ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Bogaty budda. Bierz z życia to, co najlepsze

„Bogaty Budda. Bierz z życia to, co najlepsze” to nowe dziecko Sylwii Kocoń. Do tej pory autorka była znana między innymi z prowadzenia bloga i kursów rozwojowych online. W tym roku wydała swoją pierwszą książkę. Bogaty budda płynie, żyjąc lekko i obficie. Świadomie zaprasza do swojego życia wszystko to, czego pragnie doświadczać w największym stopniu. Nie boi się przy tym nieprzyjemnych doznań, gdyż ich wykluczenie sprawia, że życie staje się niepełne. Bogaty Budda konsekwentnie praktykuje postawę otwartości na wszystko, co się w nim i wokół niego dzieje. Pozostaje równocześnie w stanie wewnętrznego spokoju i zachwyca się różnorodnością życia. Dzięki temu realizuje swoje pragnienia i coraz częściej postrzega każdy dzień jako źródło ekscytującej radości, prawdziwą ucztę obfitości. Bogaty Budda – kto to? W naszym społeczeństwie bogactwo zazwyczaj jest źle odbierane. Od dzieciństwa powtarzane jest nam, że należy być skromnym, niewiele oczekiwać i dobrym. Sylwia Kocoń pokazuje nam każdy z nas ma swojego bogatego buddę. Trzeba się na niego otworzyć i go dostrzec. Bogaty budda w Tobie to Twoja mądrość, otwartość i wolność. Co w książce? Autorka opisuje w swojej książce kilkanaście lat zdobytej wiedzy od różnych nauczycieli czy odbytym praktykom między innymi treningowi fal mózgowych alfa. Jak również doświadczeń własnych, oraz pracujących z nią klientów. Książka podzielona jest na kilkanaście rozdziałów, zwierające wskazówki dotyczące obfitości i bogactwa życia. „Bogaty budda” opisuje między innymi nasze lęki, stereotypy, opory, presje społeczną, która uniemożliwia nam stać się w pełni otwartym. Sylwia Kocoń twardo stąpa po ziemi, dlatego w jej książce nie zabrakło też naukowych badań odnośnie myśli i energii. Moja opinia Książkę trzeba sobie dawkować. Jasne można ją przeczytać za jednym razem (nie ma z tym problemu), ale dużo treści, rozmyślań, wniosków może nam umknąć. Warto się w nią zagłębić i zastanowić, co dla nas pewne kwestię znaczą, z czym mamy problem, gdzie są nasze blokady. Autorka przekonuje, że każdy z nas jeżeli włoży wysiłek, będzie otwarty na to co przynosi życie i codziennie będzie rozwijać się, będzie bogatym buddą. To wszystko jest w naszym zasięgu, ale oczywiście nic nie dzieje się samo i z dnia na dzień. A na pewno nie dlatego, że przeczytaliśmy tą książkę. „Bogaty Budda” jest świetnym dodatkiem, uzupełnieniem naszej drogi rozwoju. Drogowskazem, którym można podążać. Książka dla tych, którzy chcą przybliżyć sobie te temat. Oczywiście nie każdy się zgodzi z Autorka, nie do każdego przemówi ta forma rozwoju. Na pewno polecam książkę, jako kolejny krok do zmian, inspirację, motywację ale również drogowskaz.
http://www.booksmylove.pl/

Mindfulness w 10 minut. 71 prostych nawyków, które pomogą Ci żyć tu i teraz

Bardzo modne i często używane słowo MINDFULNESS, przez psychologów, coachów i w wielu korporacjach, ale nie tylko. Zastanawiam się czy tak naprawdę wiemy co to znaczy „być tu i teraz”? Książka zachęca nas do prostych zmian nawyków abyśmy mogli nauczyć się większej uważności i świadomości. Co to jest mindfulness? Mindfulness czyli być tu i teraz. Oznacza celowe skupianie swojej uwagi i świadome kierowanie swojej świadomości na to, co robisz albo myślisz w danej chwili. Oznacza, że stajesz się celowo świadomy chwili obecnej, zwracając dużą uwagę na własne uczucia, myśli i to, co odbierasz za pomocą zmysłów. O czym książka? Książka zawiera 71 prostych nawyków, które każdy z nas może wprowadzić do swojego życia. Oczywiście wprowadzenie każdego z nich zajęłoby w ciągu każdej doby, dobrych kilka godzin. Autorzy zachęcają do wybrania kilku, które najbardziej nam się spodobają. Każdy z tych nawyków jest dobrze opisany. Na przykład „Świadomie ściel łóżko”: Jeżeli chcesz zmienić świat, zacznij od pościelenia swojego łóżka. Jeśli będziesz to robić każdego ranka, wykonasz pierwsze zadanie ze swojej listy na dany dzień. To da Ci poczucie dumy i zachęci do wykonania następnego zadania, a potem następnego i następnego. A pod koniec dnia to jedno wykonane zadanie zmieni się w wiele wykonanych zadań. Innym cudownym i jakże prostych nawykiem może być „Uśmiechnij się do swojego odbicie w lustrze”. Proste czynności, które nie wymagają od nas wiele energii i pracy, a przynoszą wiele korzyści dla nas. Moja opinia o „Mindfulness w 10 minut” Pragniesz rozpocząć bardziej świadome życie, ale obawiasz się, że nie dasz sobie rady? Nie wiesz od czego zacząć, albo masz obawy czy w swoim zabieganym życiu, znajdziesz na to chwilę? Ta książka jest dla Ciebie! W książce zdefiniowane jest co to jest mindfulness. A co najważniejsze Autorzy w swojej książce przedstawili 71 prostych nawyków, które pomogą żyć tu i teraz. Każdy czytelnik może sobie wybrać, jakie nawyki są mu najbliższe, które chce wprowadzić, albo zainspirować się i stworzyć swoje własne. Każdy nawyk, jest bardzo dobrze opisany, wytłumaczone jest czemu warto go wprowadzić, jak to zrobić, na co zwrócić uwagę. Książkę polecam dla każdego kto chciałby zagłębić tą tematykę i rozpocząć ciekawą przygodę z mindfulness.
booksmyloveblog

Nawyki warte miliony. Jak nauczyć się zachowań przynoszących bogactwo

Jak skupić się na tym, co najważniejsze w biznesie i mieć więcej czasu na inne priorytety? Kobieta rzadko ma luksus, by po prostu pracować. Najczęściej godzi to z wychowaniem dzieci, prowadzeniem domu i innymi priorytetami, które pojawiają się w jej życiu. Czy to znaczy, że ma nie pracować? Są sposoby, by praca zajmowała mniej czasu, bo przecież nie musi być najważniejsza w życiu. Rozwijasz karierę czy dbasz o dom? Aktualnie? Ani to, ani to. Dzieci są na wsi, a wtedy garnki zarastają pajęczyną i wpadam na obiadki do Krysi, gdzie mili ludzie: nie chcą robić bałaganu w kuchni, wolą iść na spacer do lasu, zamiast stać przy garach, nie opłaca im się gotować dla jednej osoby. Kiwam głową porozumiewawczo i kontynuuję rozdział książki o sukcesie, którym ostatnio straciłam zainteresowanie. A kiedy pytają, co robisz w życiu i co u ciebie, odpowiadam: żyję z dnia na dzień, no wiesz, nie osiągam niczego szczególnego i dobrze mi z tym. Dość mam nakręcenia, jakie towarzyszy branży reklamowej, dość presji na zarobki, ja się po prostu delektuję życiem. Mijam znajome twarze, które z uśmiechem mówią mi: „Dzień dobry”, a ja im serdecznie odpowiadam. Wybieram owoce na bazarze. Wypożyczam książkę w bibliotece. To nie znaczy, że całkiem porzuciłam e-biznes, co innego jest teraz dla mnie najważniejsze i pochłania większość mojego czasu, a co za tym idzie zajmuję się tym blogiem rzadziej i spadł on w hierarchii moich priorytetów. Jak skupić się na tym, co najważniejsze w biznesie i mieć więcej czasu na inne priorytety? Zadbaj o klarowność Klarowność myśli, zajęć, obowiązków. Podomykaj to, co niewiele wnosi do twojego biznesu, od czego nie zależą twoje zarobki, a dałaś się namówić, bo inni zapewniali, że bez tego e-biznes istnieć nie może-np, z newslettera, którego w ogóle nie wysyłasz, kanałów w social media, których nie odświeżasz, zostaw niezbędne minimum-to, o które pytają klienci. U mnie są to publikacje na blogach. „Pamiętaj jednak, że nie chodzi o szukanie sposobów na to, by robić jeszcze więcej rzeczy, lecz o eliminowanie, ograniczanie albo delegowanie tych zadań, które niewiele wnoszą do twojego życia lub pracy. Bo tak naprawdę możesz przejąć kontrolę nad swoim czasem i życiem, a także zwiększyć swoją wydajność (…) tylko w takim stopniu, w jakim zrezygnujesz z prac mających niewielką wartość.” B. Tracy Wiele czynności wykonujesz nawykowo, z rozpędu, z lęku, że jak przestaniesz i się zatrzymasz, będziesz musiała zmierzyć się z prawdą-większość działań nie przynosi oczekiwanych skutków, a jedynie zajmują twój czas. Może trzeba coś zmienić, a to zawsze wysiłek, czy nie dobrze jest tak, jak jest? Będąc nieustannie zajętym nie musimy przyglądać się sobie i swojemu życiu, czy nadal chcemy się czymś zajmować, czy nadal jest to dla nas ważne, czy przyniosło spodziewane efekty, dla których nadal warto się w to angażować, a może od miesięcy a nawet lat nie przyniosło, a my łudzimy się, że nagle coś drgnie. „Smutna prawda jest taka, że nawet jeśli fantastycznie wykonasz mało istotną pracę, nie będzie to miało żadnego wpływu na twoją karierę.” B. Tracy Bycie ciągle zajętym może być sposobem na karmienie ego pracowitością i pozornym robieniem czegoś istotnego, co jest zwykłym zapychaczem. Kiedy się zatrzymujemy, możemy zetknąć się z własnym lękiem, poczuciem niedowartościowania, że nie robimy nic znaczącego albo że zaniedbaliśmy siebie i ważne relacje, goniąc ślepo za sukcesem. Pozorna wolność i mnogość opcji sprawiają, że niczemu nie oddajemy się w pełni, niczego nie kończymy, albo nie robimy nic naprawdę istotnego. Pędzimy w różnych kierunkach na oślep, nie osiągając tego, co sobie założyliśmy i tak dzień po dniu. Łatwo jest dołożyć sobie obowiązków, bo wtedy znów karmimy ego-jesteśmy tacy zarobieni, czyli pracowici, czyli wartościowi. Praca non stop ma sprawić, że w swoich oczach i oczach innych staniemy się kimś wartościowym, ale i bez tego jesteśmy. Czy faktycznie potrzebujemy wiele do szczęścia? Kiedy czujemy się niedowartościowani, wciąż próbujemy czymś poprawić sobie humor, może być to praca, objadanie się, które maskują problem w chwili, gdy się im oddajemy. Dlatego praca może uzależniać. Chcemy zaimponować innym, nie zważając ile nam umyka z życia. Trzymamy się kurczowo przeszłości, dawnych celów, które dziś nam nie służą. Trudno pobyć w ciszy i z odwagą coś wykreślić. To na początku bywa trudne i bolesne, ale robimy to, by nasze życie było pełniejsze, autentyczne. „Mówiąc najprościej, ludzie odnoszą sukcesy, bo mają nawyk skupiania się na jednej rzeczy mogącej przynieść im najwyższy zwrot z energii (i życia) ze wszystkich prac, jakie mogą wykonywać w danej chwili. Ludzie ponoszą porażki, bo nie mogą lub nie chcą określić swoich prawdziwych priorytetów albo nie są wystarczająco zdyscyplinowani, żeby skupić się na najważniejszych obowiązkach tak długo, aż zostaną wykonane.” B. Tracy Określ, co jest dla ciebie naprawdę ważne Jeśli to, co najważniejsze jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na swoim miejscu. Szczęście i spełnienie to możliwość oddania się w życiu temu, co dla ciebie najistotniejsze, i zajmowania się pozostałymi sprawami w ograniczonych proporcjach. Wbrew pozorom najważniejsza nie musi być praca, dla mnie nie jest. Gdy w życiu najwięcej czasu poświęcasz na to, co nie jest dla ciebie najważniejsze, masz poczucie winy, że powinnaś być właśnie gdzie indziej, że tracisz cenny czas. Co chcesz robić i dlaczego? „Większość ludzi rozdysponowuje swój czas pomiędzy wiele różnych rzeczy, które muszą zrobić. Ludzie sukcesu rozporządzają swoim czasem w oparciu o wartość poszczególnych zadań.” B. Tracy Jakie są 3 najważniejsze zadania, bez których nie mogłabyś zarabiać? Które spośród nich jest na samej górze priorytetów? Co wykonujesz regularnie, choć nie przekłada się na zyski, albo ma w nich niewielki udział? „Gdybym mógł robić tylko jedną rzecz przez cały dzień, co bym wybrał, żeby wnieść największą wartość (…) do mojej firmy?” B. Tracy „Większość ludzi myśli, że kiedy są w pracy to pracują. Te osoby mylą działania z osiągnięciami. Są zajęte robieniem rzeczy, które mają niewielkie znaczenie, a pod koniec dnia twierdzą, że są wykończone lub zestresowane, choć w rzeczywistości osiągnęły bardzo niewiele. (…) pamiętaj, że przeważnie zaledwie 3 obowiązki tworzą co najmniej 90 procent wartości, którą wnosisz do swojej firmy.” B. Tracy Zaczynaj od rzeczy dużych i trudnych, a nie od łatwych i przyjemnych. Wstawaj wcześniej, wtedy jest bardzo dużo dnia. „Jeżeli nie określisz sobie konkretnych priorytetów, zostaniesz „mistrzem drobiazgów” i stracisz dużo czasu na wykonywanie małych, nieznaczących zadań, które nie przybliżą cię do celu.” B. Tracy Nie przerywaj zadania, dopóki nie go ukończysz „(…) przedstawiłem sprawdzoną metodę (…) organizowania czasu. Polega ona na tym, aby wybrać najważniejsze zadanie, zabrać się do pracy i skupić się wyłącznie na nim, aż zostanie ukończone. (…) Każda praca składa się z trzech etapów: najpierw musisz się rozgrzać i przygotować, potem pracujesz nad danym zadaniem, a na końcu zwalniasz i odkładasz wszystko, czego używałeś podczas pracy. Zawsze, gdy przerywasz jakąś czynność, a potem do niej wracasz, musisz przejść fazę rozgrzewki i zwolnienia, co sprawia, że zadanie zajmuje ci aż 500 procent czasu, który zajęłoby ci jego wykonanie za jednym razem. Szacuje się, że kiedy przerywasz pracę, żeby odpowiedzieć na „elektroniczny sygnał”-e-mail, SMS albo dzwonek telefonu- powrót do wykonywanego zadania zajmuje ci około 17 minut. Przeciętna dorosła osoba sprawdza pocztę elektroniczną od 3 do 150 razy dziennie. (…) Częste sprawdzanie wiadomości jest główną przyczyną niskiej wydajności i poważnym źródłem stresu.” B. Tracy Wystarczy, że sprawdzisz pocztę 2 razy dziennie-o 11.00 i o 16.00. Czy przez to coś przegapisz, coś stracisz? Być może, ale odzyskasz cenny czas na to, co dla ciebie ważne. Od odświeżania poczty nie rosną nasze zyski. Chyba nie muszę wspominać, że praca dzieckiem na kolanach nie zda egzaminu? No tak, ale moje są na wsi, więc co ja wiem o życiu? Stąpaj mocno po ziemi Wyobrażenia i nadzieje nie są faktami. Nawet jeśli masz wizję, że obsłużysz dziesięciu klientów za kilkaset złotych miesięcznie, a inni te same usługi oferują taniej, po prostu się naczekasz, nastresujesz i nigdy nie osiągniesz tego, na czym ci zależy. Rzeczywistość to to, co się dzieje, a nie to, co napisałaś w biznesplanie. Czasem trzeba zejść z ceny, czasem liczyć się z niższymi zarobkami. „Zapewnienie to nie to samo, co dowód. Abraham Lincoln próbował kiedyś to uzmysłowić członkom swojego gabinetu. Zadał im następujące pytanie: – Gdybyście wzięli cielaka i nazwali jego ogon „noga”, ile nóg miałby wtedy cielak? – Pięć-odparło kilku członków gabinetu. -Nie, cielak nadal miałby tylko cztery nogi-zauważył Lincoln.-Nazwanie ogona nogą nie zamieni go w nogę. Morał tej historii jest taki, że zapewnianie, myślenie życzeniowe albo liczenie na to, że coś jest prawdziwe, nie wpływa na to, czy dane twierdzenie rzeczywiście jest prawdą. Tylko fakty są faktami. Dlatego koniecznie musisz ćwiczyć nawyk oddzielania faktów od fantazji i podejmowania decyzji w oparciu o możliwe do sprawdzenia i udowodnienia tezy dotyczące klientów, rynków, produktów i usług.” B. Tracy
http://kobietawe-biznesie.pl/ Marta Szyszko

Nawyk nieodwlekania. Proste sposoby pokonania prokrastynacji

Jeżeli będziesz mieć zbyt dużo do zrobienia w zbyt krótkim czasie, będziesz czuć się przytłoczony-to nieuniknione. Bez względu na to, jak mądrze zagospodarujesz swoim czasem i pracą, wciąż będziesz mieć jakieś zaległości.” B. Tracy Jak pokonać prokrastynację? Mierz siły na zamiary Większość kobiet nakłada na siebie zbyt wiele obowiązków, niezależnie jak bardzo się starają, gnają z wywieszonym językiem, nigdy nic nie jest zrobione. To jak z przysłowiową pajęczyną w domu, w którym właśnie wysprzątałaś kuchnię, to ona pojawiła się w salonie. Zamiast podchodzić do obowiązków z radością i spokojem, robimy jedno, myślami już jesteśmy w kolejnej czynności, spieszymy się, co wcale nie poprawia produktywności, a tylko powoduje stres i to, że przestajemy być zadowolone z życia i z siebie. Bo jak być zadowoloną, jeśli zawsze jest się nie dość dobrą? „Wiele moich klientek to kobiety, które starają się łączyć macierzyństwo z karierą zawodową. Często nakładają one na siebie zbyt wiele obowiązków, a gdy czegoś nie zrobią lub nie skończą jakiejś pracy na czas, są niezadowolone z siebie. Sposobem na tę presję, którą same sobie narzucają, jest nie brać na siebie więcej, niż są w stanie zrobić w czasie, który mają do dyspozycji.” B. Tracy Jaka jest konsekwencja tego, że mamy zbyt dużo na głowie? Nie robimy nic, bo i tak czujemy się na przegranej pozycji, albo uspokajamy sumienie zapychaczami, takimi jak sprawdzanie maili, mediów społecznościowych, a spore i wartościowe projekty leżą odłogiem. „Skupiasz się na prostych zadaniach. To zapewne nie jest ci obce: często postanawiasz zająć się „wypełniaczami”, bo są to czynności szybkie i proste do wykonania. Takimi czynnościami są na przykład sprawdzanie e-maili, rozmowa ze współpracownikiem czy lżejsze prace biurowe. Choć wykonanie tych zadań może sprawiać pozory „zajętości” i rodzić przekonanie, że robisz, co do Ciebie należy, jest to twórcza forma prokrastynacji. Drobne sprawy są proste do załatwienia i szybko dają poczucie satysfakcji, kiedy więc zajmujesz się nimi w pierwszej kolejności, czujesz przyjemny dreszczyk zadowolenia i natychmiastowej gratyfikacji.” S.J. Scott Unikaj poczucia przytłoczenia, które towarzyszy sporym projektom Masz w planach zrobić obiad, ale jak wchodzisz do kuchni, okazuje się, że brakuje głównego składnika, stół jest zawalony naczyniami po wczorajszej kolacji, a zmywarka nierozpakowana. Coś, co zajęłoby pół godziny, urasta do złożonego zadania, więc na stole ląduje pizza, ty masz poczucie winy, że nie dbasz o zdrową dietę, a budżet rodzinny byłby nadszarpnięty, gdybyś codziennie brała obiad na zamówienie. Dlatego warto oszacować, ile czasu zajmują konkretne czynności, składniki przygotować wcześniej i zamrażać, a do sprzątania włączyć całą rodzinę, by faktycznie zająć się gotowaniem, a nie orką na ugorze. Do prokrastynacji, a w efekcie porzucenia ambitnych planów zawodowych, skłania cię przytłoczenie rozbudowanym zadaniem, np. gdy otrzymasz cegłę z wydawnictwa i postanawiasz, że ją zrecenzujesz na końcu. „Im więcej czasu i wysiłku wymaga zrobienie czegoś, tym trudniej się za to zabrać.” S.J. Scott „Obiecujesz sobie, że zrobisz to „później”. Ta typowa wymówka jest swego rodzaju przypomnieniem, że danym zadaniem możesz zająć się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Może to być za kilka godzin, za dwa dni albo w jakiś „idealny”, wolny dzień, który sobie wyobrażasz, że kiedyś nastąpi.” S.J. Scott Oczywiście idealny czas nie następuje. Przyczyną prokrastynacji przy dużych zadaniach może też być brak natychmiastowej nagrody. Bo jak pisać wiele miesięcy blogi bez wynagrodzenia, z nadzieją na przyszłe, nieokreślone zyski? Uganiamy się za natychmiastowym efektem, który jednak rzadko towarzyszy czemuś wartościowemu. „Konieczność czekania na odległe w czasie i niesprecyzowane korzyści często nie wydaje się jednak na ogół warta zachodu.” „Co jeśli zadanie jest zbyt złożone, nietypowe albo trudne? Co jeśli pod pewnymi względami jest niejednoznaczne i sprawia trudność w oszacowaniu, od czego należy zacząć? Ta niepewność może powstrzymywać Cię od zajęcia się sprawą, bo nie wiesz, jaki pierwszy krok powinieneś postawić. Nawet jeśli umiesz domyślić się owego pierwszego kroku, to gdy zaczniesz zastanawiać się nad całym procesem, możesz łatwo wpaść w pułapkę niedoszacowania czasu i wysiłku potrzebnych do ukończenia przedsięwzięcia. W rezultacie często odkładamy zadanie na później po prostu dlatego, że czujemy się przytłoczeni wszystkimi działaniami, jakie należy podjąć, by je wykonać.” S.J. Scott Nie masz czasu? Zrób cokolwiek w dostępnym ci czasie Szacujesz, że na ukończenie zadania potrzebujesz godzinę, a dysponujesz kwadransem? To zacznij, jutro może znów znajdziesz kwadrans, a po tygodniu zadanie będzie ukończone. Jeśli będziesz czekać na moment, w którym znajdziesz całą wolną godzinę, możesz się nie doczekać. „Ilekroć odkładasz zadanie na później ze względu na brak czasu, wychodzisz z ograniczającego Twoje możliwości założenia, że wkładanie niewielkiego wysiłku w jakąś sprawę nie jest warte zachodu. (…) nawet jeśli masz tylko kilka minut na zrobienie czegoś, zalecam ci zajęcie się tą sprawą. Koncepcja polega na wykorzystaniu „krótkich przedziałów czasu” (…) do zrobienia drobnych postępów na drodze do celu. Owszem, nie będziesz mógł poświęcić danemu zadaniu „należnej” liczby godzin, ale lepiej zrobić trochę niż nic, prawda?” S.J. Scott Zrób to, na co masz ochotę Czasem najdzie mnie ochota na gotowanie, a czasem na pisanie. Czasem mam ochotę się wyciszyć, składając pranie. Wychodzę z założenia, że zamiast ze sobą walczyć, czasem lepiej dać się ponieść spontanicznej ochocie na coś, nawet jeśli wcześniej zupełnie inaczej zaplanowałaś dzień. Jeśli coś sprawia mi radość, nie czuję zmęczenia i zniechęcenia, choć przyznam, że musiałam się nauczyć lubić niektóre obowiązki. „(…) ludziom brakuje motywacji, gdy przewidywany efekt ich pracy nie przedstawia dla nich większej wartości.” S.J. Scott
http://kobietawe-biznesie.pl/ Marta Szyszko

Przestań się czuć do d**y! Zmień nawyki, które blokują Twoje szczęście

"Przestań się czuć do dupy" Andrea Owen to cudowna książka, pokazująca 14 zachowań, które pozbawiają nas szczęścia. Jednym z takich zachowań jest Syndrom Oszusta. Było to dla mnie odkrycie bo nie wiedziałam, że takie zachowanie zostało zbadane i nazwane. "Osoby te, niezdolne do internalizacji sukcesu czy samego poczucia tego, że na tę pomyślność zasłużyły, wątpią w swoje zdolności powtórzenia wcześniejszych osiągnięć. Kiedy już osiągają sukces, odczuwają nie tyle radość, co ulgę."
booksmyloveblog Gosia