ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Moc Przyciągania. 5 prostych kroków do zdobycia bogactwa (lub czegokolwiek innego)

Już zaraz zacznie się nowy rok. 2007. 365 dni na to, żeby spełnić swoje marzenia. ′O, nie′, jękniesz, ′ile razy już to było grane? Myśl pozytywnie, wizualizuj zwycięstwo, wyznacz sobie cele, bla bla bla. Po tygodniu wszystko bierze w łeb′.

Cóż, racja. Najszczersza racja. Ten sposób podejścia to szarpanie się z życiem. Można próbować w ten sposób, niektórzy coś wyszarpną, reszcie zostaną siniaki i odruch unikania dalszych prób. Mimo że przecież marzenia są takie piękne - nowy samochód, wymarzony partner, wypasiony laptop, seria ulubionych książek... Ale hydra nieudanego podejścia wysuwa swoje głowy i zatruwa Ci umysł. "Znów nie uda się", sączy Ci jad do ucha. "Ile razy musisz próbować, żeby przekonać się, że jesteś frajerem i nieudacznikiem?"

"Moc przyciągania. 5 prostych kroków do zdobycia bogactwa (lub czegokolwiek innego)" to książka, która przedstawi Ci inną drogę osiągania założonych celów. Nie musisz się szarpać -- jest droga łatwiejsza. To droga pozytywna, nie zmusi Cię do łamania prawa, oszukiwania i zarabiania na zawał. Wykorzystanie tego sposobu nie zależy od tego czy i jaką religię wyznajesz. To sposób uniwersalny, ponieważ opiera się na uniwersalnych własnościach świata oraz ludzkiego umysłu.

Jak sam tytuł mówi, kroków do zdobycia czegokolwiek jest pięć. Cztery pierwsze polegają na przygotowaniu idealnie klarownej wizji tego co chcesz zdobyć (krok 1, krok 2 i krok 4) oraz na pogodzeniu się z tym co chcesz zdobyć (krok 3 -- baaardzo ważny). Jednak cały sens tej drogi leży w kroku piątym.

Umysł jest leniwy. Nie jest w stanie pracować długo na maksymalnym poziomie. Aby stworzyć wspaniałe rzeczy nie trzeba maksymalnie pracować. Trzeba tylko przeznaczyć na to pewien czas i oddać kontrolę. Nasz umysł ma wielką moc. Jesteśmy w stanie stworzyć wszystko, co wymyślimy (patrz projekty Leonarda da Vinci lub science fiction z lat 50). Jednak jesteśmy ograniczeni naszą świadomością. Nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkiego wokoło. Możemy skupić się zaledwie na kilku rzeczach jednocześnie (jedni autorzy podają liczbę 7, inni - 15). Codzienne życie skutecznie zajmuje całą dostępną uwagę tak, że nie ma często kiedy zastanowić się nad realizacją marzeń.

Ale o to właśnie chodzi. Żeby osiągnąć to co pragniesz, nie musisz świadomie o tym myśleć. Czy naprawdę musisz kontrolować sam proces uzyskiwania tego? Czy nie wystarczy Ci wynik? Wyluzuj, pozbądź się kontroli. Powiedz czego chcesz (koniecznie dodaj "lub coś lepszego") i przestań o tym myśleć. Zajmij się czymś innym. Twoja nieświadoma część zajmie się resztą. Musisz tylko nauczyć się jej słuchać. Iść za instynktem. Dać się prowadzić przeczuciom. Łapać okazje. Może nie będą one bezpośrednio prowadzić do Twojego celu, ale z każdą taką decyzją będziesz bliżej realizacji marzenia.

Może to nie brzmi zbyt przekonująco. To samo można by wytłumaczyć przez teorię komputera kwantowego, ale czy wtedy byłoby to prostsze? Raczej nie. Spójrz na to z drugiej strony. Co masz do stracenia? Musisz tylko przeczytać książkę i ustalić swoje marzenie. Nie musisz nic więcej robić. Czy to dużo? Czy to wygląda jak naciąganie? Spytaj swojej podświadomości. Co słyszysz? Czy masz przeczucie, że tym razem będzie to strzał w dziesiątkę? Spróbuj, w końcu jest nowy rok 2007. Warto zrobić coś nowego. Coś szalonego. Coś innego niż zwykle.

A jeśli się uda, powiedz innym, że nie muszą się szarpać z życiem. Niech po prostu... wyluzują.

Rada: Jeśli podczas czytania rozdziału "Dowody" zacznie Cię to nudzić, przeskocz do strony 51 (gdzie zaczyna się kolejny rozdział) bez cienia wyrzutów sumienia. W końcu to Twoja książka i masz prawo ją czytać tak jak Ci się podoba.

e-biznes.pl Renata Ludwińska; 29-12-2006

Harvard Business Review. Przywództwo w sytuacjach przełomowych

Zazwyczaj, gdy czytam książki poświęcone problematyce przywództwa, zmagam się z wrażeniem, że większość z nich balansuje na granicy pomiędzy spisem rzeczywiście cennych rad dla menedżerów a banałem. Takie wrażenie towarzyszyło mi również przez większość czasu, jaki poświęciłem lekturze książki "Przywództwo w sytuacjach przełomowych", będącej zbiorem artykułów na temat przywództwa zaczerpniętych z utytułowanego miesięcznika "Harvard Business Review". Mimo tych mieszanych uczuć, książka może stać się ciekawą lekturą dla większości menedżerów, jak również naukowców. Menedżerowie odnaleźć w niej mogą wiele cennych rad, tylko pozornie oczywistych w praktycznym zarządzaniu w organizacjach, naukowcy natomiast będą mieli okazję przypomnieć sobie ważne teksty ułatwiające zrozumienie wielowymiarowości pojęcia współczesnego przywództwa.

Na przedstawioną publikację składa się osiem rozbudowanych artykułów wybitnych teoretyków i praktyków zarządzania oraz krótki artykuł podsumowujący całość. Wszystkie publikowane były w "Harvard Business Review" na przestrzeni od 1979 do 2004 roku. Kryterium wyboru tych tekstów była ich popularność wśród czytelników i wpływ, jaki wywarły na środowisko naukowe.

(…)

Artykuły prezentowane w omawianym zbiorze pozwalają spojrzeć na przywództwo z bardzo różnych stron. To stanowi siłę tej publikacji, gdyż badacze przywództwa przekonali się już wielokrotnie, że jest ono niezwykle skomplikowanym i trudno definiowalnym zjawiskiem -- w różnych sytuacjach jest ono odmienne. Stąd wszelkie uogólnienia dotyczące przywództwa rzeczywiście mogą mieć charakter jedynie dosyć banalnych uwag. Ważne jest jednak nie to, by tych uniwersalnych rad poszukiwać, a raczej, aby znajdować dobre wzorce i przykłady w każdej z omawianych sytuacji. To, niestety, jest oczywiście trudne - żyjemy w końcu w czasach, w których niemal każda sytuacja może mieć charakter przełomowy.

Przeczytaj pełny tekst recenzji.

Redakcja E-mentor Szkoła Główna Handlowa Rafał Mrówka; 12-/2006

Reklama internetowa

Agnieszka Leśniewska odpowiada za serwisy interaktywne w serwisie Onet.pl. Na bazie swych doświadczeń napisała książkę, która opisuje reklamę internetową na przykładach z polskiej sieci. Polski kontekst zagadnienia stanowi największą wartość tej pozycji.

Z książki można dowiedzieć się, jaki jest profil polskiego internauty, a także jakie formy reklamy stosować, by uzyskać zamierzony cel. Autorka opisuje także, w jaki sposób znane marki skutecznie zaistniały w Internecie i jaka jest przyszłość reklamy internetowej.

Brief Karolina Błońska; 2006-12-25

101 pomysłów na własną firmę

Kiedy kilka lat temu podczas świątecznej kąpieli w wannie wpadłam na pomysł uruchomienia w moim mieście szkoły rodzenia, nawet nie przypuszczałam jaką lawinę energii z siebie uwalniam. Pomysł zelektryzował mnie na tyle, że jeszcze tego samego dnia zaczęłam wydzwaniać po zaprzyjaźnionych ginekologach, by jak najszybciej swoje postanowienie wprowadzić w czyn.

Pomysły w naszych głowach rodzą się nieraz błyskawicznie i całkiem przypadkowo. Są także czasem długo wyczekiwane i wielokrotnie modyfikowane, by dać nam satysfakcję a nierzadko i pieniądze. Rozglądając się za własnym biznesem, warto być cierpliwym. Trzeba włączyć zmysł obserwacji i podglądać, co robią inni odnoszący sukcesy. Nie zawsze uruchomienie własnej działalności musi wiązać się z dużymi nakładami finansowymi i ogromną wiedzą. Czasem wystarczy trochę czasu i kilka metrów kwadratowych we własnym domu. Innym razem do realizacji marzeń potrzeba komputera i dostępu do Internetu. Biznesy mogą być stałe i okresowe (ot chociażby takie jak organizacja dostarczania świątecznych choinek). Wszyscy fachowcy podkreślają, że najważniejszy jest dobry pomysł.

Ostatnio w moje ręce wpadła książka z serii small business, autorstwa Janice Keefe i Corey Handler "101 pomysłów na własną firmę". To bez wątpienia świetna pozycja, napisana prostym i konkretnym językiem, stanowiąca wzór do wykorzystania przy zakładaniu własnej działalności gospodarczej.

Opieka nad dziećmi, organizacja imprez, koszenie trawników, sprzątanie domów, czyszczenie wykładzin, udzielanie korepetycji czy projektowanie stron internetowych to tylko kilka pomysłów z setki tam opisanych. Każdy pomysł zawiera dokładną instrukcję uruchamiania działalności, ocenę ryzyka, sposób kształtowania cen i kolejność kroków do wykonania. Ważne kwestie poruszane w książce, dotyczą sposobów unikania niepotrzebnych kłopotów, informacji o ubezpieczeniach oraz niezbędnych narzędziach do rozpoczęcia pracy.

Jeśli w twoich postanowieniach świąteczno-noworocznych, może pojawić się wizja założenia i prowadzenia własnej działalności, serdecznie książkę polecam!

kobietabezpieczna.pl 2006-12-27

Przewaga konkurencyjna. Osiąganie i utrzymywanie lepszych wyników

Ponad połowa firm w niektórych branżach wskazuje konkurencję jako główną barierę swojego rozwoju. Wprowadza się więc programy, które mają utrzymać pozycję przedsiębiorstwa na rynku i blokować zapędy rywali. Są to często bardzo kosztowne działania skierowane do ogółu konkurentów. "A to błąd" mówi Michael E.Porter, jeden z największych światowych autorytetów w dziedzinie strategii konkurencyjności.

Na polskim rynku ukazał się właśnie drugi tom epokowej, jak podkreśla wydawca, trylogii tego amerykańskiego autora. Pierwszy tom "Strategia konkurencji" zawierał analizę branży. W obecnym zatytułowanym "Przewaga konkurencyjna" zajmuje się on przedsiębiorstwem i pokazuje w jaki sposób firma powinna wprowadzać w życie programy osiągania sukcesów na rynku.

Konkurenci, według Portera, dzielą się na dobrych i złych, albo -- mówiąc bardziej drastycznie-- są jak biblijne panny, czyli mądrzy i głupi. Dlatego nie należy traktować wszystkich jednakowo, ani tak samo się przed nimi bronić. Zanim firma zareaguje na poczynania konkurentów powinna dobrze rozpoznać ich zamiary i potencjał. Nasz atak na rywala czy tylko reakcja np. na obniżenie przez niego cen musi być skierowana tam gdzie przyniesie rezultat i nie przyczyni się do destabilizacji branży. A tego właśnie wystrzegają się mądrzy konkurenci. Powinniśmy poświęcać im wiele uwagi, bo zdesperowani np. naszymi działaniami przestaną przestrzegać reguł i staną się dla nas zagrożeniem.

Rozróżnienie konkurentów to tylko jedno z bardzo wielu zadań, jakie czekają firmę, która chce uzyskać i utrzymać przewagę konkurencyjną. I o nich mówi Porter aż na 657 stronach swojej książki. Pokazuje jak firma powinna wdrażać trzy podstawowe strategie: uzyskiwania trwałej przewagi kosztowej, odróżniania się od konkurentów oraz wybrania odpowiedniego segmentu rynku, który pozwoli zrealizować strategię koncentracji i zaowocuje wypracowaniem przewagi konkurencyjnej. Źródła cząstkowych przewag można znaleźć niemal we wszystkich obszarach działań przedsiębiorstwa.

Książka przeznaczona jest głównie dla osób odpowiedzialnych za strategię firm. Ale też może sięgnąć po nią każdy kto chce zrozumieć przedsiębiorstwa i funkcjonowanie firm.

Rzeczpospolita Antoni Kowalik; 2006-12-18