Recenzje
Wewnętrzna przemiana i potęga podświadomości. Kreuj rzeczywistość poprzez myśli, emocje, nawyki i wiarę w siebie
Ptaki, które śpiewają nocą
𓅩꧁ Ptaki, które śpiewają nocą ꧂𓅩 Wydawnictwo:Beya Autor: Marta Łabęcka Wiek: 14+ Ocena: 4,75/5 ,,Ptaki, które śpiewają nocą" to historia, która udowodniła, że nie każdy musi żyć według z góry nam narzuconego schematu. Główna bohaterka ucieka w dniu ślubu, zostawiając mężczyznę, z którym miała ustaloną resztę życia. Powiedzielibyście może nawet, że to najgłupsza decyzja jaką mogła podjąć, ale właśnie ta pochopna decyzja stała się początkiem jej drogi do poznania samej siebie. Savannah była jak wielu z nas - chciała mieć zaplanowany każdy etap jej życia, wierząc, że tym osiągnie szczęście. Stało się dokładnie na odwrót gdy wyruszyła w podróż przez Stany z Austinem - byłym członkiem zespołu rockowego, chłopakiem, który żyje chwilą, zawsze mówi to, co myśli i ślina przyniesie na jezyk nie zważając kompletnie na reakcie drugiei strony dlatego można rzec że to zupełne przeciwieństwo dziewczyny. To właśnie dzięki niemu odkrywa, że szczęście nie zawsze tkwi w planach i kontroli, ale w wolności i odwadze, by pozwolić sobie na coś nieprzewidywalnego i niespotykanego. Bohaterowie, którzy z początku mogli się wydawać fatalnie dobranym duetem, z czasem - po wielu mniejszych i większych sprzeczkach oraz paru dniach spędzonych nierozłącznie w różowym kamperze, zaczęli coraz bardziej siebie rozumieć i zbliżać do samych siebie co było wrecz nieunikalne. Mogę powiedzieć w sumie tylko tyle że w tej książce Marty, ta lekkość konwersacji prowadzonych między bohaterami uświadomiłam mi możliwość poczucia, że jestem obok nich i uczestniczę faktycznie w każdym dialogu i emocij przeżywanych. Dlatego ,że pierwszy raz spotkałam się z takim stylem pisania i przedewszystkim była to moja pierwsza książka w naracji trzeciosobowej, mogę stwierdzić że nie było najgogorszej ale wspaniale też nie. Dlatego się zastanawiam czy nie spróbować kiedyś może nad przeczytaniem drugiej części bo jednak ciekawa jest jak postąpi Savanach bo odwróceniu jej życia o 360°
Supermózg. Skuteczny plan na pobudzenie energii umysłu w dwa tygodnie
Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Napisana prostym, przystępnym językiem, a jednocześnie porusza ważne i konkretne kwestie dotyczące funkcjonowania mózgu. Dużym plusem jest praktyczne podejście - autor nie tylko tłumaczy, jak działa mózg i dlaczego potrzebuje tak dużo energii, ale też pokazuje, co realnie można zmienić w codziennym życiu. Dwutygodniowy program i przepisy to świetny dodatek, który motywuje do działania, a nie tylko do czytania. Pozycja szczególnie dla osób interesujących się biohackingiem, zdrowiem i poprawą koncentracji. Zdecydowanie warto, jeśli ktoś chce lepiej zadbać o głowę i samopoczucie.
Poniedziałkowy imperator. 52 tygodnie z Markiem Aureliuszem
Marcin Choiński, Poniedziałkowy Imperator. 52 tygodnie z Markiem Aureliuszem, Helion 2025. Oto moja figura retoryczna: wyobraź sobie, że obozujesz pod szczytem Everestu, tuż pod przełęczą północną. Wlazłeś już naprawdę wysoko. Celem jest szczyt, ale nie masz już sił. Nie masz sił bo... małe rzeczy nie idą dobrze. Śnieg nie chce się rozpuszczać, herbata w termosie jest tylko letnia, śpiwór zawilgotniał. Masz już spuchnięte nogi. Przy namiotach śpi mgła i nie zamierza powstać. Nie ma słońca. Takie Everesty wyrastają nam niemal codziennie. Każdemu jego własny Everest. Dla jednego będzie to wstanie z łóżka i pójście do roboty, dla drugiego dopięcie kontraktu na miliony, dla trzeciego trudna rozmowa z dzieckiem. Niby wiesz, że musisz iść dalej, ale ten cholerny śnieg nie chce się topić. Tym śniegiem może być cokolwiek- przykra uwaga współpracownika, ostatnie 50 PLN w portfelu, choroba. I wtedy na białym rumaku wjeżdża Cesarz-Filozof Marek. Marek Aureliusz. Co jest w tych krótkich sentencjach Marka, co pozwala odpuścić i wypić herbatę z nie do końca roztopionego śniegu i iść dalej? Jest odpuszczenie. Jest nauka niedziwienia się światu i pogodzenie z nieuchronnością schyłku. Nie czyń sobie przykrości, albowiem drugiemu także jej nie czynisz. Wyobraź sobie, że już umarłeś i nie musisz się już o to martwić, rób swoje. Po malutku. Odsuń się od wyobrażeń o rzeczach, o ludziach, o świecie. Idź, tak jak stoisz. Proste? Oczywiście, że nie! Dlatego warto sobie przećwiczyć. Dobry czas jest zawsze, bo jest. Poniedziałkowy Imperator to dobry elementarz. Dostaniesz zadania, będziesz sobie powoli rozkminiał. Niech kolejny rok będzie trochę bardziej stoicki.
Ptaki, które śpiewają nocą
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 - współpraca recenzencka 𐙚 𝐭𝐲𝐭𝐮𝐥: ptaki, które śpiewają nocą 🦢 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚: Marta Łabęcka 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: beya 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 5/5 ⭐️ • Co byście zrobili gdyby do baru nagle wpadła panna młoda, która (prawie dosłownie) uciekła sprzed ołtarza, a wy obserwowalibyście całą sytuację? Cokolwiek powiecie, NAJWAŻNIEJSZE jest byście wyruszyli we wspólną podróż.. Czemu? Dowiecie się z „Ptaków, które śpiewają nocą” od Marty Łabęckiej! • Baardzo podobał mi się klimat podróży, odwiedzanie różnych stanów, ikonicznych miejsc jak wodospady Niagara czy sama Rosalinda. W szczególności sam kamper jak i nasza dwójka dawali mi vibe „Do zobaczenia na Wenus”, które swoją drogą uwielbiam! Sama z chęcią przeżyłabym podróż po Stanach tak jak Savannah i Austin, a dzięki powieści Marty, mogłam jej doświadczyć tylko w nieco inny sposób 🩷 • Zakończenia takie jak tu zdecydowanie powinny być zakazane. Jak ja mam żyć z tą niewiedzą co się stało dalej? 😭 Zdecydowanie potrzebuje kolejnej części.. i to na wczoraj 🙏🏻 • Sama książka klimatem przypominała mi bardziej „September sun” niż „Flaw(less)”! Historia Sav oraz Austina ma w sobie to coś, co otula czytelnika i sprawia, że nie może się tej dwójce oprzeć! Kompletnie przepadłam dla ich relacji i tego co stworzyli. Powolutku ją budowali, poznając się nawzajem, a także dowiadując o nawet najmniejszych drobiazgach. Ta dwójka po prostu ma moje serce i domyślam się, że wasze również skradnie! • „Ptaki, które śpiewają nocą” to opowieść obowiązkowa dla fanów podróży i marzycieli o wspaniałych sercach. Dla osób, które uwielbiają podejmować złe decyzje jak Austin, lub mają z nimi problem jak Sav 🤭 Choć Martę i jej pióro znam od samych początków, bo już od „Flaw(less)”, to muszę przyznać, że widzę OGROMNY progres w jej stylu pisania. Uwielbiam jej debiut i niesamowicie mi się go czytało (nostalgia również jest!) ale tutaj wręcz płynęłam przez całą historię 🥹 Jeśli chcecie przeżyć własną przygodę po Stanach to wybierzcie się z nią z Savannah i Austinem.