Recenzje
Personal branding, czyli jak skutecznie zbudować autentyczną markę osobistą
PERSONAL BRANDING, CZYLI JAK SKUTECZNIE ZBUDOWAĆ AUTENTYCZNĄ MARKĘ OSOBISTĄKAŻDY CZŁOWIEK DĄŻY DO TEGO, ABY OSIĄGNĄĆ SUKCES I JEST TO PRAWDA STARA JAK ŚWIAT. STARAMY SIĘ, RYZYKUJEMY I PODEJMUJEMY RÓŻNE ZADANIA, PO TO ABY REALIZOWAĆ SIĘ W SZKOLE CZY PRACY. WIELE HASEŁ MOTYWUJĄCYCH GŁOSI, ŻE SUKCES JEST NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI, ALE CZY W RZECZYWISTOŚCI JEST TAK ŁATWO, GDY BRAKUJE NAM PEWNOŚCI SIEBIE LUB JESTEŚMY NIEWŁAŚCIWIE ODBIERANI PRZEZ SPOŁECZEŃSTWO? ZDECYDOWANIE NIE! JAK WIĘC TO ZMIENIĆ? JAK STAĆ SIĘ CZŁOWIEKIEM SUKCESU, JAK ZYSKAĆ AWANS LUB WYMARZONĄ POSADĘ DZIĘKI SWOJEJ OSOBOWOŚCI ORAZ UMIEJĘTNOŚCIOM? NA TO I WIELE INNYCH PYTAŃ ODPOWIADA KSIĄŻKA MATEUSZA GRZESIAKA PT. PERSONAL BRANDING, CZYLI JAK SKUTECZNIE ZBUDOWAĆ AUTENTYCZNĄ MARKĘ OSOBISTĄ.
Książka w sposób bardzo dokładny przedstawia czym jest marka osobista, co z angielskiego określa się nazwą personal branding. Jest to nic innego, jak sposób w który postrzegają nas inni, lecz w znaczeniu szerszym, jak to określił autor, jest to obraz nas samych, jaki to my dostrzegamy. Wydawać by się mogło, że nie powinno się oceniać człowieka, np. po wyglądzie, ale sami zastanówcie się, w jaki sposób odbieracie osobę ubraną niechlujnie, a w jaki mężczyznę ubranego w garnitur. Na myśl od razu każdemu z nas przychodzi, iż jest to osoba wysoko postawiona, która zajmuje kierownicze stanowisko lub prowadzi własną firmę. Odpowiednie wykreowanie swojej marki, sprawia, że jesteśmy poważniej odbierani przez środowisko, ale i również w sposób, w jaki sami chcemy być odbierani.
Personal branding, czyli jak skutecznie zbudować autentyczną markę osobistą
W jaki sposób kształtujemy swoją markę? Nie sposób odmówić racji, że już od najmłodszych lat nabywamy określone cechy i przekonania. Duży wpływ na to ma wychowanie rodziców oraz nauczycieli w szkole. Wpływ mają również nasi rówieśnicy, przyjaciele, ogólnie osoby, którymi się otaczamy. Jeśli w dzieciństwie rodzice powtarzali nam, że nic nie umiemy, w dorosłym życiu nadal będziemy uważać, że faktycznie tak jest. I mimo, że ukończymy kolejną szkołę, kurs, skończymy studia, skonstruujemy coś lub zdobędziemy wymarzoną posadę, nadal brak nam będzie tej pewności siebie, a w głowie wciąż tłoczyć się będą myśli "jestem beznadziejny, nic nie umiem". W taki sposób w ciągu tych wszystkich lat swojego życia wykreujemy się na osobę niepewną siebie, co stale będzie odbijać się na naszym życiu zawodowym oraz towarzyskim. Tak samo będziemy również odbierani przez ludzi, co skutecznie uniemożliwi nam dalsze rozwijanie się. Mając dostępne powszechnie narzędzia możemy to zmienić i stać się osobą pewną siebie, ukierunkowaną na osiąganie kolejnych powodzeń w życiu, dążącą do tego, by poprawiać jakość swojego życia i przede wszystkim sprawimy, że ludzie będą postrzegać nas w taki sposób, w jaki tego byśmy chcieli.
Książka dr Mateusza Grzesiaka wyposażona jest w szereg rozmaitych ćwiczeń, które umożliwiają zdiagnozowanie swojej marki osobistej, a poprzez to niejako ulepszenie jej, na własne potrzeby. Pozwala to zrozumieć jakim obecnie człowiekiem jesteśmy i w jaki sposób odbierani jesteśmy przez innych, bo przy kształtowaniu własnej marki istotne są również sygnały, jakie wysyłają do nas inni ludzie, a jest ich całe mnóstwo! Niestety najczęściej nie zastanawiamy się nad tym dłużej, choć odpowiedź otrzymujemy tak naprawdę na tacy. Wystarczy zatrzymać się na chwilę i zastanowić się nad tym, co np. wykonany w naszym kierunku gest, może oznaczać. Kreując własną markę, należy analizować wszystko, co może mieć wpływ na naszą osobowość, w tym również na wzorce przekazane w dzieciństwie, ale i również na te, z którymi mieliśmy styczność później.
Często jest również tak, że jesteśmy naprawdę wartościowi, dobrze odbiera nas społeczeństwo, ba, stanowimy przykład dla innych, a sami umniejszamy swoją wartość, chcąc pokazać swoje lepsze oblicze. Wśród nas jest wiele osób, które uważają się za niewystarczająco dobre na np. awans, podczas gdy rzeczywiście na nie zasługują, lecz zakorzenione w umyśle takiej osoby przekonania, znacznie utrudniają jej sięganie po awans.
Warto wiedzieć, że na nasz obraz siebie samych bardzo wpływa to, jak reaguje na nas otoczenie, czyli inni ludzie. W książce jest to przedstawione w bardzo prosty sposób, co pomaga zobrazować sobie, co robiliśmy dotychczas źle.
ODPOWIEDNIO WYKREOWANA MARKA OSOBISTA, POZWALA NAM, TAK NAJPROŚCIEJ MÓWIĄC, CIESZYĆ SIĘ Z ŻYCIA I CZERPAĆ Z NIEGO GARŚCIAMI. KAŻDE DRZWI STOJĄ WÓWCZAS PRZED NAMI OTWOREM I WYSTARCZY TYLKO PRZEZ NIE PRZEJŚĆ, ABY OSIĄGNĄĆ KOLEJNY PUŁAP ŻYCIOWEJ SATYSFAKCJI.
Z książki dowiedzieć się możemy dlaczego tak często tworzone są fałszywe opinie na czyjś temat. Sami zastanówcie się, jak wiele razy oceniliście kogoś zbyt pochopnie. Wynika to wyłącznie z tego, że nie każdy jest skłonny do tego, aby przeanalizować w sposób obiektywny zachowanie drugiej osoby. To właśnie rodzi błędne opinie na czyjś temat, które jak wiemy, często mogą zaszkodzić, a co za tym idzie wpłynąć na sposób postrzegania siebie tej jednostki. Sami również możemy zauważyć w sobie wówczas niepożądane cechy, które w sposób negatywny wpływają na nasz brand.
Książka jest bardzo krótka, ale składa się z 27 rozdziałów, które dokładnie i jasno poruszają poszczególne tematy wiążące się z personal brandingiem i całym procesem tworzenia marki osobistej. W 4 krokach uczy, jak ją zbudować, jak określić grupę docelową, do której chcemy dotrzeć niezależnie od tego czy chcemy zostać np. youtuberem, blogerem czy kierownikiem wielkiego koncernu. Porusza również kwestie bardzo aktualną, czyli sposób postrzegania Polaka za granicą i jak niejako umknąć krążącym wciąż po świecie stereotypom i fakt posiadania tego obywatelstwa przekuć na swoją zaletę.
Sposób w jaki dr Mateusz Grzesiak przedstawia treść, warto zaznaczyć, że niełatwą, jest bardzo przyjemny dla czytelnika. Posługując się prostymi przykładami, zrozumiałym słownictwem, objaśnia wszystko krok po kroku, dzięki czemu nie jest to kolejny nudny poradnik z którego nic nie wynosimy, a naprawdę wartościowa książka, która UCZY, a słowa w niej zapisane pozostają w naszej pamięci.
W mojej opinii jest to jedna z lepszych książek, które mogą czegoś nauczyć nawet najbardziej opornego ucznia. Pozwala ona zrozumieć błędy, które sami popełnialiśmy i wciąż popełniamy chcąc utworzyć własną markę. Właściwie temat, który został poruszony w książce jest tematem rzeką i w mojej opinii jeszcze lepiej można go zrozumieć poddając się refleksjom nad wieloma wydarzeniami, jakie zaszły w naszym życiu, a w tym pomogą właśnie wspomniane przeze mnie wcześniej ćwiczenia znajdujące się w różnych częściach książki, a których z pewnością nie wykonalibyśmy sami. Z chęcią, gdy tylko pojawi się taka możliwość, sięgnę po książki tego autora oraz wybiorę się na jedno ze szkoleń przez niego prowadzonych, bo już przez samą lekturę tej pozycji czuję, jakobym nawiązała z nim pewną więź i mam ochotę czytać i słuchać jeszcze więcej, aby to mi udało się w końcu ukształtować własną markę. Pozycję tą polecam każdemu, kto do czegoś w życiu dąży, aby ten proces sobie choć odrobinę ułatwić i stać się człowiekiem dobrze, a może raczej właściwie, postrzeganym przez swoją grupę docelową, bo należy pamiętać, że dobrze skonstruowana marka osobista wpłynie na wiele sfer waszego życia. Oprócz sukcesów w pracy zauważyć będzie można pozytywny wpływ utworzenia swojej marki osobistej również w życiu towarzyskim, w tworzonych przez nas relacjach.
http://www.dystyngowanapanna.pl/
Personal branding, czyli jak skutecznie zbudować autentyczną markę osobistą
PERSONAL BRANDING, CZYLI JAK SKUTECZNIE ZBUDOWAĆ AUTENTYCZNĄ MARKĘ OSOBISTĄKAŻDY CZŁOWIEK DĄŻY DO TEGO, ABY OSIĄGNĄĆ SUKCES I JEST TO PRAWDA STARA JAK ŚWIAT. STARAMY SIĘ, RYZYKUJEMY I PODEJMUJEMY RÓŻNE ZADANIA, PO TO ABY REALIZOWAĆ SIĘ W SZKOLE CZY PRACY. WIELE HASEŁ MOTYWUJĄCYCH GŁOSI, ŻE SUKCES JEST NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI, ALE CZY W RZECZYWISTOŚCI JEST TAK ŁATWO, GDY BRAKUJE NAM PEWNOŚCI SIEBIE LUB JESTEŚMY NIEWŁAŚCIWIE ODBIERANI PRZEZ SPOŁECZEŃSTWO? ZDECYDOWANIE NIE! JAK WIĘC TO ZMIENIĆ? JAK STAĆ SIĘ CZŁOWIEKIEM SUKCESU, JAK ZYSKAĆ AWANS LUB WYMARZONĄ POSADĘ DZIĘKI SWOJEJ OSOBOWOŚCI ORAZ UMIEJĘTNOŚCIOM? NA TO I WIELE INNYCH PYTAŃ ODPOWIADA KSIĄŻKA MATEUSZA GRZESIAKA PT. PERSONAL BRANDING, CZYLI JAK SKUTECZNIE ZBUDOWAĆ AUTENTYCZNĄ MARKĘ OSOBISTĄ.
Książka w sposób bardzo dokładny przedstawia czym jest marka osobista, co z angielskiego określa się nazwą personal branding. Jest to nic innego, jak sposób w który postrzegają nas inni, lecz w znaczeniu szerszym, jak to określił autor, jest to obraz nas samych, jaki to my dostrzegamy. Wydawać by się mogło, że nie powinno się oceniać człowieka, np. po wyglądzie, ale sami zastanówcie się, w jaki sposób odbieracie osobę ubraną niechlujnie, a w jaki mężczyznę ubranego w garnitur. Na myśl od razu każdemu z nas przychodzi, iż jest to osoba wysoko postawiona, która zajmuje kierownicze stanowisko lub prowadzi własną firmę. Odpowiednie wykreowanie swojej marki, sprawia, że jesteśmy poważniej odbierani przez środowisko, ale i również w sposób, w jaki sami chcemy być odbierani.
Personal branding, czyli jak skutecznie zbudować autentyczną markę osobistą
W jaki sposób kształtujemy swoją markę? Nie sposób odmówić racji, że już od najmłodszych lat nabywamy określone cechy i przekonania. Duży wpływ na to ma wychowanie rodziców oraz nauczycieli w szkole. Wpływ mają również nasi rówieśnicy, przyjaciele, ogólnie osoby, którymi się otaczamy. Jeśli w dzieciństwie rodzice powtarzali nam, że nic nie umiemy, w dorosłym życiu nadal będziemy uważać, że faktycznie tak jest. I mimo, że ukończymy kolejną szkołę, kurs, skończymy studia, skonstruujemy coś lub zdobędziemy wymarzoną posadę, nadal brak nam będzie tej pewności siebie, a w głowie wciąż tłoczyć się będą myśli "jestem beznadziejny, nic nie umiem". W taki sposób w ciągu tych wszystkich lat swojego życia wykreujemy się na osobę niepewną siebie, co stale będzie odbijać się na naszym życiu zawodowym oraz towarzyskim. Tak samo będziemy również odbierani przez ludzi, co skutecznie uniemożliwi nam dalsze rozwijanie się. Mając dostępne powszechnie narzędzia możemy to zmienić i stać się osobą pewną siebie, ukierunkowaną na osiąganie kolejnych powodzeń w życiu, dążącą do tego, by poprawiać jakość swojego życia i przede wszystkim sprawimy, że ludzie będą postrzegać nas w taki sposób, w jaki tego byśmy chcieli.
Książka dr Mateusza Grzesiaka wyposażona jest w szereg rozmaitych ćwiczeń, które umożliwiają zdiagnozowanie swojej marki osobistej, a poprzez to niejako ulepszenie jej, na własne potrzeby. Pozwala to zrozumieć jakim obecnie człowiekiem jesteśmy i w jaki sposób odbierani jesteśmy przez innych, bo przy kształtowaniu własnej marki istotne są również sygnały, jakie wysyłają do nas inni ludzie, a jest ich całe mnóstwo! Niestety najczęściej nie zastanawiamy się nad tym dłużej, choć odpowiedź otrzymujemy tak naprawdę na tacy. Wystarczy zatrzymać się na chwilę i zastanowić się nad tym, co np. wykonany w naszym kierunku gest, może oznaczać. Kreując własną markę, należy analizować wszystko, co może mieć wpływ na naszą osobowość, w tym również na wzorce przekazane w dzieciństwie, ale i również na te, z którymi mieliśmy styczność później.
Często jest również tak, że jesteśmy naprawdę wartościowi, dobrze odbiera nas społeczeństwo, ba, stanowimy przykład dla innych, a sami umniejszamy swoją wartość, chcąc pokazać swoje lepsze oblicze. Wśród nas jest wiele osób, które uważają się za niewystarczająco dobre na np. awans, podczas gdy rzeczywiście na nie zasługują, lecz zakorzenione w umyśle takiej osoby przekonania, znacznie utrudniają jej sięganie po awans.
Warto wiedzieć, że na nasz obraz siebie samych bardzo wpływa to, jak reaguje na nas otoczenie, czyli inni ludzie. W książce jest to przedstawione w bardzo prosty sposób, co pomaga zobrazować sobie, co robiliśmy dotychczas źle.
ODPOWIEDNIO WYKREOWANA MARKA OSOBISTA, POZWALA NAM, TAK NAJPROŚCIEJ MÓWIĄC, CIESZYĆ SIĘ Z ŻYCIA I CZERPAĆ Z NIEGO GARŚCIAMI. KAŻDE DRZWI STOJĄ WÓWCZAS PRZED NAMI OTWOREM I WYSTARCZY TYLKO PRZEZ NIE PRZEJŚĆ, ABY OSIĄGNĄĆ KOLEJNY PUŁAP ŻYCIOWEJ SATYSFAKCJI.
Z książki dowiedzieć się możemy dlaczego tak często tworzone są fałszywe opinie na czyjś temat. Sami zastanówcie się, jak wiele razy oceniliście kogoś zbyt pochopnie. Wynika to wyłącznie z tego, że nie każdy jest skłonny do tego, aby przeanalizować w sposób obiektywny zachowanie drugiej osoby. To właśnie rodzi błędne opinie na czyjś temat, które jak wiemy, często mogą zaszkodzić, a co za tym idzie wpłynąć na sposób postrzegania siebie tej jednostki. Sami również możemy zauważyć w sobie wówczas niepożądane cechy, które w sposób negatywny wpływają na nasz brand.
Książka jest bardzo krótka, ale składa się z 27 rozdziałów, które dokładnie i jasno poruszają poszczególne tematy wiążące się z personal brandingiem i całym procesem tworzenia marki osobistej. W 4 krokach uczy, jak ją zbudować, jak określić grupę docelową, do której chcemy dotrzeć niezależnie od tego czy chcemy zostać np. youtuberem, blogerem czy kierownikiem wielkiego koncernu. Porusza również kwestie bardzo aktualną, czyli sposób postrzegania Polaka za granicą i jak niejako umknąć krążącym wciąż po świecie stereotypom i fakt posiadania tego obywatelstwa przekuć na swoją zaletę.
Sposób w jaki dr Mateusz Grzesiak przedstawia treść, warto zaznaczyć, że niełatwą, jest bardzo przyjemny dla czytelnika. Posługując się prostymi przykładami, zrozumiałym słownictwem, objaśnia wszystko krok po kroku, dzięki czemu nie jest to kolejny nudny poradnik z którego nic nie wynosimy, a naprawdę wartościowa książka, która UCZY, a słowa w niej zapisane pozostają w naszej pamięci.
W mojej opinii jest to jedna z lepszych książek, które mogą czegoś nauczyć nawet najbardziej opornego ucznia. Pozwala ona zrozumieć błędy, które sami popełnialiśmy i wciąż popełniamy chcąc utworzyć własną markę. Właściwie temat, który został poruszony w książce jest tematem rzeką i w mojej opinii jeszcze lepiej można go zrozumieć poddając się refleksjom nad wieloma wydarzeniami, jakie zaszły w naszym życiu, a w tym pomogą właśnie wspomniane przeze mnie wcześniej ćwiczenia znajdujące się w różnych częściach książki, a których z pewnością nie wykonalibyśmy sami. Z chęcią, gdy tylko pojawi się taka możliwość, sięgnę po książki tego autora oraz wybiorę się na jedno ze szkoleń przez niego prowadzonych, bo już przez samą lekturę tej pozycji czuję, jakobym nawiązała z nim pewną więź i mam ochotę czytać i słuchać jeszcze więcej, aby to mi udało się w końcu ukształtować własną markę. Pozycję tą polecam każdemu, kto do czegoś w życiu dąży, aby ten proces sobie choć odrobinę ułatwić i stać się człowiekiem dobrze, a może raczej właściwie, postrzeganym przez swoją grupę docelową, bo należy pamiętać, że dobrze skonstruowana marka osobista wpłynie na wiele sfer waszego życia. Oprócz sukcesów w pracy zauważyć będzie można pozytywny wpływ utworzenia swojej marki osobistej również w życiu towarzyskim, w tworzonych przez nas relacjach.
http://www.dystyngowanapanna.pl/
Lean. Droga do minimalizmu
Ostatnio miałam okazję przeczytać książkę Tomasza Króla pt. "Lean. Droga do minimalizmu" i chcę dzisiaj, co nieco o niej napisać, bo podejmuje temat minimalizmu od troche innej storny i być może również Was to zainteresuje.
Przyznam, że zanim dowiedziałam się o tej książce nigdy wcześniej nie spotkałam się z określeniem "lean", tym bardziej więc zaciekawiła mnie jej treść.
Czym jest LEAN? Jest to filozofia zarządzania firmą, wywodząca się z Japonii, która polega na wyeliminowaniu marnotrawstwa i zbędnych procesów (np. w produkcji) nie przynoszących wymiernych efektów. Ale bez obaw nie jest to poradnik jak zarządzać lepiej firmą. Zdaję sobie sprawę, że nie każdego może to interesować.
Znajdziecie w niej coś dużo bardziej przydatnego w życiu codziennym. A dokładniej, to jak filozofię LEAN wykorzystać do usprawnienia i polepszenia jakości naszego życia.
Bahater książki, który jest lean managerem w jednej z polskich firm, wyjaśnia w jaki sposób zastosował zasady lean w życiu prywatnym i rodzinnym i jak bardzo zmieniło to jego życie.
I nie chodzi o to, że wszystko ma chodzić jak w zegarku, podobnie jak na lini produkcyjnej. Filozofia lean zakłada coś zupełnie innego.
Chodzi o lepszą komunikację, wzajemny szacunek, ograniczenie marnotrawstwa czasu, pieniędzy, energii i innych zasobów, a także nadmiaru ( rzeczy, obowiązków itd.), który najczęściej komplikuje życie.
Muszę przyznać, że książka bardzo mi się podobała, a założenia lean naprawdę do mnie trafiają, bo są zbliżone do ideii minimalizmu.
Także jeśli szukacie dodatkowych inspiracji i wskazówek jak żyć bardziej minimalistycznie, to bardzo Wam polecam
miniwersja Marcelina Wiśniowska
Lean. Droga do minimalizmu
„Lean. Droga do minimalizmu” to pozycja ukazująca zalety prostego życia oraz upraszczania jako formy zarządzania w przedsiębiorstwie oraz sposobu by lepiej funkcjonować w życiu codziennym.
Publikacja tłumaczy pojęcie lean managementu, odnosi się też do minimalizmu. Odwołuje się m.in. do poglądów Leo Babauty wspominając to drugie zagadnienie.
Pozycja zawiera ciekawe informacje. Może okazać się pomocna dla osób chcących uprościć swoje życie bądź wprowadzić zmiany w swoim przedsiębiorstwie. Osobom chcącym dowiedzieć się czegoś o minimalizmie proponuję zacząć poznawanie tego tematu od publikacji Leo Babuty. Kilka postów na ten temat znajduje się też na blogu (etykieta: minimalizm).
Jeśli nie lubicie marnotrawstwa i nie chcecie strat można pomyśleć o przyjrzeniu się tej publikacji.
Publikacja składa się z 33. rozdziałów oraz Wstępu, Poetyckiego końca, Epilogu i Podziękowań. Dodatkowo na końcu publikacji odnaleźć można kartki z samymi tytułami, typu: „Miejsce na Twoją mapę”, „Twoje marnotrawstwo – lista”, „Komu chcesz zaufać?” czy „Twoja nowa dieta”. Można je wykorzystać do zrobienia tam swoich notek, list, map w danej tematyce bądź jako wzór tematów/zagadnień do wykorzystania we własnym dzienniku/notatniku/pamiętniku czy innym miejscu, w którym robi się zapiski. Nawet jeśli nie pomyśleliśmy o tym w czasie lektury można zrobić to na samym końcu, gdy znamy już całą jej treść i natrafimy właśnie na te kartki 😉.
W treści autor ukazuje różne sfery życia, w których można wprowadzić zmiany, je ulepszyć, zmniejszyć marnotrawstwo. W świat szczupłego zarządzania wprowadza tu odbiorcę Mirek Maj.
Odnaleźć tu można m.in. wspomnienie metody kaizen czy informacje odnoszące się do życia w Japonii. Na stronicach publikacji znaleźć można też coś co może przypominać komiks.
Pozycja ma około 130 stron tekstu. Wydawnictwo Helion, Sensus, Onepress. Copyright z 2020 r.
Osoby zajmujące stanowiska managerskie, właściciele firm oraz osoby chcące „uszczuplić” coś w swoim życiu mogą znaleźć tu coś dla siebie. Książka napisana przystępnie, zawiera też tłumaczenie pojęć, których dotyka.
swiatairi.blogspot.com Marta Tomczak
Zespół wygrany czy przegrany? W co grają ludzie w firmach
Joanna Malinowska-Parzydło to specjalistka ds. kreowania marki osobistej. Bazując na pracy z polskimi firmami napisała „Zespół wygrany czy przegrany? W co grają ludzie w firmach”. Dowiedzmy się zatem, czym są owe tajemnicze gry.
Wprowadzenie do pracowniczych gier
Będąc ludźmi gramy każdego dnia. Robimy to w celu zaspokojenia własnych potrzeb kosztem innych ludzi, przyczyniając się jednocześnie do spadku zaufania i pogorszenia relacji. Szefowie uczestniczący w grze o władzę wykorzystują swoją pozycję oraz zastraszają podwładnych. Pracownikom zależy na głaskach zwierzchnika, negatywnych (chodzi tu np. o karcący wzrok) i pozytywnych (powitanie, skinienie głowy), by poczuć się zauważonymi. W środowisku zawodowym często bywa jak w teatrze, mamy bowiem do czynienia z występem, fasadą, sceną, kulisami, widownią, szczególnym językiem, zespołem, a wreszcie z reżyserem. Lider powinien realizować przywództwo 4.0. – bazować na unikalnym doświadczeniu, kształtować właściwą reputację i wzbudzać zaufanie. Musi też zadbać o dobre skrypty w zespole, zarażając go entuzjazmem i zapałem. Korpokapral natomiast mentalnie zniewala podwładnych, a po lojalność sięga gwałtem. Malinowska-Parzydło rozróżnia także 4 typy relacji pracowniczych: 1. Ja jestem ok i ty jesteś ok; 2. Ja jestem ok, a ty nie jesteś ok; 3. Ja nie jestem ok, a ty jesteś ok; 4. Ja nie jestem i ty nie jesteś ok. Czego pragną pracownicy? Przede wszystkim bycia lubianym i szanowanym, bezpieczeństwa, rozwoju oraz przynależności.
Zespół wygrany czy przegrany? W co grają ludzie w firmach
Złe vs dobre gry służbowe
W kolejnej części książki zapoznajemy się z negatywnymi i pozytywnymi służbowymi rozgrywkami, np. z 1. Folwarkiem – z mobbingiem, tresurą, zastraszeniem i brakiem zaufania. Stawką jest tu przetrwanie, bezradność, wyzysk, a promuje się bierną akceptację zasad i donosicielstwo. W bęcki dostaje się za bunt, czy żądanie szacunku. Taktyka
2. Policjantów i złodziei, zasadza się na przekonaniu, że ludzie są z gruntu źli, gracze godzą się z tym, że nie mają wpływu na przekonania szefostwa, często nie znają również strategii firmy. Na bęcki zasłużymy, kiedy zaczniemy domagać się uzasadnienia oskarżeń, bądź szansy do dyskusji. W przypadku 3. Władcy marionetek, naczelny ekspert dominuje nad pracownikami, promuje się tam lizusostwo, a równoznaczne z bęckami stają się odwaga oraz uczciwość. Jasną stroną mocy jest m.in.: 1. Turkusowy ogród, ze współdzielnym przywództwem i twórczym wykorzystywaniem potencjału. Zasłużymy na bęcki za zachowania naruszające zaufanie, rywalizację i agresję. W 2. Społeczności Na’vi, spotykamy się z dojrzałym liderem, potrzebą dobroczynienia, chęcią rozwoju, szeroką kompetentnością i odpowiedzialnością. W bęcki zarobimy za brak zaangażowania oraz egocentryzm.
Praktyczny korpoprzewodnik
Książka „Zespół wygrany czy przegrany? W co grają ludzie w firmach” to niezwykle trafny i humorystyczny przewodnik ułatwiający sprawne poruszanie się po korpoświecie. Na każdej stronie publikacji widać fachowość autorki i chęć pomocy w wykreowaniu zdrowego, prężnego i autentycznego firmowego organizmu.
books4business.pl
Od czerwieni do turkusu. Jak lepiej porozumiewać się w pracy
OD CZERWIENI DO TURKUSU. JAK LEPIEJ POROZUMIEWAĆ SIĘ W PRACY
Firma czerwona, bursztynowa, a może turkusowa? W tych określeniach nie chodzi wcale o kolor logo czy wystrój biura, ale o panujący w danej organizacji styl zarządzania i, co z tym związane, komunikacji. Typologia bazująca na kolorach została wprowadzona do świata biznesu niedawno, ale już niemal wszyscy o niej mówią. Czy jednak potrafią właściwie zdiagnozować kolor swojej firmy i wyciągnąć z tej wiedzy odpowiednie wnioski?
Warto czasem zastanowić się, w jaki sposób styl komunikacji w firmie wpływa na naszą efektywność i chęć do pracy. Niezależnie od tego, czy jesteś menedżerem, osobą zarządzająca zespołem, czy też samodzielnym pracownikiem, na pewno odczuwasz skutki dominującej w pracy komunikacji. Czy jest ona koloru czerwonego – mocno opresyjna, wręcz agresywna, czy może barwy turkusowej – oparta na empatii? Czy dany styl komunikacji nam odpowiada? I przede wszystkim – czy wspiera osiąganie założonych przez nas i firmę celów?
Ewa Mażul w swojej książce „Od czerwieni do turkusu. Jak lepiej porozumiewać się w pracy” nie tylko pomaga zdiagnozować dominującą barwę danej organizacji, ale też podpowiada, jak tę wiedzę wykorzystać w praktyce. Autorka od wielu lat współpracuje z polskimi przedsiębiorcami, pomagając im w prawidłowy i skuteczny sposób zarządzać komunikacją. Na co dzień zajmuje się wdrażaniem programów opartych na zasadach zrównoważonej komunikacji, komunikacji bez przemocy oraz społecznej odpowiedzialności biznesu.
Książka „Od czerwieni do turkusu. Jak lepiej porozumiewać się w pracy” nie jest zwykłym podręcznikiem. Pozycja ta ma charakter praktycznego poradnika. Kolejne poziomy świadomości
i powiązane z nimi style komunikacji zostały oznaczone kolorami od czerwieni, poprzez bursztyn, pomarańcz i zieleń, do turkusu. Ewa Mażul charakteryzując typowe dla każdego poziomu mechanizmy komunikacji opisuje pułapki, jakie czyhają na osoby używające blokad komunikacyjnych związanych z pasmami czerwieni i bursztynu, przedstawia możliwości porozumienia się na poziomie asertywnego pomarańczu oraz pokazuje perspektywy, jakie otwiera przed rozmówcami prowadzenie dialogu w empatycznym (zielonym i turkusowym) stylu.
Ta wiedza z jednej strony pozwala czytelnikom świadomie wybrać i konsekwentnie stosować taki styl komunikacji, którego sami chcą używać. Z drugiej strony – pomaga uodpornić się na próby wciągania w niechciane rozmowy – takie jak kłótnie, jałowe dyskusje czy rozmowy suto okraszone emocjami i łzami. Pokazuje też jak można, stając się liderem zrównoważonej komunikacji, inspirować do tego innych i wspierać ich w dążeniu do zmian.
Ta książka nie narzuca czytelnikowi jak ma rozmawiać z innymi: w sposób dyrektywny, asertywny czy empatyczny. Pokazuje jedynie, jak bardzo styl wypowiedzi stosowany w danym momencie jest powiązany z poziomem świadomości, z jakiego w danej chwili „operuje” mówiący. Czy jest to poziom mściwego mafioso, pouczającego satrapy, asertywnego kooperanta czy może empatycznego członka wspólnoty, jaką może być zarówno rodzina, firma, jak też …. świat. To pozycja dla każdego, kto chce skutecznie porozumiewać się z innymi. W pracy i poza nią.
BUSINESSWOMAN&life Elżbieta Jeznach