ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Sztuka życia bez pośpiechu. Zapanuj nad chaosem, odzyskaj spokój umysłu i skup się na tym, co dla Ciebie najważniejsze

Siedząc przed listą "to do", mając 4 dniowy tydzień pracy (majówka), a jednocześnie poczucie obowiązku i wiele "znamion" opisywanych w tej pozycji, nie sposób nie zafundować i Wam atutów, dla których warto sięgnąć po tę lekturę. Właśnie podczas nadchodzącej majówki. W świecie, który fetyszyzuje zajętość, Zahariades powraca ze swoim pragmatycznym stylem, by powiedzieć: ✋ „stop”. Nie! To nie jest filozoficzny traktat o powolnym życiu w stylu slow life na wsi, ale dla mnie brutalnie skuteczny poradnik zarządzania energią i priorytetami w centrum cyfrowego chaosu. Co znajdziesz w środku? ✋ Koniec z kultem „zajętości”: Autor punktuje nasze błędne przekonanie, że bycie wiecznie zajętym oznacza bycie produktywnym. Uczy, jak odróżnić aktywność od realnych postępów. ✋ Psychologia pośpiechu: Zahariades analizuje, dlaczego podświadomie narzucamy sobie mordercze tempo (strach przed porażką, potrzeba aprobaty) i daje narzędzia, by te mechanizmy zatrzymać. ✋ Zasada „Mniej znaczy lepiej”: Książka oferuje konkretne techniki selekcji zadań. Dowiesz się, jak odmawiać bez poczucia winy i jak projektować swój dzień tak, by mieć czas na bezczynność, która jest niezbędna dla zdrowia psychicznego. 👌 Praktyczne nawyki: Podobnie jak w przypadku „Flow”, nie ma tu lania wody. Są za to konkretne kroki: od cyfrowego detoksu po techniki planowania, które zostawiają margines na oddech. Dla kogo jest ta książka? Dla osób, które czują się jak w kołowrotku, cierpią na chroniczny brak czasu i mają wrażenie, że życie przecieka im przez palce między jednym mailem a drugim zebraniem. To „odtrutka” na współczesne tempo życia. Zahariades nie każe Ci rzucać pracy, ale uczy, jak pracować i żyć tak, byś to Ty posiadał swój czas, a nie Twój kalendarz posiadał Ciebie.

Wysokowrażliwy PODCAST Leduchowska Małgorzata

Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość

„Uwiezieni w grach relacyjnych” @wydawnictwo_sensus to książka o tym, że gramy z innymi ludźmi w przeróżne gry, które pozwalają nam pozostać z nimi w relacjach. Dzięki nim zaspokajamy swoje potrzeby - ponosząc równocześnie koszt w postaci utraty swojej autentyczności. Przestajemy czuć się sobą. W efekcie, nawet będąc w tłumie, zaczynamy czuć samotność i brak bliskości. Autorzy, prowadząc przez mechanizmy i schematy funkcjonowania, próbują odpowiedzieć na pytanie „czy można taką grę opuścić?”. (Spoiler alert: tak, można - i to jest pocieszająca informacja!) Poradnik jest niezwykle wartościowy, chociaż trudny, momentami nawet nieprzyjemny… Pomaga zrozumieć mechanizmy relacyjne, zachęca do refleksji nad sobą, wymagając pewnego rodzaju gotowości na konfrontację z własnymi schematami zachęca do podróży, podczas której wychodzimy na spotkanie z tym, co w nas żywe i prawdziwe.

Psyche in soma Matysek Katarzyna

Determinacja. Inteligencja emocjonalna. Harvard Business Review

To, co odróżnia ludzi rzeczywiście osiągających swoje cele od reszty, rzadko sprowadza się do samego talentu czy sprzyjających okoliczności. Różnica leży w zdolności do wytrwałego działania mimo oporu rzeczywistości oraz w umiejętności rozumienia siebie i innych. Innymi słowy: determinacja nadaje kierunek i siłę, a inteligencja emocjonalna pozwala tę siłę właściwie ukierunkować. Bez jednego drugie determinacja może prowadzić do ślepego uporu, a sama wrażliwość emocjonalna bez konsekwencji działania kończy się biernością. Zbiór tekstów zebranych w książce „Determinacja. Inteligencja emocjonalna”, opracowany na podstawie artykułów opublikowanych w prestiżowym miesięczniku Harvard Business Review, jest próbą uchwycenia tej właśnie równowagi. Mimo niewielkiej objętości, nie jest to książka do szybkiej lektury ani poradnik pełen uproszczonych recept. Raczej przypomina dobrze skomponowany zestaw studiów przypadków i refleksji, które pokazują, jak w praktyce wygląda połączenie twardości charakteru z dojrzałością emocjonalną. Największą wartością tej publikacji jest jej zakorzenienie w rzeczywistości organizacyjnej. Autorzy nie operują abstrakcyjnymi hasłami, lecz pokazują konkretne sytuacje: konflikty w zespołach, decyzje podejmowane pod presją, długotrwałe projekty wymagające odporności psychicznej. W książce znajdziemy m.in. wywiad z Shannon Huffman Polson, jedną z pierwszych kobiet-pilotów śmigłowców Apache w amerykańskiej armii, test pozwalający ocenić poziom naszej determinacji czy artykuł na temat przekonania siebie do realizowania trudnych zadań. Z tych wszystkich tekstów wyłania się determinacja rozumiana nie jako heroiczny zryw, lecz jako zdolność do codziennego podejmowania pracy, nawet gdy postęp jest niewidoczny. To podejście bliskie dawnemu rozumieniu pracy — jako rzemiosła wymagającego cierpliwości i powtarzalności, a nie nieustannej ekscytacji. Równocześnie książka konsekwentnie podkreśla, że sama siła woli nie wystarcza. W wielu przytoczonych artykułach widać wyraźnie, jak brak inteligencji emocjonalnej prowadzi do wypalenia, konfliktów i błędnych decyzji. Umiejętność rozpoznawania własnych emocji, kontrolowania impulsów oraz empatycznego rozumienia innych nie jest tu dodatkiem, lecz warunkiem skutecznego działania. Co istotne, autorzy unikają sentymentalizmu — inteligencja emocjonalna nie jest przedstawiana jako „bycie miłym”, lecz jako narzędzie zarządzania sobą i relacjami. Styl publikacji pozostaje wierny tradycji Harvard Business Review: rzeczowy, oparty na badaniach i doświadczeniu praktyków, pozbawiony zbędnych ozdobników. Dla czytelnika oznacza to konieczność skupienia, ale też gwarancję, że treść nie jest powierzchowna. Nie znajdziemy tu modnych sloganów ani łatwych obietnic sukcesu. Zamiast tego otrzymujemy materiał, który wymaga refleksji i — co ważniejsze — zastosowania w praktyce. Szczególnie cenne jest ukazanie napięcia między konsekwencją a elastycznością. Książka pokazuje, że prawdziwa determinacja polega na trzymaniu się celu, ale niekoniecznie jednej drogi. To rozróżnienie, choć pozornie oczywiste, w rzeczywistości bywa zaniedbywane — i często decyduje o tym, czy wysiłek przynosi efekty. Co prawda zbiorowy charakter publikacji sprawia, że niektóre wątki się powtarzają, a całość nie ma jednej, spójnej narracji. To jednak taka forma oddaje różnorodność perspektyw i pozwala spojrzeć na problem z wielu stron. W rezultacie pozycja „Determinacja. Inteligencja emocjonalna” to książka, która przypomina o rzeczach podstawowych, lecz często lekceważonych. Sukces nie wynika z jednorazowego impulsu ani z samej wiedzy, lecz z połączenia wytrwałości i samokontroli. To podejście może wydawać się mało spektakularne, szczególnie w obecnych czasach, ale właśnie ono — jak pokazują przytoczone analizy — przynosi trwałe rezultaty.

QulturaSlowa Justyna Gul

Giełda czy mieszkanie na wynajem. Jak skutecznie i mądrze pomnażać oszczędności

Książka „Giełda czy mieszkanie na wynajem” to świetna pozycja dla każdego, kto zastanawia się, jak najlepiej pomnażać swoje oszczędności. Autor w bardzo przystępny i uporządkowany sposób porównuje dwie popularne ścieżki inwestowania - rynek nieruchomości oraz giełdę - pokazując ich zalety, wady oraz realne ryzyka. Dużym atutem książki jest jej przejrzystość. Nawet osoby bez wcześniejszego doświadczenia w inwestowaniu z łatwością zrozumieją omawiane zagadnienia. Autor unika zbędnego żargonu i „lania wody”, skupiając się na konkretach i praktycznych przykładach. Dzięki temu czytelnik może szybko wyciągnąć wnioski i odnieść je do własnej sytuacji finansowej. Na szczególną uwagę zasługują przedstawione scenariusze inwestorów (tzw. persony), które pomagają lepiej zrozumieć, która strategia może być odpowiednia w zależności od stylu życia, poziomu wiedzy czy tolerancji ryzyka. To sprawia, że książka nie narzuca jednego „słusznego” rozwiązania, ale uczy świadomego podejmowania decyzji. Podsumowując - to wartościowa i praktyczna lektura zarówno dla początkujących, jak i bardziej zaawansowanych inwestorów. Jeśli ktoś szuka rzetelnego wprowadzenia do świata inwestycji i chce podjąć mądrą decyzję: giełda czy nieruchomości - ta książka będzie bardzo dobrym wyborem.

Bookyoushouldreadasap Stopa Aleksandra

Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość

Od początku procesu socjalizacji jesteśmy kształtowani do spełniania czyiś oczekiwań, do przestrzegania norm społecznych, do dostosowywania się do sytuacji, ról społecznych, wartości znaczących dla nas osób. Robimy to zupełnie nieświadomie, by zostać zaakceptowanym, zauważonym, być w relacji. Jednak czyniąc to zabijamy cząstkę siebie- swoje potrzeby, emocje, to, kim naprawdę jesteśmy. "Każdy z nas przyswaja w życiu wzorce i metody postępowania, które mu pokazują, jaką rolę ma do odegrania w życiu i jak ją zagrać (...)." W kontaktach społecznych gramy emocjami, gestami, przekonaniami, tym, co mówimy, słyszymy, myślimy. Gramy role, w które weszliśmy w dzieciństwie według znanych nam wzorców. 📢 "A nie mówiłam?", 📢 "Jestem taki zmęczony", 📢 "Tak, ale...", 📢 "Patrz, co przez ciebie zrobiłem!", 📢 "Gdyby nie ty...", 📢 "Ja tylko...", 📢 "Jestem taki głupi", to tylko kilka przykładów gier, które zna każdy z nas. Mogą mieć one różny przebieg, bo każdy z nas ma inną historię, ale motto gry pozostaje to samo. Podczas rozmów według schematu, czujemy gniew, upokorzenie, splątanie, osamotnienie, przytłoczenie, bezsilność, przekraczanie naszych granic, rozczarowanie, lęk, smutek, rozgoryczenie, żal lub jeszcze inne trudne uczucia. Bo nie możemy być sobą. Nie możemy zaspokoić swoich potrzeb. Udajemy, choć możemy nawet o tym nie wiedzieć. Porażka. Gra komunikacyjna zawsze kończy się porażką dla każdej ze stron. I dopóki nie uświadomimy sobie tego nieświadomego budowania relacji, będziemy wracać do gry, jakbyśmy byli od niej uzależnieni. "Gry (...) pozwalają w bezpieczny sposób próbować odzyskać to, czego w środku tak bardzo pragniemy." Pocieszeniem jest jednak to, że grę można przerwać w każdej chwili. Można też w nią w ogóle nie wchodzić, jeśli wcześniej zauważymy swoje predyspozycje i wrażliwe punkty. Nie musimy grać, by otrzymywać w relacji to, czego potrzebujemy. Będąc świadomym siebie i uważnym na drugiego człowieka możemy odzyskać autentyczność oraz wpływ. W obudzeniu się, wyjściu z utartych schematów, pod którymi kryją się rany z przeszłości może pomóc nam książka "Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość" cenionej polskiej psycholożki, psychoterapeutki, trenerki empatycznej komunikacji, autorki licznych poradników- Agnieszki Kozak oraz trenera, coacha, autora poradników- Zbigniewa Rećko. Ci Autorzy czerpią z nurtu analizy transakcyjnej Eric'a Berne'a, przedstawiając codzienne rozmowy, jak i sytuacje, które mogą być charakterystyczne dla nas, bądź naszych rozmówców. Czytając tę publikację, możemy skonfrontować się ze swoimi ukrytymi potrzebami, uczuciami, wspomnieniami. Możemy usłyszeć i zobaczyć siebie. "Poszukać nowych słów. To początek tworzenia nowego świata- tworzenia, zamiast odtwarzania gry, która nie daje oddechu." W tej książce, w dwóch grach, odnalazłam siebie. "Uwięzieni w grach relacyjnych" dotknęła moich głębokich ran. Rozdrapała je, bolało okropnie. Aż musiałam wziąć kartkę i długopis i wyrzucić z siebie emocje. Tradycyjnie też, notowałam wszystko, co dla mnie ważne- mnóstwo się tego zebrało! Lektura jednak wraz z pojawiającą się świadomością oczyściły te brudy, które zostały z przeszłości, by nastąpił proces zdrowienia. Jeszcze nie wiem, czy zostaną blizny... Pewnie tak, bo rany były głębokie. Ale może już nie będzie tak boleć... A Ty, w jaką grę jesteś uwikłany, uwikłana?

odkrywczamama.blogspot.com Agata Kujawska