Recenzje
Driven. Namiętność silniejsza niż ból
Ocena: 7/10
Jesteś Rylee Thomas — kobietą sukcesu, przyzwyczajoną do kontrolowania własnego życia. W każdym jego aspekcie. Piękna i niezależna, absolutnie nie stanowisz potencjalnego trofeum dla pięknego, niegrzecznego chłopca. Nie pasujecie do siebie — Ty z silną potrzebą kontroli, a on — z ego rozdmuchanym do granic możliwości. Jednak połączy was pożądanie. Ty utracisz kontrolę, on pewność siebie. Zyskacie… niezwykłe doznania. Nie tylko seksualne. W świecie chętnych kobiet jestem wyzwaniem dla łajdackiego i boleśnie przystojnego Coltona Donavana. Mężczyzny przyzwyczajonego, że we wszystkich aspektach życia dostaje to, czego chce. To lekkomyślny, zły chłopiec, który nieustannie balansuje na granicy braku kontroli i niebezpiecznych manowców. Nie mogę mu dać tego, czego chce, a on nie może mi dać tego, czego potrzebuję. Lecz czy będę w stanie odejść, gdy zajrzę pod jego pieczołowicie wypolerowaną zewnętrzną powłokę i zacznę odkrywać mroczne sekrety jego zranionej duszy?
Ta książka to dla mnie totalne zaskoczenie. Oczekiwałam kolejnego Greya, a otrzymałam wybuchową mieszankę emocji i osobistych tragedii, które naznaczają osoby na całe dorosłe życie. Lektura tej książki to całkiem dobra przygoda.
Colton i Rylee. Dwa różne charakter, oboje mają za sobą ogromny bagaż doświadczeń i o ile doświadczenia Rylee są nam ujawniane na każdym kroku, tak przeszłość Coltona to ciągła zagadka, znamy tylko tyle, ile sam postanowił zdradzić Rylee. Czytelnik przez całą książkę jest zmuszony sam wyciągać wnioski i domyślać się co takiego wydarzyło się w jego życiu, że naznaczyło go w aż tak dużym stopniu. Tych dwoje ludzi można określić jako para, która kocha się i odrzuca w równym stopniu. Ciągłe wahania ukazują, że oboje nie mogą rozstać się z tym, co wydarzyło się lata temu i ta wewnętrzna blokada nie pozwala ruszyć im dalej. Szczerze Wam powiem, że cieszy mnie to, że wreszcie przekonałam się aby nadrobić tę serię. Nie sądziłam, że aż tak pozytywnie mnie zaskoczy. Prowadzony dom dziecka przez Rylee w połączeniu z wielką i bogatą firmą Coltona, uczucia, które w sobie wywołują. To jest mieszanka, która trafia do mnie w stu procentach. Autorka w genialny sposób zestawiła ze sobą pozornie dwa różne światy, ale tylko po to, aby nam pokazać to, że jednak pomimo różnic, więcej ich łączy. Odebrałam punkty w ogólnej ocenie za to, że brakowało mi tu dynamiki i te wahania nastrojów naszych bohaterów na dłuższą metę mnie irytowały. Poza tym, historia wciąga, przenosi nas w inny świat i z dużą ciekawością poznajemy kolejne wydarzenia znajdujące się w tej powieści. Nie brakuje tu słodyczy i naładowanych erotyzmem chwil, ale i znajduje się tu wiele gorzkich momentów i wspomnień, co pozwalało mi lepiej poznać postacie i zagłębić się w ich życie. To wszystko powoduje, że autorka udowadnia nam, niezaprzeczalny fakt, iż co ma być, to będzie. Jeśli ktoś jest nam przeznaczony, to choćbyśmy się zapierali rękami i nogami, ta strzała amora nas dopadnie. I tą myślą powinnam zakończyć, jednak nie w tej książce. K. Bromberg w ostatnim rozdziale zostawia nas, czytelników, w osłupieniu i całkowitej rozsypce. Nie mogę się doczekać aż poznam dalsze losy bohaterów serii Driven i zdecydowanie nie żałuję, że spędziłam z tą książką ostatnie chwile.
Polecam miłośnikom romansów i lekkich erotyków. I jeśli nie podobał Wam się pierwowzór tego nurtu takich powieści, to nie obawiajcie się, tutaj znajdziecie tylko kilka podobieństw do 50 twarzy Greya. Jeśli chcecie dać się wciągnąć w wir miłosnych uniesień, to nie wahajcie się ani chwili.
subiektywne-recenzje.blogspot.com/ Katarzyna Kat
Psychologia szefa 1. Szef to zawód. Wydanie III rozszerzone
Polecanych książek ciąg dalszy :)
Był czas, że unikałem polskiej literatury biznesowej. Zraziłem się. Większość pozycji była... no nie wiem, zbyt akademicka w tonie?
Ostatnich kilka miesiecy z kolei robiłem sobie odwyk od literatury branżowej z powodu niskiego poziomu tytułów anglojęzycznych.
Powiedzmy sobie szczerze: większość z nich wpada w schemat "50 stron zachwytów autora nad sobą, a potem 150 stron zgrabnego storytellingu i anegdotek, z przydatnymi radami do zsumowania na jednej kartce A4".
I to właśnie rozczarowanie literaturą anglojęzyczną skierowało mnie na powrót do rodzimych tytułów. Pierwszy strzał okazał się doskonały.
Gdybym miał wskazać jedną książkę, z której wyciągnąłem dla siebie najwięcej w ciągu ostatniego roku to byłaby to właśnie "Psychologia szefa. Szef to zawód".
Dlaczego? Autorzy:
- znają specyfikę polskiego rynku, rozumieją więc, jak zachowują się rodzimi pracownicy,
- upchnęli maksymalną liczbę przydatnych przykładów i kejsów na rozsądnej liczbie stron, bez lania wody.
Uważam, że to idealna lektura dla każdego, kto zarządza zespołem lub wkrótce ma taką rolę objąć.
Jakość książki mierzę liczbą zdjęć, które robię stronom, do których chcę wrócić. W tym przypadku sfotografowałem chyba 1/4 całości.
arturjablonski.com Artur Jabłoński
Psychologia szefa 1. Szef to zawód. Wydanie III rozszerzone
Polecanych książek ciąg dalszy :)
Był czas, że unikałem polskiej literatury biznesowej. Zraziłem się. Większość pozycji była... no nie wiem, zbyt akademicka w tonie?
Ostatnich kilka miesiecy z kolei robiłem sobie odwyk od literatury branżowej z powodu niskiego poziomu tytułów anglojęzycznych.
Powiedzmy sobie szczerze: większość z nich wpada w schemat "50 stron zachwytów autora nad sobą, a potem 150 stron zgrabnego storytellingu i anegdotek, z przydatnymi radami do zsumowania na jednej kartce A4".
I to właśnie rozczarowanie literaturą anglojęzyczną skierowało mnie na powrót do rodzimych tytułów. Pierwszy strzał okazał się doskonały.
Gdybym miał wskazać jedną książkę, z której wyciągnąłem dla siebie najwięcej w ciągu ostatniego roku to byłaby to właśnie "Psychologia szefa. Szef to zawód".
Dlaczego? Autorzy:
- znają specyfikę polskiego rynku, rozumieją więc, jak zachowują się rodzimi pracownicy,
- upchnęli maksymalną liczbę przydatnych przykładów i kejsów na rozsądnej liczbie stron, bez lania wody.
Uważam, że to idealna lektura dla każdego, kto zarządza zespołem lub wkrótce ma taką rolę objąć.
Jakość książki mierzę liczbą zdjęć, które robię stronom, do których chcę wrócić. W tym przypadku sfotografowałem chyba 1/4 całości.
arturjablonski.com Artur Jabłoński
#BYĆ SOBĄ. Żyć tak, by niczego nie żałować
#BYĆSOBĄ to przepis na rozprawienie się z dzieciństwem. Jednak nie z jego traumami, a... marzeniami. To pozycja o odnalezieniu w sobie tego dziecka, które w główce snuło fantazje, plany, a kiedy dorosło zgorzkniało, dopasowało się do wymogów społecznych. Zatraciło autentyczność, bycie sobą, bycie tym prawdziwym. Bez bycia sobą, nie ma sukcesu, nie ma szczęścia, nie ma spełnienia. Znam to. Piszę to Wam ja, Gosia, która marzyła o podboju świata, ale przez presję jaką na siebie nakładała, marzyła jedynie o tym, by spełnić oczekiwana rodziców, nauczycieli, szefa, partnera, przyjaciół. I w tym pragnieniu zadowolenia wszystkich, straciła kontakt ze sobą. Nawiązała go dopiero będąc trzydziestokilkuletnią kobietą. Trochę późno. Tyle lat przeleciało przez palce... Dlatego tak OGROMNIE polecam Wam tę pozycję. To przepis na znalezienie tego niesamowicie mądrego brzdąca, który siedzi w każdym z nas. Uwielbiam 😊
A jak jest z Wami? Pamiętacie jeszcze, kim chcieliście być w dzieciństwie? 😊 Macie jeszcze w ogóle kontakt z tym małym, ciekawym świata człowieczkiem, którym byliście? 😊 Ja chciałam być „pelęgniarką” i księżniczką. Księżniczką wprawdzie nie zostałam, ale jestem w końcu „Lady” 😄♥️
https://www.instagram.com/ladymargotpl/
#BYĆ SOBĄ. Żyć tak, by niczego nie żałować
Jak w szalonym pędzie dnia codziennego żyć tak, by być tego życia i mijających chwil świadomym? Jak spełniać swoje marzenia nie pozwalając, by inni decydowali za nas o tym, czego chcemy, co powinniśmy zrobić, co powinno być treścią naszego życia? Jak być szczęśliwym i spełnionym człowiekiem?
To pytania, na które wiele ludzi całymi latami poszukuje odpowiedzi, niestety czasami ich nie znajdując. Do tego, by spełnić swoje marzenia, a przede wszystkim, by wiedzieć jakie one są, by być zdecydowanym nawet na pewne wyrzeczenia, musimy znać siebie. Temu samopoznaniu służą między innymi różnego rodzaju sesje ze specjalistami, bądź lektura książek poświęconych rozwojowi. Ta ostatnia z dróg wymaga jednak samodyscypliny oraz wielkiej motywacji, ukierunkowanej nie tylko na czytanie tego rodzaju książek, ale również na wykonywanie ćwiczeń w nich zawartych, a wreszcie – wcielenie wszystkich zaleceń w życie.
Jedną z takich pozycji, które – przy odrobinie naszego wysiłku – pomóc mogą w odmianie naszego losu, poprawie jakości życia, jest książka Joanny Janowicz, eksperta komunikacji interpersonalnej, doradcy biznesowego i filozofa szczęścia oraz Piotr Strzyżewski, konsultant, trener biznesu, zajmujący się m.in. zagadnieniami zdrowia organizacji. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Helion książka, to poradnik, który pozwoli nam przypomnieć sobie swoje marzenia z dzieciństwa, zdobyć się na odwagę, by znów marzyć, a także by „żyć tak, żeby niczego nie żałować”. To pozycja adresowana do wszystkich osób, które czują, że w ich życiu czegoś brakuje, że można żyć lepiej, pełniej. To również książka dla tych, którzy pracują z ludźmi, którzy mają możliwości w realny sposób im pomóc.
Książka „#byćsobą”, to pięćdziesiąt cztery rozdziały pozwalające nam na samopoznanie, na określenie kierunku, w jakim chcemy zmierzać. To właściwie pięćdziesiąt cztery dni, bowiem właśnie w ten sposób można pracować z książką, każdej doby zdobywając nowe informacje, poświęcając czas na obserwacje siebie, swoich zachowań, a także wykonanie zaleconych zadań. Każdy z tych dni przybliża nas do celu, czyli do chwili, kiedy będziemy mogli przyznać przed samym sobą, że dopiero teraz możemy oddychać pełną piersią i że żyjemy dokładnie tak, jak chcieliśmy.
W kolejnych rozdziałach / dniach, przypominać będziemy sobie swoje marzenia z dzieciństwa, zapiszemy je też, wraz z tymi aktualnymi. Doświadczymy również tego, że jakość życia zależy od naszych przekonań, a także poznamy znaczenie pojęcia learning agility oraz trzy aktywności będące wsparciem dobrego życia, tj.: poznanie siebie, decydowanie o sobie oraz bycie sobą. Nauczymy się ponadto, jak umiejętnie przyjmować pochwały, jak (i dlaczego) warto wyznaczać cel oraz przekonamy się, jak pomocna niekiedy bywa zmiana perspektywy.
Autorzy pokazują ponadto, w jaki sposób – za pomocą odpowiednich pytań – skierować naszą uwagę na piękno świata emocji, a także popracujemy z wewnętrznym krytykiem. Przekonamy się także, że dobrze jest niekiedy wprowadzić „Dzień myślenia pytaniami”, a także nauczymy się wyciągać pozytywne strony sytuacji, uznanych przez nas za fatalne.
To zaledwie część zagadnień poruszonych w książce, które dotyczą nie tylko różnych aspektów naszego życia, ale przede wszystkim, nas samych. Czytelny układ książki #byćsobą” sprawia, że nie tylko jej lektura jest przyjemnością, ale również łatwo jest nam wracać do fragmentów szczególnie dla nas istotnych, tych, które wywarły na nas szczególne wrażenie. Pamiętać jednak musimy, że to, w jaki sposób książka zmieni nasze życie, uzależnione jest od nas samych.
QulturaSlowa
Psychologia szefa 3. Zrozumieć zespół. Fenomen małej grupy
Wojciech Haman i Jerzy Gut to autorzy poradnika „Psychologia szefa 3. Zrozumieć zespół. Fenomen małej grupy”. Przedstawiają funkcjonowanie kierowników i zespołów w przedsiębiorstwach, dzieląc zachowania na sześć faz. Czy wskazówki zawarte w publikacji są pożyteczne?
PIĘĆ FAZ PRACOWNICZYCH
Fazę I Hamani Gut ochrzcili mianem Zależności. Szef staje się guru oraz rozwiązaniem wszystkich problemów. Podczas zebrań panuje milczenie/padają asekuracyjne odpowiedzi. Milczenie jest dowodem na to, że pracownicy boją się reakcji szefa. Lider myśli, że grupa jest bierna, łatwo ją zastraszyć, wpędzić w poczucie winy. Wskazane pytanie, dlaczego podwładni milczą oraz szukanie gwarancji bezpieczeństwa. Wielu zwierzchników trwa w tej Fazie, wykorzystując swą pozycję. Szefowie powinni jasno ustalić reguły, nagradzać, mobilizować i wykazywać życzliwą dyrektywność.
Faza II to Różnicowanie. Podczas zebrań pracownicy są wyluzowani, występują dokładnie obsadzone role grupowe. Na wyjazdach służbowych pije się na umór, demoluje pokoje. Liczy się rywalizacja, słupki sprzedaży, co potęguje stres. Zwierzchnik powinien doceniać energię podwładnych, stawiać granicę nieformalnym liderom, dbać o samodzielność zespołu i przekazywać informacje podczas spadku entuzjazmu.
Kolejna Faza to Kryzys odpowiedzialności – narzekanie, wzajemne obwinianie. Marudzenie jest wołaniem o pomoc. Szef nie może podwładnych wyręczać, a pomagać rozwiązywać problemy osobom szczerze chcącym poprawy, budować współodpowiedzialność. Koniecznym jest utworzenie pola wpływu –poruszanie tylko tych kwestii, na które pracownicy mają rzeczywisty wpływ. Przydatne zwroty: „na pewno nigdy nie zmienię…”, „nie zamierzam…”. Odmowa musi być uzasadniona.
Faza IV – Atak na lidera. Pracownicy krytykują zwierzchnika i ten często obawia się, że chcą się go pozbyć. Bez buntu nie ma odpowiedzialności. Bunt świadczy o odwadze i zaangażowaniu. W obliczu ataku warto wszystkich wysłuchać, panować nad mimiką oraz gestami i zapytać, co zespół zamierza w związku ze swoimi słowami zrobić. Gdy szef mężnie przejdzie próbę ognia, zyska szacunek.
Nadzwyczajna Moc Grupy: Faza intensyfikacji działań pracowników, integracji i energii. Wskazane zachęcenie innych działów firmy do wykorzystania potencjału zespołu.
FAZA SZÓSTA – ŚWIĘTY GRAAL
Ostatnia Faza – Realne możliwości grupy. Niezależny zespół i spadek szefa z piedestału. Staje się on równorzędnym partnerem. Zwierzchnicy boją się czasem, że pracownicy odejdą i stworzą konkurencję, ale wszystkim zależy na obecnym stanie rzeczy. Nowa praca albo inna władza to powrót do punktu wyjścia. W Realnych możliwościach, podwładni walczą o szefa. Warto ich doceniać, dokonywać demokratycznych wyborów.
NIEZBĘDNIK KAŻDEGO SZEFA
„Psychologia szefa 3. Zrozumieć zespół. Fenomen małej grupy” to interesujące studium służbowych stosunków międzyludzkich. Książka Wojciecha Hamanai Jerzego Guta jest obowiązkowym podręcznikiem każdego dobrego zwierzchnika.
books4business.pl