ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Cisza w sieci

Wydawnictwo Helion udostępniło polskim czytelnikom na początku listopada tego roku tłumaczenie wyśmienitej książki Michała Zalewskiego pod tytułem "Cisza w sieci". Praktyczny przewodnik po pasywnym rozpoznawaniu i atakach pośrednich. Oryginał ukazał się nakładem wydawnictwa No Starch Press. Z wielką przyjemnością przeczytałem oryginał i z nie mniejszą ciekawością zajrzałem do polskiego tłumaczenia.

Istotnych różnic w stosunku do oryginału właściwie nie znalazłem. Tekst zdaje się tracić nieco na płynności i wyrazistości, niemniej, tłumaczenie wygląda na dość wierne, co oznacza, że książka jest zdecydowanie warta polecenia. Co jest w niej jednak takiego niezwykłego?

Otóż, przyjęta przez autora forma płynnej narracji usianej błyskotliwymi komentarzami jest tym co odróżnia tę pozycję od mnóstwa podręczników i kompendiów wiedzy na temat poszczególnych aspektów bezpieczeństwa, jakie są dostępne na rynku. I na szczęście dla nas, czytelników, konwencja ta nie jest w żadnym wypadku złudna, gdyż tak naprawdę książka nie ma nic wspólnego z uporządkowanym i wyczerpującym przedstawieniem konkretnych zagadnień związanych z bezpieczeństwem. Autor podjął całkiem udaną próbę przedstawienia fascynującej historii podróży informacji od jej powstania w systemie macierzystym, poprzez rozległą Sieć, aż do osiągnięcia punktu docelowego. Przedstawił co ciekawsze potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa danych na każdym etapie tej podróży. Niektóre oczywiste, inne niesamowicie nieprawdopodobne, a jeszcze inne tak proste, że aż dziwne, że nie przyszły nam do głowy. Bez względu na to, jak bardzo dana możliwość potencjalnego ujawnienia informacji jest nieprawdopodobna, rozważenie każdej z nich jest niezwykle kształcące.

Chociaż, jak sugeruje podtytuł, autor skupia się głównie na nieinwazyjnych metodach pozyskiwania danych, wspomina również o ich inwazyjnych odpowiednikach, dzięki czemu buduje szeroki obraz ewentualności, przed którymi musimy się bronić lub, które możemy wykorzystać do ataku. Podczas lektury można przekonać się, że niebezpieczne może być nie tylko nieuprawnione uzyskanie dostępu do samych przesyłanych danych, ale również do najróżniejszych informacji sterujących przesyłem -- informacji, których ujawniania autor często nie jest świadom, a na podstawie których uważny obserwator może uzyskać niezwykle użyteczne informacje na jego temat.

Fascynujące metody zbierania i wykorzystywania informacji przedstawione przez autora są tylko niewielki wyborem tego co jest możliwe. Pouczające jest jednak to, że informacje, które wydają się na pierwszy rzut oka bezużyteczne, wnikliwemu obserwatorowi mogą czasem sporo powiedzieć na temat kontaktujących się stron. Jeśli więc szukamy informacji, błędem byłoby uznanie, że skoro inni jej nie widzą lub my nie widzimy jej na pierwszy rzut oka, to jej nie ma.

Podsumowując, jest to bardzo nietypowa, niezwykle ciekawa i kształcąca pozycja. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto zajmuje się bezpieczeństwem, choćby dlatego, że pozwala spojrzeć na problemy zdobywania i ujawniania informacji z zupełnie niezwykłej perspektywy.

SecurityInfo Michał Sobiegraj; 11/05

Trudni ludzie. Przetrwanie i rozwój bez zamordowania własnego szefa

"Większość czytelników tej książki to aktywni ludzie, którzy są sfrustrowani, ponieważ ich szefowie utrudniają rozwój i hamują jakiekolwiek działanie" - przekonuje John Hoover, autor "Trudnych ludzi", były dyrektor działu rozrywki Disneylandu oraz konsultant wielu firm, m.in. IBM i Xerox.

Hoover sugestywnie opisuje historie z własnego życia, wcielając się zarówno w rolę szefa, jak i podwładnego. Zaleca optymizm, cierpliwość i wyrozumiałość dla szefów idiotów. Książkę czyta się przyjemnie dzięki ironii i autoironii w każdym niemal zdaniu. Nie sposób się nie uśmiechać, choć opisane sytuacje nie są często ani trochę komiczne. Wytrzymać z szefem idiotą to przecież nie lada osiągnięcie.

Wprost hp; nr 12/02/2006

Cisza w sieci

To książka o bezpieczeństwie sieci ujmująca temat niekonwencjonalnie. Wskazuje miejsca, gdzie mogą pojawić się zagrożenia, pozostawiając czytelnikowi wybór środków zapobiegania im. Śledząc przepływ informacji od operacji na klawiaturze do miejsca docelowego, jakim jest komputer lokalny, a dalej - poprzez sieć - zdalny, wyróżnia te komponenty sprzętowe i programowe, które są podatne na ataki. Poza tym jasno wyjaśnia podstawy współczesnych technologii informatycznych. Zachęcam do przeczytania tej świetnie napisanej książki zarówno doświadczonych, jak i stawiających pierwsze kroki w informatyce. Tych pierwszych zainspiruje do spojrzenia na poruszane zagadnienia z innej perspektywy, drudzy nabędą podstawową wiedzę niezbędną do zrozumienia problemów bezpieczeństwa.
NetWorld Piotr Kociatkiewicz; 02/2006

Sztuka zwycięstwa. Istota strategii i przywództwa według generała Douglasa MacArthura

"MacArthur nie popędza ludzi, on przewodzi. Ludzie sami się popędzają, by spełnić jego życzenia" - tak jeden z amerykańskich dowódców lotnictwa z okresów II wojny światowej wyjaśniał kiedyś przyczyny fenomenalnej kariery swego zwierzchnika generała Douglasa MacArthura.

Theodore i Donna Kinni, autorzy książki "Sztuka zwycięstwa: istota strategii i przywództwa według generała Douglasa MacArthura", sięgnęli do barwnej biografii tego najzdolniejszego sztabowca i dowódcy polowego w historii US Army, by stworzyć poradnik dla menedżerów, polityków, dyplomatów - każdego, kto chce być charyzmatycznym przywódcą, doskonałym strategiem i zarządcą. Obowiązkowa lektura dla wszystkich "generałów biznesu".

Wprost KT; 05/02/06

Sztuka zwycięstwa. Istota strategii i przywództwa według generała Douglasa MacArthura

Stawiam złotówki (bo przecież nie słabe dolary!) przeciwko orzechom, że gros księgarzy, wbrew założeniom autorów książki, umieści "Sztukę zwycięstwa" w dziale: Wojskowość zamiast w: Biznes, marketing, zarządzanie. Paradoksalnie, w Polsce ta pomyłka zapewne zwiększy sprzedaż tomu i spowoduje zainteresowanie literaturą biznesową u osób, które inaczej tego typu książki nigdy by do ręki nie wzięły.

"Sztuka zwycięstwa" czyli "Istota strategii i przywództwa według generała Douglasa MacArthura" to dwie książki w jednej. Wielu czytelników poprzestanie zapewne na odczytaniu tej wierzchniej warstwy, biograficznej. Jest to o tyle zrozumiałe, że osoba generała, wielkiego dowódcy amerykańskiego, bohatera II wojny światowej i wojny koreańskiej, nie była w Polsce doceniana. Więcej, ze względów politycznych, w okresie "zimnej wojny" postać generała była przedmiotem szyderstw, drwin i nieskrywanej pogardy. "Sztuka zwycięstwa" przywraca właściwe miejsce Douglasowi MacArthurowi w historii wojskowości, mówi o jego odwadze, talencie strategicznym i przywódczym.

Drugi, ważniejszy w przypadku tej książki aspekt to przesłanie skierowane do czytelników pragnących rozwijać w sobie predyspozycje przywódcze. Donna i Theodore Kinni biografię generała potraktowali jako materiał do lekcji o strategii i dowodzeniu. Rozdziały książki mogą służyć za modelowy wykład dla studentów zarządzania i menedżerów. Zaskakująco aktualne wydaje się być "Delegowanie zadań na niższe szczeble". Choć wśród decyzji podjętych przez generała były i takie, którzy dzisiejsi przedsiębiorcy amerykańscy być może zmieniliby na inne. Rozdział "Efektywna struktura" to przypomnienie zasług MacArthura dla normalizacji życia i błyskawicznego rozwoju powojennej Japonii.

Historia przemieszana z zarządzaniem, ciekawe przykłady, praktyczne lekcje dla osób ambitnych i kreatywnych - wszystko to zawdzięczamy Douglasowi MacArthurowi i jego pasjonującej biografii. Czy my przypadkiem w naszej historii nie mamy postaci równie barwnej i inspirującej dla szeroko rozumianego biznesu?

Manager Magazin 02/06