Recenzje
Getting Things Done dla nastolatków. Jak ogarnąć wiele spraw i zyskać mnóstwo czasu
Jak ogarnąć wiele spraw i zyskać mnóstwo czasu?
Recenzji książki pt. „Getting Things Done dla nastolatków. Jak ogarnąć wiele spraw i zyskać mnóstwo czasu” podjęła się 13 letnia Zosia w końcu to książka dla niej! Dlaczego zatem warto podrzucić książkę córce lub synowi? Zapraszamy!Getting Things Done dla nastolatków. Jak ogarnąć wiele spraw i zyskać mnóstwo czasu?
Książka jest poradnikiem dla nastolatków, którzy codziennie ścierają się z natłokiem informacji i muszą podejmować coraz trudniejsze decyzje. Bazuje na metodzie GTD, czyli Getting Things Done Davida Allena, ale w prosty sposób opisuje narzędzia ograniczania stresu i lepszej koncentracji młodych ludzi.
Stworzyli ją trzej współpracownicy: sam David Allen, Mike Williams, dyrektor zarządzający dużymi firmami i tata, który opowiadał o metodzie swoim dzieciom oraz Mark Wallace, nauczyciel, który wprowadził metodę GTD wśród uczniów szkół podstawowych.
“Getting Things Done dla nastolatków” opowiada o planowaniu czasu, skutecznym działaniu, i o tym jak zyskać kontrolę nad sprawami aby one nas nie przerosły.
Możesz oszukać wszystkich wokół, ale nie oszukasz własnego umysłu – David Allen
Od czego zacząć?
Jednym z pierwszych kroków okazuje się oczyszczanie umysłu, aby można było się w ogóle skupić. My nastolatki najpier musimy nauczyć się radzić sobie z wielką liczbą informacji, rozpraszaczy i dużą liczbą zadań do wykonania. A dopiero później przystąpić do działania. Autorzy w ciekawy sposób opisują funkcje poszczególnych części mózgu: za co odpowiada ciało migdałowate i kora przedczołowa i jak najlepiej z nich korzystać.
Opis metody GDT (Getting Things Done) w praktyce zaczyna się od przedstawienia 5 najważniejszych kroków:
1. Rejestracja (co to za problem?, co to jest?)
2. Analiza (czy to zadanie domowe a może prezentacja)
3. Porządkowanie (na różne kategorie)
4. Refleksja (przegląd tego co się dzieje)
5. Działanie (robimy!).
Autorzy prezentują, jak radzić sobie ze sprawami, dzieląc je na parę kategorii i etapów pracy. Ja po przeczytaniu książki, zaczęłam od podzielenia swoich zadań na różne kategorie, np.: zadania wg. daty na kiedy mają być zrealizowane, jak duże to jest zadanie (ile czasu na niego mi potrzeba), i na takie ważne i nieco mniej ważne ;-).
Dalej opisują, jak dobrze rozplanować pracę i dlaczego warto robić przerwy ;-). Jak spokojnie i metodycznie podchodzić do zadań, tak aby je zrobić. Jak się nie rozpraszać i jak nabrać przekonania o słuszności swojego działania.
Do zapisywania rzeczy, które trzeba zapamiętać, służy papier. Nasze mózgi służą do myślenia – Albert Einstein
Nastolatku (i nie tylko), dlaczego warto przeczytać książkę?
Ja bardzo polecam tę książkę, bo ma naprawdę dobre pomysły jak wszystko uporządkować i się nie pogubić w szkolnych, i nie tylko, sprawach. Najbardziej przydatną metodą moim zdaniem, było oczyszczanie umysłu i pięć kroków na uzyskanie kontroli nad sprawami, które wydają się beznadziejne.
Dzięki niej jestem bardziej świadoma tego, jak lepiej organizować swój czas, pracę i zadania. To książka stworzona z myślą o nastolatkach ale nadaje się dla wszystkich. Są w niej poruszone kwestie dotyczące zarówno dorosłości jak i wieku nastolatków. Wiele pomysłów sprawdzi się w pracy i w szkole. Polecam ją również dlatego, że jest w niej mnóstwo naprawdę pomysłowych i działających metod rozpisywania sobie rzeczy do zrobienia i ich grupowania.
I myślę, że warto zapamiętać co na temat działania mówił Yoda i Walt Disney:
Yoda: “Rób albo nie rób. Nie ma próbowania”
Walt Disney: “Jesli chcesz czegoś dokonać, przestań mówić i zacznij robić”.
Powodzenia!
mamopracuj.pl ZOSIA KACZANOWSKA
Powidoki. Wydanie 1
Przypominacie sobie film Powidoki Andrzeja Wajdy, a szczególnie jedną
z początkowych scen, kiedy Władysław Strzemiński ustami Bogusława Lindy wyjaśnia, że „człowiek tylko to zobaczy, co sobie uświadomi”1? Dwa lata wcześniej taki tytuł nadał swojej książce Piotr Strzeżysz. Jego powidoki to zapamiętane sceny, spotkania i odczucia z miejsc, do których zawiodła go jego rowerowa pasja.
Zapytałbym, parafrazując Staffa, cóż jest piękniejszego niż podróż rowerem dająca poczucie wolności i pozwalająca przeżywać podróż tak, jak się wybierze? O tym właśnie pisze Piotr Strzeżysz. Jego Powidoki tworzą się ze scen na Islandii, gdzie dzika natura i ludzie w niej mieszkający stanowią jedność, niespiesznie odmierzając dzień za dniem oraz w Indiach, gdzie wszystko jest proste i nikt nie dziwi się rzece, deszczom i osuwającej się ziemi nagle zmieniającym codzienny rytm oraz turystom stanowiącym naturalne barany do ostrzyżenia. Narrator nie kryje się ze swoją naturą samotnika. Choć każdy dzień pragnie przeżywać po swojemu, ceni przypadkowe spotkania z ludźmi, z wahaniem przyjmując ich gościnność, by potem z zaciekawieniem poznawać ich życie.
Czułem, jakby pisał również o mnie, gdy czytałem
„Z pierwszych kilometrów właściwie niewiele pamiętam poza trudnym do opisania uczuciem nieskrępowanej wolności”.
Tom dwudziestu niewielkich reportaży i esejów autor zaczyna wspomnieniem początków swojej fascynacji rowerem. Czułem, jakby pisał również o mnie, gdy czytałem „Z pierwszych kilometrów właściwie niewiele pamiętam poza trudnym do opisania uczuciem nieskrępowanej wolności”2. Strzeżysz ujął mnie już na pierwszej stronie wstępu, do którego cytat — autor każdy rozdział rozpoczyna mottem, korzystając z innych źródeł pisanych — zaczerpnął ze wspomnień Adama Wodnickiego opisujących Camargue, jedną z najpiękniejszych krain łąk i rozlewisk, jakie zdarzyło mi się widzieć. Jego rowerowe wspomnienia z dzieciństwa to również uczucie zawodu, kiedy w czasie wspaniale zapowiadającej się wycieczki, będącej nagrodą za pomysłową relację z trasy pokonanej na dwóch kółkach, potrzeby sponsora zdominowały jej program. Czy właśnie wtedy narodził się samotny włóczęga? Jeszcze tylko wolontariat w domu opieki gdzieś w Anglii, który słowu „człowieczeństwo” nadaje właściwe znaczenie, a potem podążanie za znakiem drogowym, na którym w rysunkowym dowcipie Bohdan Butenko przed laty napisał: Gdzie oczy poniosą.
Książkę bardzo dobrze się czyta. Ten nie-przewodnik silnie przyciąga do miejsc, które opisuje. Jakby mimochodem poznaję wydarzenia i ludzi, zjawiska społeczne, ale nade wszystko ich indywidualny odbiór, taki strzeżyszowy powidok. Przewracając kolejne strony, nie czytam o podróży, lecz o podróżowaniu. To, co jednoznacznie widać w najnowszej książce Piotra Strzeżysza (Zaistnienia — recenzja tutaj), zaczyna się już w Powidokach. Te ostatnie kończą się początkiem nowej przygody, której kres z kolei, a może tylko przystanek, znajdziemy właśnie
w Zaistnieniach. Gdzie odnajdę środek? Poszukam.
Czytanie to przygoda Adam Słupski
Niech Cię widzą w sieci! Blog lub serwis branżowy od podstaw
Jak założyć bloga? 5 ważnych aspektów technicznych
Jeśli planujesz założenie bloga albo serwisu contentowego, musisz zwrócić uwagę nie tylko na treści, ale też na miejsce w sieci, w którym je publikujesz. I to niezależnie od tego, czy tworzysz serwis dla marki, czy dla siebie. Przemyślany i rzetelny content jest ważny, jednak by dotarł do właściwych osób we właściwym czasie, musi mieć mocne fundamenty, solidny… dom. A tym domem jest właśnie Twoja strona.
W tym artykule wskazujemy 5 najważniejszych aspektów technicznych tworzenia bloga / portalu branded-contentowego na podstawie książki Grzegorza Miłkowskiego Niech Cię widzą w sieci. Jeśli dobrze je przemyślisz, uruchomisz swój serwis sprawnie.
5 rzeczy, o których musisz pamiętać, jeśli chcesz założyć bloga
Typ domeny
Bloga możesz założyć w katalogu swojej obecnej strony (nazwastrony.pl/blog), na subdomenie (blog.nazwastrony.pl) albo pod zupełnie odrębnym adresem. Każde z tych rozwiązań będzie inaczej oddziaływało na Twoje treści.
blog w katalogu korzystnie wpłynie na pozycjonowanie całej strony,
blog w subdomenie będzie wymagał osobnego procesu linkowania i optymalizacji, gdyż z punktu widzenia Google jest zupełnie nową stroną,
blog poza stroną firmy będzie miał charakter neutralnego medium i może pozwolić na współpracę z konkurencją.
Nazwa
Naming serwisu zostawiamy Tobie. Wybierając adres URL dla strony, pamiętaj jednak o tym, że:
większość użytkowników wciąż jest przyzwyczajona do tego, że w adresach URL nie można umieszczać polskich znaków diakrytycznych (tymczasem jest wręcz przeciwnie!),
jeśli nazwa Twojej strony składa się z kilku słów, użytkownicy mogą wpisywać ją z dywizem albo bez (nazwastrony.pl i nazwa-strony.pl),
istnieje długa lista końcówek tzw. domen branżowych, które możesz ciekawie wykorzystać.
Hosting
To serwer, na którym działa Twój blog. Opłacasz go w abonamentach o cyklu rocznym, dlatego oszacuj, jak duże zużycie pamięci i obciążenie serwera może wygenerować Twoja treść.
CMS
Czyli system zarządzania treścią. Najpopularniejszym jest WordPress, oprogramowanie dostępne na wolnej licencji. Pozwala na dużo modyfikacji dzięki dostępnym wtyczkom. Jeśli prowadzisz już stronę, np. sklep internetowy, i obsługujesz go za pomocą innego CMS-a, wciąż możesz część blogową spiąć z WordPressem.
Zabezpieczenia
Dobry serwis to bezpieczny serwis. Zacznij od zainstalowania protokołu SSL i zmiany adresu logowania dla administratora serwisu z domyślnej na skomplikowaną i trudną do odgadnięcia.
Więcej na temat tego, jak rozwiązać powyższe kwestie, by założyć bloga albo portal branded-contentowy od podstaw, przeczytasz w książce Grzegorza Miłkowskiego Niech Cię widzą w sieci, wydanej przez OnePress w kwietniu 2020.
contentstandard.
Niech Cię widzą w sieci! Blog lub serwis branżowy od podstaw
Jak rozpocząć przygodę z marketingiem treści? Co musisz wiedzieć, aby stworzyć wartościowego bloga firmowego? Tajniki content marketingu zdradza Grzegorz Miłkowski, redaktor naczelny SOCIALPRESS i CEO w ContentHouse.
Już dziś, nakładem wydawnictwa OnePress, premierę ma książka Grzegorza Miłkowskiego pt. “Niech Cię widzą w sieci!“. Dlaczego warto mieć ją w swojej biblioteczce?
Blog lub serwis branżowy od A do Z
O marketingu treści od strony teoretycznej napisano już dość sporo. Tym razem, na podstawie wielu lat doświadczenia autora, światło dzienne ujrzała publikacja skupiająca się na marketingu treści od strony niezwykle praktycznej. Poza znajomością podstawowych pojęć i zasad content marketingu, istotne jest zrozumienie tego, w jaki sposób tworzyć dobre treści oraz miejsca ich dystrybucji w odpowiedzi na potrzeby odbiorców oraz zgodnie z prawem, zasadami bezpieczeństwa i pod kątem SEO. I o tym wszystkim mówi książka “Niech Cię widzą w sieci!”.
Każdy z nas jest inny, ale bez względu na rodzaj działalności, content marketing to elastyczne narzędzie w komunikacji biznesowej. Niezależnie od tego, czym zajmuje się Twoja marka, na pewno jest obszar, w którym możesz podzielić się swoją ekspercką wiedzą i przekuć wartościowe treści na leady. Wystarczy tylko zrobić pierwszy krok.
W ksiażce “Niech Cię widzą w sieci!” przeczytasz m.in. o:
polityce redakcyjnej i strukturze tworzenia treści
poznaniu swojego odbiorcy, jego potrzeb i kreowaniu persony
tworzeniu portalu od strony technicznej, prawnej oraz pod kątem SEO
wyglądzie serwisu i jego użyteczności
dbaniu o wiarygodność, eksperckość i bezpieczeństwo treści
budowaniu mostów między tekstami
narzędziach potrzebnych do efektywnych działań contetmarketingowe
generowaniu leadów za pomogą bloga lub portalu firmowego.
Content w trzech częściach
Kompendium wiedzy na temat tworzenia serwisów brandendcontentowych dla małych i dużych firm zostało podzielone na trzy części:
I. Polityka redakcyjna
Z pierwszej, teoretycznej, dowiesz się, jakimi regułami rządzi się komunikacja contentmarketingowa bazująca na mediach własnych. Dowiesz się, jak zdefiniować wiadomości-klucze dla swojej marki, na których narzędziach wspierających sprzedaż musisz się skupić, a także czym jest i jak określić zwrot z inwestycji w marketingu treści.
II. Budowa serwisu
Część druga przeprowadzi Cię przez najważniejsze techniczne aspekty uruchamiania bloga lub portalu internetowego. Poznasz wady i zalety własnej domeny. Dowiesz się czym jest hosting, jak zabezpieczyć swój serwis z treściami przed atakami oraz czy zawsze musisz zatrudnić grafika.
III. Struktura treści w serwisie
Na koniec nauczysz się budować strukturę efektywnego serwisu – takiego, który ludzie będą chętnie odwiedzać i polecać innym. Poznasz takie pojęcia jak menu marketing, mikroformaty i exit pop-up. Przeczytasz o generowaniu leadów, crossowaniu oraz strukturze artykułów, którą pokochają Twoi czytelnicy, ale i roboty Google’a.
Co o publikacji mówi autor?
Myślisz o stworzeniu bloga lub strony firmowej? Czujesz, że content marketing to dobry kierunek dla Twojego biznesu i zastanawiasz się, od czego zacząć? W mojej publikacji przeprowadzę Cię krok po kroku przez meandry tworzenia własnego serwisu. Podzielę się z Tobą moimi doświadczeniami, które zdobyłem w ciągu ostatnich lat wraz z zespołem ContentHouse pracując z blisko 100 firmami. Niech dobre treści wypełnią Twój biznes!
Dlaczego powinieneś przeczytać książkę?
Książka jest przeznaczona dla wszystkich tych, który stawiają swoje pierwsze kroki w content marketingu. Dla tych, którzy chcą tworzyć profesjonalne treści dla swojej firmy lub marki osobistej, prowadzić efektywne i niskokosztowe działania promocyjne, a także dzielić się ekspercką wiedzą i sprzedawać przy tym swoje usług lub produkty.
Znajdują się w niej instrukcje i konkretne wskazówki, które dostarczą wiedzy na temat tego, jak krok po kroku zacząć przygodę z content marketingiem i uruchomić swój serwis.
Bez względu na to, czy jesteś jednoosobową działalnością, prowadzisz biznes w sektorze B2B czy B2C oraz, czy masz budżet reklamowy, na pewno z tych 144 stron opartych o doświadczenia wyciągniesz coś wartościowego dla siebie i swojej firmy!
O autorze “Niech Cię widzą w sieci!”
Grzegorz Miłkowski
Redaktor naczelny SocialPress i współzałożyciel agencji full service content marketing ContentHouse
Z wykształcenia dziennikarz. W branży marketingu i technologii działa od kilkunastu lat. Pisał dla branżowych mediów (Marketing Przy Kawie) i byłem redaktorem naczelnym portalu Interaktywnie.com. Pełnił także funkcję PR-owca. Kreował wizerunek dla wielu znanych marek, a także odpowiadał za wdrażanie ich strategii marketingowych. W tak zwanym międzyczasie założył agencję contentmarketingową ContentHouse – gdy nikt jeszcze nie wiedział, co to jest ten „content”. Dziś w agencji wraz z Zespołem tworzy nagradzane strategie oparte nie tylko o treść pisaną na blogach i portalach firmowych, ale także wykorzystujące algorytmy AI, social media, influencerów, formaty wideo, ale przede wszystkim dobre i świeże pomysły. Stworzył kilkadziesiąt blogów i portali, a swoją wiedzą dzieli się w najnowszej publikacji.
http://socialpress.pl Monika Kuchta-Nykiel
Prezentacje. Po prostu!
Kilka dni temu nakładem wydawnictwa Onepress ukazała się książka Piotra Buckiego pt. „Prezentacje. Po prostu”. Autor jest doświadczonym specjalistą, który od 18 lat uczy sztuki komunikacji.
Prezentacja. Wartość, narracja, sposób podania. Fakty, liczby, kluczowe słowa – esencja wypowiedzi wsparta kilkoma trafnymi grafikami. Główna myśl uchwycona w zgrabne, łatwo zapadające w pamięć zdanie. Żart, ale na temat. Celne zestawienie danych. Porównanie, które daje do myślenia. Wstęp, rozwinięcie, podsumowanie. Wnioski. Ukłon, oklaski, poczucie dobrze wykonanego obowiązku oraz satysfakcja z tego, że oto dotarło się nie tylko do umysłów, ale i serc słuchaczy. Że się ich przekonało. Tego wszystkiego brakuje większości oficjalnych wypowiedzi prezesów, menedżerów, a także pracowników, których wyrok przełożonego skazał na przygotowanie prezentacji i występ przed licznie zgromadzoną publiką.
Niestety, nader często wystąpienia wyglądają zgoła odmiennie: na środku sali stoi nieszczęsny mówca, który albo duka coś pod nosem, albo owszem, przemawia głośno, za to nudno, do tego przydługo i nie do końca na temat. Jego podstawową bronią jest pilot, dzięki któremu zmienia kolejne źle przygotowane, niewiele mówiące slajdy prezentacji. Naprzeciw siebie ma publiczność, myślącą o wszystkim, tylko nie o omawianym zagadnieniu. Wszyscy razem ? prelegent i słuchający ? marzą o tym, żeby ten koszmar się już skończył… Znasz to? Autor tego poradnika także. A ponieważ zmęczyło go tkwienie w dusznych salach konferencyjnych w towarzystwie ludzi, którzy co prawda wiedzą, o czym mówią, ale swoją wiedzą nie potrafią się podzielić, napisał książkę. Udowadnia w niej, że każdy może tworzyć dobre, ciekawe prezentacje i wygłaszać porywające mowy.
Wystarczy trzymać się kilku zasad. Znajdziesz je w tej książce.
O autorze:
Piotr Bucki – architekt, który zamiast budynków woli projektować zdania. Aktor, który scenę teatralną zamienił na sale szkoleniowe i spotkania z widownią na konferencjach. Psycholog, który lubi badać i ciągle zadaje sobie pytanie „Skąd wiem to, co wiem?”. Od 17 lat uczy sztuki komunikacji. Pracował z firmami w Australii, Austrii, Słowenii, Chile, Mołdawii, Polsce i we Włoszech. Napisał książki: Porozmawiajmy o komunikacji, Złap równowagę oraz Viral. Współpracował z „Malemenem”, „Charakterami”, „Dolce Vita” i „The Mother Mag”. Jego wystąpienie na TEDx SGH obejrzano w sieci ponad 95 tysięcy razy. Od ponad ośmiu lat jest związany z WSB, gdzie projektuje kierunki oraz uczy brandingu, marketingu i komunikacji. Wykłada także na USWPS, w SGH i Akademii Leona Koźmińskiego. Szkoli pracowników Allegro, Dynatrace, Santandera, Nordea IT. W ramach współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną i GNSSA współtworzy programy szkoleniowe dla start-upów i konsultantów.
Monika Matura