ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Obudź swoją kreatywność. Jak aktywować twórczy potencjał umysłu. Wydanie II rozszerzone

TWÓRCĘ NAJCZĘŚCIEJ kojarzymy z artystą, czyli oryginalną i kreatywną osobą, która realizuje swoje wizje w formie obrazów, książek, muzyki, filmów, fotografii etc. Ale twórcą może być również naukowiec, który stawia hipotezy, przeprowadza eksperymenty, łączy i tworzy nowe idee. Jest wytrwały, konsekwentny, otwarty na nowe zjawiska i wiedzę. Jeśli poszerzymy perspektywę, zobaczymy, że tak naprawdę każdy z nas jest twórcą, ponieważ w mniej lub bardziej świadomy sposób kreujemy nasze życie. Kreatywności używamy w różnych sferach życia, nawet jeżeli wydaje nam się, że tak się nie dzieje. Twórczy potencjał Zacznijmy więc od tego, że każdy z nas jest niezwykle kreatywny, ponieważ kreatywność jest narzędziem, w które zostaliśmy wyposażeni na drogę swojego życia. Każdy z nas może mieć zatem nieograniczony dostęp do potężnej twórczej mocy swojego umysłu. Różnimy się tylko intensywnością swojego pragnienia, aby być twórczymi, oraz tym, w których dziedzinach nasza kreatywność może zamanifestować się najpełniej. Zatem nasze pragnienie bycia twórczym wpływa na to, w jakim stopniu korzystamy ze swoich twórczych możliwości. Każdy z nas ma swoją indywidualną drogę życia. Jedni chcą tworzyć dzieła, inni wolą tworzyć idee, a jeszcze inni uczestniczyć w procesie ich rozwijania. Żyjemy w świecie różnorodności. Niektóre zawody czy pasje wymagają rozwijania inteligencji logicznej, inne muzycznej albo interpersonalnej (na temat różnych inteligencji przeczytasz w drugiej części książki). Każdy rodzaj inteligencji może być pomocny w zupełnie innej dziedzinie. Czym jest kreatywność? Kreatywność to w najszerszym rozumieniu: •tworzenie czegoś nowego, oryginalnego, •szukanie nowych rozwiązań, •patrzenie z różnych perspektyw, •łączenie w ciekawy sposób rzeczy, idei, zjawisk, które z pozoru do siebie nie pasują, •wychodzenie poza utarte schematy myślenia, •robienie czegoś w inny sposób, •zdolność do widzenia świata, zdarzeń w inny sposób, •połączenie naszej wyobraźni (myślenie) i działania (tworzenie).
Monika Matura

77 historii, które mogą dać Ci kopa w życiu i biznesie [przepakowanie]

Wszyscy to znamy – przychodzimy na wykład czy szkolenie albo uczestniczymy w zbiorowym coachingu. Przybywamy głodni wiedzy. Prowadzący ma ciekawą osobowość i sporo praktycznych informacji do przekazania, całość jest świetnie zorganizowana, każde słowo przemyślane, poparte danymi i przykładami z praktyki biznesowej. Pierwsze pół godziny – pełny entuzjazm, wszyscy zachwyceni. Kolejne pół godziny – pierwsi uczestnicy zaczynają dyskretnie ziewać. Następne 30 minut – skrzypi większość krzeseł, na których niecierpliwie kręcą się umęczeni słuchacze… Wtedy pojawia się ONA. Opowieść. Intrygująca, choć pozornie zupełnie niezwiązana z tematem, dla którego zebrano się w klimatyzowanej sali konferencyjnej. Jest ciekawa, wciągająca, zabawna. Płynie wartko aż do zaskakującego końca i morału, który okazuje się zadziwiająco zbieżny z wcześniejszym tematem prelekcji. Na bazie opowiedzianej właśnie historii pracuje się dalej – wyciąga wnioski, obnaża mechanizmy i uczy technik radzenia sobie w sytuacji podbramkowej. Są takie historie. Znają je trenerzy i coache, sportowcy i menedżerowie, pisarze i dziennikarze, których do współpracy namówił Marek Skała. W efekcie powstała książka lekka w formie, za to znacząca w treści. Warto do niej zajrzeć, trochę się pośmiać, a przy okazji wyciągnąć wnioski. Kiedyś mogą okazać się bardzo pomocne w życiu i biznesie.
Szef Sprzedaży Anna Przybył

Szef, który ma czas. Ewolucja zarządzania - dziennik budowy turkusowej firmy

Książka “Szef, który ma czas” jest jedną z niewielu polskojęzycznych turkusowych pozycji na polskim rynku wydawniczym. Tym bardzie cieszy fakt, że jej autorem jest Polak, Andrzej Jeznach, który od kilku lat z powodzeniem wdraża turkusową filozofię w swojej firmie, i swymi doświadczeniami dzieli się czytelnikiem właśnie w tej książce. W tym wpisie przedstawię Tobie moją subiektywną recenzję tej lektury. Kim jest Andrzej Jeznach? Przede wszystkim przedsiębiorcą z wieloletnim doświadczeniem w międzynarodowym środowisku. Od ponad 20 lat prowadzi kilka własnych firm. Mieszka w Niemczech, ale często odwiedza Polskę. Dziś jest przede wszystkim szczęśliwym człowiekiem, który ma czas, coachem i mentorem nie tylko dla swoich pracowników. Dzięki własnym, niestety przykrym doświadczeniom dokonał rewizji swojego życia i nadał mu nowe priorytety, wśród których znalazł się jego sens wyrażony mottem: DOBRE ŻYCIE = sukces i pieniądze. Z klasycznego przedstawiciela folwarcznego systemu zarządzania, Andrzej Jeznach ewolucyjnie przekształcił się w Lidera i Przywódcę, który wspiera, i przede wszystkim nie przeszkadza swoim pracownikom. Podjęte przez niego decyzje i wybory prowadzące do odnalezienia sensu i realizacji idei dobrego życia przyczyniły się do znaczących zmian w funkcjonowaniu jego firmy, dzięki czemu stała się ona, niejako przy okazji, niemal wzorcowym przykładem turkusowej organizacji. W książce “Szef, który ma czas” Andrzej Jeznach posiłkując się solidną porcją wiedzy teoretycznej, transparentnie pokazuje drogę jego firmy w kierunku turkusu, nie ukrywając przy tym pojawiających się zakrętów i trudności oraz prób ich przezwyciężenia. I moim zdaniem, to jest prawdziwa wartość tej książki. Ale od początku… Początek drogi Jednym z kluczowych warunków dewizy “dobrego życia” jest podzielenie się władzą i decyzyjnością. Autor podkreśla, że kultura przyzwalania na błędy i wyciąganie z nich lekcji na przyszłość to absolutna konieczność i naturalna metoda osiągania postępów i dążenia do doskonałości. Powołuje się przy tym na zasady panujące w lotnictwie, gdzie informowanie o błędach i uczenie się na nich jest nadrzędną wartością. Dalej znajdziemy refleksje na temat zmiany roli szefa, menadżera w firmach, który z nadzorcy i kontrolera musi stać się mentorem, coachem i partnerem, dzieląc się swą władzą z pracownikami. Jeznach podkreśla, że w obecnych czasach istotna jest zmiana perspektywy postrzegania klienta: z podmiotu znajdującego się na obrzeżach organizacji, musi stać się on centrum jej myśli i działań. Podobna zmiana dotycząca percepcji jest konieczna w przypadku centrów podejmowania decyzji: analogicznie jak w PRL, we współczesnych firmach większość decyzji podejmowana jest “na górze” w “komitetach centralnych”, w których zasiadają notable nie mający monopolu na wiedzę i dostępu do wszystkich niezbędnych informacji. Aby nadążać za zmiennym otoczeniem, konieczne jest odejście od hierarchicznych struktur i atrybutów władzy, takich jak na przykład gabinet. Autor podaje tu konkretne przykłady ze swojej firmy GERSO, w której pracownicy sami, z własnej inicjatywy podejmowali decyzje zwiększające efektywność procesów, w myśl zasady, że projekty prowadzą pracownicy, którzy zauważyli dany problem. Przekazywanie decyzyjności nie odbywa się w Gerso bez pewnych mechanizmów kontrolnych. Są one jednak rodzajem samokontroli, w której każdy może podjąć decyzję na dany temat, lecz musi ja wpierw skonsultować. Dawanie uprawnień w parze z odpowiedzialnością buduje zaangażowanie pracowników. Jak pisze Jeznach, jeśli zrezygnuje się z zaangażowania całego zespołu, rezygnuje się z dynamicznego rozwoju firmy. Klamrą spinającą pierwszą część książki jest konkluzja autora, że świadomość i dojrzałość menadżera przejawia się w przyznawaniu się do faktu, że popełniło się w życiu wiele błędów, być może więcej, niż ktokolwiek inny. Sens Andrzej Jeznach potwierdza, że teoria ewolucji ma zastosowanie także w kontekście organizacji i sposobów na rozwój biznesu. Jednym z jej przejawów jest holakracja, o której możesz przeczytać TUTAJ w moim wywiadzie z Gabi Krupą. Holakracja jest w książce porównywana do demokracji partnerskiej, w myśl której decyzje podejmowane są przez tych, którzy posiadają wiedzę, a reszta ma do nich zaufanie. Podobnie działają w firmie Gerso; ludzie dzielą się tam na zespoły autonomicznie podejmujące decyzje dotyczące kompleksowej współpracy ze swoimi klientami. Jako duże wyzwanie autor traktuje uwzględnienie potrzeb tak zwanego pokolenia Y. Według niego pokolenie to charakteryzuje się dążeniem do wolności, zaufania, harmonii, poczuciem głębszego sensu, zadowolenia i spełnienia. Jeznach podkreśla, że pokolenie Y paradoksalnie wcale nie chce wyłącznie wyższych zarobków, za to oczekuje pracy dającej satysfakcję i odpowiedzialność. I nie ma znaczenia fakt, że Polska ma różne doświadczenia historyczne; przedstawiciele pokolenia Y bez względu na pochodzenie, mają podobne oczekiwania i reprezentują podobne wartości. Bardzo ważne, jak podkreśla Jeznach, jest uświadomienie sobie, że sukces, jakkolwiek go definiujemy, nie zależy wyłącznie od nas. Istotny jest czynnik losowy, na który nie mamy wpływu. Jako przykład podaje sytuacje, których nie mógł przewidzieć, a które poważnie zaburzyły bieg jego kariery. Należy więc brać los pod uwagę przy projektowaniu przyszłych działań i efektów. Autor powołuje się na ważną dla niego postać Viktora Frankla, który w swej świetnej książce “Człowiek w poszukiwaniu sensu” opisuje na przykładzie własnych doświadczeń z obozu koncentracyjnego mechanizmy kształtowania się poczucia sensu w życiu. Po raz drugi w książce pojawia się, skądinąd słuszna teza, iż klient powinien być w samym centrum firmy i w oparciu o niego należy budować misję, wizję i strategię firmy a przez to nadawać głębszy sens pracy swoim pracownikom. Jako przykład tej koncepcji, podany jest powszechnie znany pracownikom sens istnienia firmy GERSO, którym jest zaspokajanie potrzeb klienta a w konsekwencji dobre życie dla pracowników, klientów, dostawców i całego otoczenia firmy. Zbiór wspólnych wartości, wokół których gromadzą się pracownicy Gerso, ułatwia im podejmowanie współpracy przy kształtowaniu wizji, misji i strategii firmy. Andrzej Jeznach nazywa to tęczą sensów. Trudności W książce wielokrotnie podkreślano, że podczas wdrażania turkusu zdarzały się również trudne momenty i wyzwania. Jednym z nich jest przykład nieuczciwości pracowników i sposobów radzenia sobie z takimi sytuacjami. Kolejny to problemy związane z odejściem pracowników. Pewien stopień trudności sprawia również ciągłe podtrzymywanie zaangażowania pracowników oraz kwestie związane z pozyskaniem ludzi o odpowiednich kompetencjach i wartościach. W tym przypadku rozwiązaniem okazuje się “wzięcie sprawy w swoje ręce” przez zespoły, które same zajmują się selekcją kandydatów do pracy, przeprowadzając rozmowy i oceniając dopasowanie kandydata do grupy. Jeznach podkreśla tym samym znaczenie wartości jako kluczowego składnika kompetencji pracownika. Droga do turkusu to nieustanna zmiana wymagająca akceptacji pracowników. W myśl tezy, że przykład idzie z góry, a siła z dołu, rolą liderów jest bycie ambasadorami tych zmian, wówczas pracownicy łatwiej będą w stanie się do nich przekonać. Jeznach, na przykładzie klasycznego oporu przed zmianą wyrażającego się słowami “tak było od zawsze” pokazuje sposoby, które doprowadziły do zmiany mentalności tych ludzi, podkreślając jednocześnie rangę właściwej, opartej na szczerości i szacunku komunikacji pomiędzy pracownikami. Kolejnym wyzwaniem, o którym wspomina w książce Jeznach, jest pogodzenie ze sobą kilku różnych pokoleń. Osoby starsze, które sporą część życia spędziły po drugiej stronie żelaznej kurtyny, mają wdrukowany pewien sposób ubezwłasnowolnienia, nazywany także wyuczoną bezradnością. Konfrontują się oni chociażby z wchodzącym na rynek pokoleniem Y, któremu autor poświęcił wcześniej kilka akapitów tej książki. Jedyną receptą według Jeznacha jest indywidualne podejście do każdego pracownika. Liczby Całkiem sporo miejsca w książce poświęcono na zagadnienia związane z budżetowaniem, wyznaczaniem celów i planowaniem. Przywołana jest tu metafora planowania jako statku płynącego do portu, który w przypadku zmiany warunków pogodowych zmienia kurs, prędkość a nawet port, aby ominąć nieprzewidziane zjawiska i zminimalizować ryzyko. Na wielu przykładach z codziennego funkcjonowania swojej firmy, Andrzej Jeznach udowadnia absurdy związane z sztywnym trzymaniem się raz ustalonego budżetu, czy bezmyślnym realizowaniem planu bez względu na zmianę otoczenia i związane z tym potencjalne szanse rynkowe. Zamiast zarządzania przez cele i stosowanie metody kija i marchewki proponuje koncepcję przywództwa przez sens polegającą między innymi na wspieraniu przez liderów swoich pracowników, zaszczepianiu w nich idei i inspirowaniu ich do wspólnego decydowania i działania, na przykład w kwestii ustalania zasad podziału firmowego zysku. Dużą wagę autor przywiązuje do idei transparentności w działaniu i dzieleniu się firmowymi informacjami, dzięki czemu pracownicy mają pełen obraz jej funkcjonowania i czują się bardziej odpowiedzialni za wyniki firmy. Efekty? Na koniec Jeznach pokazuje rezultaty opisanych w książce zmian. Ponadprzeciętny wzrost obrotów, dynamiczny, progresywny rozwój firmy potwierdzony osiąganiem doskonałych wyników finansowych są namacalnymi dowodami na skuteczność idei DOBREGO ŻYCIA opartego na turkusowej filozofii. Post scriptum Epilog książki to prezent dla czytelnika w postaci zapisu rozmowy Andrzeja Jeznacha z Wojciechem Eichelbergerem, w której panowie dyskutują na temat turkusu i związanych z nim wyzwań, zmian w firmie Gerso i ewolucji świadomości ludzi. To głęboka, refleksyjna i dojrzała rozmowa dwóch doświadczonych życiowo ludzi, która niewątpliwie stanowi “wisienkę na torcie”, którym z pewnością jest ta książka. Jak pisze sam autor: Ja widzę tę pozycję raczej jako książkę przygodową. Bo jest ona przecież właśnie opowieścią o podróży, którą przeżyłem. Fascynującej podróży w czasie, z wieloma przygodami, która zakończyła się dla mnie sensacyjnie wielkim odkryciem… A jeśli to ciekawe także dla czytelnika, wtedy ten zdecyduje się odkryć ten świat dla siebie i skorzysta z rad i doświadczeń autora. Jednak musi on być świadom tego, że będzie to już inna podróż, jego własna. Ja gwarantuję tylko, że będzie to dla niego bardzo ciekawa przygoda, pełna nowych i bardzo wartościowych doświadczeń. Dla mnie była wartościową przygodą i cenną inspiracją. A dla Ciebie?
Dwanaście pytań Przemek Karczewski

Personal branding, czyli jak skutecznie zbudować autentyczną markę osobistą

Przedstawiam wam dzisiejszą premierę, która zabierze was na wycieczkę dookoła budowania własnego personal brandingu. Na początek zaznacza, że wszyscy tworzymy świadomie lub nie naszą osobistą markę. To całkiem ciekawy punkt wyjścia, bo myśląc w ten sposób, możemy zrobić osobisty bilans naszych zachowań, przekonań oraz działań i postarać się spojrzeć na siebie z dystansu. Dzięki temu dostrzeżemy jak mogą odbierać nas inni ludzie, a to już krok do tego, aby mieć na uwadze kształtowanie swojej marki osobistej w celu stworzenia naszego jak najlepszego wizerunku. Autor podkreśla, że budowanie spójnego i efektywnego personal brandingu jest bardzo istotne, ponieważ tkwi w nim potencjał osiągania sukcesów i własnych celów. Ważne jest zatem dbanie o różne obszary w naszym życiu, bo w każdym z nich spotykamy się z drugim człowiekiem, który kształtuje na nasz temat swoją opinię. Dlatego istotna jest próba dostosowywania się do różnych sytuacji życiowych poprzez dobór języka, zachowań, wyglądu itp. "To naturalne, a nawet pożądane, byś w różnych kontekstach zachowywał się w odmienny sposób. Nie oznacza to braku autentyczności - świadczy o mądrości i szacunku do innych"'. Autor pokazuje nam również inne ćwiczenia wpływające na ulepszanie swojej marki w różnych kwestiach, zarówno biznesowych, jak i prywatnych. Przedstawione są także przykłady naszego funkcjonowania w sposób nieświadomy i świadomy w kontekście personal brandu. I właśnie ta książka wskazuje nam ścieżkę ku celowemu podążaniu po lepszą wersję siebie.
www.instagram.com/infinifable Anna Strzelczak

Personal branding, czyli jak skutecznie zbudować autentyczną markę osobistą

Przedstawiam wam dzisiejszą premierę, która zabierze was na wycieczkę dookoła budowania własnego personal brandingu. Na początek zaznacza, że wszyscy tworzymy świadomie lub nie naszą osobistą markę. To całkiem ciekawy punkt wyjścia, bo myśląc w ten sposób, możemy zrobić osobisty bilans naszych zachowań, przekonań oraz działań i postarać się spojrzeć na siebie z dystansu. Dzięki temu dostrzeżemy jak mogą odbierać nas inni ludzie, a to już krok do tego, aby mieć na uwadze kształtowanie swojej marki osobistej w celu stworzenia naszego jak najlepszego wizerunku. Autor podkreśla, że budowanie spójnego i efektywnego personal brandingu jest bardzo istotne, ponieważ tkwi w nim potencjał osiągania sukcesów i własnych celów. Ważne jest zatem dbanie o różne obszary w naszym życiu, bo w każdym z nich spotykamy się z drugim człowiekiem, który kształtuje na nasz temat swoją opinię. Dlatego istotna jest próba dostosowywania się do różnych sytuacji życiowych poprzez dobór języka, zachowań, wyglądu itp. "To naturalne, a nawet pożądane, byś w różnych kontekstach zachowywał się w odmienny sposób. Nie oznacza to braku autentyczności - świadczy o mądrości i szacunku do innych"'. Autor pokazuje nam również inne ćwiczenia wpływające na ulepszanie swojej marki w różnych kwestiach, zarówno biznesowych, jak i prywatnych. Przedstawione są także przykłady naszego funkcjonowania w sposób nieświadomy i świadomy w kontekście personal brandu. I właśnie ta książka wskazuje nam ścieżkę ku celowemu podążaniu po lepszą wersję siebie.
www.instagram.com/infinifable Anna Strzelczak

Zacznij od dzisiaj. Organizacja czasu, pracy i życia z wykorzystaniem metod coachingowych

Książka- oprócz tego, że jest pięknie wydana- zawiera całe pokłady ciekawy ćwiczeń, które pomogą nam w organizacji zarówno pracy jak i życia osobistego. Ewelina dzieli się również swoimi wskazówkami na organizację, jak i wspomina o swoich organizacyjnych porażkach- co podnosi na duchu, że nie tylko my, ale również coachowie miewają problemy z ogarnianiem rzeczywistości. Autorka często wspomina, że nie da się wszystkiego przewidzieć i trzeba nauczyć się elastyczności i umiejętności dostosowywania do panujących warunków. To, co szczególnie mnie zainspirowało to lista zadań 5,10 i 15-minutowych, którą możemy wykorzystać, kiedy mamy wolną chwilę nie tracąc czasu na zastanawianie się, „co mogę teraz zrobić?”. Drugą niezmiernie ciekawą rzeczą jest entrepornografia, o której pisze Ewelina. Entrepornografia to spędzanie czasu na czytaniu/ oglądaniu historii innych, szkolenie się, czy obserwowanie sukcesów przedsiębiorczych osób zaniedbując tym samym swoje życie i kreowanie swoich sukcesów. Jak pisze Ewelina: „Spędzając czas w mediach społecznościowych i inspirując się sukcesami innych zapominamy o pracowaniu na swój własny. Często też możemy poczuć się „dobici” osiągnięciami innych. To smutna prawda, do której niewiele osób ma odwagę się przyznać.” Cytując dalej Ewelinę: „Dowiedziałam się ostatnio, że na szkolenia kilku trenerów z obszaru rozwoju osobistego zapisują się kilkakrotnie te same osoby. Na te same szkolenia. Czy to oznacza, że trener robi „złą robotę” czy ludzie biorący udział w jego szkoleniach się nie przykładają? – która odpowiedź jest prawidłowa? Ani jedna, ani druga – uczestnicy takich szkoleń uzależniają się od uczucia, jakiego dostarcza im słuchanie historii konkretnych trenerów i obserwowania ich „w akcji”. Uczucie euforii, ogromu możliwości i potencjalnych szans, jakie się przed nimi roztaczają wygrywa. I wtedy wracają. Bo potrzebują więcej bodźców, bo mają poczucie, że właśnie ich potrzebują, by wystartować. Jeszcze tylko jedno szkolenie, jeszcze tylko jeden raz, jeszcze trochę przydatnej wiedzy.” Jak widzicie książka dotyka wielu ciekawych tematów, które z pozoru wydają się niewinne, a jak się okazuje przeszkadzają w kreowaniu „swojego” życia. Polecam Wam lekturę- jeśli już czytaliście podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzu.
aciecwierz.pl Agnieszka Ciećwierz