ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Alibaba. Jak Jack Ma stworzył chiński Amazon

Amazon jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm na świecie, ale czy słyszeliście o Alibabie - potocznie nazywaną jego chińskim odpowiednikiem? Jack Ma stworzył platformę, na której każdego roku kupuje ponad 450 milionów klientów. Tym samym sprawił, że zwrot „wyprodukowano w Chinach” przekształca się na „kupino w Chinach”. Dzięki tej książce możemy przyjrzeć się z zza kulis jego drodze do sukcesu, temu w jaki sposób tworzyła się koncepcja firmy i sposobowi jej rozwoju oraz rewolucyjnym wpływom jakie wywarła na rynek gospodarczy kraju. Mimo swej nietypowości - a może właśnie dlatego - firma odniosła sukces bez precedensu: stała się największym wirtualnym centrum handlowym na świecie. Nie jest to typowa biografia założyciela/przedsiębiorcy, bardziej określiłabym ją mianem historii powstania międzynarodowego przedsiębiorstwa. Niemniej jednak znajdziemy tutaj sporo interesujących informacji i ciekawostek. Książka motywuje do działania, inspiruje i motywuje. Must-have dla osób prowadzących własne firmy, chcących je rozwijać zwłaszcza pod kątem działalności online, ale i dla osób interesujących się biznesem i tematyką rozwoju osobistego. Przeczytacie tu o marzeniach, ambicjach i wizji, dzięki której maleńka firma stała się prawdziwym potentatem o wartości setek miliardów dolarów. Po poznaniu tej historii można się przekonać, że Chiny mają sporo wskazówek, z których można nauczyć się wiele o zakupach online. Pozycja zdecydowanie warta uwagi.
luvmyx Jedro Julia

Get Sh*t Done. Skuteczne techniki podkręcania wydajności, pokonywania prokrastynacji i zwiększania rentowności

Najtrudniej zawsze jest zacząć - każdemu z nas przynajmniej raz przytrafiła się podobna myśl. Jednak to właśnie od decyzji o postawieniu pierwszego kroku zależy to, czy nasze życie będzie wyglądać tak samo, czy nastąpią w nim zmiany, mogące przynieść nam pozytywne korzyści w szerokim tego słowa znaczeniu. Czytając tę książkę można nabrać garść inspiracji i zmotywować się do pokonania prokrastynacji. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Jest tu wiele naprawdę wartościowych wskazówek, wiele praktycznych porad. Co prawda z niektórymi poglądami autora osobiście się nie zgadzałam - autor pisał wprost o tym, że zarówno oglądanie np. Netflixa i telewizji jest złe i prowadzi do spadku efektywności, co nie zawsze ma miejsce. Istnieje wiele programów, które obalają jego teorie. Często można znaleźć rozwojowe, branżowe i inspirujące nagrania. Książka pomimo częściowo zbieżnych informacji, jest wartościową pozycją, którą z pewnością warto poznać osobiście. Zmotywowała mnie i zainspirowała do dokonania pewnych zmian. „KAŻDEGO DNIA rób kolejny krok w stronę sukcesu.”
luvmyx Jedro Julia

Superumysł. Myśl klarownie i skutecznie każdego dnia

Po "superumysl" siegnelam pelna entuzjazmu i oczekiwan, ktore zostaly rozbudzone przez opis wydawcy, ktory jednoznacznie sugeruje, ze ksiazka ma byc odpowiedzia na plagi nowoczesności - czyli na stres i zmeczenie. W codziennym zyciu nie radzimy sobie z nadmiarem bodzcow i zadan, ktore nas dotykaja. Niestety nie mozemy isc do sklepu i dokupic sobie kosci pamieci RAM czy tez wymienic innych podzespolow w naszej pamieci. A szkoda prawda ? Ale mam jedna dobra nowine - mozemy sobie pomoc za pomoca opowiedniego treningu. Po mc czasu spedzonego z owa ksiazka, nie zauwazylam spektakularnych zmian w obszarze wlasnego intelektu, jednakze uwazam ze byla to wartosciowa forma spedzwnia wolnego czasu. Dzieki tej pozycji zdobedziemy nie tylko umiejętności ale tez cenna i praktyczna wiedza. Rozwiazujac lamiglowki czy zapamietujac większość wyrazow w wyznaczonym czasie czułam duza satysfakcje 🤭 swietny relaks poczulam przy cwiczeniach "pokoloruj", a dzięki cwiczeniom oddechowym nabralam umiejetnosci swiadomego wyciszenia sie i rozluznienia organizmu.
anita_lubi_czytac Marcinkiewicz Anita

Projekt doskonały. Zadbaj o komunikację z klientem, wysoki poziom UX i zdrowy rozsądek. Wydanie II

Doświadczenia użytkownika stają się podwaliną dla doskonałych projektów stron internetowych oraz aplikacji mobilnych. Zbiegają się w czasie z nastawieniem działań marketingowych na spełnianie oczekiwań i potrzeb konsumentów niż tylko na promocję rentowną dla firmy. Projektant layoutów i całych struktur witryn oraz systemów jest tylko jednym z ogniw całego przedsięwzięcia dotyczącego tworzenia funkcjonalnych rozwiązań z branży IT. Publikacja autorstwa Toma Greevera pt. „Projekt doskonały. Zadbaj o komunikację z klientem, wysoki poziom UX i zdrowy rozsądek” pozwala spojrzeć szerzej na projekty wizualne i ich dostosowanie do oczekiwań faktycznych użytkowników. Jak rozmawiać o projekcie strony z laikiem? Zainteresowany projektem strony, czy aplikacji internetowej często ma pewną koncepcję na to, jaki powinien być wygląd takiego szablonu. Problemem są zwykle bariery komunikacyjne, które wynikają m.in. z nieznajomości terminologii, jaką posługują się zawodowi projektanci. Sztuką jest zatem tak przeprowadzić rozmowę z zainteresowanym, by nie okazał niepewności na żadnym etapie „dogrywania” projektu. Jeśli natomiast „poczęstuje się” go szeregiem terminów, z których większości nie rozumie, może przytakiwać, zdając się w duchu na profesjonalizm designera. Efekt może być opłakany - projektant wykona „kawał dobrej roboty”, a odbiorca odpowie „nie o to mi chodziło”. Najlepiej więc wystrzegać się pojęć stricte branżowych albo przełożyć je na „ludzki” język, którym posługuje się przeciętny obywatel. Nie najlepszym pomysłem może być też próba zamiany tego, co powiedział klient na język projektanta i pytanie o potwierdzenie, czy to miał na myśli. Po pierwsze może nie zrozumieć, co w ogóle do niego powiedział ekspert od designu, a po drugie skąd ma wiedzieć, że dokładnie to miał na myśli, jeśli nie zna się na projektowaniu. Warto więc spróbować potwierdzić to, co przedstawił zainteresowany w sposób obrazowy, np. za pomocą grafiki, którą przygotuje się w czasie rzeczywistym przed klientem „na szybko”. W ten sposób znacznie łatwiej przychodzi zorientować się, czy faktycznie i projektant, i odbiorca myślą naprawdę o tym samym. To, jak rozmawiać z zainteresowanym, zależy też, od etapu, na jakim jest praca nad projektem. Na początku trzeba wysłuchać i odnotować wszystkie te specyfikacje, o jakich mówi odbiorca. Natomiast na dalszym etapie warto skupić się na szczegółach, które trzeba dopracować. Zdarza się, jak zauważa Tom Greever, że klienci chcą wprowadzić zmiany, nie orientując się za bardzo w tym, jak wygląda struktura całego projektu. W efekcie ich pomysł jest daleki od możliwości realizacji - mógłby, mówiąc delikatnie, obniżyć użyteczność strony, czy aplikacji. Niemniej warto mimo wszystko wysłuchać odbiorcę, a następnie przedstawić swoją koncepcję. „Nasza praca nie sprowadza się do przyswajania tego, co jest do nas kierowane — aby przygotować się do zarządzania licznymi zmianami — lecz wymaga pokierowania dyskusją we właściwym kierunku i bycia rzecznikiem dobrego designu. Wydaje nam się, że powinniśmy wysłuchiwać uwag zwrotnych, podczas gdy w rzeczywistości naszym zadaniem jest poprowadzenie dyskusji o projektowaniu. Musimy kierować rozmową o rozwiązaniach, zamiast wciskać innym rezultaty swojej pracy. Musimy analizować to, co słyszymy, i przetwarzać to w coś użytecznego. Powinniśmy przyjmować to, co interesariusze chcą nam przekazać, a następnie zwracać im to w postaci czegoś lepszego. Takie nastawienie pozwala nam odpowiadać z większym obiektywizmem”. Czy klient ma zawsze rację? Zwykło się przyjmować strategię „nasz klient, nasz pan”, jednak często takie podejście sprawia, że wielu projektów nie udaje się zrealizować lub nie są one tak dobre, jak mogłyby być. Warto na tę maksymę spojrzeć nieraz nieco szerzej, zdając sobie sprawę z tego, że odbiorca nie zawsze potrafi zobaczyć projekt, jak już będzie ukończony. Dlatego też, kiedy zwracają uwagę na poszczególne detale, warto mieć na uwadze, że są one istotne dla klienta. Jako osoba odpowiedzialna za realizację projektu najlepiej przy kolejnym spotkaniu przedstawić dobrą koncepcję, która odnosi się do tych uwag. Najlepiej jakby już wtedy rozwiewała wątpliwości, w jakim kierunku powinien rozwijać się projekt. Z drugiej strony projektanci nieraz zapominają, że aranżują różne rozwiązania IT nie dla samej realizacji. Liczy się przecież to, żeby przykładowa aplikacja miała określoną kolorystykę, czy aby zwrócić uwagę na detale, które dla klienta wydają się atrakcyjne i istotne. Rola projektanta jest o tyle niewdzięczna, że docelowym odbiorcą aplikacji nie będzie klient designera, a użytkownicy tego systemu. Z tego też powodu osoby zajmujące się projektowaniem patrzą na aplikację przede wszystkim pod kątem finalnych użytkowników. Zdarza się więc, że w pierwszej kolejności rozważają implementację struktur, które się sprawdzają. Nie zawsze zaś tych, które są nowym trendem w projektowaniu. Jak przedstawić szkic projektu? Problemy w komunikacji często biorą się z niewłaściwego podejścia na etapie przedstawiania szkicu, czyli tak zwanej makiety. Dlaczego? Ponieważ projektant patrzy na tę makietę wyłącznie jak na wstępny szkic. Natomiast klient poprzez ten szkic szacuje profesjonalizm designera, czy może mu zaufać, że zrobi dla niego dobrej jakości projekt. Jeśli więc szkic wygląda niechlujnie, może się okazać, że większość pytań, jakie będzie mieć klient, będą dotyczyć wstępnego szkicu - dlaczego ta część jest nierówno, albo dlaczego tutaj jest tak „nadziubane”. W efekcie, zamiast rozmawiać o tym, jak projekt powinien wyglądać, przez większą część spotkania projektant stara się poprawić makietę, którą przygotował, zapewniając co chwilę, że tak nie będzie wyglądać, że to tylko taki przykład. Szkic powinien być również tak zaprojektowany, by można go było elastycznie zmieniać podczas tego pierwszego spotkania albo stworzyć kolejną makietę, która będzie wynikiem rozmowy z klientem. W ten sposób łatwiej będzie można przeanalizować, jakie są oczekiwania odbiorcy, co jest dla niego ważne w odniesieniu do tego, z czym wyszedł projektant ze swojego punktu widzenia. Inną możliwością jest również zaprojektowanie specjalnej aplikacji, czy strony internetowej bazującej na inteligentnych algorytmach, by klient sam mógł stworzyć swoją idealną aplikację, czy strukturę pod względem wizualnym. Wtedy praca projektanta mogłaby się sprowadzić już tylko do kosmetyki, czyli dostosowania wybranych rozwiązań do konkretnej rozdzielczości, by każdy element ładnie się prezentował. W każdym razie praca „ruszyłaby” znacznie, gdyby klient wiedział od razu, czego oczekuje. Projektant mógłby zaproponować jedynie drobne zmiany, by wizualnie aplikacja była bardziej przejrzysta i intuicyjna. Jak przeforsować swoje pomysły? Klient nie zawsze ma rację, ale projektant również czasem jej nie ma. A jeśli designer wie, że jego koncepcja jest dobra i że warto by było ją zastosować? Najlepiej poszukać najpierw poparcia u klienta, bo to przecież dla niego „robi się” ten projekt. Gdy już się je uzyska, a nowe rozwiązania przekraczają wstępne założenia, na przykład dotyczące terminu ukończenia prac, trzeba też postarać się o wsparcie u współpracowników. Jeśli się je otrzyma, znacznie łatwiej przedstawić swoją wizję bezpośredniemu przełożonemu, do którego należy podjęcie ostatecznej decyzji. Jak przekonuje autor publikacji pt. „Projekt doskonały. Zadbaj o komunikację z klientem, wysoki poziom UX i zdrowy rozsądek”, najlepiej skupić się na funkcjonalnym i użytecznym zastosowaniu takiej koncepcji. Przykładowo, jeśli strona ma mieć dynamiczne wypunktowania oznaczone odhaczeniem, warto spróbować przekonać pozostałych do tego pomysłu, skupiając się na czytelności takiego zapisu i jego adekwatności, jeśli lista zawiera jakiś zbiór atutów. Trzeba jednak liczyć się również z tym, że jeśli koncepcja okaże się zbyt kosztowna lub czasochłonna, może uda się ją wykorzystać przy podobnym projekcie, gdy nadarzy się w przyszłości. Nieraz te dwie bariery są po prostu „nie do przejścia” i lepiej się z tym pogodzić. Jak zdobyć się na obiektywizm? Projektant jako ekspert w swoim fachu powinien wiedzieć najlepiej, jakie rozwiązanie będzie dobre. Niemniej musi też pamiętać o tym, że nie projektuje aplikacji, czy strony dla samego siebie. Jego punkt widzenia nie musi być zbieżny ze spojrzeniem, jakie ma klient. By zdobyć się na obiektywizm, warto przeprowadzić tak zwany „research”, czyli przeanalizować problematyczny element projektu. Nieraz w ten sposób można „spotkać się pośrodku” i wybrać rozwiązanie, które okaże się najlepsze dla tego konkretnego projektu. Wszystko zależy oczywiście od tego, czy faktycznie alternatywna propozycja jest warta uwagi. Może się okazać, że po uwzględnieniu wszystkich „za i przeciw” projektant swojego stanowiska nie zmieni, jednak będzie bardziej świadomy potrzeb odbiorcy. Zmianie może zatem ulec podejście designera do projektu - będzie poszukiwać rozwiązań, które wpisują się w zakres potrzeb, jakie klient uznaje za priorytetowe. Nieraz też trzeba „wejść głębiej” w projekt i dowiedzieć się, dlaczego takie, a nie inne rozwiązania są dla odbiorcy najważniejsze. Być może jego potrzeby nie do końca odpowiadają realiom i nie jest on w stu procentach rozeznany w sytuacji, czy to faktycznie jest najważniejsze. Uda się wtedy dojść do sedna, dlaczego ta aplikacja jest ważna i dlaczego powinna wyglądać w pewnym zakresie tak, a nie inaczej. Czy każdy dobry pomysł jest dobry? Jeśli projektant nie jest freelancerem i pracuje w firmie z innymi designerami, często dochodzi w pracy do tak zwanej „burzy mózgów”. Nie zawsze okazuje się, że każdy dobry pomysł warto uwzględnić w projekcie. Dlaczego? Ponieważ może zwyczajnie nie pasować do ogólnej koncepcji. Przykładowo, jeśli strona ma mieć owalne elementy, a dodatek, który jest dobry, będzie kanciasty, może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Nawet jeśli dzięki niemu uda się szybciej coś znaleźć, czy kliknąć jeden raz mniej. Ostatecznie projekt strony, czy aplikacji powinien być spójny i przedstawiać się w taki sposób, by żaden jego element nie „wychodził przed szereg”. Szczególnie jeśli nie jest to przemyślana koncepcja, a bardziej brak dopasowania do siebie poszczególnych rozwiązań. Czy to znaczy, że dobre pomysły, które nie znajdą się w projekcie, trzeba „spisywać na straty”? Zdecydowanie nie - najlepiej prowadzić dokumentację przy każdej realizacji i odnotowywać w niej te koncepcje, które nie mogły być uwzględnione w projekcie. Dzięki temu wróci się do nich być może w dalszych zleceniach na layout, czy aplikację. Jak zaakceptować nieplanowane zmiany w projekcie? Jednym z trudniejszych wyzwań, jakie mogą pojawić się na horyzoncie w pracy projektanta, jest to, by pogodzić się z tym, że „wygrała” inna koncepcja. Jak sobie z tym poradzić? Warto uzmysłowić sobie, że nad projektem pracuje cały zespół, a nie tylko jedna osoba. Gorzej, jeśli to jeden projektant odpowiada za finalny efekt aplikacji, czy innego rozwiązania IT. Nieplanowane zmiany przeważnie oznaczają więcej pracy nad projektem, niż ustaliło się na wstępie. Każda modyfikacja do dodatkowe linijki kodu, czy edycja skryptów, które już zastosowano. Ponadto zmiany trzeba też dostosować do całej koncepcji, żeby osiągnąć pożądaną jakość, harmonię i funkcjonalność. Najłatwiej zaakceptować takie zmiany, kiedy pozna się odpowiedź, na pytanie, dlaczego są niezbędne. Wiedząc, jakie walory nowej koncepcji przeważają nad pierwowzorem, można nie tylko pogodzić się ze zmianami, ale też poszerzyć swoją percepcję. Często jest to cenne doświadczenie zawodowe, które może pomóc w realizacji następnych projektów. W przypadku zaś, gdy projektant mimo wszystko nie jest do końca przekonany, że wprowadzone zmiany będą dobre, może wyciągnąć wnioski związane z tym, że nie dość dobrze bronił swojego stanowiska. Jakby nie patrzeć, takie doświadczenia rozwijają - skłaniają do większego zaangażowania nad projektem, a także do lepszej pracy zespołowej. Sztuka komunikacji pomaga nie tylko w realizacji projektu strony Projektanci nie są odosobnioną grupą, która może „skarżyć się” na to, że klienci dorzucają swoje „trzy grosze” do dobrej wizji, która po zmianach przestałaby być do zaakceptowania. Nieraz okazuje się wręcz, że najtrudniejsze w realizacji projektu nie jest to, żeby wprowadzić określone polecenia, czy skrypty, ale żeby znaleźć sposób, by porozumieć się z odbiorcą. „Czas, jaki designerzy spędzili na projektowaniu makiet, był niczym w porównaniu z tym, ile pracy włożono w odkrycie najlepszego sposobu na ich zaprezentowanie. Komunikacja odbywająca się wokół projektów była ważniejsza od nich samych”. Sztuka komunikacji to ważny temat - każda branża ma swoją terminologię, a oprócz tego klienci posługują się jeszcze codziennym językiem, którego nie używają w pracy. Nieraz zrozumienie, o czym ktoś mówi, bywa wyjątkowo trudne. Pomimo że i jedna i druga osoba porozumiewają się w tym samym języku. Do tego dochodzi jeszcze to, że większość „krąży myślami” wokół tematów, które nie są związane z pracą zawodową, borykając się nieraz z problemami natury prywatnej. Czego się spodziewać po publikacji? Warto przeczytać tę publikację, by dowiedzieć się, jakie rozwiązania pod względem problemów komunikacyjnych proponuje Tom Greever, który na co dzień usprawnia komunikację z ludźmi w pracy i z klientami. Być może wielu zgodzi się z jego metodami. Być może niektórzy na ich podstawie sami zastanowią się nad tym, jak usprawnić ten element w realizacji swoich projektów. Może publikacja ta będzie wyjściem do rozmowy o tym, jak się skutecznie porozumiewać? „Projekt doskonały. Zadbaj o komunikację z klientem, wysoki poziom UX i zdrowy rozsądek” jest poradnikiem napisanym przystępnym językiem. Z tego też powodu powinien się w niej „odnaleźć” nie tylko ktoś, kto na co dzień realizuje projekty z branży IT. Struktura tej publikacji i poruszane w niej zagadnienia są ułożone w taki sposób, w jaki przystępuje się do realizacji projektu. Dzięki temu krok po kroku można się dowiedzieć, z jakimi problemami komunikacyjnymi boryka się autor na każdym etapie tych prac nad tworzeniem rozwiązań IT. Można na podstawie przedstawionych „przypadków klinicznych” odnieść je do swojego położenia i skonfrontować, odpowiadając na pytanie, czy „u mnie” jest podobnie, czy trochę inaczej.
- Paryjczak Marta

Human hacking. Poznaj ludzki umysł i naucz się skutecznej komunikacji

Przedpremiera. Premiera 23.02.2022 🙂 Ksiazka pozwala nauczyć się jak nawiązywać odpowiednie relacje. Pokazuje nam w jaki sposób wpływać na ludzi, aby udzielili nam informacji, którymi wcześniej nie koniecznie chcieli się podzielić. Co więcej książka pokazuje nam czym jest mowa ciała i w jaki sposób ją odczytywać. Istotną nauką jaką możemy wynieść z tej książki jest również to w jaki sposób radzic sobie z manipulatorami. Polecam ją każdemu, ponieważ każdy powinien mieć zdolność radzenia sobie w różnych sytuacjach przybliżających nas do osiągnięcia wyznaczonego sobie celu.
Mrs_karczmarczyk Karczmarczyk Angelika