Recenzje
Mindfulness dla dzieci. Poczuj radość, spokój i kontrolę
Rozmawiacie ze swoimi dziećmi o emocjach? Pewnie tak. Jako rodzice staramy się pomagać naszym pociechom w rozpoznawaniu i wyrażaniu swoich uczuć. Tylko czy zawsze potrafimy wskazać też na skuteczne sposoby radzenia sobie z trudnymi emocjami? Klasyczne "policz do dziesięciu" może być skuteczne, ale jest też wiele innych metod :) W "Mindfulness dla dzieci" znajdziemy 30 ćwiczeń, które pomogą naszym pociechom nauczyć się uważności, a przez to lepiej radzić sobie ze swoimi emocjami. Dedykowana jest dzieciom w wieku od 6 do 10 lat, ale myślę, że z pewnych elementów skorzystają też młodsze dzieci, a także nastolatki i dorośli :) Książka podzielona jest na trzy części: uważność w domu, w szkole oraz w relacjach z innymi dziećmi. Każdy rozdział to krótka historia z życia dziecka, które mierzy się z jakąś trudnością, wywołującą w nim negatywne emocje. Sytuacje są zróżnicowane i bliskie doświadczeniom życiowym najmłodszych - stres przed wystąpieniem publicznym, kłótnia z rodzeństwem, wykonywanie nielubianych obowiązków, gubienie rzeczy czy wizyta u lekarza. Dużym plusem jest wyróżnienie kilku emocji, które można odczuwać przy danej trudności, bo przecież często czujemy np. mieszankę smutku i złości albo jednocześnie strach i poczucie winy. W historyjkach zwraca się także uwagę na odczucia płynące z ciała, co pomaga dzieciom je identyfikować. Po każdym opowiadaniu są zawarte dwie rady-ćwiczenia przekazywane przez rówieśnika. Jak to w mindfulness - nic skomplikowanego do wykonania, więc dziecko się nie zniechęci. Ćwiczenia skupione są na oddychaniu, technikach wyobrażeniowych, świadomości swojego ciała. "Mindfulness dla dzieci" to niewielka objętościowo książeczka, ale bogata w wartościowe treści i z przyjemnymi ilustracjami. Taka edukacja dotycząca emocji i radzenia sobie z nimi powinna być obowiązkowa w szkołach. A póki co wprowadzajmy ją w naszych domach i patrzmy jak nasze dzieci stają się bardziej skupione, świadome, spokojne i szczęśliwe 💜
czytunia Kwiatkowska-Budnik Marta
Mindfulness dla dzieci. Poczuj radość, spokój i kontrolę
Rozmawiacie ze swoimi dziećmi o emocjach? Pewnie tak. Jako rodzice staramy się pomagać naszym pociechom w rozpoznawaniu i wyrażaniu swoich uczuć. Tylko czy zawsze potrafimy wskazać też na skuteczne sposoby radzenia sobie z trudnymi emocjami? Klasyczne "policz do dziesięciu" może być skuteczne, ale jest też wiele innych metod :) W "Mindfulness dla dzieci" znajdziemy 30 ćwiczeń, które pomogą naszym pociechom nauczyć się uważności, a przez to lepiej radzić sobie ze swoimi emocjami. Dedykowana jest dzieciom w wieku od 6 do 10 lat, ale myślę, że z pewnych elementów skorzystają też młodsze dzieci, a także nastolatki i dorośli :) Książka podzielona jest na trzy części: uważność w domu, w szkole oraz w relacjach z innymi dziećmi. Każdy rozdział to krótka historia z życia dziecka, które mierzy się z jakąś trudnością, wywołującą w nim negatywne emocje. Sytuacje są zróżnicowane i bliskie doświadczeniom życiowym najmłodszych - stres przed wystąpieniem publicznym, kłótnia z rodzeństwem, wykonywanie nielubianych obowiązków, gubienie rzeczy czy wizyta u lekarza. Dużym plusem jest wyróżnienie kilku emocji, które można odczuwać przy danej trudności, bo przecież często czujemy np. mieszankę smutku i złości albo jednocześnie strach i poczucie winy. W historyjkach zwraca się także uwagę na odczucia płynące z ciała, co pomaga dzieciom je identyfikować. Po każdym opowiadaniu są zawarte dwie rady-ćwiczenia przekazywane przez rówieśnika. Jak to w mindfulness - nic skomplikowanego do wykonania, więc dziecko się nie zniechęci. Ćwiczenia skupione są na oddychaniu, technikach wyobrażeniowych, świadomości swojego ciała. "Mindfulness dla dzieci" to niewielka objętościowo książeczka, ale bogata w wartościowe treści i z przyjemnymi ilustracjami. Taka edukacja dotycząca emocji i radzenia sobie z nimi powinna być obowiązkowa w szkołach. A póki co wprowadzajmy ją w naszych domach i patrzmy jak nasze dzieci stają się bardziej skupione, świadome, spokojne i szczęśliwe 💜
czytunia Kwiatkowska-Budnik Marta
Slow life w wielkim mieście
Czy macie czasem trudność z wypełnieniem wszystkich obowiązków a o czasie dla siebie możecie tylko pomarzyć? Wasza głowa przepełniona jest ciągłymi myślami o tym co jeszcze musicie załatwić/zrobić a lista tych obowiązków wogóle się nie zmniejsza a wręcz przeciwnie nieustannie rośnie? Muszę się przyznać, że sama tak mam. Cały czas wymagamy od siebie więcej i więcej, żyjąc w ciągłym pośpiechu i nie ciesząc się chwilą. Tylko po co? Co my tak właściwie z tego mamy? Gdzie tak się śpieszymy?Czy będziemy szczęśliwsi jeśli odhaczymy wszystko z naszej listy czy nadal będziemy wymagać od siebie więcej i tak na prawdę nigdy nie będziemy z siebie w 100% zadowoleni. Trafiłam niedawno na książkę Natalii Kraus „Slow life w wielkim mieście”, ale nie sugierujcie się tytułem - nie jest ona skierowana tylko do osób mieszkających w mieście. Jest to książka a raczej poradnik o tym w jaki sposób czerpać radość z życia, wyznaczać priorytety oraz być zwyczajnie szczęśliwym. Poradnik podzielony jest na rozdziały - każdy z nich skupia się na osobnym temacie: praca, dom, finanse... Autorka krok po kroku opisuje jak możemy „zwolnić” w życiu i odzyskać spokój ducha oraz radość, nie rezygnując przy tym z ważnych części naszego życia. Najbardziej spodobał mi się wątek: slow fashion i slow beauty, który uświadomił mi, że tak na prawdę nie potrzebujemy kupować aż tylu rzeczy tylko dlatego, że są one na promocji - nie oznacza, że je potrzebujemy. Nie wiem jak wy, ale ja bardzo często złapałam się na tym, że kupuję coś tylko dlatego, że jest „tanie” (zafascynowa ceną dużo bardziej niż daną rzeczą a jak wiadomo promocje są często mylne) a później rzadko kiedy to ubieram bo zwyczajnie nie potrzebowałam tego w danym czasie. Dlatego od kilku miesięcy staram się kupować ubrania o podobnej kolorystyce, które do siebie pasują a tym samym nie muszę tracić rano czasu na wybór co na siebie założę. Polecam sięgnąć po ten poradnik jeśli odczuwacie „chaos” w swoim życiu lub głowie jako, że w łatwy sposób naprowadzi was na właściwe tory a z każdym dniem będziecie zauważać zmiany i odzyskacie mentalny spokój.
minimalistkaczyta Schrubka Natalia
Jak pracować zdalnie i nie zwariować
Dla wielu osób praca z domu wydaje się być ideałem, do którego dążą. Można wówczas zasiąść w swoim ulubionym fotelu, wyglądać przez okno, podziwiając znajome widoki, popijać kawę z własnego, dobrego ekspresu. Co więcej, można wówczas spracować z każdego niemal zakątka globu, a także sterować godzinami pracy. Nie oznacza to oczywiście, że osoby pracujące z domu lekceważą sobie obowiązki, a nawet więcej – przejmują na siebie większą odpowiedzialność, również za zarządzanie sobą w czasie, niż w przypadku osób, które pracują w biurach. Są jednak osoby, które wolą zostawić za sobą domowy bałagan, płaczące dziecko czy unoszący się wszędzie zapach obiadu, bowiem w takich warunkach nie potrafią się skupić.
Koronawirus nie dał wyboru ani jednej, ani drugiej grupie, bowiem dla wielu, niezależnie od ich preferencji, dzięki pandemii praca z domu stała się koniecznością. Jak zatem pracować w ten sposób efektywnie, nawet wówczas, kiedy jesteśmy raczej zwierzęciem biurowym? Jak sprawić, by nie odrywały nas domowe obowiązki, a nawet sami domownicy? Jak się zdyscyplinować, by móc wykonać wszystkie obowiązki w terminie? O wielu aspektach związanych z pracą z domu dowiemy się dzięki poradnikowi niezwykle przydatnemu szczególnie w obecnej sytuacji, pt. „Jak pracować zdalnie i nie zwariować”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Sensus książka autorstwa Aleksandry Pogorzelskiej, Patryka Wójcik i Barbary Wójcik, czyli trzech osób pracujących właśnie zdalnie na co dzień, to zbiór praktycznych informacji i porad, dzięki którym możemy pracować wydajniej, jednocześnie przy zachowaniu komfortu psychicznego. To poradnik dla wszystkich pracujących, nawet jeśli w tej chwili nie musza pracować zdalnie, a także dla studentów, którzy również musieli zmienić nieco swoje przyzwyczajenia związane z nauką, a co więcej, już nie długo będą wkraczali na rynek pracy i kto wie – być może będzie to rynek pracy zdalnej.
Książka składa się z czterech części, z czego pierwsza stanowi omówienie rynku pracy zdalnej, zarówno tego z przyszłości, jeszcze niedawnej, a także tego, jak wygląda on dziś, nie tylko w czasach globalizacji, ale pandemii. Autorzy namawiają do tego, by – w dobie gwałtownych zmian – zacząć się do nich przyzwyczajać, przede wszystkim pamiętając o swoim komforcie psychicznym oraz o tym, by dostosować środowisko pracy do siebie, a nie odwrotnie. Rozdział drugi stanowi szczegółowe omówienie kwestii związanych z organizacją swojej przestrzeni do pracy. Znajdziemy tu takie wskazówki, jak te dotyczące panowania nad czynnikami zewnętrznymi (nauczymy się m.in. wyznaczać granice i trzymać się ustalonych zasad i dowiemy się, czym jest np. technika resetowania pomieszczenia) oraz czynnikami wewnętrznymi (m.in. jak dbać o swoje nastawienie czy jak pokonać stres, który jest wrogiem produktywności i wzmocnić koncentrację).
Część trzecia książki dostarczy nam informacji dotyczących dbania o wysoki poziom swojej energii, poprzez nastawienie swojego biologicznego zegara czy dbanie o odpoczynek, w tym higienę snu. Kolejny, ostatni już temat, dotyczy szeroko pojętej komunikacji, zrozumienia siebie i innych. Autorzy podpowiadają tu, jak m.in. prosić o pomoc czy też jak osiągnąć życiową równowagę i o nią dbać.
Zawartość merytoryczna książki traktuje chyba o wszystkich problemach, z którymi borykają się osoby pracujący zdalnie, a każda z części dostarcza nam praktycznych rozwiązań. Książka ma tym większą wartość, że napisana jest przez osoby, które z pracą zdalną mają do czynienia każdego dnia, mogły zatem w praktyce zastosować wszystkie podawane przez siebie rozwiązania.
QulturaSlowa Justyna Gul
Nawyki warte miliony. Jak nauczyć się zachowań przynoszących bogactwo
TAJEMNICE MILIONERÓW ZDEMASKOWANE
nawyki warte miliony
Briana Tracy’ego nie trzeba przedstawiać, bo to znany na całym świecie mówca, konsultant i trener. Przeszkolił przeszło 5 milionów ludzi z 82 krajów. Jest światowym autorytetem w temacie sprzedaży i prowadzenia działalności gospodarczej. Wzór człowieka sukcesu i najlepszy znawca wszelkich tricków i prawd, jak go odnieść.
Tracy uważa, że sukces zależy od umiejętności zapanowania nad nawykami, ponieważ to one kształtują życie – od nich bowiem zależy większość naszych myśli, przekonań, emocji, działań. Z najnowszej książki guru od bogactwa dowiemy się, jakie są nawyki milionerów, którzy swoje fortuny zbudowali w ciągu jednego pokolenia.
Poznamy ich skuteczne metody działania, sposoby efektywnego myślenia, sztukę podejmowania trafnych decyzji oraz techniki zarządzania finansami. I razem z Brianem Tracy’m popracujemy nad własnymi nawykami – wybierzemy te potrzebne i nauczymy się, jak je utrwalać. Po co? Żeby przejąć kontrolę nad swoim życiem, zyskać niezależność finansową i stać się osobą pełną najlepszej energii.
Wśród najcenniejszych nawyków zwycięzców Tracy wymienia otwartość na nowe informacje. Warto ćwiczyć regularne kwestionowanie swoich założeń, zwłaszcza gdy wiążą się one z powtarzającymi się problemami. Opinie, które wydajemy, często nie mają żadnych sensownych podstaw, ale wpływają na nasze postępowanie, które staje się szkodliwe przez automatyzm.
Dlatego warto zadawać sobie pytania: Jakie są fakty? Jakie mam dowody? Co wiem na pewno? Argumentacja przez zapewnienie nie jest dowodem i nie należy się nią kierować. Należy zatem ćwiczyć nawyk oddzielania faktów od fantazji i podejmować decyzje w oparciu o możliwe do sprawdzenia i udowodnienia tezy. Czego jeszcze uczy sam Tracy? Przeczytajcie.
https://insi.pl/
Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy
Dyscyplina, samokontrola, nieustraszoność, determinacja i świetna strategia – to potrafią bogaci liderzy. Ten pakiet cech i umiejętności pozwala im zachować stoicki spokój, by w odpowiednim momencie odpuścić walkę, żeby zwyciężyć.
Ryan Holiday to znany amerykański dziennikarz, pisarz i marketingowiec. Spod jego pióra wyszły bestsellerowe pozycje, które przyczyniły się do upowszechnienia filozofii stoicyzmu w biznesie. Holidaya uwielbiają przedsiębiorcy z Doliny Krzemowej, ponieważ wykorzystując wiedzę z zakresu psychologii, filozofii i historii, podważa dotychczasowe strategie marketingu, wskazując inne – skuteczniejsze i łatwiejsze w praktyce.
Jak osiągać cele?
W swojej książce „Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy” Ryan Holiday pisze o konieczności zmiany perspektywy, jeśli chcemy osiągać cele bez wypalenia się po drodze. Według niego nie powinniśmy koncentrować się na tym, żeby z przeszkodami walczyć jak lwy albo unikać ich niczym tchórze, tylko w sprytny sposób obracać je w sukces. Przeszkody, które życie i tak nam funduje, należy potraktować jako część drogi umożliwiającej realizację celów. Książka Holidaya opowiada o liderach – postaciach z przeszłości i współczesnych, którzy są mistrzami w robieniu słodkiej lemoniady z najbardziej kwaśnej cytryny. Zdaniem Holidaya wykorzystują do tego zbiorową mądrość opartą na zasadach starożytnych stoików.
Pokonywanie przeszkód – mentalnych, fizycznych, a także pozornych – najczęściej bywa frustrujące i z prędkością światła oddala nas od celów, które pragniemy osiągnąć. Życiowi zwycięzcy, gdy problemy się piętrzą, potrafią zmienić perspektywę, trafnie określić rodzaj trudności, z jaką mają do czynienia, i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Każda negatywna sytuacja ma jakieś dobre strony. To, co na początku wydaje się niepowodzeniem, może okazać się trampoliną do zwycięstwa.
Czego możemy się nauczyć od ludzi sukcesu?
Wśród cech ludzi, którzy odnieśli spektakularne sukcesy, stając się sławnymi i dorabiając się ogromnych fortun, wymienia się śmiałość, nieugiętość, wytrwałość, ale też optymizm, elastyczność, wizyjność, intuicyjność oraz cierpliwość a także pokorę. Nie zawsze opłaca się być konfrontacyjnym wojownikiem, który z okrzykiem bojowym na ustach sięga po swoje. Przeszkody można użyć przeciwko niej samej. Ktoś, kto jest wytrawnym życiowym strategiem, czasem pokonuje przeszkodę nie atakując jej, lecz wycofując się i pozwalając, żeby to ona zaatakowała. Możemy wykorzystywać działania innych przeciwko nim samym, nie robiąc nic.
Czasem siła ducha jest ważniejsza niż fizyczna. Brak działania może być działaniem samym w sobie, jeśli uszanujemy potęgę przeciwnika i przejmiemy w ten sposób część jego siły. Można pozwolić, żeby to on wykonał całą pracę za ciebie.
Rosjanie pokonali Napoleona i nazistów nie dlatego, że mężnie bronili swoich granic, tylko wpuścili wrogów na swój teren i pozwolili, żeby wykończyła ich sroga zima. Przeszkody mogą same siebie pokonać. Aleksander Wielki okiełznał zbuntowanego konia Bucefala, nie narzucając mu swojej woli siłą bata, tylko go łagodnie dosiadł i pozwolił, żeby koń się zmęczył i poddał jeźdźcowi.
zebranie w pracy
Dlaczego warto ćwiczyć cierpliwość?
Czasem powstrzymanie się od działania może być najlepszym działaniem, a jedyne czego potrzebujemy, to cierpliwość. Warto poczekać aż przejściowe przeszkody po prostu same znikną. Można na przykład odsunąć się na bok, żeby dwaj wrogowie sami rozwiązali konflikt, zamiast samemu wkraczać do walki.
Najgorszym wrogiem może okazać się fakt, że na czymś nam zależy. Ogarnięci zapałem – pisze Ryan Holiday – wyrywamy śrubę, którą chcemy przekręcić, przez co nie jesteśmy w stanie dotrzeć tam, gdzie chcemy. To tak jak samochód, który ugrzązł w śniegu lub błocie – im szybciej kręci kołami, tym bardziej zapada się w pułapkę. Tak bardzo koncentrujemy się na tym, żeby iść do przodu, że nie nie zauważamy faktu, że stanie nieruchomo lub nawet zrobienie kroku w tył – mogą zagwarantować największe postępy.
Kiedy odpuścić?
Zamiast naciskać – o podwyżkę, pozyskanie klienta, zaspokojenie pilnej wydawałoby się potrzeby – lepiej zweryfikować swoje plany. Dopiero wtedy dostaniemy to, czego rzeczywiście chcemy. Bo może zależy nam na czymś innym? Tylko w pyle bitewnym tego nie zauważyliśmy? W tej sytuacji przeszkodę możemy potraktować jako okazję, by pójść w innym kierunku. Kiedy tam ruszymy, szybko może okazać się, że zajmujemy się nowym przedsięwzięciem, które przynosi większe zyski. Albo okaże się, że jak na przykład odpuścimy nachalne zabieganie o klientów, oni sami się pojawią – będą to ci, którzy nie lubią, jak się na nich wywiera wpływ. Odpuszczenie może być najlepszym sposobem na usunięcie blokady, która zagradza nam drogę.
Takie podejście wymaga pewnej pokory – zaakceptowania tego, że nie da się zrealizować danego celu w taki sposób, jak na początku planowaliśmy. On się nie sprawdził. Ale co z tego? Liczy się tylko to, czy metoda, którą zastosujesz, przybliży cię do celu. Wykorzystywanie przeszkód przeciwko nim samym nie jest nierobieniem niczego. Pasywny opór wbrew pozorom jest bardzo aktywnym działaniem. Takie działania biorą się z dyscypliny, samokontroli, nieustraszenia, determinacji i świetnej strategii. Ludzie sukcesu, którzy wykazują się tymi cechami i posiedli te umiejętności wiedzą, że każda negatywna sytuacja ma swoją pozytywną stronę. Wystarczy poczekać, żeby się objawiła.
Wielkość przeszkody może okazać się jej zaletą. Tak naprawdę niewiele jest problemów, które nas przerastają. Czasem trzeba zweryfikować jedynie podejście i styl działania. Czasem jest to zostawienie przeszkody samej sobie zamiast podejmowania prób, żeby ją zmienić. Im bardziej Bucefal wierzgał, tym bardziej opadał z sił. Im więcej walczysz, tym mniej osiągniesz. I jeszcze się zmęczysz.
sukces w pracy
Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy według Ryana Holidaya w 14 krokach
Zdyscyplinuj postrzeganie, działanie i wolę.
Uświadom sobie swoją moc i trzymaj nerwy na wodzy.
Kontroluj emocje, ćwicz obiektywizm, zmień perspektywę.
Żyj tu i teraz, myśl inaczej, szukaj okazji.
Przygotuj się do działania – i działaj.
Naucz się wytrwałości, podejmuj próby, realizuj proces.
Rób dobrze to, co do ciebie należy.
Pamiętaj, że dobre jest to, co działa.
Użyj przeszkody przeciwko niej samej.
Ukierunkuj swoją energię i przejdź do ofensywy.
Zbuduj wewnętrzną cytadelę.
Przewiduj, akceptuj to, co się dzieje, i medytuj nad śmiertelnością.
Naucz się sztuki przyzwolenia i samozaparcia.
Przygotuj się, żeby zacząć od nowa.
Warto przeczytać: Ryan Holiday, „Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy”, wyd. Onepress
https://insi.pl/ Aleksandra Nowakowska