ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Czuła dla siebie. Żyj wolna od presji i lęku

Ciekawa książka o samoakceptacji, wyzbyciu się lęków czy radzeniu w życiu codziennym. Nie jest to jedna z tych "nic nie wnoszących do życia książek", tylko sposób na spojrzenie na siebie pod innym kątem. Przeznaczona dla kobiet, ale sądzę, że odpowiednia dla każdego. Nie muszę się za bardzo rozpisywać, ponieważ uważam, że każdy powinien przeczytać.
nothingwithbooks Bedryj Aleksandra

Zwinni. Zbrodnia i Scrum

To, że Scrum można stosować nie tylko w IT wie już chyba każdy. A czy uwierzycie, że ten framework może być skutecznie używany przez przestępców? Przecież kto jak nie oni mają na co dzień do czynienia z nieprzewidywalnością i ryzykiem? Nierzadko mierzą się też z problemami, które wymagają kreatywnego rozwiązania. Zwinni. Książka Nie przestajemy przygotowywać dla was zupełnie nowych rzeczy. Dziś po raz pierwszy na naszym zwinnym blogu recenzujemy beletrystykę. Ale nie byle jaką! Mowa o książce „Zwinni. Zbrodnia i Scrum” Marcina Żmigrodzkiego. Jak już się na pewno domyśliliście z samej nazwy, książka jest bezpośrednio powiązana z podejściem zwinnym, a konkretniej – ze Scrumem. Jakiś czas temu wpadło mi w ręce to dzieło. Na szybko wygoogle’owałem autora, który jak się okazało wcześniej pisał głównie książki na temat zarządzania projektami. I były to książki, według moich znajomych, dobre. Tym razem jednak Pan Marcin postanowił napisać kryminał, w którym przestępcy używają Scruma do organizacji projektu kradzieży sztuki. „Na pewno jest to ciekawy pomysł” – stwierdziłem i zabrałem się za czytanie. Ostrzegam, że z jednej strony, muszę trochę powiedzieć o wydarzeniach opisanych w książce. Ale, skoro mówimy o kryminale, ma się rozumieć, że nie mogę zepsuć czytelnikom elementu zaskoczenia. Dlatego postaram się was zachęcić bez zdradzania wszystkiego. Zbrodnia i Scrum Zacznijmy od początku. Mamy głównego bohatera – informatyka Szczepana. I tak wyszło, że jest on poważnie zadłużony. Przy tym Szczepan jest winien pieniądze nie jakiemuś bankowi, tylko okropnemu przestępcy o imieniu Bernard. Żeby spłacić dług musi wykonać jedno zlecenie… jako Scrum Master. Tylko nie w zespole, który tworzy aplikacje mobilne bądź strony internetowe. Mówimy o zespole, którego działalność wykracza poza przepisy prawa. Zespół Bernarda i Szczepana ma za zadanie ukraść wybitne dzieło polskiej sztuki na zlecenie zagranicznego bogacza. I nie chodzi tu o coś, co można schować do plecaka i po prostu wyjść z muzeum. Wybór padł na Panoramę Racławicką – ogromny obraz o wadze wielu ton. Dobrze chroniony i będący jedynym eksponatem w budynku. Nie lada wyzwanie. Nasze Scrum Team składa się z różnego rodzaju ekspertów niezbędnych do wykonania tego zadania: specjalistów od konserwacji (kradzionej) sztuki, pirotechników oraz przeróżnych mistrzów od włamywania, brudnej roboty i tak dalej. Nie są to ludzie, którzy pracują w nowoczesnych biurach nowoczesnych korporacji, gdzie przeprowadza się Daily przy tablicy. Wytłumaczyć tym osobom, co to jest Scrum, jakie są jego korzyści i jak mają go stosować, żeby wykonać otrzymane zlecenie – to właśnie (niewdzięczna) praca naszego Szczepana. I tu zmiana pracy przed zakończeniem zadania nie wchodzi w grę. Cała ta awantura od razu wywołała u mnie skojarzenia z „Ocean’s 12”, tylko że w tym przypadku akcja dzieje się we Wrocławiu i z udziałem specjalisty z IT. Tak samo jak bohater grany przez George’a Clooney’a, Szczepan może dużo zyskać bądź stracić wszystko. I jak to musi być w każdym kryminale, na każdym kroku coś się psuje. Trochę miesza ambitna policjantka, trochę rosyjska mafia, a trochę – histeryczna konserwatorka zabytków. I tu właśnie Scrum i jego techniki do zarządzania zostają sprawdzone. Oprócz tego zabawnie czyta się dialogi Scrum Mastera z członkami zespołu, którzy nie akceptują, a nierzadko i w ogóle nie rozumieją niektórych zasad tego frameworku. Zabawnie dla każdego, kto na tym stanowisku pracował. Co doprowadza do wniosku, że chyba złodzieje mają więcej wspólnego z programistami niż może się wydawać. Czy warto? Oceniając tę książkę pod kątem nauki bądź tłumaczenia Scruma od razu powiem, że nie polecałbym tej książki początkującym. No chyba, że jako dodatek. Osoba z doświadczeniem znajdzie tam ciekawe rzeczy do przemyślenia, lecz nowicjuszowi ta nowela przedstawi raczej za mało merytoryki. Przy tej okazji ukłony w stronę autora, że nie zapomniał o Kanbanie i przedstawił, jak ten model potrafi się przydać grupom przestępczym. Jeśli zostawimy na chwilę Scruma na boku, to w kontekście literatury jest to całkiem dobra nowela. Ma tak niezbędne dla każdej fabuły konflikty, rozwój bohaterów i liczne przeplatające się ze sobą wątki, które jednak nie pozostają bez rozwiązania. Mamy tu także miłość, zabójstwa i liczne zakamuflowane żarciki dla dorosłych. Wydarzenia rozkręcają się wolno i na początku dzieje się dość mało, za to w drugiej części robi się naprawdę ciekawa. Pod koniec wydarzeń zacząłem czuć sympatię do tej niezwykłej Drużyny Scrumowej. Muszę się przyznać, że przez większą część książki miałem nadzieję, że nic im się nie uda i czekałem na wszystkie ich potknięcia i karę. Bo na to właśnie zasługują ludzie, którzy chcą sprzedawać relikty kultury zagranicznym oligarchom. Ale wiadomo, że trzeba wywołać mocne emocje, aby zainteresować czytelnika czyimiś losami. Jeżeli lubicie literaturę fabularną, polecam zwrócić uwagę na „Zbrodnię i Scrum” M. Żmigrodzkiego. I dziękuję autorowi: teraz wiem, gdzie jako Scrum Master mogę zarobić więcej.
#białko

Uwięzieni w słowach rodziców. Jak uwolnić się od zaklęć, które rzucono na nas w dzieciństwie

"Uwięzieni w słowach rodziców. Jak uwolnić się od zaklęć, które rzucono na nas w dzieciństwie" A. Kozak, J. Wasilewski to ta książka, które lubię - pomaga zrozumieć siebie, otaczający nas świat. Pomaga dostrzec fakt, jak bardzo słowa mogą ranić lub uszkadzać naszą psychikę. "Dzieci i ryby głosu nie mają" - dobrze każdemu znane, prawda? Niestety... Te słowa są tak powszechne, tak obecne nawet teraz kiedy świadomość ludzi jest większa, że aż strach. Jedni powiedzą - przesadzasz, to tylko słowa, w dodatku "śmieszne". Jednak co w tym śmiesznego? To zdanie świetnie pokazuje dziecku, że ma być cicho, ma być posłuszne, pokazuje, że jego zdanie nikogo nie obchodzi, jest nieważne. Takie zdania, zwroty kształtują nasz charakter, sprawiają ból, pozbawiają pewności siebie. Całe dzieciństwo oparte na zakazach, nakazach, pokazywaniu co masz czuć, co wypada mówić, robić, jak żyć. Potem pytanie w dorosłym życiu - kim ja w zasadzie jestem i czego tak naprawdę chce? "Chłopaki nie płaczą", "bądź grzeczna", " co ludzie pomyślą/powiedzą" to tylko niektóre zwroty, które biorą pod analizę autorzy. Książka podzielona na: - zaklęcia zakazu - zaklęcia nakazu - słowa, które zdejmują moc zaklęcia Wartościowa i pomocną pozycja w mojej biblioteczce. Dzięki niej sama mogę popracować nad zdjęciem z siebie tego balastu złych zaklęć, odetchnąć pełną piersią oraz zrobić wszystko, by nie powielać tych staromodnych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie wzorcow dalej...
roksana.nowinska Nowińska Roksana

Uwięzieni w słowach rodziców. Jak uwolnić się od zaklęć, które rzucono na nas w dzieciństwie

Najnowsza recenzja! Jedna z ciekawszych pozycji, jakie dostałam ostatnio do recenzji. Książka o psychologii, o relacji dziecka z rodzicem i o tym jak słowa wypowiedziane przez rodzica do dziecka w dzieciństwie wpływają na późniejsze życie dorosłe. "Uwięzieni w słowach rodziców" to książka autorstwa Jacka Wasilewskiego - socjolingwisty oraz Agnieszki Kozak - psychologa i psychoterapeuty. Liczba stron: 371 Rok wydania: 2022 Wydawnictwo: Helion S. A. - wydawnictwo Sensus Spis treści obejmuje: Zaklęcia zakazu Zaklęcia nakazu Słowa, które zdejmują moc zaklęcia Zakończenie Na pewno każdy z nas nie raz usłyszał w dzieciństwie: nie rób tego, pobrudzisz się, nie płacz - chłopcy nie płaczą nie skacz przez płot, dziewczynki tak nie robią zły pan przyjdzie i Cię zabierze jak będziesz niegrzeczny nie rób tak, bo co ludzie powiedzą. Nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo wpłynęły na nas takie zakazy/nakazy praktykowane przez rodziców w okresie dzieciństwa! To właśnie taki temat w książce poruszyli autorzy. Cały zamysł książki to 3 części główne, z których pierwsza dotyczy właśnie szerokiej analizy "zaklęć" rzucanych przez rodziców. Autorzy podjęli właściwie każdy ważny temat wychowania: od złości dziecka, przez płacz, zabawę, żarty oraz wiele wiele innych. W tej części często znajdziemy dodatkowe dialogi i opisy prosto z gabinetu psychologicznego, które pokazują nam realne sytuacje - problemy w dorosłym życiu będące skutkiem "zaklęć rzuconych przez rodziców". Każdy taki problem został w książce w pełni przeanalizowany i wyjaśniony. Każdy zawiera podfragment pt. "powikłania jakie niesie zaklęcie", w którym autorzy uświadamiają nam jaką krzywdę wyrządzimy sobie lub/i wyrządzamy jeśli dalej postępujemy zgodnie z tym, co usłyszeliśmy w dzieciństwie (np. jeśli mężczyzna w dorosłym życiu odmawia sobie łez i smutku, ponieważ "chłopacy nie płaczą" - z pewnością doświadczy prędzej czy później problemów natury psychologicznej, ponieważ każdy z nas bez względu na płeć ma prawo do łez, które dają ukojenie i przynoszą ulgę - nie ważne czy jesteśmy delikatnymi kobietami czy prawdziwymi samcami alfa). W każdym takim fragmencie znajdziemy również wyjaśnienie, dlaczego rodzice mówili nam tak, a nie inaczej oraz rozwiązania, które mają zdjąć "zaklęcie". W ostatniej części autorzy podjęli się analizy słów, których choć teoretycznie używamy na co dzień to jednak często bez emocji, bez znaczenia i głębszych uczuć. W tej części dowiemy się jak wybaczać, aby wybaczyć lub jak przepraszać, aby przeprosić. Ten rozdział jest naprawdę ważny. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze słowa często nie niosą ze sobą żadnej wartości? Jeśli przeczytamy ten fragment książki na pewno to zrozumiemy. Podsumowując: Książka jest naprawdę warta polecenia. Uważam, że każda dorosła osoba powinna ją przeczytać i zmierzyć się z wieloma problemami, które są w niej przedstawione. Z pewnością każdy z nas "niesie ze sobą w życiu" jakiś problem, który został "uformowany" już w okresie dzieciństwa na skutek tego jak wychowywali nas rodzice i co nam przekazywali. Książka może nam pomóc odnaleźć problem i podjąć terapię. A przede wszystkim pokaże nam jak nie wychowywać własnych dzieci, ale co zrobić, aby mogły wejść w dorosłe życie jako ludzie pewni siebie, ale wrażliwi i z pełną akceptacją swojej osoby. Plusy: Prosty język, dosadny. Ta książka trafia do czytelnika, zmusza go do przemyśleć i analiz. Tego właśnie oczekuję od takich pozycji. Książka nie jest ciężka w odbiorze, czego obawiałam się czytając już wiele takich pozycji. Minusy: Brak. Moja ocena:10/10
KetoReva.pl Sztuba Sabina

Upstream. Rozwiązuj problemy, nim się pojawią

To że w naszym życiu są obecne różne problemy te małe jak i te duże jest całkowicie normalne.Logiczne jest to że chcemy się ich pozbyć. Więc Mam dziś dla Was książkę, która otworzyła mi oczy na wiele kwestii i całkowicie zmieniła moje podejście do tych trudniejszych chwil w życiu.Poradnik przedstawia nam metodę ,,Zamiast rozwiązywać problemy, należy do nich nie dopuszczać." - tz.UPSTREAM W poradniku poznamy najczęstsze przeszkody które ujawniają się gdy chcemy zmienić swoje podejście oraz nastawienie. Książka przybliża nam też temat zasad na których opiera się ten model oraz radzenia sobie z różnymi przeciwnościami które mogą nas spotkać w trakcie pracy nad sobą. Książka jest przejrzysta i bardzo sprawna w odbiorze. Jeżeli chcieli byście nie koniecznie wcielać w życie tą metodę ale na przykład ją poznać wiecie po co sięgnąć!
zuziawydro Zuzia Wydro