ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

75 sposobów na zwiększenie wydajności umysłu

Gimnastyka umysłowa jest niezbędna naszemu mózgowi, jak ćwiczenia fizyczne ciału. Można więc się spodziewać, że książka Rona Hale - Evansa "75 sposobów na zwiększenie wydajności umysłu", udostępniona polskiemu czytelnikowi przez wydawnictwo Helion, będzie się cieszyła równie dużym zainteresowaniem jak dziesiątki poradników fitness. Zwłaszcza, że jest to bardzo interesujący zestaw kilkudziesięciu sztuk i - czego autor nie ukrywa - sztuczek (często "cyrkowych"), które poprawiają funkcjonowanie umysłu w różnych sferach. Te sfery to kolejne rozdziały.

Podczas lektury rozdziału "Pamięć" ćwiczymy zapamiętywanie informacji - od tablicy Menedelejewa po numery telefonów, mapy i wygląd miejsc. Jest też coś z prozy życia - jak nie zapomnieć o zabraniu z domu telefonu czy... kluczy. Później uczymy się selekcjonowania zalewających nas zewsząd informacji - co odrzucić, co w pamięci zostawić. Pobudzamy także myślenie twórcze - niezbędne przy pisaniu wiersza na urodziny dziecka jak i recenzji prasowej. Bardzo przydatne - nawet na co dzień - mogą okazać się "sztuczki" matematyczne. Począwszy od uproszczenia elementarnych działań, po liczenie dużych liczb... na palcach.

Uczymy się także klarownego komunikowania pomysłów innym, a przede wszystkim opanowywania emocji, by zachowana została przejrzystość przekazu. Ostatni z rozdziałów poświęcono treningowi, mającemu utrzymywać umysł w dobrej kondycji niezależnie od wieku.

Podczas lektury często jesteśmy zaskakiwani tym, jak niekonwencjonalne potrafią być niektóre techniki. To zaskoczenie to też ćwiczenie umysłu - poszerzające myślenie, rozwijające wyobraźnię. Wszak trzeba sięgać nie tylko tam, gdzie wzrok nie sięga, ale i - na razie!- nasz umysł...

Dziennik Łódzki n; 23-06-2007

Access w biurze i nie tylko

Access jest jednym z mniej popularnych - i mającym opinię "trudnego" - składnikiem MS Office. A szkoda, gdyż jego możliwości aż proszą się o wykorzystanie na co dzień. Jak może ułatwić nam życie, podpowiada Sergiusz Flanczewski w książce "Access w biurze i nie tylko".

Autor rozpoczął od obsługi programu Access, by szybko przejść do składników podstawowych każdej bazy - tabel. Potem omawia rolę relacji i kwerend, by wprowadzić nas w świat formularzy, formantów i raportów. Nie brakło również kilku słów na temat makr i języka Visual Basic. Ostatnie dwa rozdziały poświęcone są dwóm przykładowym bazom danych, które umieszczone są (podobnie jak wszystkie przykłady przedstawione w książce) na dołączonej płycie CD.

Dla wszystkich, którzy chcą poznać podstawy aplikacji, Access to pożyteczna lektura, a przedstawione przykłady pozwolą bez trudu zrozumieć mechanizmy rządzące bazami danych. Naukę ułatwia duża ilość ilustracji oraz przejrzysty układ książki.

Dziennik Łódzki pio; 22-06-2007

101 pomysłów na własną firmę

Studia to bardzo dobry okres na podjęcie decyzji. Cenne są wówczas rady ekspertów i ludzi, którym udało się osiągnąć sukces. Dowiesz się od nich m.in. o warunkach, jakie musisz spełnić, zanim rozpoczniesz pracę na swoim, oraz z jakich kredytów i ulg możesz skorzystać. Taką pomocą mogą okazać się syntetyczne opracowania książkowe, tj. "101 pomysłów na własną firmę" (Sandler, Keefe) czy "Firma z głową. Jak rozkręcić biznes, gdy nie masz gotówki" (Allen).

Autorzy pierwszego z podręczników radzą, w jaki sposób uniknąć typowych problemów świeżo upieczonego przedsiębiorcy. Ważne jest doświadczenie, które posiadamy, nasze umiejętności oraz dobra reklama naszego produktu. "101 pomysłów na własną firmę" pomoże nam poszerzyć wiedzę m.in. na temat tego, jak stworzyć rozsądny biznes plan, zdobyć fundusze na rozwój firmy i być w zgodzie z prawem.

Co jest zatem potrzebne, aby rozpocząć pracę na swoim? Dobry pomysł, odwaga, chęć działania oraz... pasja!

Eurostudent jk; 06/2007

Jak zostać przedsiębiorcą. Stwórz własny biznes

Badania przeprowadzone w USA wskazują, że trzech na czterech pracowników nie czuje żadnego przywiązania do firmy, w której pracuje ani do tego, co robi. Mało tego większość pracowników nie jest w pracy ani ze swojej pracy szczęśliwa. Dlaczego zatem większość z nich woli być nieszczęśliwa niż spróbować "pójść na swoje"?

Oczywiście podstawowym powodem, dla którego etatowi pracownicy odrzucają myśl o własnym biznesie są pieniądze. Strach przed bankructwem -- zanim w ogóle się zacznie -- jest tą barierą która uniemożliwia jakiekolwiek działanie. Jak przekonuje Bruce Judson w książce "Jak zostać przedsiębiorcą. Stwórz własny biznes" w dzisiejszych czasach nie potrzeba olbrzymiego kapitału ani dodatkowych pracowników, by zacząć własny interes. Żyjemy bowiem w epoce, kiedy jednostki nabierają większego znaczenia niż kiedykolwiek w historii. Dziś -- w epoce informacyjnej -- dźwignią, która czyni jednostki potężnymi są nowoczesne technologie. Niwelują one braki kapitałowe oraz ludzkie, które uniemożliwiłyby odnoszenie sukcesów w zamierzchłej epoce przemysłowej.

W książce Judsona znajdujemy wiele pomysłów na to, jak przetrwać i być "pozytywnie niebezpiecznym" w świecie biznesu. To wprost wymarzona lektura dla każdego, kto poważnie myśli o własnej firmie. Jak sam autor przyznaje, jego książka przeznaczona jest także dla obecnych i byłych pracowników dużych firm, którzy chcieliby mieć większe dochody i większą kontrolę nad własnym życiem; dla każdego, kto w ostatnim czasie stracił pracę i zastanawia się, co robić dalej; dla przedsiębiorców, którzy wzbogacą się, dzięki zawartym w książce innowacyjnym pomysłom; pracowników małych firm, którzy marzą o swoim przedsiębiorstwie, ale nie mają kapitału; niepracujących rodziców chcących wrócić do działalności zawodowej na własnych warunkach; ludzi starszych, pragnących stworzyć niewielkie przedsiębiorstwo, takie, które pozwoli im wykorzystać ich wolny czas, ale nie pochłonie wszystkich oszczędności (pamiętajmy, że emerytowany pułkownik Colonel Harland Sanderes -- twórca KFC miał 62 lata, kiedy rozpoczynał budowę własnego biznesu -- i stworzył coś znacznie większego niż niewielkie, rodzinne przedsiębiorstwo!).

Autor wie o czym pisze -- nie tylko jako teoretyk "małego" biznesu, ale przede wszystkim jako odnoszący sukcesy praktyk -- samodzielny przedsiębiorca. Ze swoich firm uczynił żywe laboratorium. Stały się one -- jak sam pisze -- testem bojowym jego heretyckich pomysłów. Stworzył on kilka przedsiębiorstw. Jedno z nich (z branży telekomunikacyjnej i sektora B2B (business to business) -- Speed Anywhere jest często wspominane i opisywane w jego książce. Judson stworzył tę firmę niemal bez kapitału początkowego, pomimo to zaczęła ona szybko przynosić zyski.

"Podstawowym wnioskiem płynącym z doświadczeń związanych z tą firma jest teza, że w odpowiednich warunkach idee zawarte w tej książce są kluczowe dla rozwoju przedsiębiorstw"-- przekonuje autor. Jakie zatem są owe idee? Jakie reguły gwarantują sukces samodzielnemu przedsiębiorcy? Odpowiedzi m.in. na te pytania odnajdziemy w książce Bruce’a Judsona.

Salesman Polska Wojciech Rudny, 06/2007

Jak zarabiać w Internecie. Poradnik dla przedsiębiorczych webmasterów

Chyba każdy prowadzący własny serwis internetowy chce, by w końcu przynosił on zyski, nawet symboliczne, które pokryłyby przynajmniej koszt domeny i hostingu. Paweł Grzesiak, wieloletni praktyk w tworzeniu i wdrażaniu serwisów internetowych, podpowiada, co należy zrobić, by to osiągnąć.

W książce "Jak zarabiać w Internecie. Poradnik dla przedsiębiorczych webmasterów" autor wymienia różne sposoby pozyskiwania pieniędzy -- począwszy od programów partnerskich, przez mikropłatności i reklamę kontekstową, a na współpracy z sieciami reklamowymi skończywszy. Oprócz wyjaśnienia, na czym polega każdy ze sposobów autor odpowiada też na pytanie "czy to się opłaca?" i wskazuje firmy, które pomogą zrealizować wybrane przez nas rozwiązanie (np. płatności SMS) na stronie www.

Druga część książka dotyczy głównie kwestii technicznych, czyli optymalizacji serwisu pod kątem wyszukiwarek internetowych, poprawienia widoczności naszej strony oraz zachęcenia (poprzez analizę statystyk) Internautów do tego, by wrócili do nas ponownie.

Na trzecią część składają się konkretne przykłady wdrożeń danych rozwiązań na naszej witrynie. Na przykład jeśli ktoś zamiast współpracować z sieciami reklamowymi chce sam zarządzać wyświetlaniem reklam, może tego dokonać za pomocą darmowego oprogramowania phpAdsNew.

Jedyną wadą książka jest znikoma lista zalecanych lektur, a te, które Grzesiak poleca to przeważnie jego własne artykuły. Skoro już autor zdecydował się napisać poradnik, powinien poszerzyć go o kilka dodatkowych stron i rozbudować konkretne działy zamiast odsyłać czytelnika do archiwalnych numerów "Magazynu Internet".

Nie zmienia to jednak oceny poradnika jako bardzo wartościowego dla autorów witryn, którzy chcieliby zacząć zarabiać na swojej pracy, a nie wiedzą jak to zrobić i gdzie szukać pomocy.

Polityka Wojciech Krusiński; 06/2007