ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Reguła 80/20. Zasada, która odmienia świat

Zasada Pareto, nazwana tak na cześć włoskiego ekonomisty, zajmującego się zagadnieniem nierównej dystrybucji bogactwa. Zasada jest o tyle prosta co i ciekawa pod wieloma względami. Zakłada ona, że 20% klientów przynosi 80% zysków. 20% naszych ubrań nosimy przez 80% czasu. Teoria ta znajduje swoje potwierdzenie w wielu statystykach i danych, które Richard Koch skrupulatnie zbiera i przedstawia w swojej książce, dając nam kolejne niepodważalne dowody, na istnienie tej wydaje się czysto empirycznej i niemal magicznej zależności wysiłku do odnoszonych rezultatów. W kolejnych rozdziałach autor pokazuje nam sposoby na to, w jaki sposób możemy zastosować zasadę 80/20 w naszym życiu biznesowym czy rozmaitych aspektach życia codziennego - począwszy od naszej własnej produktywności, poprzez finanse, kończąc na ciekawym rozdziale poświęconym skupieniu się na zaufaniu naszej podświadomości, która zdaje się w sposób naturalny podporządkowywać regule 80/20. Ciekawym aspektem jest to, że autor sam zachęca nas do skupienia się na tych fragmentach książki, które faktycznie mogą zawierać informacje, które mogą nam pomóc w naszym życiu - jest to pierwsza lekcja, która w praktyce pokazuje nam to, jak działa zasada, o której Koch pisze w swojej książce - 80% treści, które będą dla nas interesujące, zawarte jest na 20% stron książki - gorąco polecam właśnie ten sposób czytania! Dzięki temu pominiemy fragmenty, które zwyczajnie nas nie dotyczą i szybko pochłoniemy samą esencję tego, w czym zasada Pareto może nam pomóc. Podsumowując, może wydawać się, że tematyka książki dotyka sfer z pogranicza nauki oraz pewnego rodzaju metafizyki, co może co niektórych odstraszać. Niemniej jednak dane zgromadzone przez Kocha i sposób ich przedstawienia zdają się przesuwać potencjalnie jedynie empiryczny „misiewydaizm” w stronę konkretnej nauki. Książka zawiera również wiele praktycznych porad, co do tego, jak możemy wykorzystać zasadę Pareto w naszym życiu, aby stało się one bardziej produktywne i szczęśliwe. Gorąco polecam lekturę - jedna z pozycji, które najbardziej pozytywnie wpłynęły na mnie w 2020 roku.
Paweł Polejowski - Trener Języka Angielskiego Polejowski Paweł

Siła głosu. Jak mówić, by ludzie chcieli słuchać. Wydanie II poszerzone

Jest to bardzo ciekawa i wartościowa pozycja dla każdej osoby zainteresowanej polepszeniem swoich wypowiedzi. Autorka zwraca uwagę na wiele istotnych kwestii i drobiazgów o których warto pamiętać podczas różnego rodzaju przemówień, jak również podczas zwykłych rozmów. Ćwiczenia pojawiające się w książce pozwalają na praktyczne sprawdzenie sowich umiejętności i poprawę dykcji i modulacji głosu.
_zakamarek_ Twaróg Angelika

DoSłownie. Rzecz o porozumiewaniu się

Trzymam w ręku książkę Magdy Trus – Urbańskiej „DoSłownie. Recz o porozumiewaniu się” i mimo złego dość czasu, czuję się na swój sposób uradowana. Tak się bowiem złożyło, że do słów, które wyszły spod magdowej klawiatury mam – powiedzmy, że sentyment. w co wątpiłam? Kiedy półtora roku temu we Wrzeniu Świata Magda mówi mi, że pisze książkę, a ja będę prowadzić jej wieczór autorski, to trochę chce mi się śmiać. Mówię sobie – nie no, ta jasne, książka, wieczór autorski co jeszcze. Nakładam na sytuację swoje własne nakładki myślowe w postaci sceptycyzmu, niedowiarstwa spowodowanego tym, że ciężko mi zawsze przyjąć do wiadomości, że zjawisko „napisanie książki” jest gdzieś w zasięgu. Przypominam sobie, jak pisał o tym Didier Eribon, francuski akademik, socjolog, filozof i pisarz, który pochodząc z robotniczej, biednej rodziny jakoś dochrapał się uniwersyteckich apanaży (nie bez trudu), napisał parę zbiorów naukowych tekstów, biografii, ale nie miał długo odwagi napisać książki nie naukowej, tylko ot takiej, do czytania, bo mniemał, że książek nie piszą tacy ludzie jak on. Ja mam podobnie. Dlatego zachwycam się, kiedy gdzieś blisko mnie to się zdarza, a ja mogę być tego świadkiem. Wydaje mi się, że tego typu rozterek Magda nie miała, ale nie wiem tego na pewno. Na pewno natomiast jako psycholożka, terapeutka, negocjatorka i szkoleniowiec z 20 letnim doświadczeniem ma sporo do powiedzenia i nie jest to banalnym odtwarzaniem zasłyszanych gdzieś myśli i trendów. Więc Magda zapewne wiedziała, że jakoś tam tę książkę napisze, tymczasem wtedy we Wrzeniu tak trochę sobie z tego tak żartowałyśmy. Ostatecznie minęło 1,5 roku, Magda książkę napisała, zredagowała (trochę nawet pomagałam ja i ekipa z wydawnictwa rzecz jasna), zilustrowała ją fantastycznymi, minimalistycznymi zdjęciami i pisanymi odręcznie aforyzmami, Wydawnictwo Sensus wydrukowało i kilka dni temu praca ujrzała światło dzienne w postaci papierowej i audiobookowej. kiedy książka ukazuje się w ciekawych czasach „DoSłownie. Rzecz o porozumiewaniu się” Magdaleny Trus Urbańskiej przyszło na świat w trudnym momencie, że tak się wyrażę – dziejowym. Szalejąca pandemia, co tydzień nowe, niewiadome obostrzenia, rządowe zaniechania i zaniedbania, niesprawiedliwe orzeczenia, strajki, protesty, złość, gniew i lęk. Taka jest atmosfera, kiedy się spotkamy, aby mówić o tej książce i kiedy będziemy ją czytać. Ale paradoksalnie przyszła właśnie w bardzo dobrym momencie. Ten czas nadał subwersywną wartość tej książce. Bo kiedy jest lepszy czas na czytanie o porozumiewaniu się jak nie ten, kiedy tego porozumienia w społeczeństwie brakuje, kiedy nasilają się różnice poglądowe, kiedy społeczeństwo się partykularyzuje i okopuje w swoich szańcach? Po tym przydługawym wstępie, który wydał mi się jednak istotny, przyszła pora na opowiedzenie, z czym w ogóle mamy do czynienia. Co to jest ta „Rzecz o porozumiewaniu się”? Nie jest to powieść, nie jest to na pewno poradnik „Jak być szczęśliwym, zdrowym i bogatym w 5 dni”, nie jest to zbiór rad, jak żyć. Jest to subiektywny komentarz autorki do codzienności bez żadnych pretensji do wszechwiedzy. Ktoś może zapytać – co mnie obchodzą cudze myśli, skoro mam swoje? Właśnie! i to będzie kluczowe pytanie, które powinno skłonić do sięgnięcia po tę książkę. Żeby się przekonać, jak własne myśli mają się do cudzych i co z tego wynika. Na początek trzeba zaznaczyć, że sporo jest tam cytatów. Cytat – to sprawa, jak dla mnie, kontrowersyjna, jeśli chodzi o paliwo twórcze. Jeden z moich pierwszych tekstów na tej stronie jest właśnie o cytowaniu, jako o sposobie chowania się za cudzymi słowami. Jednak u Magdy cytat to nie tarcza, za którą się asekuracyjnie chowa i wykorzystuje, bo nie wierzy w moc własnych słów. Tu cytaty funkcjonują na prawach pretekstu do snucia własnych refleksji, do własnych interpretacji. Niektóre dość oczywiste czy znane stwierdzenia na temat komunikacji autorka nicuje czy stawia do góry nogami. Magda niczym urocza wiedźma z uśmiechem na ustach miesza w kociołkach naszych myślowych nawyków i przyzwyczajeń sugerując nam jakieś nowe ingrediencje. mieszanie w kotle myślowych nawyków Jednym z takich myślowych nawyków, które z wdziękiem obala, jest ten o powszechnym pragnieniu porozumienia się z każdym. Magda bowiem głosi pochwałę niedogadywania się. Brzmi szokująco, ale cała sprawa zostaje tam klarownie opowiedziana, dlaczego lepiej nie dążyć do tego, żeby wszyscy nas rozumieli i żebyśmy my za wszelką cenę rozumieli innych. Zdradzę jeden z powodów – świat byłyby bowiem masakrycznie wtedy nudny i jednowymiarowy, gdyby wszyscy uważali to samo. W podobnym tonie wypowiedział się zresztą podczas jednego z wywiadów Dalajlama. Zresztą Magda nie kryje się z tym, że buddyjskie myśli są jej bliskie. Drugim ciekawym tropem w książce jest nakłonienie czytelnika do weryfikacji tego skąd wie to, co sądzi, że wie. Czyli my jako suma nabytych gdzieś przekonań, które lubimy hołubić w głowach jako dogmaty. Co z tym zrobić? Też ładnie Magda podpowiada jak sobie z tym radzić i jakie z tego możemy mieć korzyści, kiedy już poza tę zdogmatyzowaną zonę wyleziemy. Kolejnym moim ulubionym wątkiem jest rozdział o człowieku w kartonie na głowie. Ten symboliczny karton tak nam jak i kotom na przykład, które namiętnie do pudełek włażą, daje jakiś posmak bezpieczeństwa. Ale nie jesteśmy kotem Marou moszczącym puchatą dupkę w za małych pudełkach i w naszym przypadku ta ciasnota nie wygląda tak zjawiskowo, a bywa też szkodliwa. Tak więc autorka opisuje, czym grozi trzymanie tego kartonu na głowie i błędne myślenie tylko przez pryzmat własnego ja bez dawania sobie możliwości spostrzegania innych kontekstów niż swój własny. Poczytamy też tutaj o tym, do czego potrzebni są nam inni ludzie, jak przesiewać komunikaty innych na nasz temat i wykorzystać je z pożytkiem dla siebie, o milczeniu, o ocenianiu. Same przydatne mocno na codzień tematy. język to ona Dodać tu trzeba ważną rzecz, a mianowicie formę. Książka jest napisana bardzo specyficznym językiem, właściwie takim jakim autorka mówi, ten tekst to nie jest twór pod jakiś formalny wymóg, ten tekst jest nią. Dlatego też przybiera on postać łatwo przyswajalnej gawędy a nie wysilonej dysertacji na zadany temat. Nie sposób też pominąć tu roli instagrama, na którym Magda ma swoje eleganckie konto i zamieszcza na nim swoje minimalistyczne, czyste w formie zdjęcia jako ilustracje jej skondensowanych, trafnych komentarzy do rzeczywistości i ludzkiej kondycji w ogóle. „Rzecz o porozumiewankiu się” w ładny i dość zabawny sposób przekonuje czytelnika, że zawsze jest dobry moment, żeby wymknąć się pułapkom naszych przekonań, nawyków, dlatego szczególnie w tym niełatwym czasie namawiam do chwili refleksji nad tym jak myślimy, dlaczego tak myślimy i uważam, że ta książka w nienachalny sposób może w tym pomóc.
zjedz kanapkę - CATERING NIE – KULTURALNY

Jak pracować zdalnie i nie zwariować

Szukasz porady jak pracować z domu? Książka powstała w czasie pandemii, moim zdaniem bardzo trafnie odpowiada na problemy i potrzeby naszego społeczeństwa związane z problemem pracy zdalnej. Jak pracować zdalnie i nie zwariować. W tej książce znajdziesz praktyczne porady o tym jak pracować z domu. Spodziewałam się kolejnego poradnika o wyznaczaniu celów, być może narzędziach z jakich warto korzystać pracując zdalnie. Miłe zaskoczenie, bo autorzy skupiają się na naszej psychice, organizacji pracy, która wpłynie na zwiększenie efektywności nawet wtedy gdy pracujesz z domu, w którym tętni życie. Wiele osób nacisk i przejście na pracę z domu przyjęło z radością. Niestety pierwsze tygodnie pracy zdalnej pokazały, że taka praca nie jest dla każdego i nie każdy sam z siebie potrafi zmienić nawyki tak aby w domu pracować efektywnie. Wiele osób dostrzegło, że ciężko jest im się zmobilizować do pracy, że nie pracują efektywnie, bo ciągle coś ich rozprasza. Te osoby, z książki skorzystają najwięcej. Główne myśli z książki, czyli porady jak pracować z domu ? Obalenie pierwszego mitu! - praca zdalna, praca z domu nie jest dla każdego. Minusy pracy zdalnej: przełączenie się między pracą, a odpoczynkiem, poczucie samotności, niezadowalająca komunikacja z współpracownikami. Warto znać te elementy aby wypracować rozwiązania, które w choć minimalny sposób je zniwelują. Pamiętaj, wiele z naszych dotychczasowych przyzwyczajeń z pracy, z biura, nie sprawdzi się w pracy zdalnej. Nie próbuj ich na siłę przenosić do domu. Zrozum różnice i wypracuj rozwiązania efektywne. Praca w domu nie będzie nigdy taka jak w biurze. Sam musisz zadbać o komfort pracy, być może o granice czasu kiedy pracujesz i inni domownicy wiedzą, że wtedy nie należy Ci przeszkadzać. Organizując pracę, musimy po pierwsze, przestać robić to co jest dla nas niekorzystne. Będąc w domu wielu pracowników, sprawdza ciągle powiadomienia w mediach społecznościowych, jednym okiem ogląda telewizję. Jeżeli chcesz pracować zdalnie, zacznij od eliminacji rozpraszaczy. Skuteczność to robienie tych rzeczy, które przybliżają nas do osiągnięcia wyznaczonego celu. Nie myl też produktywności z wielozadaniowością. Nasze umysły nie są przystosowane do jednoczesnego wykonywania wielu zadań. Pracuj w blokach czasowych. Jak wynika z badań, najwięcej czasu tracimy na przełączaniu się miedzy zadaniami. Pomoże to też zachować równowagę miedzy pracą, a odpoczynkiem. Możesz tu skorzystać np. z techniki pomodoro, która mówi aby na przykład pracować 30 minut i zrobić 5 minut przerwy - z zegarkiem w ręku lub ustawionym budzikiem. Pamiętaj też o jednej dłuższej przerwie w ciągu dnia. Druga opcja to metoda 90 minut Tony’ego Schwartza, tutaj pracujesz w dłuższych blokach, bez dodatkowych przypadkowych przerw w trakcie. Po 90 minutach robisz przerwę około 15 minut. Poznaj swój rytm pracy Podczas pracy zdalnej warto znać swój zegar biologiczny i naturalny dla nas rytm pracy. Wolisz pracować rano, czy wieczorem? Kiedy jesteś najbardziej wydajny? Ja na przykład wiem, że ważne zadania musze wykonać z samego rana, najlepiej około 6 - 7 godziny. Wiem, też że około godziny 11 do 14 pracuję najmniej wydajnie, dlatego na ten czas planuję takie zadania, które nie wymagają ode mnie kreatywnego myślenia lub dużego skupienia. W tym czasie też robię dłuższą przerwę. Przeanalizuj Twój dzień pracy z domu. Zobacz co możesz poprawić, usprawnić. Przejmij odpowiedzialność, za dzień swojej pracy!
Horyzont bez końca Dudek Magdalena

Reguła 80/20. Zasada, która odmienia świat

Czym jest zasada 80/20? Zgodnie z nią 20% naszego zaangażowania odpowiada 80% naszemu wyniku. Autor pokazuje w wielu przykładach jak ta zasada wygląda w prawdziwym życiu i jak wygląda jej stosowanie. Nadrzędnym celem jest osiąganie sukcesów, wykonywanie różnych czynności, przy jak najmniejszym nakładzie. W ten sposób staramy się maksymalizować osiągane efekty. Kiedy znamy nasz cel, musimy usiąść i zastanowić się nad droga do niego. Opracować kolejne etapy i zastanowić się co zrobić, jak zniżać się do osiągnięcia celu przy jak najmniejszym nakładzie pracy. Bardzo ważne jest zastanowienie się nad tym przed podjęciem odpowiednich kroków, ponieważ często wiele naszych działań zamiast nas przybliżać do osiągnięcia sukcesu, pozostajemy w tym samym miejscu, albo sa na tyle nie efektywne że jeszcze dodatkowo oddalają nas od wymarzonego celu. Interesująca pozycja, warta uwagi każdej osoby zainteresowanej własnym rozwojem.
_zakamarek_ Twaróg Angelika