Recenzje
Formuła 1. Globalny fenomen stworzony przez łobuzów, geniuszy i maniaków prędkości
Ta książka jest o czymś, co uwielbiam oglądać, co sprawia, że wstaję co roku w pewną niedzielę marca o 5:00 i zasiadam przed TV i przez co nie lubię stycznia i lutego (oprócz pewnej premiery na Netflix). Czy w związku z tym będę potrafiła być obiektywna w ocenie tej książki? Postaram się, ale nie obiecuję. Nie zdziwcie się więc, gdy będzie ona jedną z najlepszych książek tego roku. A teraz totalnie serio - to co mi się spodobało w tej książce najbardziej to fakt, że autorzy podają tu parę faktów z historii F1, czy np. z postępu i rozwoju bolidów, ale najbardziej skupiają się na ludziach. Na relacjach, na skandalach, na kłótniach w zespołach, na finansach, czy podprogowych działaniach czyli na wszystkim co dla fanów Formuły jest najciekawsze. Powstało wiele książek o historii tego motorsportu, więc fajnie, że autorzy opisali ten sport trochę z innej strony. Jeśli jesteście fanami F1 od „czasów Netflixa” to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Jesteście na etapie, że już coś wiecie, a ten reportaż da Wam po prostu dodatkową porcję informacji - czy o tym jaki w zespole potrafił być Senna, o tym jak Ecclestone wypromował ten sport na całym świecie. Jest tu też trochę o Enzo Ferrari, o reklamowaniu tytoniu na bolidach, o tym jak Red Bull wkroczył do tego sportu i kto ostatecznie jest właścicielem F1. Natomiast jeśli śledzicie jeżdżące w kółko bolidy z zapartym tchem od bardzo dawna, może być tak, że Was tu nic nie zaskoczy. Ale wiem, że i tak sięgnięcie po tę pozycję, bo fani F1 już tak mają, że związanych z tym książek nigdy dosyć. Polecam!
Team Topologies. Organizowanie biznesu i zespołów technologicznych dla szybkiego przepływu pracy
Książka Team Topologies to jedna z tych pozycji, które próbują uporządkować coś, co w wielu organizacjach „po prostu się dzieje”, czyli strukturę zespołów i jej wpływ na efektywność. Już na warstwie wizualnej książka robi dobre pierwsze wrażenie. Dobrze sprawdza się przewodnik po treści, można łatwo przeskakiwać do interesujących fragmentów. Do tego dochodzi sam druk: kolorowe etykiety na brzegach stron realnie pomagają w nawigacji. To niby detal, ale w praktyce zwiększa użyteczność. Same rysunki i diagramy również pomagają w odbiorze. Sam tekst jest bardziej wymagający. Momentami sprawia wrażenie przeintelektualizowanego, przez co czytanie nie zawsze jest łatwe. Na szczęście rysunki i przypisy ratują sytuację, szczególnie gdy wraca się do wcześniejszych fragmentów. Co ciekawe, te bardzo proste diagramy początkowo wydają się zbędne, ale z czasem zaczynają pomagać. Nie wszystko jednak działa równie dobrze. Cytaty innych osób niewiele wnoszą, a raczej przerywają flow czytania. To jeden z tych elementów, które można było spokojnie ograniczyć. Już w drugim rozdziale książka dość mocno pozycjonuje się jako rozwiązanie dla dużych, istniejących organizacji. I to czuć, wiele przykładów i podejść zakłada skalę, której nie każda firma potrzebuje. Pojawia się też koncepcja odwróconego manewru Conwaya. Ciekawa, ale nie do końca przekonująca w praktyce. Momentami autorzy zbyt upraszczają rzeczywistość, próbując dopasować ją do modelu. Tak według mnie. Samo podejście jest podobne do turkusowego zarządzania, ale bardziej na poziomie struktury i grupowania zespołów niż kultury organizacyjnej. Jednocześnie widać duży nacisk na fizyczną organizację pracy (biuro, bliskość zespołów), co dziś, w świecie pracy zdalnej, może wydawać się trochę nieaktualne. Najciekawsze jest jednak coś innego: ta książka często nazywa rzeczy, które już działają w praktyce. Jeśli masz doświadczenie, możesz mieć wrażenie: "przecież tak robimy od lat". Magia jednak polega na tym, że w tej książce pojawia się wyjaśnienie dlaczego to działa. I to jest realna wartość. Z drugiej strony pojawia się ważne pytanie: czy aż tak szczegółowe projektowanie struktur zespołów ma sens? Czy nie lepiej, zamiast odgórnej kodyfikacji, obserwować interakcje między zespołami i je wspierać? Trochę w duchu Montessori: mniej projektowania, więcej uważności i adaptacji. Książka daje szeroki przegląd kierunków i próbuje uchwycić "architekturę zespołów" w jednym modelu. To ambitne zadanie. Nie jestem jednak przekonany, czy model jest kompletny. Tym bardziej, że brakuje konkretnych metod decyzyjnych, kiedy wybrać które podejście. To zostawia niedosyt i może sprawić, że mimo zrozumienia koncepcji, czytelnik nie przełoży jej na działanie. Dla kogo jest ta książka? Zgodnie z okładką, dla osób mających wpływ na strukturę zespołów. Ale nie tylko. Team leaderzy też sporo wyniosą, szczególnie w kontekście rozpoznawania wzorców działania zespołów. To nie jest książka, która daje gotowe odpowiedzi. To raczej mapa, która momentami jest niepełna, czasem zbyt uproszczona, ale nadal pomocna. Szczególnie jeśli chcesz lepiej zrozumieć coś, co już intuicyjnie robisz.
Sztuka życia bez pośpiechu. Zapanuj nad chaosem, odzyskaj spokój umysłu i skup się na tym, co dla Ciebie najważniejsze
Sztuka życia bez pośpiechu. Zapanuj nad chaosem, odzyskaj spokój umysłu i skup się na tym, co dla Ciebie najważniejsze
Czy we współczesnym świecie możemy zwolnić? OPINIA: Czy tego chcemy czy nie - żyjemy w kulturze wiecznego zaierdolu, ta książka nam o tym przypomina i w pigułce ukazuje, jak wiele korzyści nas czeka, jeśli zwolnimy tempo. Rady mogą wydawać się oczywiste i banalne, ale czy równie łatwo wdrożyć je w życie? Ta książka pomaga poprzez ćwiczenia i proste, ale mądre rady zwolnić tempo. Książka jednak ma do zaoferowania znacznie więcej. Pokazuje, jak być bardziej asertywnym, jak zadbać o swój czas, jak stać się bardziej produktywnym, jak żyć bardziej tu i teraz. Świetna pozycja dla ludzi, którzy przede wszystkim pracują umysłowo, często w korpo. Książka pomaga uporządkować myśli i chaos, który często rządzi naszym życiem. Wskazuje kierunek, w jakim trzeba iść, aby organizować swój czas praktyczniej. Pokazuje, że czasem lepsze jest wrogiem dobrego. To kawał naprawdę pożytecznego podręcznika, do którego już teraz wiem, że będę wracać niejednokrotnie. Muszę jednak ostrzec, iż znajduje się tu sporo wiedzy i warto czytać tę pozycję z przerwami, dając sobie czas na przyswojenie wiedzy.
Nie wróżymy z fusów! Data driven business, czyli badania w biznesie i marketingu
Dane, dane, dane. Dziś wszyscy coś mierzą, wszyscy analizują, wszyscy są data driven. Ale co to tak naprawdę oznacza? I czy każdy, kto tak o sobie mówi, rzeczywiście wie, jak dobrze zadawać pytania, dobierać metody i wyciągać wnioski, na których można polegać? Waśnie na to pytanie odpowiada ta książka. "Nie wróżymy z fusów" to praktyczny przewodnik po metodach badawczych — różnych, konkretnych i dopasowanych do różnych sytuacji. Badania użytkowników, analiza danych produktowych, badania rynkowe i marketingowe — każda metoda omawiana jest z przykładami i podpowiedzią, kiedy warto po nią sięgnąć. Nie będę udawać — to nie jest lekka lektura. Jest jej dużo i wymaga skupienia. Ale jeśli serio chcesz rozumieć, co kryje się za hasłem "decyzje oparte na danych" — warto przez nią przejść. Product managerowie, UX designerzy, marketerzy — ta pozycja jest dla Was. Polecam.