Recenzje
Bądź sobą, tylko w najlepszej wersji
Z rad Mike’a Bayera korzystają celebryci, artyści, sportowcy, menadżerowie, ale też tak zwani zwykli ludzie. Coach Mike (tak o nim się mówi) promuje wiedzę o tym, że podstawą sukcesu jest zdrowie psychiczne. A zależy ono od autentyczności, czyli bycia sobą. To warunek sukcesu zawodowego, spełnienia w relacjach i rozwoju duchowego. Bayer uczy, jak być najlepszą wersją siebie, ponieważ jest to wyjątkowo wyzwalające doświadczenie, które daje poczucie wolności.
W swojej książce – przewodniku prowokuje czytelnika, żeby zaczął zadawać sobie kluczowe pytania i obudzić mocne postanowienie zmiany.
Według coacha Mike’a najpierw trzeba poznać prawdę o sobie – autentyczną, trudną, fascynującą. Dopiero z tą wiedzą przychodzi zrozumienie ograniczeń. Jest to potrzebne, żeby dowiedzieć się, jak sobie z nimi poradzić i co zrobić, aby w kluczowych siedmiu sferach życia zaszła radykalna zmiana na lepsze. Te sfery to: życie towarzyskie, życie osobiste, zdrowie, wykształcenie, relacje, praca, rozwój duchowy.
Mike Bayer namawia, żebyśmy żyli zgodnie z najlepszą wersją siebie, przemieniając się w swoje Najlepsze Ja. Droga do jego poznania wiedzie przez przystanek, na którym odważymy spojrzeć się w oczy swojemu Anty Ja. Coach uważa, że określenie go jest doniosłym ćwiczeniem, które może odmienić życie, ponieważ Anty Ja nie będzie nam już wchodzić w drogę. Tej wersji siebie nie lubimy, wstydzimy się jej i ją ukrywamy, ale ona i tak się pojawia na powierzchni życia.
Kim może być Anty Ja? Chamskim kierowcą, który budzi się, kiedy z równowagi wyprowadza go korek i inny kierowca, wpychający się mu przed maskę samochodu. Kobietą, która jest na tyle niepewna swojej wartości, że daje się poniżać i upokarzać w związku. Sam Bayer przyznaje się, że jego Anty Ja uwielbia prowokować innych, jest niecierpliwe i pokazuje naprawdę paskudne oblicze, kiedy uważa, że ktoś nie jest szczery. To Anty Ja jest impulsywne i nieufne, i sprawiało, że jego życie było pełne napięcia i niepotrzebnych konfrontacji, ale Mike Bayer pisze, że ono już milczy. Coach już je poznał i dzięki tej świadomości unieszkodliwił. Wersji Anty Ja może być więcej, ponieważ życie nie jest statyczne. Coach zachęca, żeby od czasu do czasu sprawdzać je, by dawać miejsce swojemu Najlepszemu Ja.
https://insi.pl/
Jak pracować zdalnie i nie zwariować
4 sierpnia swoją premierę miała książka „Jak pracować zdalnie i nie zwariować” autorstwa Aleksandry Pogorzelskiej, Patryka Wójcika i Barbary Wójcik wydana pod szyldem Onepress.
Wolnoć, Tomku, w swoim domku? Ta książka powstała w marcu 2020 roku, gdy w związku z epidemią koronawirusa nastąpił lockdown i po raz pierwszy w nowoczesnej historii zostaliśmy masowo zamknięci w domach. Pracowaliśmy i pracujemy dzięki umożliwiającym to narzędziom – telefonom i laptopom z dostępem do sieci. Spodziewaliśmy się większej swobody. Oczekiwaliśmy, że wreszcie będziemy mogli samodzielnie zarządzać czasem i zadaniami, które mamy do wykonania.
Prognozowaliśmy, że większy luz, jaki daje możliwość operowania z domu, przełoży się na wyższą efektywność. W przypadku niektórych z nas te przekonania okazały się prawdziwe. Inni – i to przede wszystkim do nich skierowany jest ten poradnik – dowiedzieli się o sobie ciekawej rzeczy. Że choć cenimy swobodę home office, nie do końca potrafimy z niej skorzystać.
Bo rodzina za plecami, bo rozpraszacze dookoła, bo lista zadań zawodowych miesza się z listą zadań prywatnych, bo własna psychika nie godzi się na pracę w domu…
Dlatego autorzy tej książki główny nacisk kładą na wyzwania zewnętrzne i wewnętrzne wiążące się z trybem home office oraz psychologiczne aspekty zmiany sposobu wykonywania obowiązków zawodowych. Zaczynają od rzeczy najprostszych, jak organizacja wolnej od rozpraszaczy przestrzeni pracy. Podpowiadają, jak ustalić nowe zasady rodzinne i oddzielić to, co biurowe, od tego, co domowe. Omawiają czynniki, które mogą negatywnie wpłynąć na efektywność pracy zdalnej. Pokazują, jak dbać o higienę psychiczną i dobrostan fizyczny w tej nowej dla wielu z nas sytuacji.
Rozbierają na czynniki pierwsze tematy związane ze skutecznością pracy, podają sposoby na wyznaczanie priorytetów i metody pozwalające utrzymać ich hierarchię w trakcie realizacji zadań.
Uczą planowania bez zbędnego komplikowania tematu.
Wszystko po to, by termin „praca zdalna” przestał być dla nas synonimem chaosu, a stał się przyczynkiem do zawodowego sukcesu. W cięższych i lżejszych czasach.
Kulturatka.pl Monika Matura
Zagubiony podręcznik życia. Znajdź swoje miejsce na Ziemi
ABRAKADABRA! KONIEC LETARGU. BUDZISZ SIĘ.
zagubiony podręcznik zycia
Joe Vitale znany jest jako Budda internetu. Zarządza firmą Hypnotic Marketing, a do jego klientów należą wielkie międzynarodowe instytucje takie jak na przykład Czerwony Krzyż. W swojej pracy Vitale łączy marketing i metafizykę, z tych dwóch dziedzin ma doktoraty. Jest autorem wielu książek, które popularnością biły „Harrego Pottera”, a wśród nich bestsellerowego „Sekretu”.
W „Zagubionym podręczniku życia” zbiera swoje dotychczasowe doświadczenia z pracy jako trener biznesu i duchowy nauczyciel, i wykłada, jak żyć, żeby zrobić wreszcie to, po co przybyliśmy na tę planetę. Książkę kieruje zwłaszcza do tych osób, w których żyły wsączyła się trucizna stagnacji i zobojętnienia, i obiecuje przebudzenie oraz transformację. Czas nadrobić zaległości i wykorzystać okazje, które zostały zaprzepaszczone, a może nigdy nie namierzone. Żeby odkryć w sobie płomień i pożegnać nudę, Joe Vitale radzi zorientować się, jakie wzorce nieświadomie naśladujemy, czego nie chcemy przyjąć do wiadomości, co zrobić, żeby wykorzystać ból jako katalizator przemian życiowych i wreszcie, jak przyciągnąć to, czego pragniemy.
Joe Vitale przekonuje, że życie nie musi być ciężkie, chociaż niewielu ludzi o tym nie wie. Nieprawdą jest, że mamy zmagać się z przeciwnościami. Jest wręcz przeciwnie – możemy pozwolić, żeby życie samo szło do przodu. Sztuczka polega na tym, żeby skupić się na tym, czego chcemy i zrobić wszystko, żeby to zrealizować i zaufać, że cały proces przebiegnie szczęśliwie. Owszem, życie potrafi być trudne, ale może być proste. Joe Vitale w swojej książce wyjaśnia, jak dokonać tego wyboru.
https://insi.pl/
Nawyki warte miliony. Jak nauczyć się zachowań przynoszących bogactwo
TAJEMNICE MILIONERÓW ZDEMASKOWANE
nawyki warte miliony
Briana Tracy’ego nie trzeba przedstawiać, bo to znany na całym świecie mówca, konsultant i trener. Przeszkolił przeszło 5 milionów ludzi z 82 krajów. Jest światowym autorytetem w temacie sprzedaży i prowadzenia działalności gospodarczej. Wzór człowieka sukcesu i najlepszy znawca wszelkich tricków i prawd, jak go odnieść.
Tracy uważa, że sukces zależy od umiejętności zapanowania nad nawykami, ponieważ to one kształtują życie – od nich bowiem zależy większość naszych myśli, przekonań, emocji, działań. Z najnowszej książki guru od bogactwa dowiemy się, jakie są nawyki milionerów, którzy swoje fortuny zbudowali w ciągu jednego pokolenia.
Poznamy ich skuteczne metody działania, sposoby efektywnego myślenia, sztukę podejmowania trafnych decyzji oraz techniki zarządzania finansami. I razem z Brianem Tracy’m popracujemy nad własnymi nawykami – wybierzemy te potrzebne i nauczymy się, jak je utrwalać. Po co? Żeby przejąć kontrolę nad swoim życiem, zyskać niezależność finansową i stać się osobą pełną najlepszej energii.
Wśród najcenniejszych nawyków zwycięzców Tracy wymienia otwartość na nowe informacje. Warto ćwiczyć regularne kwestionowanie swoich założeń, zwłaszcza gdy wiążą się one z powtarzającymi się problemami. Opinie, które wydajemy, często nie mają żadnych sensownych podstaw, ale wpływają na nasze postępowanie, które staje się szkodliwe przez automatyzm.
Dlatego warto zadawać sobie pytania: Jakie są fakty? Jakie mam dowody? Co wiem na pewno? Argumentacja przez zapewnienie nie jest dowodem i nie należy się nią kierować. Należy zatem ćwiczyć nawyk oddzielania faktów od fantazji i podejmować decyzje w oparciu o możliwe do sprawdzenia i udowodnienia tezy. Czego jeszcze uczy sam Tracy? Przeczytajcie.
https://insi.pl/
Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy
Dyscyplina, samokontrola, nieustraszoność, determinacja i świetna strategia – to potrafią bogaci liderzy. Ten pakiet cech i umiejętności pozwala im zachować stoicki spokój, by w odpowiednim momencie odpuścić walkę, żeby zwyciężyć.
Ryan Holiday to znany amerykański dziennikarz, pisarz i marketingowiec. Spod jego pióra wyszły bestsellerowe pozycje, które przyczyniły się do upowszechnienia filozofii stoicyzmu w biznesie. Holidaya uwielbiają przedsiębiorcy z Doliny Krzemowej, ponieważ wykorzystując wiedzę z zakresu psychologii, filozofii i historii, podważa dotychczasowe strategie marketingu, wskazując inne – skuteczniejsze i łatwiejsze w praktyce.
Jak osiągać cele?
W swojej książce „Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy” Ryan Holiday pisze o konieczności zmiany perspektywy, jeśli chcemy osiągać cele bez wypalenia się po drodze. Według niego nie powinniśmy koncentrować się na tym, żeby z przeszkodami walczyć jak lwy albo unikać ich niczym tchórze, tylko w sprytny sposób obracać je w sukces. Przeszkody, które życie i tak nam funduje, należy potraktować jako część drogi umożliwiającej realizację celów. Książka Holidaya opowiada o liderach – postaciach z przeszłości i współczesnych, którzy są mistrzami w robieniu słodkiej lemoniady z najbardziej kwaśnej cytryny. Zdaniem Holidaya wykorzystują do tego zbiorową mądrość opartą na zasadach starożytnych stoików.
Pokonywanie przeszkód – mentalnych, fizycznych, a także pozornych – najczęściej bywa frustrujące i z prędkością światła oddala nas od celów, które pragniemy osiągnąć. Życiowi zwycięzcy, gdy problemy się piętrzą, potrafią zmienić perspektywę, trafnie określić rodzaj trudności, z jaką mają do czynienia, i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Każda negatywna sytuacja ma jakieś dobre strony. To, co na początku wydaje się niepowodzeniem, może okazać się trampoliną do zwycięstwa.
Czego możemy się nauczyć od ludzi sukcesu?
Wśród cech ludzi, którzy odnieśli spektakularne sukcesy, stając się sławnymi i dorabiając się ogromnych fortun, wymienia się śmiałość, nieugiętość, wytrwałość, ale też optymizm, elastyczność, wizyjność, intuicyjność oraz cierpliwość a także pokorę. Nie zawsze opłaca się być konfrontacyjnym wojownikiem, który z okrzykiem bojowym na ustach sięga po swoje. Przeszkody można użyć przeciwko niej samej. Ktoś, kto jest wytrawnym życiowym strategiem, czasem pokonuje przeszkodę nie atakując jej, lecz wycofując się i pozwalając, żeby to ona zaatakowała. Możemy wykorzystywać działania innych przeciwko nim samym, nie robiąc nic.
Czasem siła ducha jest ważniejsza niż fizyczna. Brak działania może być działaniem samym w sobie, jeśli uszanujemy potęgę przeciwnika i przejmiemy w ten sposób część jego siły. Można pozwolić, żeby to on wykonał całą pracę za ciebie.
Rosjanie pokonali Napoleona i nazistów nie dlatego, że mężnie bronili swoich granic, tylko wpuścili wrogów na swój teren i pozwolili, żeby wykończyła ich sroga zima. Przeszkody mogą same siebie pokonać. Aleksander Wielki okiełznał zbuntowanego konia Bucefala, nie narzucając mu swojej woli siłą bata, tylko go łagodnie dosiadł i pozwolił, żeby koń się zmęczył i poddał jeźdźcowi.
zebranie w pracy
Dlaczego warto ćwiczyć cierpliwość?
Czasem powstrzymanie się od działania może być najlepszym działaniem, a jedyne czego potrzebujemy, to cierpliwość. Warto poczekać aż przejściowe przeszkody po prostu same znikną. Można na przykład odsunąć się na bok, żeby dwaj wrogowie sami rozwiązali konflikt, zamiast samemu wkraczać do walki.
Najgorszym wrogiem może okazać się fakt, że na czymś nam zależy. Ogarnięci zapałem – pisze Ryan Holiday – wyrywamy śrubę, którą chcemy przekręcić, przez co nie jesteśmy w stanie dotrzeć tam, gdzie chcemy. To tak jak samochód, który ugrzązł w śniegu lub błocie – im szybciej kręci kołami, tym bardziej zapada się w pułapkę. Tak bardzo koncentrujemy się na tym, żeby iść do przodu, że nie nie zauważamy faktu, że stanie nieruchomo lub nawet zrobienie kroku w tył – mogą zagwarantować największe postępy.
Kiedy odpuścić?
Zamiast naciskać – o podwyżkę, pozyskanie klienta, zaspokojenie pilnej wydawałoby się potrzeby – lepiej zweryfikować swoje plany. Dopiero wtedy dostaniemy to, czego rzeczywiście chcemy. Bo może zależy nam na czymś innym? Tylko w pyle bitewnym tego nie zauważyliśmy? W tej sytuacji przeszkodę możemy potraktować jako okazję, by pójść w innym kierunku. Kiedy tam ruszymy, szybko może okazać się, że zajmujemy się nowym przedsięwzięciem, które przynosi większe zyski. Albo okaże się, że jak na przykład odpuścimy nachalne zabieganie o klientów, oni sami się pojawią – będą to ci, którzy nie lubią, jak się na nich wywiera wpływ. Odpuszczenie może być najlepszym sposobem na usunięcie blokady, która zagradza nam drogę.
Takie podejście wymaga pewnej pokory – zaakceptowania tego, że nie da się zrealizować danego celu w taki sposób, jak na początku planowaliśmy. On się nie sprawdził. Ale co z tego? Liczy się tylko to, czy metoda, którą zastosujesz, przybliży cię do celu. Wykorzystywanie przeszkód przeciwko nim samym nie jest nierobieniem niczego. Pasywny opór wbrew pozorom jest bardzo aktywnym działaniem. Takie działania biorą się z dyscypliny, samokontroli, nieustraszenia, determinacji i świetnej strategii. Ludzie sukcesu, którzy wykazują się tymi cechami i posiedli te umiejętności wiedzą, że każda negatywna sytuacja ma swoją pozytywną stronę. Wystarczy poczekać, żeby się objawiła.
Wielkość przeszkody może okazać się jej zaletą. Tak naprawdę niewiele jest problemów, które nas przerastają. Czasem trzeba zweryfikować jedynie podejście i styl działania. Czasem jest to zostawienie przeszkody samej sobie zamiast podejmowania prób, żeby ją zmienić. Im bardziej Bucefal wierzgał, tym bardziej opadał z sił. Im więcej walczysz, tym mniej osiągniesz. I jeszcze się zmęczysz.
sukces w pracy
Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy według Ryana Holidaya w 14 krokach
Zdyscyplinuj postrzeganie, działanie i wolę.
Uświadom sobie swoją moc i trzymaj nerwy na wodzy.
Kontroluj emocje, ćwicz obiektywizm, zmień perspektywę.
Żyj tu i teraz, myśl inaczej, szukaj okazji.
Przygotuj się do działania – i działaj.
Naucz się wytrwałości, podejmuj próby, realizuj proces.
Rób dobrze to, co do ciebie należy.
Pamiętaj, że dobre jest to, co działa.
Użyj przeszkody przeciwko niej samej.
Ukierunkuj swoją energię i przejdź do ofensywy.
Zbuduj wewnętrzną cytadelę.
Przewiduj, akceptuj to, co się dzieje, i medytuj nad śmiertelnością.
Naucz się sztuki przyzwolenia i samozaparcia.
Przygotuj się, żeby zacząć od nowa.
Warto przeczytać: Ryan Holiday, „Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy”, wyd. Onepress
https://insi.pl/ Aleksandra Nowakowska