Recenzje
Droga do mądrości. Nauka, dyscyplina i codzienna praktyka
Współczesny świat ciągle przyspiesza. Mamy dostęp do ogromnej ilości informacji, ale często nie wiemy, co jest naprawdę ważne. Właśnie dlatego książka Ryana Holidaya „Droga do mądrości” jest dziś bardzo potrzebna. Autor pokazuje, że mądrość nie pojawia się nagle. Buduje się ją każdego dnia poprzez naukę, dyscyplinę i świadome wybory. Jedna z najciekawszych myśli w książce mówi, że człowiek staje się mądrzejszy, gdy „rozmawia ze zmarłymi”. Chodzi po prostu o czytanie książek. Dzięki nim poznajemy doświadczenia ludzi, którzy żyli przed nami. Możemy uczyć się na ich sukcesach, błędach i porażkach. Nie jest to typowy poradnik, który obiecuje szybki sukces. Holiday przypomina o wartościach takich jak odwaga, umiar, sprawiedliwość i rozsądek. Pokazuje, że dobre życie nie zależy tylko od pieniędzy, kariery czy uznania innych. Ważniejsze są charakter, uczciwość i umiejętność panowania nad sobą. Dużą zaletą książki są liczne historie znanych osób, między innymi Marka Aureliusza, Michela de Montaigne’a i Harry’ego Trumana. Autor nie przedstawia ich jako ludzi idealnych. Pokazuje także ich błędy i słabości. Dzięki temu czytelnik widzi, że mądrość nie oznacza braku porażek. Polega raczej na wyciąganiu z nich wniosków. Książka skłania również do zastanowienia się nad tym, czym naprawdę jest sukces. Czy człowiek, który zdobył pieniądze i popularność, ale stracił spokój i bliskie relacje, może uważać się za szczęśliwego? Holiday nie daje prostych odpowiedzi. Zachęca, aby każdy sam pomyślał, według jakich zasad chce żyć. Styl książki jest prosty i przystępny. Momentami niektóre myśli się powtarzają, ale nie przeszkadza to w odbiorze. Największą wartością tej lektury jest przypomnienie, że wiedza sama w sobie nie wystarczy. Trzeba jeszcze umieć wykorzystać ją w codziennym życiu. Moim zdaniem „Droga do mądrości” to książka dla osób, które chcą lepiej rozumieć siebie i świat. Nie obiecuje łatwej zmiany, ale pokazuje, że małe decyzje podejmowane każdego dnia mogą prowadzić do lepszego i bardziej świadomego życia. To wartościowa i inspirująca lektura, którą szczerze polecam.
Giełda czy mieszkanie na wynajem. Jak skutecznie i mądrze pomnażać oszczędności
Czy zastanawiasz się nad inwestycją na giełdzie lub w mieszkanie na wynajem? Zapraszam na recenzję książki Michała Walendowicza "Giełda czy mieszkanie na wynajem. Jak skutecznie i mądrze pomnażać oszczędności". Autor przedstawia tutaj przede wszystkim dwa rodzaje inwestycji: giełda i mieszkania na wynajem. Giełdę omawia w kontekście różnych możliwości, ale głównie skupia się na ETF-ach. Natomiast przy inwestycji w nieruchomości dominuje temat długoterminowego wynajmu. Wspomniane tematy zostały omówione dokładnie, ale przede wszystkim pod względem zalet i wad danego wyboru, a nie szczegółowych wskazówek, jak w nie inwestować. Język jest prosty i bardzo przystępny. Autor zawarł również szczegółowe przykłady. W ostatnim rozdziale znajdziemy analizę wyboru rodzaju inwestycji na przykładzie 5 przytoczonych historii. To pomaga odnaleźć swoje priorytety przy podejmowaniu takiej decyzji. Natomiast, aby nabyć szczegółową wiedzę w tych inwestycjach potrzebne będzie poszerzenie tematu.
Ptaki, które śpiewają nocą
⭐| 5/5 📜| 451 📚| Wydawnictwo BeYa 🎨| 5/5 ✍🏼| Marta Łabęcka ❝ Ostatnie, co zapamiętała, zanim przegrała tę walkę, były usta Austina składające krótki pocałunek na czubku jej głowy i nieśmiała myśl, że jej odwaga się opłaciła…❞ „Ptaki, które śpiewają nocą” to opowieść o beztrosce, komforcie i zaufaniu. Przedstawia losy dwóch zagubionych dusz, które odnajdują w sobie nawzajem subtelną intymność. Sav. Savannah Rivers jest dziewczyną pełną obaw, strachu, a także empatii i miłości. W dniu swojego ślubu decyduje się uciec sprzed ołtarza, aby spełnić swoje marzenie - podróż starym, dziewczęcą różowym camperem przez stany swojego kraju. Niespodziewanie na swojej trasie spotyka chłopaka, który postanawia wybrać się w tę podróż razem z nią… Austin. Austin Hale jest przeciwieństwem poukładanej Savannahy. W młodości uciekł z domu rodzinnego, aby odnaleźć swoje przeznaczenie w… spontaniczności. Nigdy niczego nie planuje, bierze od życia to, co ono daje. Pełen charyzmy kieruje się maksymą "carpe diem". W dniu, w którym poznaje dziewczynę, postanawia ruszyć z nią w drogę… Mimo niecodzienności, podczas tej trasy dzieje się naprawdę wiele. Niesamowite widoki, sceny i chwile owiane podróżą, muzyką oraz rozmowami o wszystkim i o niczym. Wszystko tam gra tak, jak powinno. Beztroska wraz z sielanką nie opuszczają ich na krok, a wokół nich rośnie niebiańskie uczucie. Austin z Savannahą są para, której w moim odczuciu nie da się nie polubić. Oboje się dopełniają, wprowadzając drobinki światła w swoje serca. Każda ich interakcja wywołuje uśmiech, a także rozczula. Slow burn w ich wykonaniu jest niezwykle przyjemny, a miłość jest piękna. Od samego początku czułam wyjątkowość tej książki, magia spontaniczności pochłonęła mnie w stu procentach. Szczególnie urzekł mnie klimat podróży, który niemal czuć na każdej stronie. Malownicze krajobrazy, muzyka i poczucie wolności sprawiają, że ma się wrażenie, jakby siedziało się z bohaterami w różowym camperze i przemierzał kolejne mile ich wspólnej drogi. Podczas czytania nie mogłam oderwać wzroku od stron, a po przeczytaniu potrzebowałam wielu chwil, żeby się pozbierać po tym, co ta historia ze mną zrobiła. Okrutnie nie mogę się doczekać dalszej części losów tej dwójki. To lektura dla wszystkich miłośników slow burn, podróżniczych klimatów i bohaterów, którzy pomagają sobie nawzajem odnaleźć własne miejsce w świecie. Jeśli szukacie książki otulającej niczym ciepły letni wieczór, zdecydowanie powinniście po nią sięgnąć. I pamiętajcie nie zawsze trzeba mieć plan, a błędy mogą napisać najciekawszą historię!
Ptaki, które śpiewają nocą
„Ptaki które śpiewają nocą” to najnowsza książka od Marty Łabęckiej której twórczość kocham nad życie. Styl pisania jak na trzecią osobę bardzo mi się podobał i potrafiłam się wciągnąć mimo tego że zazwyczaj staram się unikać książek z trzecioosobową narracją. Wątek miłosny nie był aż tak przesadzony i przerysowany jak w niektórych książkach co bardzo mi się podobało. Pomiędzy głównymi bohaterami którzy różnili się od siebie nie działo się wszystko odrazu. Pokazywał prawdziwe realia miłości. Ptaki opowiadają o podróżach,korzystaniu z życia. Motyw podróży był bardzo rozwinięty co było super bo kocham podróżować. Pokazuje także że nie trzeba mieć wszystkiego zaplanowane tylko działać spontanicznie. Jedyne czego się nie spodziewałam to było zaskakujące zakończenie. Przez ten zwrot akcji czekam niecierpliwie na drugi tom. Ptaki które śpiewają nocą będą idealne dla fanów muzyki,podróży oraz pięknej miłości.