Recenzje
Alfabet empatii. Żyj w zgodzie ze sobą i innymi. Porozumienie bez przemocy w praktyce. Wydanie 2
Chcielibyście budować poprawne relacje z samym sobą i innymi ludźmi? Chcielibyście mierzyć się z sytuacjami trudnymi życiowo i zawodowo w taki sposób, aby nie ranić siebie i innych? Chcielibyście poznać siebie, by być bardziej serdecznym, współczującym i rozumiejącym osoby z własnego otoczenia? Chcielibyście dbać o własny dobrostan, aby dzielić się nim z najbliższymi? Chcielibyście żyć akceptując siebie z odwagą i autentycznością? Jeżeli odpowiedzieliście twierdząco na chociaż jedno pytanie, to zapraszam Was do zapoznania się z książką "Alfabet Empatii. Żyj w zgodzie ze sobą i innymi", autorstwa Joanna Berendt: NVC Coaching.pl oraz Vesna Lorenc. Publikacja do której powinno się wracać wielokrotnie z otwartym sercem, uważnością i refleksją. Niezwykle praktyczny przewodnik do praktyki Porozumienia Bez Przemocy (NVC), który można odkrywać według własnych potrzeb. Z publikacją można zapoznawać się po kolei, bądź czytać poszczególne rozdziały, które aktualnie są nam potrzebne. Publikacja jest podzielona na rozdziały, które tworzą tytuł książki Alfabet Empatii. Każdy z rozdziałów zawiera słowo wstępu, życiowe przykłady oraz praktyczne ćwiczenia. Układ książki zachęca do eksplorowania publikacji wzmacniając poczucie rozwoju osobistego i towarzyszenie sobie podczas trudu życia codziennego. Ispirujace cytaty, historie z życia, szczerość i autentyczność sprawiają, że książka i zawarte w niej treści zostają z cztelnikiem na dłużej. Autorki przeprowadzają odbiorcę przez autentyczną i wartościową podróż ku zrozumieniu siebie, własnych potrzeb i budowaniu dobrostanu. "Alfabet Empatii. Żyj w zgodzie ze sobą i innymi", to zaproszenie do spotkania z najważniejszą osobą w życiu, samym sobą. W nadchodzącym Nowym Roku zapraszam Cię do uważnej podróży w głąb siebie, swoich uczuć i potrzeb.
Bohater niedoskonały. Tajemnice Heart's Edge #1
„Bohater niedoskonały” to moje pierwsze spotkanie z Nicole Snow i nie żałuję, że się na nie zdecydowałam. Gwarantuję, że wy także nie będziecie. Moją uwagę przykuła okładka, niezbyt często sięgałam po takie książki, dlatego postanowiłam spróbować i zapoznać się z jej opisem. Małe miasteczko, pechowa dziewczyna i arogancki facet, czy jest coś więcej, co mogłoby nadać temu pikanterii? Oczywiście tajemnica zaginięcia do rozwiązania. Nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po lekturę, zaszyję się w domu, pod cieplutkim kocem i poznam głównych bohaterów. Główną bohaterką książki autorstwa Nicole Snow pod tyułem „Bohater niedoskonały” jest Hayley West powiedzieć, że ta dziewczyna mieszkająca w Seattle ma pecha, to jak nie wyrażenie niczego. Nie dość, że przyłapała narzeczonego i najlepszą przyjaciółkę na zdradzie, traci pracę, więc co jeszcze może pójść nie tak? Postanawia wyjechać do Chicago i zabiera ze sobą dziesięcioletnią siostrzenicę, potrzebuje świeżego startu i oderwania od tego, co tak mocno ją zabolało. Niestety jej mustang odmówił jej posłuszeństwa w miejscowości zwanej Heart’s Edge, całe szczęście, że nie stało się to na jakimś pustkowiu. Warren Ford powraca do Heart’s Edge, jego celem jest rozwikłanie tajemnicy zaginięcia jego siostry. Łaknie zemsty, nie spocznie póki nie złapie tych, którzy skrzywdzili dziewczynę. To kapryśny i arogancki człowiek, który zazwyczaj mówi to, co myśli. Jest skryty, gburowaty i antyspołeczny, nie lubi, gdy zakłóca się mu spokój, potrafi zaintrygować sobą kobietę. Czy uda mu się rozwikłać zagadkę? Co jeśli nie uda mu się namówić Hayley do opuszczenia Heart’s Edge? „Bohater niedoskonały” jest doskonałym przykładem na to, jak przeciwieństwa się przyciągają. Warren stara się oprzeć urokowi słodkiej i zadziornej dziewczyny mieszkającej obok. Jego myśli napędza tajemnica do rozwikłania i własna krucjata, którą obiecał sobie wykonać. Nade wszystko nie chce, aby Haley i jej siostrzenica ucierpiały, kiedy pozwoli sobie na zbliżenie i dopuszczenie ich bliżej. Żadna z nich na to nie zasługiwała, a jednocześnie pokusa i przyjemność przebywania z nimi jest ogromna. Haley jest niezależna, zaradna, gotowa zrobić wszystko, aby przetrwać i cieszyć się życiem. Warren jest zły, pogrążony w żałobie. Romans rozwija się powoli, a miasteczko Heart’s Edge jest wyjątkowe, ze wścibskimi sąsiadami i niesamowitym klimatem. „Bohater niedoskonały” to świetna książka i niesamowita fabuła, która może być powiązana z sytuacjami z życia codziennego, chciałam czytać dalej, aby dowiedzieć się, co się stało i kto był odpowiedzialny za tyle krzywd. W tej historii jest kilka zwrotów akcji, co czyni ją interesującą. Nicole Snow udaje się utkać trzymające w napięciu wątki skupione na roamntycznych pomysłach ze wspaniale wykreowanymi głównymi bohaterami.
Bohater niedoskonały. Tajemnice Heart's Edge #1
𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: ★★★★✩ ❀ Na temat tej książki widziałam różne opinie, zazwyczaj były one negatywne. Nie miałam co do niej wielkich oczekiwań, ale muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczyła. ❀ Zawiera jeden z moich ulubionych motywów, czyli klimat miałomiasteczkowy. Jest on bardzo zauważalny i w pełni oddaje vibe książki. Pojawia się też wątek kryminalny, który jest ciekawy. ❀ Moim zdaniem fabuła jest dobrze poprowadzona. Historię szybko i przyjemnie się czyta. W książce pojawiają się tajemnice i sekrety, które ją urozmaicają. Akcja trzyma w napięciu do samego końca. ❀ Książka pisana jest z dwóch perspektyw, co przyjemnie się czyta. Bardzo mi się to spodobało. Mogłam równocześnie poznać myśli i uczucia dwóch bohaterów. Widoczny jest motyw slow burn między bohaterami. W historii jest także motyw enemies to lovers, który uwielbiam. Romans tych dwojga jest dość toporny, wydaje mi się praktycznie niemożliwy i nierealny. ❀ Sceny erotyczne są dość długo opisane. Muszę przyznać, że nie bardzo mi się to podobało. Było to dość żenujące i męczące podczas czytania. Obyłoby się bez tego. ❀ Książka momentami wydaje się być nudna i początkowo nie chciało mi się jej czytać. Jednak po czasie mocno się wyciągnęłam w tą historię. Styl pisania autorki nie jest idealny, wydaje mi się, że może być to spowodowane przez złe tłumaczenie. ❀ Podsumowując, książka mi się podobała i polecam Wam ją przeczytać. Nawet pomimo drobnych wad, które da się przeboleć.
Naucz się nauczania. Praktyczne wykorzystanie osiągnięć neurobiologii
Podczas przygotowywania recenzji kłębiło się we mnie niezwykle dużo myśli z którymi muszę się podzielić. Bez wątpienia każdy kolejny etap edukacji wymaga od nas opanowania określonej wiedzy, której przyswajanie dla jednych jest dość łatwe i może nawet przyjemne, a dla drugich stanowi poważne wyzwanie, czasem jak droga przez mękę. W efekcie ktoś poświęca godzinę, a ktoś trzy lub cztery godziny żeby opanować ten sam zakres wiedzy. Czy oprócz zdobywania tej wiedzy ktoś uczył nas najpierw jak się uczyć? Myślę, że większość z nas ma już gotową odpowiedź i niestety posiada dokładnie takie same doświadczenia jak ja. Pamiętacie skrót 3xZ? Czy oto aby na pewno powinno nam chodzić w nauce? Jak czerpać, a następnie wykorzystać zdobytą wiedzę? W niniejszej publikacji znajdziemy odpowiedź na wiele nurtujących nas pytań, a nawet poszerzymy horyzonty poprzez interdyscyplinarne podejście do opisywanej tematyki zdobywania wiedzy, gdzie opisano neurofizjologiczne podstawy nauczania poparte badaniami naukowymi z zakresu neurobiologii oraz psychologii. Pozycja została napisana niezwykle przystępnym językiem, co stanowi jej niebagatelny atut. Zawiera się w niej 10 tematycznie uporządkowanych działów. Bogata jest w ilustracje zawierające przykłady, które zdecydowanie ułatwiają zrozumienie opisywanych treści. Jestem niezmiernie szczęśliwa z pojawienia się na naszym rynku wydawniczym tak wartościowej pozycji dla dzisiejszego systemu oświaty, który wymaga wielu zmian, do których „Naucz się nauczania” może się niewątpliwie przyczynić. Według mnie jest to pozycja obowiązkowa dla instruktorów, nauczycieli oraz wykładowców akademickich, a fakultatywna dla każdego z nas, bo przecież tak jak i życie, tak i nauczanie jest nieustannym procesem.
Sketchnoting. Jak prezentować swoje myśli za pomocą prostych rysunków i grafik
Zastanawiasz się, co robi współpracownik po drugiej stronie stołu, który zamiast pilnie notować na zebraniu … rysuje? Albo co robi szef, który słuchając podwładnych skrobie coś w zeszycie? Nie możesz zrozumieć, dlaczego na prezentacji są dziwne grafiki, a twoja współpracownica przygotowując się do poprowadzenia spotkania również zajmuje się bazgrołami? Zanim zaczniesz się zastanawiać, czy to jakaś epidemia rysowania i o co tak naprawdę chodzi, musisz spróbować … coś narysować. Oczywiście na taką propozycję większość zapewne powie, że nie potrafi rysować. Nie chodzi jednak o zostanie kolejnym Picasso, ale o kreatywność, która dzięki rysunkom zostaje wyzwolona i o zapamiętywanie, które również dzięki rysunkom, jest dużo łatwiejsze. A dokładnie, chodzi o myślenie wizualne. O tym, czym to myślenie wizualne jest możecie przeczytać (a właściwie przeczytać i zobaczyć, a nawet samemu spróbować rysowania) w książce pt. „ Sketchnotching. Jak prezentować swoje myśli za pomocą prostych rysunków i grafik”, autorstwa Joanny Celusty. Opublikowana nakładem wydawnictwa OnePress książka to wspaniała alternatywa (bądź też uzupełnienie) kursów myślenia wizualnego i kształcenia umiejętności tworzenia kolorowych notatek. To pozycja zarówno dla biznesmenów, handlowców, szkoleniowców, ale również dla uczniów i studentów, którzy z pewnością łatwiej i szybciej zapamiętywać będą informacje podane w atrakcyjnej graficznie formie. I nie jest istotne to, czy jesteśmy przekonani o własnym antytalencie rysunkowym, bowiem dzięki lekturze książki (i tworzonym w jej trakcie rysunkom) przekonamy się, że … rysować każdy może. Książka składa się z szesnastu krótkich rozdziałów, które w mocno skondensowanej formie podają informację, które przyswoić warto, ale które przede wszystkim umożliwiają nam ćwiczenie naszych umiejętności rysunkowych. I tak dowiemy się, czym jest (i czym nie jest) myślenie wizualne, przekonamy się, że przekaz wizualny jest nie tylko preferowany przez większość osób, ale wspiera zapamiętywanie złożonych materiałów. Przełamiemy również swój strach przed rysowaniem, przekonamy się, dlaczego warto rysować ludziki, poznamy inne przydatne elementy notatek, jak figury czy przedmioty. Przeczytamy ponadto o roli metafor i skojarzeń w procesie sketchnotingu oraz o materiałach rysunkowych, które mogą być jedynie początkiem i bodźcem do dalszego rozwoju procesu myślowego grupy czy zespołu. Dowiemy się też, czym jest storytelling i być może sami zaczniemy tworzyć rysunkowe opowieści. To tylko część tematów poruszonych w kolejnych rozdziałach, bowiem najważniejsze jest w książce to, że daje nam ona przestrzeń do rozwijania własnej twórczości, pomaga rozpocząć przygodę z rysowaniem i wspiera nas na kolejnych etapach tek przygody. Dostarcza również podpowiedzi, gdzie szukać dalszych inspiracji i materiałów do samodoskonalenia. A kiedy już wreszcie przełamiemy się i ze sketchnotingu stworzymy sposób na naszą własną pracę czy naukę, już nigdy nie będziemy chcieli wrócić do setek zapisanych notatkami stron!