ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Naucz się nauczania. Praktyczne wykorzystanie osiągnięć neurobiologii

„Naucz się nauczania” to praktyczny przewodnik dla nauczycieli i trenerów, którzy chcą uczyć w sposób zgodny z tym, jak naprawdę działa mózg ucznia. Książka w prosty, przystępny sposób łączy neurobiologię z codzienną pracą w klasie, pokazując, jak budować pamięć długotrwałą, wzmacniać motywację i radzić sobie z prokrastynacją uczniów. Autorzy proponują konkretne techniki i strategie - od projektowania lekcji, przez tworzenie nawyków, po budowanie dobrze funkcjonującej grupy - które można wdrożyć od razu następnego dnia na zajęciach. To pozycja szczególnie wartościowa dla osób, które chcą wyjść poza „zawsze tak robiliśmy” i oprzeć nauczanie na aktualnej wiedzy o mózgu, nie tracąc przy tym kontaktu z praktyką.

Insta i FB osobisty i firmowy Bartkowiak Radosław

Ptaki, które śpiewają nocą

5/5⭐ Uwielbiam pióro Marty Łabęckiej i czytam ją absolutnie w ciemno. Od momentu zapowiedzi wiedziałam, że to będzie historia dla mnie. Jestem największą fanką Flawsów, więc nie było opcji, żebym tej książki nie pochłonęła od razu. I powiem jedno: to jest vibe Josie i Chase… tylko w innym życiu. Jakby spotkali się później, w innym momencie, z innymi bagażami. Zwłaszcza że tutaj Savannah ucieka ze swojego ślubu. I ja miałam non stop w głowie myśl: a co jeśli to Josie uciekła od Cartera i na swojej drodze spotkała Chase’a? Ten klimat jest tu bardzo wyczuwalny, ale jednocześnie ta historia jest absolutnie swoja, świeża i prawdziwa. Savannah po stracie siostry zostawia wszystko. Dosłownie wszystko. Bierze różowy kamper swojej siostry i jedzie przed siebie, żeby uratować swoje życie. Nie chce już być uwięziona w schematach, w oczekiwaniach rodziców, w tym „ułożonym życiu”, które miało wyglądać idealnie, ale w środku było puste. I to jest coś, co mnie totalnie rozwaliło emocjonalnie — ta pogoń za szczęściem, za sobą, za oddechem. Kocham to, jak z każdym rozdziałem Savannah coraz bardziej się otwiera. Przed Austinem, ale też przed samą sobą. Ona poznaje siebie przez niego, ale jednocześnie odkrywa, że to wszystko zawsze było w niej. Czytałam to z uczuciem ogromnego komfortu, jakby ta historia po prostu mnie otulała. Ich podróż po Stanach Zjednoczonych, praktycznie przez każdy stan, to była czysta magia. Emocje, rozmowy, śmiech, droga — nie tylko ta fizyczna, ale też ta w środku. I coś, co poruszyło mnie najmocniej: cisza była zawsze z nimi komfortowa. Taka cisza, przy której nie trzeba nic mówić. Taka, która sprawiała, że chciało mi się ryczeć, bo nagle dociera do człowieka, że można mieć z kimś aż taką relację. A Austin? No halo. Totalny husband material. Wrażliwość, uważność, szukanie siebie i gra na gitarze. On sam jeszcze nie wie, kim dokładnie jest, ale przy Savannah zaczyna się odnajdywać. I przepiękne jest to, że oni nie próbują się nawzajem naprawiać — po prostu są obok. Niby dążą do konkretnego celu, niby wiedzą, dokąd jadą, ale kiedy w końcu tam docierają, okazuje się, że nie zawsze wszystko kończy się tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Końcówka mnie zabolała. Tak prawdziwie. A że to dylogia, to ja już wiem, że drugi tom będzie emocjonalnie jeszcze mocniejszy. Styl Marty jest lekki, przyjemny i bardzo otulający. Czyta się to tak, jakby ktoś usiadł obok ciebie i powiedział: hej, wszystko będzie okej. I ja naprawdę jestem w stanie przeczytać od niej absolutnie wszystko. No i wydanie — CUDO. Mapki przy każdym rozdziale to coś, co kocham miłością czystą. Dokładnie wiemy, gdzie są, gdzie jadą i w jakim miejscu tej podróży się znajdują. To jeszcze bardziej wciąga w historię. Ta książka nauczyła mnie jednego bardzo ważnego — czasami trzeba walczyć o swoje. O bycie sobą. O wyjście z narzuconych schematów. O życie nie takie, jakiego oczekują inni, tylko takie, w którym naprawdę oddychamy. Całym sercem. 🎀

Tik tok Klamecka Patrycja

Różnorodne. O prawdziwym wizerunku kobiet nie tylko w marketingu

„Różnorodne” to mądra i potrzebna książka, która w spokojny, ale trafny sposób pokazuje, jak marketing i media kształtują uproszczony obraz kobiet. Justyna Bakalarska demaskuje schematy, które na co dzień uznajemy za oczywiste, a które w rzeczywistości ograniczają kobiecą różnorodność. Autorka pisze jasno i przystępnie, opierając się na przykładach z reklamy i komunikacji marek. Nie moralizuje, lecz skłania do refleksji nad językiem, obrazami i narracjami, które utrwalamy, często nieświadomie. Książka pokazuje, że prawdziwa różnorodność to nie trend, lecz odpowiedzialność. To wartościowa lektura dla osób zainteresowanych marketingiem, mediami i tematyką równości — ale także dla każdego, kto chce bardziej świadomie odbierać otaczające go przekazy.

Profil Łojek Katarzyna

Wewnętrzna przemiana i potęga podświadomości. Kreuj rzeczywistość poprzez myśli, emocje, nawyki i wiarę w siebie

„Dzięki mocy podświadomości to Ty trzymasz w rękach klucz do swoich sukcesów” Gdybym miała jednym słowem podsumować, co robi ta książka: to porządkuje. Porządkuje nasze myśli, emocje, a także to, jak patrzymy na samych siebie i swoje życie. Joseph Murphy skupia się tutaj na pokazaniu, jak przeogromny wpływ ma to, co dzieje się w naszej głowie. Uświadamia, że myśli są realną siłą, która kształtuje nasze nawyki, decyzje, sukcesy czy poczucie własnej wartości. Autor dużo mówi o pracy z umysłem, afirmacjach i zaglądaniu wgłąb siebie, często wracając do tych samych idei, co z czasem lekko zaczęło mnie nużyć. Książkę można czytać na spokojnie, rozdział po rozdziale lub bardziej wybiórczo, wracając do tych fragmentów, które akurat są nam w danej chwili potrzebne i na których mocniej pragniemy się skupić. Język jest bardzo przystępny, a książkę pochłania się błyskawicznie. To była dobra lektura. Ale tylko dobra, niestety. Nie znalazłam tutaj nic odkrywczego, raczej przypomnienie rzeczy, o których już wiedziałam. Niemniej, doceniam to, że mogłam na chwilę się zatrzymać, zajrzeć w swoje myśli i poukładać je na nowo. Kilka fragmentów naprawdę skłoniło mnie do refleksji. Ostatecznie spędziłam z nią przyjemny czas, nawet jeśli oczekiwałam od niej czegoś więcej

_zaczytanadusza_ Herian Weronika

Sztuka uważnego słuchania. Zbuduj fundamenty autentycznych relacji

Z przykrością muszę stwierdzić, że jako społeczeństwo jesteśmy naprawdę kiepscy w słuchaniu. A jednocześnie jesteśmy niezwykle niewysłuchani i desperacko pragniemy być wysłuchani. Słuchanie innych, wbrew pozorom, wcale nie jest takie proste. A naprawdę ich usłyszeć — to już wyższa szkoła jazdy. Zresztą sami pomyślcie, jakie macie doświadczenia? Jak często zamiast koncentrować się na tym, co mówi rozmówca, skupiamy się na formułowaniu własnej odpowiedzi? Albo wtrącamy to puste „a ja to…”, przekierowując uwagę na siebie? Paskudna sprawa. I jakże unieważniająca. Słuchanie to sztuka. Dlatego przybywam z bardzo ciekawą książką — krótką, lecz konkretną — która jest zbiorem technik przydatnych każdemu, kto chce być dobrym słuchaczem. 👉Autor opowiada w niej, dlaczego nie słuchamy i jakie przeszkody stają nam na drodze. 👉Pisze o pięciu poziomach słuchania, o tym, czym jest aktywne słuchanie i empatyczne odzwierciedlenie. 👉Tłumaczy, czym jest walidacja i z czego się składa. 👉Pokazuje, jak dbać o samoświadomość, samoregulację i inteligencję emocjonalną. Z całym szacunkiem do Szekspira uważam, że ta książka jako lektura szkolna, wniosłaby nieporównywalnie więcej korzyści, niż „Romeo i Julia”.

psyche_et_soma Iza Maliszewska