Recenzje
Rodzicielstwo na każdy dzień roku. 366 medytacji na temat miłości i wychowywania wspaniałych dzieci
Ta książka łączy w sobie mądrość medytacji z codziennymi wyzwaniami rodzicielstwa. Ryan Holiday, doskonale rozumiejąc zawirowania życia rodzinnego, proponują praktyki medytacyjne, które pomagają rodzicom w odnalezieniu wewnętrznego spokoju oraz głębszego zrozumienia siebie i swoich dzieci. Każdy dzień przynosi inną medytację, co sprawia, że książka staje się nie tylko przewodnikiem, ale również codziennym towarzyszem w podróży rodzicielskiej. Medytacje są dostosowane do różnych etapów rozwoju dziecka oraz emocji, które mogą towarzyszyć rodzicom. Dzięki nim można nauczyć się lepszego zarządzania stresem, budowania głębszej więzi z dziećmi oraz świadomego podejścia do wychowania i rodzicielstwa. Książka zachęca do refleksji nad własnymi wartościami i przekonaniami. Styl pisania jest przystępny i inspirujący, a każdy rozdział kończy się praktycznymi wskazówkami, które można wdrożyć w życie. To wartościowa lektura dla każdego rodzica, który pragnie połączyć duchowość z praktycznymi aspektami wychowania. Medytacje oferują nie tylko chwilę wytchnienia, ale także narzędzia do lepszego zrozumienia siebie i swoich dzieci.
Lepsza wersja mózgu. Sekret osiągania pełnego potencjału i realizacji najtrudniejszych celów
to dość krótki poradnik o tym, jak usprawnić funkcjonowanie naszego najważniejszego organu - mózgu ! Zdradza jednak trochę więcej, bo wspomina o rzeczach kluczowych - czyli teorii. Dowiemy się między innymi o neuroplastyczności, sposobach funkcjonowania szarych komórek i o tym, czemu łatwiej nam zapamiętać piosenkę, którą słyszeliśmy na pierwszej randce, niż materiał na najważniejszy egzamin. Książka podzielona jest na tematyczne rozdziały - co usprawnia czytanie, bo mogłam pominąć to, co już wiem. Jest też pisana bardzo prostym językiem, nada się więc dla każdego, kto ma chęć zgłębić temat. Nie mniej, jest to raczej poradnik dla początkujących - znawcy tematu mogą nie odkryć tu nowości.
Zrób to teraz! Przejmij kontrolę nad swoim czasem i życiem. Wydanie II
Nie jestem mistrzynią ogarniania rzeczywistości. Właśnie dlatego lubię sięgać od czasu do czasu po książki, które nie owijałyby w bawełnę i powiedziały mi wprost: „Ej, rusz się do roboty”. Brian Tracy nie odkrywa Ameryki, ale... przypomina, gdzie właściwie ona leży. „Zrób to teraz!” to nie motywacyjne hasełka w stylu „dasz radę”, tylko bardzo konkretna instrukcja obsługi własnego dnia... i głowy. Autor rozprawia się z mitami produktywności, które - jak się okazuje - są dość kuszące. Bo łatwiej wierzyć, że potrzeba aplikacji czy nowego planera, niż... po prostu zabrać się do pracy. Pokazuje też, że w natłoku maili, powiadomień i szumu informacyjnego gubimy to, co naprawdę ważne. I że nie chodzi o to, by robić więcej, ale by robić to, co ma sens. Tracy daje sporo praktycznych narzędzi - od prostych technik planowania, przez konkretne triki na lepsze skupienie. Czy te metody rozwiążą problem prokrastynacji od razu? Oczywiście, że nie. Ale kilka z nich naprawdę się przydaje i jest wartych przemyślenia. Po przeczytaniu tej książki nie stałam się mistrzynią produktywności. Ale zaczęłam bardziej świadomie patrzeć na to, na co poświęcam swój czas. I już nie mam wyrzutów sumienia, że książka leżała tak długo - może po prostu czekała, aż będę gotowa ją przeczytać i zrozumieć.
Uwięzieni we własnej głowie. Jak zrozumieć przeszłość i mieć szczęśliwsze życie
Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy. Rozszerzone wydanie z okazji 10. rocznicy
Jaki problem udało Ci się ostatnio pokonać? Ta książka zjawiła się w idealnym momencie- w dniu, w którym dowiedziałam się, że nie zdałam kolokwium na uczelni. Mnóstwo godzin poświęconych na przygotowanie, tysiące przepisów prawnych, które przerobiłam i… nic. Trzeba podejść ponownie, mimo, że następne przedmioty już czekają w kolejce. Byłam załamana, nie widziałam nadziei, obrzucałam się obelgami w głowie. A gdyby tak potraktować porażkę- poprawkę jako… coś dobrego? Otworzyłam książkę i skończyłam ją jeszcze tego samego wieczoru. Podniosła mnie na duchu i pokazała nową perspektywę patrzenia na życiowe niepowodzenia. Okazało się, że przeszkody są nieodłącznym elementem procesu zdobywania wiedzy, rozwoju i sukcesu. Zawsze będą, to zupełnie naturalny element! ,,To cecha łącząca wszystkich mężczyzn i kobiety, którzy zapisali się na kartach historii. Przeszkody były dla nich tym, czym tlen jest dla ognia- pomagały im rozpalić płomień ambicji.” Wyzwania, których wcale nie chcemy są tymi, które kształtują nas najefektywniej. Zmuszają do większego wysiłku, a w konsekwencji sprawiają, że stajemy się lepsi i silniejsi. Czytając o zamartwianiu czułam się, jakby autor dosłownie wyjmował mi myśli z głowy i poddawał je analizie. Trafne uwagi i spostrzeżenia sprawiły, że pomógł mi ,,ochłonąć” i przepracować trudne emocje związane z egzaminacyjną porażką. ,,Czy zamartwianie się zwiększa liczbę Twoich opcji? (...) Jeżeli emocja nie może zmienić sytuacji, w której się znajdujesz to najprawdopodobniej jest ona całkowicie nieprzydatna”. Tydzień po lekturze podeszłam do poprawki kolokwium. I wiecie co? Zdałam. Pokonałam tą przeszkodę, która na początku wydawała mi się niepotrzebna. Z perspektywy czasu widzę, że była naprawdę cenna. Dzięki temu, że pojawiła się konieczność powtórzenia materiału lepiej przygotowałam się do egzaminu z wykładu. ,,Nie pomoże Ci rozmyślanie, stosowanie wykrętów ani szukanie pomocy gdzieś indziej. Jedynym rozwiązaniem i jedynym lekiem na Twoje kłopoty jest działanie.” Autor w swoich rozważaniach odwołuje się do stoicyzmu i dorobku literackiego Marka Aureliusza. W zeszłym roku pobieżnie przeczytałam ,,Rozmyślania” i szybko o nich zapomniałam. Po tym czasie trafiłam na wiele odesłań do tego rzymskiego myśliciela w książkach rozwojowych i psychologicznych. To Ryan Holiday ostatecznie przekonał mnie do tego, by powtórnie sięgnąć po to ponadczasowe dzieło. Poznałam też historie znanych osób, które pokonały na swojej drodze mnóstwo przeciwności losu i to też okazało się szalenie inspirujące. Pojawiła się wzmianka między innymi o Hemingway’u, Odyseuszu, Abrahamie Lincolnie, a nawet Taylor Swift. ,,Porażki dużo częściej są rezultatem utraty woli niż obiektywnych wydarzeń zewnętrznych.” Odkładaj telefon i działaj!