Recenzje
Mindfulness w 10 minut. 71 prostych nawyków, które pomogą Ci żyć tu i teraz
Wiele z nas żyje w ciągłym pędzie, takim pośpiechu. Często żyjemy czy pracujemy pod presją, musimy osiągać konkretne rezultat. Żyjemy w stresie i po prostu nie umiemy się zrelaksować i być szczęśliwi. Ciagle jesteśmy zajęci i nie mamy czasu dla siebie, dla rodziny czy dla przyjaciół. STOP. To wszystko tworzy błędne koło i przez to czujemy się nieszczęśliwi. Nie panujemy nas życiem, mamy w sobie mnóstwo niepokoju i nieszczęścia. Jesteśmy nieświadomi naszych wartości i tęsknimy za równowagą. Z ciekawością przeczytałam książkę "Mindfulness w 10 minut" @wydawnictwo_sensus. Pokazała mi ona, że podczas całego dnia mogę spokojnie znaleść kilka minut aby mogła się skupić tylko na tym co robię. To taki nawyk uważności. Tą praktykę można zastosować do wszystkich dziedzin życia i wcale nie trzeba siedzieć w pozycji lotosu i medytować kilka godzin, wystarczy 10 minut i to podczas zwyczajnych, codziennych czynności. Co nam to daje - poprawia nam nasze samopoczucie fizyczne i psychiczne, zmniejsza naszą tendencje do nadmiernego rozmyślania, uważność łagodzi stres, poprawia pamięć i koncentrację oraz jest pomocna w naszych emocjach. Możesz praktykować poranną medytację, możesz pisać pamiętnik, czytać inspirujące teksty. Co tylko chcesz. Ale zatrzymaj się chwile - weź głęboki oddech, zamknij oczy, pozwól aby twój umysł odpoczął. Tak po prostu. Kochani polecam wam tą książkę do przeczytania. Jest naprawdę warta uwagi - ja bardzo lubię czytać tego rodzaju książki. Bardzo mi one pomagają w moim życiu odnaleźć spokój, radość i harmonię. Miłego popołudnia
kulinarneszalenstwamaniusi/ Marzena Szkodzińska
Nie interesuje mnie bycie zwykłym człowiekiem (twarda oprawa)
Wejść na wyższy level.
Tytuł tej książki mógłby sugerować jedną wielką bufonadę co do zawartości… Nic bardziej mylnego. „Nie interesuje mnie bycie zwykłym człowiekiem” to coś więcej niż coachingowy „bełkot” – książka to rodzaj małego studium nad sobą samym mającego na celu uświadomić nam, do czego warto dążyć i skąd brać do tego motywację.
Wniosek po lekturze może być sformułowany dwojako… Dla jednych „Nie interesuje mnie…” będzie zapewne manipulacyjną próbą grania na ambicji poprzez górnolotne pytania w stylu „co chcesz po sobie pozostawić?”. Można i tak, aczkolwiek nie do końca tak jest. Książka może być także odebrana – i to jest według mnie dużo bardziej właściwe – jako studium zanalizowania własnego życia, osiągnięć, planów oraz zweryfikowania priorytetów w celu uzyskania szerszego oglądu sytuacji - a wszystko po to, ażeby efektywnie wykorzystać dany nam czas, narzędzia, zasoby, wiedzę oraz umiejętności i (w efekcie) osiągać założone cele. A co więcej – osiągać je dla samego siebie i ku własnej satysfakcji.
Kolejne rozdziały mogą bardzo wiele nauczyć podczas lektury. I to na wielu płaszczyznach, poczynając od zauważania i swoistego docenienia małych przyjemności oraz małych, dobrych rzeczy, na przedstawieniu możliwości przewartościowania własnego życia i podjęcia działań wiodących ku zmianom na lepsze kończąc. W temacie zmian pole manewru jest nieograniczone i zależy już tylko i wyłącznie od naszych potrzeb i możliwości ;) , ale od czegoś trzeba zacząć, w związku z czym lektura skłania przede wszystkim do zadania samemu sobie pewnych pytań. Im bardziej szczegółowe same pytania, a przede wszystkim odpowiedzi – tym lepiej. Mając więcej danych więcej widzimy i możemy lepiej zadziałać.
Czy jest to rzeczywiście komuś potrzebne? Z całą pewnością znajdą się czytelnicy, którym ta lektura coś da. Może da tylko trochę, a być może da bardzo dużo – to już zależy od indywidualnego odbioru książki. Przeczytać w każdym bądź razie warto, ciekawie bowiem jest przekonać się jak można podjąć próbę zanalizowania własnej rzeczywistości i spróbować ją przeobrazić tak, żeby jeszcze bardziej nam odpowiadała.
cosnapolce.blogspot.com Northman
Przeskok. Jak rozwinąć własny biznes, kiedy wciąż pracujesz na etacie
Zawodowa zmiana.
Czy możliwa jest zawodowa zmiana w momencie, gdy nie masz już na nią nadziei? Gdy myślisz, że najlepsze lata na taki krok minęły, lub kiedy czujesz się zawodowo wypalony pracą na etacie? Tak! Na taką zmianę nigdy nie jest za późno :)
Powiedziałbym, że książka ta to coś z pogranicza poradnika psychologiczno-zawodowego. I myślę, że będzie to właściwe zakwalifikowanie tej pozycji z uwagi na fakt, że doniosła zmiana zawodowa o której ona traktuje – taką wszak jest przejście od pracy na etacie do własnej działalności – to zmiana, która musi dokonać się na wielu płaszczyznach interpersonalnych. Sprowadza się ona nie tylko do działania sensu stricte, ale także do zmian w podejściu, myśleniu i nastawieniu do wszystkiego co nowe.
Zmiana o której mowa z całą pewnością dla każdego jest mniejszą lub większą rewolucją. Praca na etacie i własna działalność to dwie zupełnie różne bajki. Każdy z tych wariantów (samo)zatrudnienia ma swoje plusy i minusy. Niniejsza książka to próba przekonania czytelnika, że pójście „na swoje” ma o wiele więcej plusów.
Owe plusy można wymieniać jednym tchem: niezależność, wyższy standard dochodowy, szefowanie samemu sobie, nienormowany czas pracy… Część z tych założeń to tylko mity (panem swojego czasu wprawdzie się jest, aczkolwiek własny biznes pochłania o wiele więcej czasu niż etat), część to jednak prawda. O tym co jest czym przekonać można się na kolejnych stronach.
Jak już wspomniałem, zmiana zawodowa o której mowa to zmiana na wielu płaszczyznach. Po lekturze książki myślę, że najlepiej zacząć ją od samego siebie, własnej głowy i od swojego nastawienia – a więc od sfery motywacyjnej. Ma to znaczenie przede wszystkim dlatego, że bez dobrej motywacji i pozytywnego nastawienia będzie o wiele trudniej coś zmienić, a dodatkowo narażamy się na własne życzenie na podatność na nieuniknione stresy, nerwy i wątpliwości. Retorycznie rzecz ujmując: chyba warto podejść do działania z czystą głową i z dobrym nastawieniem? ;)
Część książki poświęcona praktycznemu działaniu każdego kto chce założyć własny biznes jest w porządku, ale mogła by być nieco bardziej rozbudowana. Praktycznych porad wprawdzie na kolejnych stronach nie brakuje, ale mogło by być ich więcej i nikt by się nie obraził, gdyby były bardziej precyzyjne. No ale nie wymagajmy z drugiej strony wszystkiego – to tylko poradnik, nie instrukcja i zestaw wytycznych, które poprowadzą nas za rączkę z punktu A do punktu B.
Książka jak najbardziej do polecenia. Warto zajrzeć i uwierzyć, że nigdy nie jest za późno na zmianę. Także na tę zawodową.
cosnapolce.blogspot.com Northman
Wizytówka Google. Kompletny poradnik, jak utworzyć, skonfigurować i wypozycjonować lokalizację Google Moja Firma
Książka autorstwa Seweryna Pietruchy została wydana w kwietniu 2019 roku nakładem wydawnictwa Helion, w serii OnePress. Autor nazywa swoje dzieło kompletnym poradnikiem i tak należy je traktować. 460 stron dokładnych instrukcji i opisów jak przygotować i dbać o wizytówkę Google wynika z kilkuletniego doświadczenia autora przy pracy z tym narzędziem.
Struktura książki
Książka składa się z 10 rozdziałów. Wstęp i pierwsze 6 rozdziałów wprowadzających zajmują około 1/5 książki. Kluczowe treści autor zamieścił w rozdziałach 7 i 8, w których odpowiednio opisuje jak założyć, skonfigurować oraz prowadzić wizytówkę Google. Mają one razem ponad 250 stron.
Rozdział pierwszy można bezpłatnie przeczytać na stronach Helionu. Zawiera odpowiedzi na 7 pytań jakie często pojawiają się w temacie wizytówki Google:
1. Ile kosztuje wizytówka Google?
2. Czy wizytówkę Google trzeba odnawiać?
3. Dlaczego mojej firmy nie widać na mapach Google?
4. Dlaczego dane na mojej wizytówce zostały zmienione?
5. Dlaczego inne firmy widać wyżej w rankingu w mapach Google niż moją?
6. Jak usunąć opinię z wizytówki Google?
7. Dokąd zmierza Google w wyszukiwania lokalnym?
Te pytania są też zwiastunem tego, czego można spodziewać się w następnych rozdziałach.
Rozdziały od 2 do 4 są pewnym ujęciem historycznym. Dowiemy się z nich jak rozwijała się usługa wizytówki Google, w jaki sposób można było nią wcześniej zarządzać oraz co się zmieniło w ostatnich latach.
Rozdział 5 jest o zakładaniu wizytówki Google. Znajduje się w nim kilka scenariuszy, np. gdy firma jest nowa,lub gdy działa już kilku lat albo gdy miała wcześniej wizytówkę w Panoramie Firm oraz wskazówki co zrobić w każdej z sytuacji. Podane są także warunki, na jakich można wizytówkę założyć, m.im. firmy z wirtualnym biurem nie powinny jej posiadać.
Rozdział 6 opisuje jak wizytówka Google prezentuje się w wynikach wyszukiwania, kiedy jest widoczna i z czego się składa.
Najbardziej obszerny rozdział 7, to ponad 140 stron szczegółowych informacji o wszystkim, co znajduje się w usłudze wizytówka Google podczas jej konfigurowania. Zawiera ponad 200 ilustracji, fragmentów zrzutów ekranów, z których każdy jest szczegółowo opisany, a często zrzuty ekranu są podzielone na mniejsze obszary. Autor bardzo szczegółowo opisuje takie elementy jak:
- nazwa firmy,
- godziny otwarcia,
- numer telefonu,
- adres strony internetowej,
- kategorie,
- usługi,
- atrybuty,
- opis,
- zdjęcia.
Drugi obszerny rozdział 8 objaśnia jak prowadzić wizytówkę Google. Duży nacisk położono na informacje jak zarządzać użytkownikami, jakie wpisy można publikować na stronie Google Moja Firma oraz jak zarządzać sekcją pytania i odpowiedzi. Szczególnie interesujący, budzący także wiele pytań, jest temat wystawianych opinii. Opinie to wypowiedź na temat danej firmy wraz z oceną w skali od 1 do 5, wyświetlanej za pomocą gwiazdek. Opinie są zazwyczaj pozytywne lub negatywne. Autor objaśnia jak odnosić się zarówno do jednych jak i drugich oraz co zrobić, gdy uważamy że opinia jest wystawiona niesłusznie. Ten rozdział też jest bogaty w ilustrowane zrzuty ekranu, zawiera ich 150.
W 9 rozdziale jest mowa o usługach komplementarnych do wizytówki Google, które z niej korzystają jak Google Ads, Google Search Console. Rozdział 10 to krótkie podsumowanie jak korzystać z tego poradnika.
Jako przykład ilustrujący wiele elementów wizytówki Google autor używa rodzinnego interesu. Potwierdza tym samym, że to co opisuje, robi to na podstawie swojego doświadczenia.
Czytaj więcej na www.silesiasem.pl!
SilesiaSEM Artur Strzelecki
Przestań się czuć do d**y! Zmień nawyki, które blokują Twoje szczęście
Jak to się czasami dzieje, że wszyscy wokół są szczęśliwi, tylko nie my? Dlaczego wszystkie nasze koleżanki mają wspaniałych mężów, bezproblemowe dzieci, a my trafiłyśmy na Piotrusia Pana i dzieci z horroru rodem? Dlaczego, kiedy po latach starań w końcu widzimy szczyt, zawsze zdarzy się coś, co zniszczy nasze nadzieje na osiągnięcie celu i szczęście? Być może naszym problemem, przyczyną, dla której nasze życie jest do d**y jest właśnie … nasze podejście oraz nieustanne porównywanie się z innymi.
Jak zatem wyjść z dołka w którym się znaleźliśmy (tego psychicznego, ale i tego rozumianego dosłownie, jako kolejne, zawalone elementy otaczającej nas rzeczywistości), pisze Andrea Owen, która sama jeszcze kilka lat temu się znalazła, bez pracy, pieniędzy, mężczyzny, który ją okradł i zostawił, a na dodatek w ciąży. Bazując na własnym doświadczeniu, ale i na doświadczeniu dziesiątek kobiet, którym pomogła rozpocząć nowe życie, nadać mu nową jakość, stworzyła listę czternastu zachowań, które pozbawiają nas szczęścia i utrudniają osiągnięcie szeroko pojętego sukcesu. Aby je nie tylko przedstawić wszystkim, ale pokazać, w jaki sposób sabotują one nasze szczęście (i jak temu zaradzić), napisała ona też książkę, pt. „Przestań się czuć do d**y! Zmień nawyki, które blokują twoje szczęście”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Sensus książka, to pozycja dla wszystkich, którzy wciąż nie mogą wyjść na prostą, którzy nawet nie dostrzegają schematów zachowań prowadzących do katastrofy (albo dostrzegają i nie wiedza, co z tym zrobić). To również pozycja dla tych, którzy chcą poprawić jakość swojego życia, żyć jeszcze lepiej i pełniej, niż dotychczas.
Autorka, w przeciwieństwie do wielu innych poradników, nie pozwala nam łudzić się nadzieją, że świat odda nam dobro, które my wysyłamy. Pisze o brutalnej rzeczywistości, o losie, który wcale nie działa przeciwko nam tylko… po prostu taki jest. Od nas zależy bowiem tylko to, w jaki sposób zareagujemy na przeciwności i to, czy się poddamy czy też – zyskując wgląd w siebie – zmienimy nasze zachowania, reakcje i pójdziemy przed siebie z podniesionym czołem. W kolejnych rozdziałach autorka omawia wspomniane zachowania, zaznaczając przy tym, że … są one całkiem normalne, a wręcz potrzebujemy ich niekiedy, by się bronić, by ustrzec się przed cierpieniem. Tyle tylko, że musimy je kontrolować, nie możemy pozwolić im sterować sobą, konieczne jest utrzymanie ich na wodzy.
Rozpoznamy zatem takie swoje nawyki, jak folgowanie wewnętrznemu krytykowi, izolacja i wycofanie, znieczulenie emocjonalne, niekończące się porównania i rozpaczanie czy też autosabotaż. To zaledwie kilka z opisanych przez autorkę destrukcyjnych (w kontekście naszego celu i szczęścia) zachowań, które blokują nam drogę do szczęścia. Nie możemy się jednak łudzić, że sama lektura książki i identyfikacja tych zgubnych nawyków, coś zmienią. Owa zmiana jest bowiem głębokim procesem, odbywającym się stopniowo i nieustannie, wymaga pracy nad sobą, choć od uświadomienia sobie tych nawyków praca ta właśnie powinna się zacząć. Dlatego też Andrea Owen dokładnie tłumaczy mechanizmy powstawania tych zachowań, zwraca naszą uwagę na pewne istotne kwestie, dla lepszego zrozumienia modelu reakcji często posiłkując się przykładami z życia. Podsuwa nam również pomysły, wskazówki, jak owe zachowania zmienić, pozostawia nas ponadto z trudnymi pytaniami, na których poszukiwanie odpowiedzi przyczynić się może do naszej przemiany, do naszego wewnętrznego rozwoju.
Mimo iż Andrea Owen nie prezentuje nic nowego, nie zaskakuje nas świeżością spojrzenia czy listą owych zachowań, to już samo ich zebranie i opisanie sprzyja dokładniejszemu zrozumieniu i … refleksji. Jeśli zatem potraktujemy książkę „Przestań się czuć do d**y! Zmień nawyki, które blokują twoje szczęście”, jako początek, a nie koniec pracy nad sobą, realnie może mieć ona wpływ na zmianę naszego życia. Oczywiście, nic nie stanie się bez naszego udziału.
QulturaSlowa Justyna Gul