model DISC pomaga w zrozumieniu własnych preferowanych stylów komunikacji, a także stylów osób, z którymi wchodzimy w interakcję. Wiedza na ten temat pozwoli nam zyskać większą kontrolę nad własnym zachowaniem, a także nad zachowaniem innych osób. Określając na bieżąco styl komunikowania się rozmówców, będziemy bowiem w stanie dostosować do nich własną komunikację i lepiej zaspokoić ich potrzeby.
Poznamy ponadto sztukę tworzenia pretekstów i nauczymy się stosować je w naturalny sposób w taki sposób, byśmy mogli prowadzić rozmowę tak, aby druga osoba chciała ją kontynuować. Kolejną kompetencją, jaką nabędziemy dzięki autorowi (i systematycznym ćwiczeniom), jest nawiązywanie relacji. Choć wydawałoby się, że to banalnie proste, to jednak doświadczenie pokazuje, że nie zawsze tak jest. Istotne jest, że wcale nie trzeba udawać innej osoby, uciekać się do kłamstwa, by zbudować wspólną płaszczyznę z rozmówcą. W jaki sposób to zrobić?
Tego właśnie, a także tego, jak skłaniać ludzi do ujawniania potrzebnych nam informacji, w jaki sposób wpływać na nich, by zrobili to, na czym nam zależy, jak odpowiednio używać mowy ciała, ale też jak chronić się przed potencjalnymi manipulatorami, dowiemy się dzięki lekturze książki, która otwiera nas na ludzi, ale też dostarcza ogromnego zasobu wiedzy na temat motywów ludzkich działań, schematów zachowań i funkcjonowania mózgu. Nauczymy się też (przede wszystkim) pielęgnować empatyczne nastawienie, bowiem okazywanie empatii pomaga nam osiągać własne cele i … poprawia nasze samopoczucie. Co więcej, poprawia (paradoksalnie) również samopoczucie innych ludzi i to jest fenomen hakowania!
QulturaSlowa Justyna Gul
Sztuka wojny dla kobiet. Jak wygrywać bez walki
„Sztuka wojny dla kobiet. Jak wygrywać bez walki” to książka, która, krok po kroku, pokazuje jak zastosować nauki mistrza chińskiego Sun Tzu we współczesnym świecie kobiet, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. A zatem dzisiaj zapraszam Cię do podróży w czasie, od VI wieku przed naszą erą aż do współczesności. Gotowi? To zaczynamy!
KIM BYŁ SUN TZU?
Proponuję na początek poznać osobę samego Sun Tzu. Ten chiński nauczyciel i myśliciel był doradcą króla Wu pod koniec Okresu Wiosen i Jesieni, a więc mniej więcej w VI wielu przed naszą erą. Mężczyzna pochodził z wojskowej rodziny. W czasach młodości Sun Tzu przeniósł się do królestwa Wu, uciekając tym samym przed zamętem panującym w jego rodzinnych stronach.
Jako znakomity obserwator spisał swoje spostrzeżenia dotyczące życia i walki. I tak właśnie powstał traktat na temat prowadzenia sztuki wojennej, obecnie znanym jako „Sztuka wojny”.
Aby przekonać króla Wu, który poszukiwał dowódcy dla swojego wojska w czasie ataku na sąsiednie państwo, Sun Tzu zamienił ponad 300 dworskich kobiet w jednostkę wojskową, by na nich przetestować swoje spostrzeżenia ujęte w „Sztuce wojny”. Kobiety świetnie rozumiały polecenia dowódcy, jednak nie zachowywały należytej powagi w czasie wykonywania rozkazów. By zachować dyscyplinę, Sun Tzu pozbawił głów dwie najstarsze stopniem kobiety zastępując je nowymi oficerami. Od tamtej pory śmiechy umilkły. I w ten oto sposób Sun Tzuudowodnił, że jest godzien stanąć na czele królewskiej armii.
Jego sukcesy przeszły do historii, ponieważ mężczyzna, kierując wojskiem pokonywał wielkie armie mając do dyspozycji nawet dziesięciokrotnie mniejsze siły wojskowe. Z jego doświadczenia przez wieki korzystało wielu strategów wojskowych.
Dziś autorzy książki „Sztuka wojny dla kobiet. Jak wygrywać bez walki” postanowili pokazać, jak można dostosować zasady traktatu Sun Tzu w czasach współczesnych tak, by były pomocne w życiu kobiet, zarówno w prywatnym, jak i zawodowym.
NAUKI SUN TZU
Książka „Sztuka wojny dla kobiet” została podzielona na dwie części. W pierwszej z nich poznajemy 13 zasad spisanych w pierwotnym traktacie mistrza Sun Tzu. Druga natomiast, zdecydowanie obszerniejsza, pokazuje, jak te zasady dostosować do życia współczesnych kobiet.
Pozwól, że wymienię Ci zaledwie część zasad z pierwotnej „Sztuki wojny”. Wśród nich odnajdziemy rozważania na takie tematy jak: wstępna ocena sytuacji wojennej, prowadzenie wojny, planowanie ofensywy, rozmieszczenie wojsk, strategiczna siła militarna, manewry wojskowe, manewrowanie armią, ukształtowanie terenu, ataki ogniowe oraz zatrudnianie szpiegów.
Jak te nauki przełożyć na współczesne życie kobiet? Polecam Ci zajrzeć do książki „Sztuka wojny dla kobiet”, gdzie w szczegółowych opisach z pewnością odnajdziesz coś dla siebie.
GARŚĆ NAUK DLA WSPÓŁCZESNYCH KOBIET
Zanim jednak się rozstaniemy, chciałabym zostawić Ci zaledwie garść informacji, które osobiście najbardziej do mnie przemówiły.
Po pierwsze, jeśli będę uczciwa w stosunku do siebie samej oraz będę konsekwentnie dążyć do wytyczonego celu, to reszta spraw się ułoży sama.
Po drugie, nie po raz pierwszy zresztą, uświadomiłam sobie, że odpowiednie przygotowanie pozwala na skuteczne planowanie oraz kontrolowanie kosztów czy też terminów realizacji celu. To z kolei umożliwia skuteczne rozwiązywanie wszelkich problemów, skorzystanie ze sprzyjających okazji czy też odniesienie sukcesu jako lider.
A po trzecie, znakiem towarowym każdego z nas i podstawą reputacji jest nic innego jak wiarygodność.
Dorzucę jeszcze tylko na koniec, że „większość problemów to szanse, które czekają na ciebie… jeśli jesteś gotowa”.
NA ZAKOŃCZENIE SŁÓW KILKA
„Sztuka wojny dla kobiet. Jak wygrywać bez walki” odwołuje się do starożytnego traktatu dotyczącego prowadzenia wojny. Nauki płynące od mistrza Sun Tzu są ponadczasowe i można je zastosować również obecnie. Autorzy książki pokazują na szeregu przykładów zastosowanie w różnych dziedzinach życia.W moim odczuciu głównie jednak odnoszą się do świata biznesu, do świata sporych firm i korporacji.
Książka ma zaledwie 200 stron, a jest wręcz naszpikowana praktyczną wiedzą oraz przykładami. Osobiście jestem pod wrażeniem ponadczasowych przemyśleń. Jednym słowem – polecam.
Sztukater.pl JOANNA KIDAWA