Recenzje
Ptaki, które śpiewają nocą
Z piórem Marty Łabęckiej jest tak, że nawet w najprostszej scenie, którą opisała - potrafi tak pięknie ubrać to w słowa, że najchętniej zaznaczałabym każdy fragment i spisywała cytaty gdzieś na boku. Gdy chwytam po jej książki, to wiem, że nigdy się nie zawiodę, będę przeżywała każdy rozdział, a plot twisty zostawią mnie bez słów pragnąc o jak najwięcej kolejnych rozdziałów, a potem tomów. W tej historii otrzymałam nie tylko genialne opis miejsc, które pozwoliły mi wręcz zwiedzić dokładnie każdy stan z Savannah i Austinem, ale poznać ich i zrozumieć co skłoniło ich do tak odważnych decyzji, a uwierzcie, że ich historie chwytają za serce. Relacja bohaterów jest tutaj niezwykle poprowadzona - to podróż przez wszystkie trudne sprawy w ich życiach, które w końcu mogą opowiedzieć na głos i zrozumieć siebie jak nikt inny. Nie mogę się już doczekać kolejnego tomu! Książki Marty Łabęckiej zostają ze mną na długo po skończeniu więc i tej kontynuacji potrzebuję jak najszybciej!
Ptaki, które śpiewają nocą
"Ptaki, które śpiewają nocą” - autorstwa Marty Łabęckiej. To książka idealna dla osób, które boją się wyjść ze swojej strefy komfortu. Zobaczycie, że to nie jest takie trudne. Czasami brakuje nam tylko kogoś, kto wywróci nasz porządek do góry nogami. Savannah - główna bohaterka - od zawsze miała wszystko zaplanowane i przemyślane. Nie planowała tego zmieniać. Jednak w dniu swojego ślubu, ucieka z domu, aby spełnić swoje marzenie i podróżować starym camperem siostry po kraju. Jej droga jest pełna niespodziane, na przykład takich jak Austin Hale. Uważam, że postać Savannah jest wykreowana w bardzo dobry sposób. To pokazanie jak otwiera się powoli na wszystko i przekracza swoje granice psychicznie, jest cudowne. I chociaż na początku towarzystwo chłopaka nie za bardzo jej odpowiadało, co z czasem zaczęło się zmieniać….. Austin- główny bohater- totalne przeciwieństwo dziewczyny. Uwielbia żyć na spontanicznych decyzjach i bez określenia planu. Docenia każdą chwilę i żyje nią. Jego pojawienie się w życiu Savannah, z pewnością zburzyło jej codzienność i rutynę, do której była przyzwyczajona. Na pierwszy rzut oka postać chłopaka odbieramy jako nieogarniętą i pochopną. Jednak gdy zagłębiamy się w treść, zauważamy jakie piękne i głębokie słowa ma nam do przekazania. Książki Marty na początku średnio mi przypadły do gustu i cieszę się, że dałam im kolejną szansę. Ponieważ przez tą fabułę się płynie, bez zatrzymywania. Nie ma za długich opisów i rozdziałów, co bardzo u mnie plusuje. Naprawdę polecam każdemu sięgnąć po ten utwór, a z pewnością oderwie was chociaż na moment od rzeczywistości. 5/5🌟
Ptaki, które śpiewają nocą
📚 O czym "Ptaki, które śpiewają nocą" to historia o tym, że życie nie zawsze potrzebuje planu, by miało sens. Savannah, dziewczyna przyzwyczajona do porządku i przewidywalności, ucieka sprzed ołtarza i rusza w podróż po Ameryce starym, różowym kamperem. Po drodze spotyka Austina - beztroskiego chłopaka, który żyje chwilą, nie planuje niczego i wierzy, że złe decyzje tworzą najlepsze historie. 🚐 Moja opinia Savannah polubiłam natychmiast - była tak zwyczajna w swojej potrzebie kontroli i bezpieczeństwa, że aż prawdziwa. Jej wewnętrzna przemiana to coś, co obserwowałam z ogromną przyjemnością. Z rozdziału na rozdział dojrzewała, otwierała się na świat i na siebie samą. Austin z kolei był jak wiatr, który wpadł do jej uporządkowanego świata i wszystko w nim przewrócił. Jego energia i sposób, w jaki podchodził do życia, często były zaraźliwe. On również był na tyle dobrze wykreowany, że mogę go zaliczyć to kategorii żywych i, przede wszystkim, zapamiętywalnych bohaterów. Motyw podróży vanem był strzałem w dziesiątkę. Nie był tylko tłem, a ważną częścią historii. Ogromnie doceniam, że autorka poświęciła mnóstwo czasu, by oddać nam ten klimat podróży i przygody. Miejsca, które odwiedzali bohaterowie, nie były typowymi atrakcjami turystycznymi, o których pomyślałabym podróżując do USA. Sam wątek romantyczny był dla mnie absolutnym złotem. Nie przesadzony ani nie przerysowany. Końcówka była bardzo poruszająca, ale o niej już pisać więcej nie będę. Myślę natomiast, że wszyscy wielbiciele twórczości Marty będą zachwyceni. W moim przypadku było to pierwsze spotkanie z autorką, ale z pewnością nie ostatnie, bo pióro Marty jest niezaprzeczalnie porywające! 🎯 Dla kogo Dla wszystkich, którzy lubią książki o podróżach - również tych emocjonalnych. Dla fanów romansów z głębią, którzy cenią prawdziwe emocje i nieidealnych bohaterów.
PSYCHOLOGIA OSZUKIWANIA. Jak oszukujemy i jesteśmy oszukiwani
Czy można kłamać… nieświadomie? 🤔 Okazuje się, że tak — i to częściej, niż nam się wydaje. Kamil Zieliński w książce „Psychologia oszukiwania” pokazuje, jak działa nasz umysł, gdy oszukujemy innych… i samych siebie. Autor nie tylko tłumaczy dlaczego kłamiemy, ale też pokazuje różne rodzaje kłamstwa — od tych drobnych, codziennych po te, które potrafią zrujnować relacje. To naprawdę otwiera oczy! 👁️ To nie jest kolejna sucha książka o psychologii. To fascynująca podróż po ludzkich mechanizmach, błędach poznawczych i emocjach, które każą nam wierzyć w to, co chcemy, a nie w to, co prawdziwe. Czyta się lekko, a co chwilę łapiesz się na myśli: „Ojej, przecież ja też tak robię!” Świetna pozycja dla każdego, kto lubi zrozumieć, dlaczego ludzie (i my sami) potrafimy tak skutecznie się oszukiwać. 📖 Wciąga, zaskakuje i daje do myślenia — dokładnie takiej literatury popularnonaukowej potrzeba więcej.
Ptaki, które śpiewają nocą
Ptaki, które śpiewają nocą Marta Łabęcka Wszystkie historie Marty, które miałam okazję poznać, opisałabym słowem „delikatność” i każdym jego synonimem. Może to za sprawą tych pięknych, ulotnych okładek — bo fabularnie zdecydowanie nie zawsze do delikatnych należą — mimo wszystko, czytając jej historię, odczuwam niesamowitą błogość. Historia Savannah i Austina przerosła moje oczekiwania i niesamowicie cieszę się, że miałam okazję ją poznać. W zgodzie z głównym bohaterem uznaję, że zdecydowanie była tego warta. Zaczynając od bohaterów, którzy skradli moje serce: Savannah — polubiłam ją od pierwszych stron i choć moją sympatię przyćmiewały jej niektóre, wyolbrzymione reakcje, to koniec końców okazała niezwykłą dojrzałość, której, mam wrażenie, brakuje naprawdę wielu dorosłym książkowym bohaterkom. Urzekła mnie umiejętnością wybaczania i niewyciągania zbyt pochopnych wniosków. Dodatkowo cała jej przemiana, którą przechodziła stopniowo z rozdziału na rozdział, była czymś, co przeżywałam z szerokim uśmiechem. Austin — idealny kontrast Sav. Podchodził do życia przez pryzmat historii, a jego wzrok sięgał najdalej następnego wieczoru. Nie planował, nie przeżywał, a sporo słów, którymi podzielił się z Savannah, zapadło mi głęboko w pamięć. Mam wrażenie, że wraz z dziewczyną uczyłam się od niego, by nie brać życia tak poważnie — chyba koniec końców i tak liczy się to, jak wiele ciekawych historii mamy do opowiedzenia. Mimo wszystko muszę przyznać, że cała końcówka mocno negatywnie wpłynęła na jego wizerunek. Fabularnie historia trafiła idealnie w moje gusta. Podróż vanem po Stanach to zdecydowanie coś, co chciałabym kiedyś przeżyć. Pełno zabawnych, trudnych i zwyczajnie leniwych momentów, stanie w korkach i prysznice na stacjach benzynowych — dokładnie czułam cały ten vibe. Sam romans głównych bohaterów był tak niewymuszenie idealny — moment, w którym najpierw stali się dobrymi przyjaciółmi, potem testowali wzajemnie swoje granice i grali w podchody, by na koniec zrobić coś zupełnie niespodziewanego (czego tutaj nie zdradzę) — uważam, że nie dałoby się lepiej poprowadzić ich wspólnej drogi. Dodatkowo końcówka rozsypała mnie w kawałki, złożyła do kupy i z powrotem rozsypała. Z ogromnym wyczekiwaniem czekam na kolejną część!