Książka ta bardzo rozminęła się z moimi oczekiwaniami, które stworzyłem na podstawie jej tytułu. Kodeksu Leonarda było trzeba się doszukiwać i to z mizernym skutkiem. Była to dla mnie raczej biografia tego wielkiego artysty i architekta, którą Juan Carlos Cubeiro przedstawił w dla mnie niespotykany sposób - dialog z Leonardo. Momentami był on sztuczny i bardzo zdawkowy i miałem wrażenie, że autor na siłę stara się utrzymać aurę wielkości tego renesansowego Twórcy. A jak tu reagować na takie słowa:
Leonardo da Vinci: Tak właśnie dzieje się z każdym, kto zdecyduje się opuścić samotne, kontemplacyjne życie, żeby zbliżyć się do złych i nieskończenie zepsutych ludzi.
Z treści książki dowiemy się też o tym, iż tak wielki twórca miał olbrzymie problemy z kończeniem rzeczy. Niejednokrotnie otrzymywał zlecenie wraz z zaliczką na stworzenie dzieła, którego nie mógł skończyć latami. Szybko tracił zapał i zabierał się za nowe rzeczy pieniędzy nie oddając.
Ten negatywny dla mnie obraz był jednocześnie pozytywną informacją, iż da Vinci miał „swój świat”, a podstawą jego geniuszu było:
Leonardo da Vinci: Nie istnieje wiedza wyższa i niższa - istnieje jedna jedyna wiedza, która pochodzi z doświadczenia.
Podsumowując, gdybym miał kupić tę książkę, to tylko dla miłej lektury i dowiedzenia się kilku ciekawych faktów na temat Leonarda.
neoma.pl Dawid
Pogadajmy, jak znawca przedmiotu z Leonardem da Vinci. Taką oryginalną formę obrał Cubeiro dla zaprezentowania - jak się okazuje, miejscami współczesnych i nowatorskich - myśli i poglądów wielkiego artysty i genialnego wynalazcy, malarza, architekta, filozofa, matematyka, geologa... (można by tak w nieskończoność).
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI N. 2010-06-11