Recenzje
PSYCHOefekty. 50 zjawisk psychologicznych, które wpływają na Twoje życie
Przychodzę do Was z recenzją książki, która ma bardzo, bardzo ciekawego bohatera. Wiecie, jakiego?
Człowieka. To książka o mnie, o Tobie, o nas wszystkich. Autor Kamil Zieliński, z wykształcenia psycholog i trener biznesu, wziął na tapet nasz poczciwy gatunek homo sapiens, próbując przybliżyć czytelnikowi, co kieruje naszym myśleniem i działaniem. Zgodnie z podtytułem "Psychoefektów", autor przedstawił 50 zjawisk psychologiczych, które wpływają na nasze życie. Przyznam, że odkrywanie tych 50 zjawisk było szalenie interesujące! Okazało się, że część z nich znałam, choć nie potrafiłam wcześniej nazwać. Przy niektórych z kolei mocno się zaskoczyłam! Na przykład przt pytaniu z rozdziału 47 przeżyłam niemały szok. Nie będę Wam zdradzać, o co chodzi - przeczytajcie sami 😉
Warto podkreślić, że poszczególne rozdziały mają spójną, jednolitą budowę, co pozwala uporządkować przyswajane treści. Zatem na początku zawsze czeka na nas krótki przykład danego zjawiska, zaczerpnięty prosto z życia. Następnie dostajemy fachowe wytłumaczenie i definicję, kolejno - porcję wiedzy i ciekawostek związanych z badaniami nad danym zagadnieniem (bardzo ciekawie było czytać o różnych eksperymentach), aż wreszcie dochodzimy do kwestii tego, co dla nas oznacza dany efekt, jak go w praktyce wykorzystać, na co uważać. Dużo tutaj odniesień do marketingu - widać jak na dłoni, z jak wielu technik korzystają marketingowcy, by osiągnąć swoje cele. Ponadto autor za każdym razem podaje bibliografię, więc chętni do zgłębienia danego tematu dostają praktycznie na tacy wskazówkę, gdzie szukać kolejnych inspirujących treści.
Taka struktura książki sprawia, że poszczególne rozdziały czyta się z dużym zainteresowaniem. Sprzyja temu styl autora: niewymuszony, przyjemny, merytoryczny, ale bardzo przystępny - wszystko zostaje dokładnie wyjaśnione, więc nawet laicy powinni omawiane mechanizmy zrozumieć. Autor jest wykładowcą, więc mogę powiedzieć, że jeśli w takim stylu prowadzi zajęcia, to jego studenci są szczęściarzami. Dodatkowo mi osobiście bardzo podpasowało poczucie humoru, któremu Pan Kamil dał kilka razy wyraz. Czuję, że nadajemy na podobnych falach 😉
To moim zdaniem bardzo wartościowa pozycja, która zachęca do przyjrzenia się samemu sobie i innym ludziom pod kątem mechanizmów, które wpływają na nasze życie, nasze wybory. Myślę, że poznanie efektów opisanych w książce pozwala bardziej świadomie obracać się w społeczeństwie. Zastanawialiście się czasem, dlaczego w pewnych sytuacjach zachowujemy się tak, a nie inaczej? Jeśli tak, to "Psychoefekty" są dla Was. To nie jest typowy poradnik, a raczej bardzo ciekawa podróż po świecie mechanizmów, jakie codziennie mają na nas wpływ. Skoro zaś temat dotyczy nas wszystkich, to idę o zakład, że każdy z nas coś dla siebie z tej książki wyłuska.
Pisane z uśmiechem Starybrat Joanna
Tajemnice sieci
„Tajemnice sieci” to książka przeznaczona dla dzieci w wieku 9 – 13 lat. Ze względu jednak na rozwój różnych technologii pewne informacje mogą przydać się także starszym i trochę młodszym odbiorcom (choć Ci pierwsi pewnie woleliby trochę inny sposób przekazania informacji).
Sposób przekazu dostosowany jest do wskazanego odbiorcy (dzieci i „wczesna młodzież” 😉). Przynajmniej z założenia - każdy człowiek jest przecież trochę inny. Mamy tu historie, dialogi prezentujące różne problemy, czy wskazujące pewne zagadnienia. Jest też nazwijmy to "tekst główny" – jako zbiór informacji tłumaczący wskazane zagadnienia, mamy też „chmurki” z definicjami, krótkim wytłumaczeniem jakieś kwestii czy pojęcia. Pozycja zawiera też ćwiczenia do wykonania. Wszystko to zaś przekazane jest w bardzo kolorowy sposób. Mamy tu dużo ilustracji (dobrze stworzone, ukłon dla ich autorki, część obecnie tworzonych książek dla dzieci nie ma tak atrakcyjnych rysunków).
Przyjazna pozycja ukazująca czym jest „internet”, na co warto uważać oraz co może on dać. Wspomina się w książce m.in. o mediach społecznościowych oraz ich zaletach i wadach.
Plusem jest nie tylko sposób prezentacji treści, ale także wskazanie różnych zagrożeń. Sieć to coś dobrego, ale przy korzystaniu z jej warto bardzo uważać. Wskazano również że to co znajdziemy w internecie nie zawsze jest prawdą co myślę, że wszyscy powinniśmy brać pod uwagę.
Okładka półtwarda. Duża czcionka. Dużo obrazków. Składa się z 7 rozdziałów. Na końcu publikacji znajdują się odpowiedzi do niektórych ćwiczeń. Za ilustracje odpowiedzialna: Ewelina Garbula. Copyright z 2021 r. Prawie 150 stron. Wydawnictwo Helion.
Wiele osób może znaleźć tu coś dla siebie. Nawet osoby dorosłe, które w pewnym momencie „nie podążyły za trendami”, zajęły się innymi sprawami i teraz chcą lepiej poznać świat swoich pociech. Zrozumieć razem z nimi co one oferują i jakie zagrożenia mogą stać na ich drodze.
swiatairi.blogspot Tomczak Marta
Tajemnice sieci
Internet stał się codziennością. Korzysta z niego praktycznie każdy. Szukanie informacji, media społecznościowe, rozrywka, komunikacja – ułatwia nam wiele spraw i pewnie wielu z nas nie wyobraża sobie życia bez niego. Czy wiemy jak on działa? A może lepszym pytaniem będzie, jak z niego efektywnie korzystać? Adam Wierzbicki przygotował publikację pt.: „Tajemnice sieci”. Kierowana jest do czytelników w wieku 9-13 lat i ma przybliżyć im arkana Internetu.
Wszystko rozpoczyna się od pracy domowej. Dzieci mają przygotować raport o zwierzętach, które dawniej żyły w okolicy. Myślą sobie „łatwizna, wszystko można znaleźć w sieci”. Czy na pewno? Danych jest sporo, ale trzeba je zebrać, zweryfikować i opracować, co wcale nie jest takie proste. W trakcie poszukiwań Zosia, Kuba i Aleks trafiają na program komputerowy, który pomaga im zrozumieć sieć WWW.
Książka jest połączeniem powieści dla młodzieży i merytorycznego wykładu. Realizując kolejne etapy pracy domowej dzieci zadają pytania wirtualnemu profesorowi, który stara się opisać nurtujące ich kwestie w prosty sposób. Zakres poruszanych zagadnień jest szeroki: efektywne szukanie informacji, tworzenie stron WWW, bezpieczeństwo w sieci.
Podoba mi się w jaki sposób Adam Wierzbicki rozwija poruszane tematy. Bohaterowie książki napotykając nowe wyzwania dyskutują je, zadają pytania i tak prezentowane są szczegółowe problemy. Nie jestem w stanie ocenić, na ile przekazywana wiedza wykracza poza program informatyki, jednak widzę, że jest to pozycja merytoryczna i może być wsparciem w jego realizacji.
Po przeczytaniu „Tajemnic sieci” Internet będzie miał o kilka sekretów mniej. Mi się ta książka podoba. Skoro korzystamy z czegoś na co dzień, róbmy to najlepiej jak się da. Skoro to element otaczającego nas świata sprawmy żeby był on znany i bezpieczny, a to gwarantuje edukacja.
Asia czytasia Manikowaka Joanna
30 Dni do Zmian. Dokonaj życiowej metamorfozy w kilka tygodni. Wydanie II
30 dni do zmian? na pewno tak ale potrzeba dużo determinacji i wytrwałości
Edyta Zając w swojej książce przedstawia swój autorski sposób na zmianę własnego życia i sposobu myślenia w 30- dni. Książka składa się z ćwiczeń, zadań, wielu ciekawych pomocnych inspiracji, które warto wcielić w życie.
Wciąż powtarzasz te same, mało efektowne zachowania? Zmień to już teraz i zacznij żyć! Gorąco polecam tę książkę osobom, które chcą wyrwać się ze strefy komfotu i zacząć żyć!
mikusiowe Bielicka Patrycja
Pisz jak mistrz. Poznaj nawyki codziennego pisania i uwolnij się od blokady twórczej
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, w jaki sposób pisarzom takim jak Stephen King czy Remigiusz Mróz udaje się napisać kilka książek rocznie? Ja zastanawiałam się wiele razy. Myślałam o tym, skąd biorą pomysły, jak mobilizują się do pracy. Przecież każdy z nich ma jakieś życie poza książkami. Stephen King bardzo często porusza w swoich powieściach tematy związane z blokadą twórczą. Ilu jego bohaterów się z tym mierzyło? Myślę, że palców u obu rąk by brakło, żeby ich policzyć. Autor tej książki stara się udowodnić, że wyrobienie właściwych nawyków może pomóc w tym, by pisać codziennie i w końcu przekuć pasję w zarobek.
To książka dla was, jeśli:
chcecie wyrobić w sobie pisarską rutynę,
nie chcecie szukać wymówek, co by tu zrobić, żeby nie pisać, tylko po prostu zacząć to robić,
chcecie pozbyć się blokady twórczej,
chcecie zarabiać na pisaniu,
chcecie zminimalizować czynniki rozpraszające uwagę.
Wszystko, co wypisałam powyżej, brzmi pięknie, prawda? Mnie też wydawało się to zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe, ale postanowiłam dać autorowi szansę. Osobiście chciałam się przekonać, co ma do powiedzenia na temat rutyny pisania. Od razu muszę was rozczarować – nie ma jednej właściwej praktyki pisania, która sprawdzi się u każdego. Coś, co działa u jednej osoby, nie musi zadziałać u drugiej. Trzeba wyrobić sobie własne nawyki, ale warto na przykładach przekonać się, jak mogą one wyglądać. W tej książce znajdziecie 15 nawyków pisarskich, które możecie wykorzystać, jeśli chcielibyście zacząć zarabiać na pisaniu i nie chować swojej twórczości do szuflady.
Przyznam szczerze, że właściwie nie miałam żadnych oczekiwań w stosunku do tej publikacji. Przeczytałam ją z ciekawości. Czy liczyłam na to, że po zapoznaniu się z jej treścią poczuję nagły przypływ weny? Nie, nie miałam takich oczekiwań. Czy czuję się zachęcona do pisania i podjęcia próby podzielenia się ze światem tym, co chowam w szufladzie? Nie powiedziałabym. Nadal nie mam na tyle odwagi, ale może kiedyś coś się zmieni, kto wie.
Kiedy czytałam tę książkę, nie umiałam opędzić się od myśli, że są tam same banały. Przecież ja już doskonale o tym wszystkim wiem! Nie znalazłam właściwie niczego, czego już wcześniej nie byłabym świadoma. Jednak nie czuję się z tego powodu rozczarowana, bo liczyłam się z tym.
„Pisz jak mistrz” jest raczej książką dla osób, które chcą postawić pierwsze kroki w pisaniu, a nie bardzo wiedzą, jak się do tego zabrać. Nie zagwarantuję, że po przeczytaniu tej publikacji i wprowadzeniu wskazówek autora w życie odniesiecie literacki sukces, ale też nie widzę niczego złego w próbowaniu własnych sił w różnych dziedzinach. Po prostu będziecie mieli punkt wyjścia. Myślę, że ta książka może wam pomóc przede wszystkim w nauczeniu się tego, jak wyeliminować wszelkie rozpraszacze. A to przydaje się nie tylko podczas pisania.
Kilka razy w trakcie lektury uśmiechałam się pod nosem i kiwałam głową z pobłażaniem. Słowa autora wydawały mi się bowiem tak oczywiste, że aż dziwiłam się, że trzeba o tym mówić głośno. Ale z drugiej strony – to, co wydaje się najbardziej oczywiste, jest też zwykle trudne do zrozumienia i wprowadzenia w życie.
Na plus należy zaliczyć to, że autor nie posługuje się suchymi faktami, ale podaje przykłady, dzięki czemu jego słowa można szybciej zapamiętać.
Reasumując: jeśli szukacie inspiracji do pisania, to kto wie – może to jest książka dla was? Co prawda nie poda wam gotowych rozwiązań, ale pomoże wypracować własne.
Sztukater.pl Pani M