ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Budda i twardziel. Sekret duchowej sztuki sukcesu

A teraz trochę z innej beczki – książka Lakhianiego, który jest uznanym autorytetem w dziedzinie rozwoju duchowego a jednocześnie CEO imperium edukacyjnego Mindvalley, z którego korzysta ponad 2 miliony osób. Czy da się ze sobą połączyć rozwój duchowy i efektywne prowadzenie biznesu? Lakhiani przekonuje i przedstawia wiele konkretnych sposobów, aby Twoja firma działała prężnie, pracownicy lubili w niej pracować a Ty, jako menadżer, był spokojny i postępował zgodnie ze swoimi wartościami. Początkowo byłam do tej lektury nastawiona sceptycznie – hasła „staniesz się magnesem, przyciągającym najlepszych ludzi”, „znajdziesz w sobie moc, która pomoże ci usunąć bariery” to dla mnie puste slogany nakręcające sprzedaż. Ale treść książki jest o wiele głębsza i kiedy się w nią uważnie wgłębisz, okaże się, że „o cholera, to w sumie może zadziałać”. Albo: „kurczę, dlatego wcześniej nie zadałam sobie takiego pytania”. Bo to właśnie robi Vishen – zadaje Ci wiele, pozornie oczywistych pytań – takich, na które powinien odpowiedzieć sobie każdy, kto jest aktywny w świecie zawodowym, a które mało kto zadaje. Co tak naprawdę jest Twoją misją? Co Cię wyróżnia? I wreszcie: do czego dążysz? Co chcesz osiągnąć? Autor daje też wiele bardzo konkretnych rad popartych przykładami – jak budować zgrany zespół, jak utrzymać dobrą atmosferę w pracy, jak budować kulturę firmy opartą na wspólnych wartościach a przy tym, jak jednocześnie nie zatracić się w konsumpcjonizmie i nie zapomnieć o własnym rozwoju. Polecam przede wszystkim menadżerom – każdego szczebla.
Pozycje obowiązkowe Izabela Witorzeńc

Słuchaj! Sztuka skutecznej komunikacji

„Największy i jedyny problem z komunikacją między ludźmi stanowi iluzja, że owa komunikacja w ogóle ma miejsce” - George Shaw Drodzy czytelnicy! Czy uważacie się za dobrych słuchaczy? Większość z Was zapewne potwierdzi, jednakże czy na pewno macie świadomość, że naukowcy wyróżnili siedem typów słuchaczy? Cztery rodzaje słuchania? Style radzenia sobie z konfliktami? Znacie czynniki, które wpływają na możliwości zrozumienia danego komunikatu? Jaki powinien być dobry słuchacz? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Dale Carnegie w swoim podręczniku: „Słuchaj! Sztuka skutecznej komunikacji”. Zagadnienia teoretyczne dotyczą właściwości odbiorców oraz nadawców. Określono czym jest komunikat oraz jak powinno się interpretować proces komunikacji. Zaprezentowano style komunikacji oraz czynniki zewnętrzne, które wpływają na zaburzenie poprawnej wymiany zdań. Wartościowa jest również część dotycząca konfliktu, jego etapów i możliwości zapobiegania oraz rozwiązywania nieporozumień. Niewątpliwie każdego powinien zainteresować rozdział dotyczący mowy ciała. Zdecydowanie uczestnicy rozmowy powinni zwracać uwagę na sygnały niewerbalne, które mówią więcej…niż tysiąc słów. Warto zaznaczyć, że wszystkie zagadnienia teoretyczne poruszane w książce są poparte konkretnymi przykładami dialogów z życia codziennego, co umożliwia zrozumienie poprawności komunikatów. Jeden z rozdziałów dotyczy intuicji, która jest nam znana, a tak trudna do racjonalnego wytłumaczenia. Po każdej części umieszczono Dzienniczek dobrego słuchacza, który zawiera wiele ćwiczeń usprawniających słuchanie drugiej osoby. W podręczniku zawarto testy, na podstawie których mamy możliwość sprawdzić czy posiadamy umiejętności słuchania, bądź jaki przyjmujemy styl radzenia sobie z konfliktami. Na zakończenie zaproponowano czytelnikowi 14-dniowy trening lepszego słuchania.
Lubietoczytamto Peredzyńska Katarzyna

Po prostu o emocjach. Jak radzić sobie z nimi w życiu osobistym i zawodowym

Dziś recenzja książki Anity Rawa - Kochanowskiej „Po prostu o emocjach”. Ten temat coraz intensywniej przewija się w moim życiu i mediach przy okazji lockdownu, pandemii i naszego zamknięcia, mam wrażenie, bo chociaż wcześniej również emocje stanowiły ważny aspekt życia, to aktualnie znacznie zyskały na znaczeniu. Emocje od zawsze były elementem ludzkiego wyposażenia, bo przecież każdy normalny człowiek odczuwa radość, smutek, gniew, strach. Mam wrażenie, że od lat zmusza się nas do oziębłości i wręcz blokowania swoich emocji: zaczyna się już w dzieciństwie, kiedy wmawia się małym chłopcom, że nie wypada się mazgaić no i oczywiście chłopaki nie płaczą, z kolei grzeczne dziewczynki nie powinny się złościć, z biegiem czasu nie jest lepiej - okazywanie emocji jest częściej powodem uwag w dzienniczku niż dobrych not, a w dorosłym życiu niewiele się zmienia i tak zdenerwowane kobiety określamy mianem histeryczek, spanikowanym mężczyznom radzimy, by "zjedli snickersa" a w pracy mamy być profesjonalnie uśmiechnięci i opanowani. W swojej książce autorka w stara się w sposób profesjonalny i naukowy wytłumaczyć czym są emocje, jak sobie z nimi radzić. Znajdziemy w niej sporo dowodów naukowych ale również sytuacji „z życia wziętych”. Konstrukcja każdego rozdziału pomaga najpierw dowiedzieć się czym są konkretne emocje, jak je rozpoznać i zrozumieć, ale również jak je okiełznać i sobie radzić w zależności od sytuacji. Całość czyta się naprawdę przyjemnie, bo wszystko jest opisane przejrzyście, wiele ważnych informacji zostało wytłuszczonych, umieszczonych w tabelach i nie zabrakło również informacji dla bardziej dociekliwych czytelników. Mi osobiście najbardziej przypadł do gustu rozdział poświęcony socjalmediom i temu jak media społecznościowe wpływają na nasze emocje, jest to dość młoda tematyka ale bardzo na czasie, oraz rozdział w którym sporo miejsca poświęcono depresji. Książka nie wyczerpuje tematyki ale stanowi naprawdę fajny wstęp dla wszystkich zainteresowanych tą tematyką.
nocne_spotkania_z_ksiazka Puciłowska Aneta

Powiedz, co myślisz. Uważność w sferze porozumienia bez przemocy

Oren Jay Sofer „Powiedz, co myślisz. Uważność w sferze porozumienia bez przemocy” Słyszeć i słuchać - jak tego dokonać, mierząc się z brakami w werbalnej komunikacji? Rozmowa się nie klei - to dzisiaj bardzo częste zjawisko. Dotyczy już nie tylko osób, które się nie znają, ale również tych mieszkających nieraz pod jednym dachem. Żeby nie dochodziło do niezręczności, awantur i, co gorsza, obrażania się na całe lata, stosuje się gładkie uniki, jak zmiana tematu. Na krótką metę takie rozwiązanie może wydawać się skuteczne, ale w dalszej perspektywie sprawia, że niewiele się wie o sobie nawzajem. Niewiedza ta może być naprawdę kosztowna i bolesna, gdy się okaże, że bliski cierpi i przeżywa katusze, a najbliżsi nie mają o tym pojęcia. Bo się unika ciężkich tematów, bo wieczorem i w weekendy jest czas na odpoczynek, bo to nie jest najlepszy moment… Powodów może być całe mnóstwo, ale Oren Jay Sofer w swojej publikacji pt. „Powiedz, co myślisz. Uważność w sferze porozumienia bez przemocy” daje konkretne narzędzia, jak pozostać otwartym i uważnym, gdy trzeba poruszyć trudny temat. Nie każdemu mogą przypaść do gustu pewnego rodzaju sformułowania, jakimi autor próbuje przekazać, jak się komunikować, żeby nie nadeptywać rozmówcy co chwilę na odcisk. Założenie jest jednak takie, by starać się jak najmniej rozmawiać językiem własnych potrzeb, oczekiwań i osądów. Zdecydowanie lepiej oddać swój punkt widzenia, a być może okaże się, że własne interpretacje zdarzenia wcale nie są zgodne ze stanem faktycznym. Dobrym przykładem może być sytuacja, gdy dziecko notorycznie nie sprząta po sobie pokoju. Któregoś dnia rodzic w końcu zwróci na to uwagę. Ważne jest to, w jaki sposób to uczyni, czy w taki sposób np. „Chcę, żebyś po sobie pozostawiał posprzątany pokój”, czy bardziej w taki sposób: „Widzę, że od dłuższego czasu wychodzisz, zostawiając porozrzucane rzeczy w swoim pokoju”. Pierwszy sposób na ogół zapędza rozmówcę w tak zwany kozi róg, bo od razu czuje się stłamszony i zepchnięty do defensywy. W drugim przypadku daje się rozmówcy możliwość wyjaśnienia, dlaczego tak postępuje, „nie napadając” na niego. Czy można wyćwiczyć w sobie pewien rodzaj wrażliwości na to, co ktoś do nas mówi i w jaki sposób? Okazuje się, że tak, a najlepszym tego przykładem jest to, że autor jest zarazem nauczycielem metody uważnej komunikacji i medytacji. Nie ma zbyt wiele osób, które w ten sposób podchodziłyby do sprawy werbalnego porozumiewania się między sobą. Sprawy tak niezwykle istotnej w dzisiejszym świecie, kiedy zaczynamy przekazywać sobie informacje bez większego związku z nami, bo jest śmieszne, bo jest popularne itp. itd. Któregoś dnia się być może obudzimy i zdamy sobie sprawę, że poświęcało się swój cenny czas na rzeczy niemające większego znaczenia. Zamiast zajmować się czymś ważnym, czyli na przykład budowaniem relacji z bliskimi. Sztuka komunikacji to bardzo trudna sztuka. Pomimo obszernego kompendium wiedzy na ten temat, którą dostarcza Oren Jay Sofer, każdy jest inny i każdy ma swój język komunikacji. Nie sposób więc nauczyć się rozmawiać z drugą osobą od razu tak, jakby znało się ją od dawna. Nawet jeśli odnosi się takie wrażenie, warto zachować ostrożność, żeby nie powiedzieć czegoś zbyt pochopnie, zbyt odważnie lub za bardzo na żarty. Sam autor zresztą opowiada w tej publikacji, że przez swoją nieostrożność utracił kontakt z dobrym przyjacielem i już go nie odzyskał pomimo wielu dalszych starań. Świat mediów społecznościowych, świat marek osobistych i biznesowych, świat wizerunku, świat wewnętrzny i zewnętrzny - wszystko to razem tak bardzo dochodzi dzisiaj do głosu, że czasami zapominamy już o swoich własnych przekonaniach albo w ogóle o nas samych. Nie znając siebie, jak można spróbować poznać kogoś innego? Nie wiedząc, co boli nas, przed czym uciekamy, czego się boimy, co nam sprawia radość, o czym marzymy, jakie mamy ambicje, jakie cenimy wartości, jak możemy prawidłowo reagować na zachowanie drugiej osoby, z którą akurat rozmawiamy? W publikacji uczniowie Orena „skarżą się” na to, że wprowadzane metody i sformułowania są odbierane w ich środowisku za sztuczne, za pozbawione empatii itp. Jednak autor wyraźnie podkreśla, żeby kierować się swoją oceną sytuacji. Jest to skomplikowany proces, w którym warto pamiętać, by nie traktować swojego rozmówcy jak królika doświadczalnego. Autor do tego zachęca, ale moim zdaniem jest to nie na miejscu. Dobrze by było, gdyby po rozmowie z kimś zrobić sobie analizę, dlaczego na przykład konwersacja potoczyła się tak, jak się potoczyła. Gdy sprawi się komuś przykrość lub odnosi się takie wrażenie, że tak się stało, najlepiej przeprosić od razu, bo później to już nie ma mocy. Bo później ktoś otoczy się już grubym murem, który nie przepuszcza takich słów i wyrazów skruchy. Może minąć sporo czasu, zanim ten mur zacznie się kruszyć, dlatego tak istotna jest uważność. Podczas rozmowy najlepiej zwracać uwagę na wszystko, czyli nie tylko na wypowiadane słowa, ale również na ton, na gestykulację, na mimikę twarzy, na postawę… Wszystkie te czynniki wpływają na oszacowanie, o ile ktoś się otwiera i co właściwie chce powiedzieć. Niekiedy przykre czyjeś słowa wcale nie mają na celu sprawienia komuś bólu, a są wyrazem głęboko skrywanego lęku przed cierpieniem, które mogłoby nadejść. Jednak by w ten sposób interpretować czyjeś słowa, potrzeba otwartości na drugiego człowieka, o którą dzisiaj trudno, bo tak wiele rzeczy pochłania koncentrację, że już niewiele jej pozostaje podczas rozmowy. Zwłaszcza gdy toczy się w taki sposób, że cały czas ma się „nos utkwiony” w ekranie smartfona, tabletu lub laptopa. Poszczególne wywody autora mogą wydać się karkołomne i pisane z myślą o osobach nie w pełni rozwiniętych. Jednak problemów komunikacyjnych nie można bagatelizować. Szczególnie w świecie, gdzie na co dzień ma się styczność z ludźmi różnych narodowości, wyznań, przekonań, kolorów skóry i ugrupowań. Zamiast dążyć do tak zwanego hejtu, warto popracować nad sposobem, w jaki wypowiada się do drugiej osoby słowa, które mają na celu przedstawić, jaki ma się pogląd na pewny aspekt, czy sytuację. Innej drogi być nie może, ponieważ negatywne nastawienie i język zapraszają do takiej samej postawy u rozmówcy. Jeśli ktoś nie jest po kursie uważności, nie będzie się zwykle wstrzymywać np. przed oddaniem ciętej riposty. Publikacja ta jest o tyle istotna, że pokazuje całe spektrum różnych wymiarów, jakie składają się na dialog międzyludzki. Jest ich całkiem sporo. Nawet jeśli ktoś po jej przeczytaniu, nie zabierze się do wcielania tych zasad w życie, stanie się bardziej świadomy tego, jak duże znaczenie ma komunikacja w życiu. Zawsze może być tak, że to, co powie się do kogoś w ciągu dnia, będzie zarazem ostatnim słowem, jakie się do niego wypowie w ogóle. I to z wielu różnych przyczyn. Mając tę świadomość, można powstrzymać się nieraz przed potokiem słów, starając się powiedzieć coś naprawdę istotnego w taki sposób, by ta druga osoba odnotowała sobie to gdzieś „z tyłu głowy” i wracała do tych właśnie wypowiedzianych zdań. Entucentka
- Paryjczak Marta

Powiedz, co myślisz. Uważność w sferze porozumienia bez przemocy

Komunikujemy się każdego dnia, każdej godziny. Nawet, jeśli nic nie mówimy, to również jest komunikat – możemy być bowiem zmęczeni, obrażeni, sfrustrowani. Musimy być świadomi tego, ze wszystko, co komunikujemy ma znaczenie, nie tylko dla nas, jak i dla innych ludzi. Zaś słowa mają realną moc sprawczą, potrafią również ranić niczym nóż. Dlatego też, będąc świadomymi krzywdy wyrządzanej przez słowa, ale też ich kojącego wpływu, powinniśmy zwracać baczną uwagę na komunikaty, zarówno te, które wysyłamy, jak i te, które przyjmujemy. Coraz poważniejsze problemy w związkach, a także rosnące wskaźniki rozwodów pokazują, że tak naprawdę z tą komunikacją nie jest u nas dobrze. Nie potrafimy słuchać, w taki sposób, by dowiedzieć się, co druga osoba chce nam przekazać, nie potrafimy też niekiedy mówić w taki sposób, by druga osoba nie czuła się manipulowana, znieważona czy zapomniana. Jest to tym trudniejsze, że żyjemy szybko, w czasach, w których długie listy pełne głębokich myśli zostały wyparte przez maile, a następnie przez lakoniczne wiadomości tekstowe pełne skrótów, zaś rozmowy twarzą w twarz zostały wyparte przez kontakty za pośrednictwem komunikatorów. Zapomnieliśmy już, czym jest dialog, a tym, którzy zaprzeczą stwierdzając, że przecież rozmawiają, warto zadać pytanie o długość tej codziennej rozmowy, a także o jej treść – czy to rzeczywiście jest rozmowa czy może wymiana poglądów, albo jeszcze częściej – informacji. Jak pisze Oren Jay Sofer w swojej książce: „Prawdziwy dialog to (…) proces transformacyjny, którego podstawami są zaufanie i wzajemny szacunek”. Wspomniana książka dotyczy zarówno komunikacji werbalnej, jak i niewerbalnej, mówi o kontaktach zarówno w grupach, jak i o kontaktach indywidualnych. Ramy pozycji pt. „Powiedz, co myślisz. Uważność w sferze porozumienia bez przemocy” wytyczają następujące zagadnienia: bycie obecnym, okazywanie ciekawości i troski, koncentrowanie się na tym, co istotne. Każdy z tych trzech elementów stanowi część większej całości, wszechstronnego i pogłębionego treningu, zaś pierwsze trzy części książki, opublikowanej nakładem Wydawnictwa Sensus, poświęcone są właśnie treningowi w obszarze tych trzech elementów. Dla kogo jest ta książka? Tak naprawdę dla wszystkich, bowiem nawet jesteśmy przekonani o tym, że komunikujemy się efektywnie, nawet jeśli czujemy, że nie stanowi to dla nas problemu, to zawsze warto poszerzać swoją wiedzę. To również pozycja dla tych, którzy wciąż popadają w konflikty, którzy nie potrafią porozumieć się z partnerem, szefem czy zespołem, a także dla tych, którzy wchodzą w nowe życiowe role. Ten swego rodzaju poradnik, dzięki licznym przykładom zachowań, daje nam możliwość nie tylko poprawy procesu komunikowania się, ale – w szerszej perspektywie – poprawy swojego życia. Autor podkreśla, ze książka ma być praktycznym przewodnikiem, swego rodzaju mapą, dlatego też została zaprojektowana w szczególny sposób. Aby osiągnąć jak najlepsze efekty oczywiście nie możemy się ograniczać do jej przeczytania – konieczny jest czas, byśmy mogli nie tylko przeczytać, ale i przemyśleć pewne kwestie, zwracają uwagę na szczegóły i być może modyfikując również własne zachowania. Na końcu każdego rozdziału znajduje się podsumowanie, pozwalające nam wrócić do istotnych kwestii ponownie, a co więcej, umożliwiające szybkie ich wyszukanie. Wszystkie rozdziały książki zawierają zasady, odwołujące się do etosu bądź też celu określonych aspektów komunikacji. Jednak szczególnie przydatne są ćwiczenia, które nie tylko pomogą nam opanować wprowadzanie nowych zasad w życie, ale też dają poczucie realnego wpływu na sytuację i … przyczyniają się do realnej zmiany! Tym samym napisana przystępnym językiem książka o komunikacji zwiększa jakość tego procesu i sprawia, że nasze funkcjonowanie w społeczeństwie wchodzi na wyższy poziom rozwoju.
QulturaSlowa Justyna Gul