ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Fast Languages. Szybka nauka języków obcych

A niech mnie!.... Kupiłam, ale nie wierzyłam. Myślałam: „Kolejny wymuskany i dobrze sprzedany TV psycho-specjalista i coacho-czarodziej - niech stracę!”🤔 Przeczytałam💡Podejmuję wyzwanie tej metody - hiszpański od zera, oby do bohatera 💪⏳
https://www.instagram.com/babka_piaskowa

Fast Languages. Szybka nauka języków obcych

Goraco polecam ta pozycje wszystkim osobom, ktore chca sie skutecznie i szybko nauczyc obcych jezykow. Pierwsza polowe jej pochlonelam wczoraj, dzis cz 2 i wdrażanie metody Fast Languages😍 Pięknie DZIĘKUJĘ za tą pozycję 😍
https://www.instagram.com/hedonistic_diet_coach/

Fast Languages. Szybka nauka języków obcych

Sporo podróży mnie czeka w tym roku, a w sumie fajnie jest móc się odezwać w danym kraju w jego rodzimym języku 😁 Angielski, niemiecki, esperanto, francuski, arabski, a teraz chiński 😁 a to oczywiście nie koniec! Fajnie jest być multilingwistą, bądź fajny, bądź jak Mateusz 😁😎 Zresztą, zobaczcie jakie to daje możliwości! To co robisz tu w Polsce, możesz robić także za granicą 😉 Poza tym, mózg lubi uczyć się nowych rzeczy, a nauka języków to dla niego dobre ćwiczenia 🏋🏼‍♀️ A wy czego się uczycie albo chcielibyście zacząć?
https://www.instagram.com/magdalena.faryniak/

Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie

Poczucie własnej wartości to rzecz bardzo ważna. Nie pomaga przecenianie siebie, ale także niedostateczne docenianie powoduje różne problemy. Można przypuszczać (z pewną dozą pewności), że Małgorzata Trzaskowska stworzyła swoje dzieło „Jesteś wartościowa!” by chociaż zmniejszyć ilość tych drugich. Informacje ogólne + budowa. Książka z 2019 roku. Na tylnej okładce odnaleźć można zdjęcie autorki. Publikacja składa się z 10 – ciu rozdziałów przedstawiających poszczególne tygodnie (w końcu zgodnie z tytułem to 10 tygodniowy trening 😉). Do tego Wstęp i Zakończenie. Rozdziały składają się z teorii, historii kobiet i ćwiczeń, wraz z niewielkim miejscem na notatki. Brak bibliografii czy przypisów dolnych. Sam Wstęp „zachęca” do dalszej lektury poprzez pokazanie przykładu samej autorki (Małgorzata Trzaskowska). Trafiłam na mały błąd w druku… ale tyci tyci 😉. Nie przeszkadzający mocno w lekturze. Głównymi zagadnieniami są: poczucie własnej wartości, wiara we własne siły, docenienie siebie. Tematy ważne i coraz częściej poruszane z różnych perspektyw. Warto jednak o ważnej zasadzie pamiętać, a dokładniej o złotym środku (właściwa samoocena bez przeceniania czy niedoceniania siebie). Wspomina się tutaj o zmianach przekonań, krytyku wewnętrznym a także mocnych i słabych stronach (pomocna ich znajomość). Publikacja bardziej skierowana dla kobiet… (skłaniają ku temu m.in. sformułowania typu: „zachęcam abyś zapisywała”). Autorka zaprasza do: „Próbowania, doświadczania, sprawdzania” tego co zostało zaprezentowane w publikacji. Pomocne mogą się okazać miejsca na refleksje na końcach rozdziałów. Zmiana nie zadzieje się sama – czy skorzystamy z tego co prezentuje pozycja czy nie to to stwierdzenie pozostaje prawdziwe. Refleksje. Do niektórych prezentowanych treści warto podejść z dystansem. Łatwo można „wpaść w pułapkę”, przesadzić. Stwierdzić coś w rodzaju.. ‘ok. Skoro ubieranie się skromnie i w neutralne kolory ma świadczyć o mojej małej wierze w siebie to od dzisiaj będę się ubierać tylko w mini i w bluzki z dużym dekoltem, najlepiej w krzykliwych odcieniach’. Warto się zastanowić co robimy bo my tak lubimy a co wynika z tego, że czujemy się niepewnie w swojej własnej skórze. Publikacja składnia również do refleksji jak traktujemy samych siebie. + podjęcie ważnej tematyki, ćwiczenia - trzeba uważać by nie popaść w przesadę -> ze skrajności w skrajność Mam mieszane uczucia co do tej książki. Ma swoje walory, ale też trzeba uważać by nie popaść ze skrajności w skrajność, nie docierając do setna sprawy – problemu. W czasie lektury włączały mi się w głowie lampki, ‘uważaj’ bądź ‘czy aby na pewno to dobra droga’. To pogłębiało jeszcze moje mieszane uczucia co do wytworu Małgorzaty Trzaskowskiej. Reasumując publikacja może być dobrym punktem wyjścia do przypatrzenia się samemu sobie, swoim zachowaniom, potrzebom i temu co jest dla nas najważniejsze (bądź ważne w danym okresie życia czytelnika). Skłania do przemyśleń nad pytaniami: Czy żyjemy w zgodzie z sobą? A może kierują nami lęki? Może pomimo różnych zwycięstw ich nie widzimy tylko skupiamy się na potknięciach (nawet tych najmniejszych)? Jednocześnie warto uważać, by nie dojść do… dość radykalnych wniosków (np. że jest się wartościowym tylko wtedy, gdy jest się głośnym, nie przestrzega się zasad etykiety). Ważne wydaje się więc wsłuchanie w siebie (czy robimy coś by się przypodobać, czy robimy coś bo to jest zgodne z nami). I do tego również namawia w publikacji sama autorka za co zasługuje na ukłon 😉.
swiatairi.blogspot.com Airi; 2019-08-26

Odzyskaj kontrolę nad swoim umysłem

Przypomniałem sobie jednak o niej właśnie teraz, bo skończyłem niedawno lekturę „Odzyskaj kontrolę nad swoim umysłem” Napoleona Hilla, poradnika, który ma opowiedzieć, jak osiągnąć sukces w życiu. W swojej książce Hill, przeprowadzając wywiad z Andrew Carnegiem, przemysłowcem, który zbił fortunę na produkcji stali, stara się podpowiedzieć, jak działać, by dostać się na szczyt. Podstawą teorii przedstawionej w tej książce jest kilkanaście zasad, których należy przestrzegać. Na początku konieczna jest wyobraźnia, czy raczej wizja, którą należy oddzielić od „przelotnych myśli” i „czczych życzeń”. Chodzi powiem o taki pomysł i określony cel, który przeradza się w coś trwałego i maniakalnego. „Człowiek z reguły znajduje to, czego szuka, o ile doprowadzi do sytuacji, w której jego pragnienie nabierze rozmiarów obsesji” – twierdzą. Oczywiście po drodze napotykamy na wiele problemów. Ale tzw. kreatywna wizja, czyli „zdolność dostrzegania okazji i podejmowania działań umożliwiających skorzystanie z owych sposobności”, zarezerwowana jest dla tych, którzy zdołali zapanować nad nawykami myślowymi, dzięki procesowi „skupiania swojej uwagi i pragnień”. Ważna też jest motywacja, która stanowi główną siłę napędową wszystkich ludzkich przedsięwzięć. „Ludzie obdarzeni kreatywną wizją nie ograniczają się” – stwierdza w książce Hill, podkreślając, że niepowodzenia nie są po to, aby nas zniechęcić do działania, ale byśmy podjęli dodatkowy wysiłek. Koncepcja Hilla, dokładnie opisana w tej książce, skojarzyła mi się bardzo mocno z tym, co przeczytałem w książce o „zdobywaniu przyjaciół” i „jednaniu sobie ludzi”. Wydaje się, że autorzy mają podobną moc uwodzenia, chociaż – co muszę uczciwie przyznać – ta magia nie działa już na mnie tak mocno, jak kiedyś. Wiele wspaniałych osiągnięć bowiem to, wbrew temu co twierdzi się w książce Napoleona Hilla, nie tylko efekt wysiłku jednostki, ale również, jeśli nie przede wszystkim splot korzystnych okoliczności, szczęśliwe miejsce i czas urodzenia, praca – często bardzo ciężka – innych ludzi. Ze sporym sceptycyzmem czytałem więc rewelacje z tej książki. Jednocześnie wynotowałem sobie kilka ciekawych zdań. Na przykład takie: „Jeżeli nie możesz zapewnić sobie tego, o czym marzysz, możesz zmienić swoje pragnienia i zacząć marzyć o czymś, co możesz zdobyć”.
Czytam Wszędzie