Recenzje
Szkoła Mówców. Myśl i prezentuj inaczej niż wszyscy
2/3 pomysłów biznesowych jest odrzucanych nie dlatego, że są absurdalne, tylko dlatego, że zostały źle przedstawione. Co więc trzeba robić, żeby prezentować skutecznie?
Mówi się, że 2/3 pomysłów biznesowych nigdy nie zostanie wcielonych w życie bo menedżerowie źle je przedstawili. Aż trudno to sobie wyobrazić! Jedynie co trzeci dobry pomysł biznesowy będzie zrealizowany i przyniesie zysk. I to jedynie dlatego, że ktoś potrafił o nim opowiedzieć w taki sposób, żeby ludzie chcieli go zrealizować. To oznacza, że doskonaląc umiejętności prezentowania pomysłów biznesowych i występowania publicznego 2/3 menedżerów mogłoby zwiększyć swoje szanse na skuteczne przedstawianie i rozwój biznesu, a tym samym na swój awans.
Tymczasem większość wystąpień i prezentacji polskich menedżerów niestety nie jest atrakcyjna, wciągająca i motywująca do działania. Przeciwnie - jest przeładowana danymi, za długa, nic nie wnosząca - po prostu nudna. Prezenterzy są jak niewolnicy przestarzałych metod – ich pan ma na imię Nuda, a na nazwisko Power Point. Można mieć wrażenie, że przygotowując i prowadząc prezentacje nie myślą w innowacyjny sposób i nie szukają nowych rozwiązań. Owszem, rozwój biznesu jest pasją menedżerów, ale opowiadanie o nim jedynie obowiązkiem. Sami traktują swoje wystąpienia jak nic nie wnoszącą konieczność, nie przygotowują się, nie angażują, nie wciągają odbiorców do swojej gry i co w efekcie uzyskują? To, że nic się nie zmienia! A szkoda.
Bo wystąpienia publiczne są szansą, a nie karą! Szansą opowiedzenia światu o swojej wizji biznesowej. Szansą jej realizacji. Rozumiejący tę szansę menedżerowie chcą prezentować inaczej. Szanują wzorce i znane narzędzia, ale zadają sobie pytania: „Co dalej?”, „Jak się rozwijać?”, „Co zrobić inaczej, żeby pokazać światu swój biznes w innowacyjny sposób?”, „Jak opowiedzieć o biznesie, żeby zarazić ludzi tym pomysłem i zachęcić ich do zrealizowania go?”. Szukają sposobu, żeby stać się świetnym mówcą.
Rozumieją rzecz najważniejszą: nowoczesny, skuteczny mówca to lider. A lider nie zalewa odbiorców milionem faktów, tylko buduje relację z publicznością rozumiejąc jej potrzeby, jasno mówi o celach i pokazuje korzyści z realizacji tych celów. Mówca- lider wywiera wpływ!
Jaki jest przepis na mówcę- lidera?
Ma wizję biznesową i pomysł na nietuzinkową, inną niż wszystkie prezentację. do powiedzenia.
Zawsze jest przygotowany. Nie sprowadza przygotowań do zrobienia slajdów. Nie myśli: „Jakoś to będzie”, „Coś tam powiem.” Jego wystąpienie nie jest chaosem. Ma strategię osiągnięcia swoich celów. Przygotowuje nowoczesną, atrakcyjną strukturę wystąpienia i dzięki temu jego treści są ciekawe i uporządkowane.
Buduje relację z publicznością, rozumiejąc, że „Nie wystarczy mówić do rzeczy, trzeba jeszcze mówić do ludzi”. Jest uważny na potrzeby odbiorców, wie, co zrobić i co mówić, żeby na te potrzeby odpowiedzieć.
Jest zaangażowany i mówi z pasją. Jest pewny siebie, potrafi panować nad stresem. Niczego nie udaje, jest autentyczny i szczery. Swoją energią i prawdą wywiera wpływ na odbiorców.
Mówca- lider jest świadomy siebie i nieustannie się rozwija. Doskonali swoje umiejętności, obserwuje najlepszych mówców biznesowych, analizuje swoje wystąpienia i wprowadza zmiany. A przede wszystkim szkoli się i czyta. A potem działa i wywiera wpływ swoimi wystąpieniami. O tym jak stać się mówcą – liderem pisze Lidia Buksak, trener wystąpień publicznych w książce „SZKOŁA MÓWCÓW. Myśl i prezentuj inaczej niż wszyscy”. Warto ją przeczytać, ponieważ to książka napisana przez trenera, nie przez pisarza. To nie wydumane teorie, tylko treści wynikające z wieloletniego doświadczenia autorki w pracy z żywym człowiekiem. Nie ma w niej ogólników i łatwych rozwiązań. Lidia Buksak proponuje swoje autorskie metody, takie jak Formuła 5K, czy koło struktury prezentacji, dzięki którym wystąpienia nigdy nie będą nudne i przewidywalne. To praktyczna wiedza i ćwiczenia, pozwalające przygotować skuteczną prezentację, doskonalić głos i sposób mówienia, pracować nad mową ciała. A także trening mentalny, który nauczy Czytelnika radzić sobie ze stresem i mówić z zaangażowaniem i pasją.
Lektura i przepracowanie treści zawartych w książce „SZKOŁA MÓWCÓW” to trening wystąpień publicznych. To sposób na to, żeby myśleć i prezentować swoje idee inaczej niż wszyscy, a tym samym na to, żeby rozwijać swój biznes i mieć większe szanse na awans.
Autor: Lidia Buksak – trener wystąpień biznesowych z ponad 20-letnim doświadczeniem w szkoleniu menedżerów, logopeda medialny, autorka książki „SZKOŁA MÓWCÓW. Myśl i prezentuj inaczej niż wszyscy”.
www.pb.pl
Szef, który myśli, bo warto i się opłaca
Andrzej Jeznach napisał jakiś czas temu książkę pod tytułem „Szef, który ma czas”. Był to podręcznik mówiący o zarządzaniu w sposób turkusowy. Metodologia ta sprawdziła się w wielu firmach i pozwala na zniwelowanie szumów komunikacyjnych i problemów związanych z hierarchią. Teraz na rynku pojawiła się jego kolejna książka, która – choć znów opowiada o zarządzaniu – pokazuje to zagadnienie z nieco innej strony. Tym razem więcej tu filozofii i analizy źródeł, które pokazują różne metody działania właściciela firmy. Wszystko zaś posiada wspólny mianownik, czyli „myślenie”, które jest procesem koniecznym do sprawnego funkcjonowania biznesu.
Zarządzanie to nie misja
Jak próbuje przekonać czytelników Jeznach, zarządzanie w firmie nie jest misją. Opisując własne doświadczenia biznesowe, dochodzi on do pewnej bardzo ważnej kwestii: „(…) dopóki istotnie nie pogarszam wyników (firmy), nie będę ingerował”. Jednocześnie jak sam mówi, jest on przedsiębiorcą i gorsze niż zazwyczaj wyniki nie dają mu spokoju. Analizując kolejne dane oraz opisując przykłady ze swojego życia, dochodzi on do sytuacji, w której jeden rok słabszych wyników powoduje u niego, jako właściciela, pewien niepokój. Postanawia jednak nie podejmować zbyt radykalnych działań i poczekać na kolejne wyniki finansowe. Wszystko dlatego, że wspomniany rok był inny niż dotąd, pojawiły się nowe produkty, a on sam wiele czasu poświęcił na napisanie książki. „Lekcja, jaką dało nam podsumowanie 2016 roku, nauczyła nas, że musimy pamiętać o tym, że nawet największy rozmach może stracić impet, jeśli wszyscy nie będą o to dbali. Nic się nie zmieniło, nikt nie pracuje inaczej, nikt nie robi nadgodzin, a jednak podejście do odpowiedzialności za wyniki wzrosło”.
Wszystko to zostało przedstawione w jednym bardzo ważnym celu. Niezależnie, jaką firmą zarządzamy, nie musimy tego procesu traktować jako misji, która musi zakończyć się maksymalnym sukcesem, nawet kosztem zdrowia naszych podwładnych. Zwróćmy uwagę na jedną bardzo ważną rzecz – zarządzanie może być przeprowadzone na wiele sposobów, ale „turkusowa” metodologia potrzebuje dwóch bardzo ważnych czynników. Pierwszy to zarząd lub szef, który da zielone światło na tego typu działania, a drugi to godni zaufania pracownicy. Jak sam pisze Jeznach, musimy sami ustalić pewien poziom, który jest dla wszystkich komfortowy.
Opowieści z różnych czasów i różnych dziedzin
Jak możemy przeczytać na początku tej pozycji, nie jest to książka, która ma na celu standaryzować wiedzę, uczyć regułek i zachowań. To raczej pewien podręcznik przeprowadzający nas przez wiedzę z różnych epok, pokazującą różne idee. Mamy tu opisaną wiedzę z zakresu wojskowości, historyczną, finansową, księgową, technologiczną. Wszystkie te działy łączy jeden element – zarządzanie i jego filozofia. Autor udowadnia także, że warto myśleć podczas podejmowania konkretnych decyzji i działań. Jest tu mowa o samozarządzaniu, które tak bardzo promował pod koniec swojej kariery Drucker. Tłumaczył on, że przy znacznie dłuższym niż dotąd czasie życia, w stosunkowo niepewnej sytuacji zatrudnienia, jednostka musi być świadoma swoich wartości i silnych stron, posiadanych umiejętności, ale też musi wiedzieć, jak może się dalej rozwijać.
W książce znajduje się także bardzo rozbudowany akapit mówiący o tym, że mentor nie jest jednocześnie guru i nie ma patentu na sukces w biznesie. Zastosowanie dowolnego „sprawdzonego” modelu wymaga rzetelnej weryfikacji i własnych modyfikacji, bo ślepe naśladownictwo kończy się zwykle rozczarowaniem. Jedną z głównych przyczyn porażki będzie fakt, że żadne powielanie — bez uwzględnienia własnych myśli — nie rozwinie prawdziwej determinacji, pełnego angażowania się i poczucia odpowiedzialności.
Szef, który myśli, bo warto i się opłaca jest książką napisaną równo, językiem przystępnym i bardzo czytelnym. Autor czerpie wiedzę z własnego doświadczenia oraz zewnętrznych źródeł. Są to książki, artykuły, podcasty i inne materiały, które pozwalają mu w łatwy sposób przekazać wiedzę. Ciekawe są wstawki z jego życia, pokazujące, jak dane rozwiązanie lub sposób myślenia sprawdził się w jego firmie. Dzięki temu możemy sprawdzić, jak dana metodologia wpłynie na nasz biznes. Najważniejsze jest jednak to, że lektura książki zmusza nas do przemyślenia działania własnego przedsiębiorstwa oraz nas samych, co może sprawić, że zmienimy sposób myślenia i postrzegania innych.
books4business.pl Waldemar Sadowski
Autentyczność przyciąga. Jak budować swoją markę na prawdziwym i porywającym przekazie. Wydanie 2. + 40 inspirujących ćwiczeń
Czy można budować swoją markę na prawdziwym przekazie? Jak to robić? Czyli książka o copywritingu dla tych, co są sobie sterem, żeglarzem i okrętem.
Książka „Autentyczny przyciąga” (2 wydanie) zaciekawiła mnie z trzech powodów. Po pierwsze, ciekawa byłam jej autorki, Ania Piwowarska i jej myśli. Temat pisania jest mi bliski od wielu lat. Zawodowo zajmuję się copywritingiem jako manager PR, a po godzinach prowadzę warsztaty z kreatywnego pisania, więc każda lektura na ten temat wzbudza moje zainteresowanie. Nie bez znaczenia było dla mnie słowo „autentyczny”, które jak najbardziej pasuje mi do autorki, ale już zupełnie nie współbrzmi z copywritingiem.
O czym ta książka?
Zawartość książki to poradnik na temat jak pisać w internecie o sobie, firmie i usługach. Dlatego zalecam wszystkim mikroprzedsiębiorcom, którzy są na początku swojej drogi i tym, którzy wiedzą, że w informacji o nich potrzebna jest zmiana. Anna precyzyjnie zdefiniowała odbiorcę swojej książki, którym jest coach, terapeuta, wizażystka, najróżniejsi nauczyciele. Z pewnością będzie pomocna dla przedsiębiorcy, który już wie, że klienci wybierają jego/ją również dlatego, a czasami przede wszystkim dlatego, że jest taką, a nie inna osobą. Właśnie przedstawiciele zawodów, którzy mają bezpośredni kontakt z klientem, moim zdaniem skorzystają najwięcej na książce. Wskazówki, przykłady i ćwiczenia z pewnością są pomocne przy tworzeniu treści na temat swojej działalności w sieci.
A co do autentyczności to...
Książkę odbieram jako afirmację autentyczności i cieszę się, że nie tylko jest o niej mowa z pozycji abstrakcyjnego pojęcia, ale zastosowania w codziennym biznesie. Natomiast zupełnie obce mi jest twierdzenie, że autentyczność jest trendy. Dla mnie jest pragnieniem ludzkości, które jest częściej drogowskazem niż rzeczywistością, a szczególnie biznesową. Dla mnie autentyczność to nie stan ciągły, ale codzienne podejmowanie wyzwania, aby być w danej sytuacji autentycznym. Powtarzam to za Brené Brown, która, podejmuje między innymi temat odwagi. Niewątpliwie pisanie jest twórczym aktem poszukiwania siebie, ale copywriting to dla mnie zbudowanie pomostu,porozumienia pomiędzy przedsiębiorcą, firmą a klientem. Akurat w tym pisaniu dla mnie ważniejszy jest odbiorca od osoby tworzącej treści na swój temat.
Copywriting? Każdy może...
Copywriting jest sztuką. Wspaniale, jeżeli mikroprzedsiębiorcy podejmą wyzwanie, chociaż z mojego doświadczenia i też z informacji, które zamieściła Anna, wynika, że konsultacje są potrzebne. Jeżeli weźmiemy pod uwagę większe firmy to nie zalecam samodzielnego tworzenia i publikowania treści bez konsultacji, bo w tym wypadku źle napisane słowo ma większą siłę rażenia i błędy nie są tak wybaczane, jak w przypadku osób, które prowadzą firmę będąc sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Niewątpliwie z Anną można zaznać pierwszego, praktycznego zetknięcia z copywritigiem, w którym liczy się człowiek. Cieszę się, że w książce znalazło się też takie zdanie, które jest mi bardzo bliskie:
„Dlatego pierwszym krokiem do budowania własnej marki opartej na autentycznym przekazie jest poznanie siebie”.
O ile sformułowanie „marka osobista” uważam dzisiaj za chwyt reklamowy, a przymiotnik „autentyczny” za jedno z najbardziej pożądanych słów w powstających tekstach, o tyle poznanie siebie jest w tym wszystkim stwierdzeniem, z którym absolutnie się zgadzam. To proces poznawania siebie warunkuje, czy w ogóle jakaś marka powstanie i ile w niej będzie autentyczności.
Książka to przykład - inspiracja jak promować nie tylko książkę, ale i swoją pracę
„Autentyczny copywriting” jest również cenną inspiracją dla tych, którzy myślą o swoim poradniku i chcą zadbać od samego początku o promocję siebie i swojej książki. Anna wykorzystuje opinie swoich klientów odsyłając do ich stron jako przykładów dobrych praktyk. W książce znajdziesz wypowiedzi osób, które w internecie zbudowały silną pozycję i dużą rozpoznawalność. Dodatkowo są krótkie historyjki z życia wzięte, np. o pierwszych spotkaniach z klientami. Tak powstała spora grupa ambasadorów książki, którzy z pewnością będą o niej dobrze mówić i zachęcać do jej przeczytania.
www.facebook.com/notes/justyna-niebieszczańska
Subtelnie mówię F**k! Sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie
Dajemy się ponieść szaleństwu! To obsesja i czas o tym wreszcie wprost powiedzieć!
Nasz świat koncentruje się na nierealistycznie pozytywnych oczekiwaniach, na gonitwie za nigdy niesprecyzowaną doskonałością.
Bądź szczęśliwszy! Bądź mądrzejszy! Bądź bogatszy! Bądź Fit! Bądź bardziej seksowny! …Popularny …Podziwiany …Bardziej godny zazdrości! Bardziej wydajny!.... Bach, Bach, Bach!!! Niczym obuchem dostajesz i z prawa i z lewa...
I co wtedy się robisz Ty?
Gonisz, biegniesz, uczysz się i robisz to wszystko, bo świat tego od Ciebie oczekuje. I co?
Paradoks całego tego procederu polega na tym, że koncentruje się na tym, czego Ci brakuje i na tym jak postrzegasz swoje słabe strony i porażki. W ten sposób działa prawo popytu. Świat uważa, że coś należy mieć, że jakimś należy być. Ty uważasz, że tego nie masz lub taki właśnie nie jesteś. I co się dzieje? Uczysz się nowych sposobów na zarabianie pieniędzy, bo uważasz, że nie znasz ich wystarczająco dużo, stajesz przed lustrem i powtarzasz sobie, że jesteś piękna, bo uważasz, że wystarczająco piękna nie jesteś, kupujesz kolejne szkolenie, które ma Ci zagwarantować odniesienie sukcesu, bo czujesz, że jeszcze wystarczająco sukcesu nie odniosłeś… i tak dalej, i tak dalej…
Paradoksalnie, zafiksowanie na tym, co sztucznie pozytywne, na tym, co lepsze i ponad przeciętne przypomina nam w kółko, jacy nie jesteśmy, czego nam brakuje i jacy powinniśmy się stać, aby być szczęśliwi i pewni siebie.
W efekcie tego hurraoptymistycznego szumu informacyjnego, odrzucamy wszelkie inne uczucia poza pozytywnymi i uważamy, że coś z nami nie tak, kiedy czujemy smutek, złość lub żal. Lub odwrotnie uważamy, że to nic nie warte bajki a życie jest podłe i okrutne. Tak czy owak jesteśmy w tej samej pułapce.
Jak więc wyjść z tej matni?
I tu po raz kolejny w moim tekście pojawia się słowo: „WYBÓR”. Należy wybrać, to, co istotne w danym momencie, należy wybrać to, co jest Twoje a nie to, co otoczenie Ci narzuciło, bo tak należy. Resztę „olać”. Dalej pracować, realizować się i działać, ale w zgodzie ze sobą. Z akceptacją swojej inności. Jesteś inny czas to w końcu przyjąć do wiadomości! Nigdy nie będziesz tą modelką z okładki lub sportowcem z telewizji. Będziesz sobą. Jej/jego miejsce jest już zajęte. Twoje czeka. Za każdym razem, kiedy biegasz, żeby stać się kimś innym, prawdziwego siebie zostawiasz w tyle.
I jeszcze jedno: Olewanie nie oznacza obojętności. To nie znaczy, że należy wszystko rzucić i wyjechać gdzie pieprz co rośnie. Oznacza, że skupisz się na tym, co ważne dla Ciebie a nie dla otoczenia. Że zaakceptujesz swoją inność. Wtedy moc płynie z Ciebie a nie zewnątrz. Sam zaczniesz ją generować a nie będziesz zależny od mocy innych.
www.facebook.com/PiotrBorwin
Szef, który myśli, bo warto i się opłaca
Andrzej Jeznach to, urodzony w 1954 r., przedsiębiorca z wieloletnim doświadczeniem na rynkach międzynarodowych. Inżynier budowy okrętów, doktor ekonomii. W 1981 r. wyjechał z Polski. Przez długie lata mieszkał w Hamburgu i w Moskwie. Po okresie pracy w międzynarodowych korporacjach (np. jako szef przedstawicielstwa BMW w Moskwie, członek rady nadzorczej Muelhan BML) od ponad 25 lat prowadzi własne przedsiębiorstwa. W roku 1998 w wyniku załamania się̨ rosyjskiego rynku musiał zamknąć́ kilka swoich firm. Potrzebował kilku lat by znowu stanąć pewnie na nogi i dziś znów jest człowiekiem sukcesu, ale pełnego, osiągniętego również̇ w wymiarze ludzkim. Już w swoich pierwszych książkach, które obie były nominowane do tytułu najlepszej książki roku 2016 i 2017 w kategoriach psychologia oraz książka ekonomiczno-biznesowa („Sztuka życia” oraz „Szef, który ma czas”), podkreślał, jak ważną rolę w procesach zmian odgrywa krytyczne refleksyjne myślenie.
Żyjemy i pracujemy w świecie schematów, standardów i „niepodważalnych” zasad i teorii, które zmieniają się jako trendy. To środowisko powoduje, że wyłączamy myślenie i zaczynamy działać automatycznie. Ta książka pokazuje, jak sobie radzić w nieustająco zmieniającej się rzeczywistości, co potwierdza w przedmowie do niej Marek Piechocki, szef polskiej prywatnej firmy odzieżowej LPP, zatrudniającej ponad 25 000 pracowników.
Manager Business Magazine Wojciech Gryciuk