ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Ptaki, które śpiewają nocą

Za każdym razem gdy sięgam po kolejną książkę Marty mam bardzo duże oczekiwania i zawsze porównuje nowe historię do mojej ulubionej - trzeciego tomu Fawsów. Tym razem też tak było,ale chyba oficjalnie mogę powiedzieć że ,,Ptaki, które śpiewają nocą" przebiły Flawsy i tym samym stała się moją ulubioną książką Marty🗺️ Historia Savannah i Austina wciągnęła mnie od pierwszych stron - dosłownie od pierwszego rozdziału zakochałam się w tej książce i aż do teraz o niej myślę🚙 Jeśli chodzi o styl pisania autorki, to już raczej wiecie że jestem w nim zakochana i raczej w najbliższym czasie się to nie zmieni🪽 Oprócz tego dziękuję i doceniam za nawiązania do MBM i Sesun - i o ile wiedziałam że będzie to z September to jak przeczytałam fragment z Daisy (który był dla mnie tak niespodziewany) po prostu się popłakałam😭 Co do zakończenia... CO. TO. BYŁO?!? POTRZEBUJĘ. DRUGIEGO. TOMU. NA. WCZORAJ... Podsumowując bardzo bardzo polecam wam tą książkę i widzimy się niedługo w następnej recenzji🎒🛣️🧳👰🏻‍♀️

my_lovely_bookstagram Brudkowska Maja

Ptaki, które śpiewają nocą

To historia, która zaczyna się dość nietypowo. Savannah, w dniu swojego ślubu zamiast stanąć przed ołtarzem, wsiada do różowego kampera i ucieka, nie sprzed ołtarza, ale z całego życia, które ją przerosło, które przestało jej odpowiadać. W czasie ucieczki trafia do baru, gdzie spotyka Austina, mężczyznę, który próbuje zagłuszyć swoje smutki w alkoholu. Dwoje ludzi, którzy nie mają dokąd wrócić, każde z własnym bagażem doświadczeń, wyrusza razem w podróż przez Stany Zjednoczone. Ta wspólna droga staje się dla nich czymś więcej niż tylko ucieczką. To podróż w głąb siebie, pełna rozmów, odkrywania granic, słabości i pragnień. Savannah i Austin różnią się od siebie, mają inne doświadczenia, przeszłość i sposób patrzenia na świat, a mimo to wzajemnie się od siebie uczą. Ich relacja dojrzewa powoli, a podróż pozwala im spojrzeć na życie z innej perspektywy, przewartościować pewne rzeczy i otworzyć się na zmiany. Początkowo spodziewałam się historii bardziej emocjonalnej, intensywnej, pełnej chemii i ciętych dialogów, takiej, która wciąga i zostaje w głowie na długo. Tymczasem otrzymałam opowieść spokojniejszą, bardziej kameralną, skupioną na rozmowach i wewnętrznych przemyśleniach bohaterów. W książce znajdziemy sporo opisów i monologów wewnętrznych, które momentami nieco mi się dłużyły, ale wnoszą one dodatkową głębię do charakterystyki postaci. Autorka stworzyła bohaterów z ciekawą, złożoną przeszłością i z wyraźną warstwą emocjonalną. Jednak mimo że Savannah i Austin są tuż przed trzydziestką, momentami miałam wrażenie, jakbym czytała o młodszych bohaterach. Ich rozmowy chwilami przypominały mi dialogi z powieści młodzieżowych. Dlatego uważam, że książka lepiej trafi do młodszych czytelników niż do tych, którzy szukają głębszych emocji i dojrzałych refleksji. Marta Łabęcka ma lekkie pióro i bardzo dobre wyczucie emocji. Pomysł na fabułę był naprawdę ciekawy, a całość w wersji trzecioosobowej czyta się przyjemnie. To książka o poznawaniu siebie, o odwadze w ruszeniu w nieznane i o tym, że każdy z nas potrzebuje czasem ucieczki, żeby się odnaleźć. Czy mi się podobała? Tak, choć nie porwała mnie tak, jak się spodziewałam. To raczej historia, którą dobrze się czyta, ale o której szybko się zapomina. Mimo to polecam ją tym, którzy lubią spokojne, lekkie obyczajówki z nutą romansu i subtelnego humoru. „Ptaki, które śpiewają nocą” to pierwsza część historii Savannah i Austina, dlatego z ciekawością sięgnę po kontynuację, gdyż liczę, że tam emocje rozwiną się mocniej, a bohaterowie pokażą jeszcze więcej siebie.

joannazak.autorka Żak Joanna

Ptaki, które śpiewają nocą

„Ptaki które śpiewają nocą” to najnowsza książka od Marty Łabęckiej której twórczość kocham nad życie. Styl pisania jak na trzecią osobę bardzo mi się podobał i potrafiłam się wciągnąć mimo tego że zazwyczaj staram się unikać książek z trzecioosobową narracją. Wątek miłosny nie był aż tak przesadzony i przerysowany jak w niektórych książkach co bardzo mi się podobało. Pomiędzy głównymi bohaterami którzy różnili się od siebie nie działo się wszystko odrazu. Pokazywał prawdziwe realia miłości. Ptaki opowiadają o podróżach,korzystaniu z życia. Motyw podróży był bardzo rozwinięty co było super bo kocham podróżować. Pokazuje także że nie trzeba mieć wszystkiego zaplanowane tylko działać spontanicznie. Jedyne czego się nie spodziewałam to było zaskakujące zakończenie. Przez ten zwrot akcji czekam niecierpliwie na drugi tom. Ptaki które śpiewają nocą będą idealne dla fanów muzyki,podróży oraz pięknej miłości. 

TikTok Kowalska Julia

Ptaki, które śpiewają nocą

Z piórem Marty Łabęckiej jest tak, że nawet w najprostszej scenie, którą opisała - potrafi tak pięknie ubrać to w słowa, że najchętniej zaznaczałabym każdy fragment i spisywała cytaty gdzieś na boku. Gdy chwytam po jej książki, to wiem, że nigdy się nie zawiodę, będę przeżywała każdy rozdział, a plot twisty zostawią mnie bez słów pragnąc o jak najwięcej kolejnych rozdziałów, a potem tomów. W tej historii otrzymałam nie tylko genialne opis miejsc, które pozwoliły mi wręcz zwiedzić dokładnie każdy stan z Savannah i Austinem, ale poznać ich i zrozumieć co skłoniło ich do tak odważnych decyzji, a uwierzcie, że ich historie chwytają za serce. Relacja bohaterów jest tutaj niezwykle poprowadzona - to podróż przez wszystkie trudne sprawy w ich życiach, które w końcu mogą opowiedzieć na głos i zrozumieć siebie jak nikt inny. Nie mogę się już doczekać kolejnego tomu! Książki Marty Łabęckiej zostają ze mną na długo po skończeniu więc i tej kontynuacji potrzebuję jak najszybciej!

Czytelnia Emily Małecka Emilia

Ptaki, które śpiewają nocą

🩵ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ᴘᴛᴀᴋɪ, ᴋᴛóʀᴇ śᴘɪᴇᴡᴀᴊą ɴᴏᴄą 🩵 ʜᴇᴊ ʙᴏᴏᴋꜱᴛᴀɢʀᴀᴍ. ᴅᴢɪś ᴘʀᴢʏᴄʜᴏᴅᴢę ᴅᴏ ᴡᴀꜱ ᴢ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊą "ᴘᴛᴀᴋɪ, ᴋᴛóʀᴇ śᴘɪᴇᴡᴀᴊą ɴᴏᴄą" ᴀᴜᴛᴏʀꜱᴛᴡᴀ ᴍᴀʀᴛʏ ᴌᴀʙęᴄᴋɪᴇᴊ. Moja ocena : ★★★★★ Możecie nie wiedzieć, ale naprawdę lubię twórczość Marty. Dlatego też nie będę ukrywać, że byłam tej historii naprawdę ciekawa, zwłaszcza widząc fragmenty, które wcześniej były wstawiane. Podejrzewałam, że to może być historia dla mnie - i tak właśnie się stało. Jestem w niej niezaprzeczalnie zakochana, a cały klimat tej opowieści oraz bohaterowie sprawili, że czytało mi się ją niezwykle szybko i przyjemnie. Ta książka w piękny sposób pokazała, że nie zawsze musimy mieć zaplanowane wszystko od A do Z. Popełnianie błędów, chodzenie własną drogą czy robienie czegoś spontanicznie nie jest niczym złym. To zupełnie normalne, że możemy nie wiedzieć, czego tak naprawdę chcemy od życia. Nie sądziłam, że potrzebuję przeczytać tę historię, ani że znajdę w niej tak ogromną ilość komfortu. Stała się dla mnie bezpieczną przystanią, do której będę mogła wracać, gdy tylko tego będę potrzebowała. Jestem ogromną fanką stylu pisania Marty - tak samo jak tego, w jaki sposób opisuje emocje swoich bohaterów. Bardzo szybko udaje mi się z nimi zżyć, przez co przeżywam wszystko razem z nimi. Czułam ogromne szczęście podczas czytania tej książki. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w wykreowany przez autorkę świat i nie potrafiłam się od niej oderwać. Sam zamysł fabuły skradł całe moje serce - czułam ogromną ekscytację, a śledzenie losów Austina i Savannah było naprawdę cudownym doświadczeniem. Podczas ich podróży miałam wrażenie, jakbym była obserwatorem - jakbym znajdowała się tam, razem z nimi. Ten motyw został poprowadzony tak świetnie, że nie mogłam przestać się uśmiechać, a w pewnym momencie sama zamarzyłam, by wyruszyć w podobną podróż. Widać, jak na przestrzeni całej historii ta dwójka stopniowo się do siebie zbliża - jak powoli stają się dla siebie kimś ważnym, jak pokazują sobie nawzajem nie tylko swoje dobre strony, ale i te skrywane głęboko w sobie. Oprócz tego wiele się od siebie uczą, co było cudowne. Zakończenie sprawiło, że jeszcze bardziej nie mogę się doczekać kontynuacji, bo jestem niezwykle ciekawa, co jeszcze Marta zaplanowała dla tej dwójki. Jeśli zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po tę historię - tak, jak najbardziej warto.

ksiazkowamagda Ostrowska Magdalena