Recenzje
Trening innowacyjnego myślenia. Rozwiń swój kreatywny potencjał w 31 dni
Kreatywność to niezwykle przydatna cecha.
Któż z nas nie chciałby w lot wymyślać ciekawych haseł i historii, tworzyć zaskakujące dzieła sztuki, nadać nowego wyglądu poszarzałym wnętrzom czy najzwyczajniej świecie zachwycać swoich rozmówców błyskotliwymi odpowiedziami, które do tej pory przychodziły nam do głowy najczęściej długo po zakończeniu rozmowy, pod prysznicem czy tuż przed zaśnięciem.
Sięgając po książkę autorstwa Pauliny Mechło i Olgi Geppert pod tytułem „Trening innowacyjnego myślenia”, miałam szczerą nadzieję, że nie będzie to kolejna pozycja z zadaniami bliźniaczo podobnymi do tych zamieszczanych w większościach tego typu publikacji. Poza tym chciałam podejść do niej nie jako do swego rodzaju ciekawostki na polskim rynku wydawniczym, która miałaby służyć głównie do zabijania nadmiaru wolnego czasu (co teraz byłoby dość zrozumiałe), ale jak do narzędzia, które rzeczywiście pomoże mi rozwinąć moją – bądź co bądź nieco ubogą – kreatywność. To, co zaproponowały autorki książki, nie tylko nie zawiodło moich nadziei, ale i przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Miesięczny trening innowacyjnego myślenia okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę.
Każdego dnia czytelnik wypełnia standardowe rubryczki, które pozwalają monitorować jego samopoczucie. Następnie ma do wykonania kilka zadań aktywizujących, które zmuszają do poszukiwania niestandardowych odpowiedzi, zerwania ze wszelkimi schematami i uruchomienia wyobraźni. Znajdziemy tutaj wiele różnych rodzajów zadań – opisowe, rysunkowe i inne. Każde z nich jest skonstruowane tak, byśmy niemalże natychmiast uruchamiali wszelkie pokłady naszej kreatywności – przy okazji stwierdzając z niemałym zdumieniem, że jesteśmy o wiele bardziej kreatywni niż przypuszczaliśmy. Wszystko zależy od tego, jak będziemy stymulować nasz mózg i w jaki sposób pobudzimy go do działania. Książka „Trening innowacyjnego myślenia” naszpikowana jest wskazówkami, ciekawymi propozycjami i sposobami na odkrywanie własnej kreatywności. Wybierając publikację Pauliny Mechło i Olgi Geppert możecie być pewni, że z Waszego życia zniknie nuda, a w jej miejsce pojawi się tysiąc nowych pomysłów, które zaskoczą nie tylko Waszych znajomych i rodzinę, ale także Was samych. Uwierzcie, że kreatywność drzemie w Was od dawna – pozwólcie jej rozkwitnąć i pokazać, na co ją tak naprawdę stać.
dlaLejdis.pl Katarzyna Kubiak
Getting Things Done dla nastolatków. Jak ogarnąć wiele spraw i zyskać mnóstwo czasu
Getting Things Done dla nastolatków, czyli jak nie stracić głowy w czasie dorastania
Oczywiste jest chyba to, że żyjemy w czasach, gdzie jesteśmy bombardowani informacjami z różnych źródeł. Każdy z nas, ma w kieszeni telefon, w domu komputer, a teraz coraz częściej nawet zegarki ślą do nas informację, że coś należy wykonać lub ktoś od nas czegoś chce. Taka ilość bodźców jest przytłaczająca dla dorosłego, a co dopiero nastolatka, który musi nauczyć się funkcjonować w dobie cyfryzacji, w której tak na dobrą sprawę jest zmuszony codziennie funkcjonować.
Aby pomóc im zorganizować swoją przestrzeń i jak najlepiej przygotować się do dorosłości, David Allen, zdecydował się w prosty i zrozumiały dla nich sposób, przedstawić im swoją autorską metodę Getting Things Done, która do tej pory była dedykowana głównie dorosłym.
To przecież nastolatkowie muszą sobie radzić z ogromem i natłokiem nie tylko nowych doświadczeń, ale zadań, które stawia przed nimi zarówno szkoła, rodzina jak i samo życie. A to wszystko jest o wiele trudniejsze, gdy hormony zaczynają buzować.
W dzisiejszym wpisie, chciałabym przybliżyć Ci tą niepozorną, ale naprawdę wartościową książkę.
KIM SĄ AUTORZY?
Głównym autorem książki jest David Allen, który jest znany na całym świecie z opracowania metody Getting Things Done (GTD). Przez wiele osób jest uważany za największy autorytet w dziedzinie efektywności. Co więcej, ma w swoim dorobku wiele książek, w których dzieli się swoim doświadczeniem i wiedzą właśnie w tematyce produktywności oraz zarządzania czasem.
Kolejnym autorem jest Mike Williams, który wspiera Davida Allena już od kilku lat. Na chwilę obecną, jest on członkiem rady dyrektorów działającej w ramach Towarzystwa Rozwoju Talentów, a także zajmuje się wdrożeniem metody GTD w jednej z większych firm.
Ostatnią osobą, która dołożyła swoją cegiełkę do powstania tej książki jest Mark Wallace, który już od ponad dwóch dekad, zajmuje się nauczaniem w publicznych szkołach w Minnesocie. Został on również laureatem nagrody TIES Distinguished Educator.
O CZYM JEST TA KSIĄŻKA?
Książka jest poradnikiem metody GTD, dedykowaną nastolatkom, którzy jak wiadomo w czasie dorastania przechodzą wiele zmian i często w ich głowach znajduje się ogromna ilość mniej lub bardziej potrzebnych informacji. Dzięki tej książce, zapoznają się oni z metodami oraz narzędziami, które ułatwią im zapanowanie nad tym chaosem.
DLA KOGO JEST TA KSIĄŻKA?
Raczej Cię nie zaskoczę, gdy powiem Ci, że ta książka przeznaczona jest głównie nastolatkom. Ale! Jeśli w ogóle nie słyszałeś o metodzie Getting Things Done, to również Ty skorzystasz na lekturze tej książki. Co prawda przykłady i treść jest stricte pod nastolatków, ale nie stanowi to problemu w odbiorze przez nieco starszego nastolatka, jakim jesteś Ty czy ja 🙂
KIEDY PO NIĄ SIĘGNĄĆ?
Szczerze? To jak najszybciej!
Nawet jeśli w tym momencie Twoje dziecko nie czuje się przytłoczone, to wdrożenie metod z tej książki podczas codziennych zajęć, zaowocuje w przyszłości tym, że będzie mu łatwiej się zorganizować i być gotowym na wyzwania, jakie postawi przed nim życie.
JAK JĄ CZYTAĆ?
Książka zawiera pomysły przydatne na różnych etapach życia, dzięki czemu można do niej wielokrotnie wracać. Z racji tego, że ten poradnik ma dość luźną formę, już sam autor na początku książki poleca, pobieżnie ją przejrzeć tak żeby zapoznać się z głównymi zagadnieniami.
Nie musisz czytać tej książki od deski do deski. Wystarczy, że w danej chwili wybierzesz temat, który Cię interesuje i po prostu się z nim zapoznasz. Jeśli uważasz, że Twoje dziecko będzie potrzebowało Twojej pomocy przy lekturze lub chcielibyście wspólnie spędzić czas, to możecie razem przysiąść do przerabiania treści się w niej znajdujących.
JAK ZBUDOWANA JEST TA KSIĄŻKA?
Na początkowych stronach autorzy umieścili bardzo lakoniczny, ale obrazkowy spis treści. Później, znajdziesz przedmowę, w której David Allen tłumaczy jak doszło do tego, aby stworzyć książkę z metodą GTD dla nastolatków. Na kolejnych stronach, umieszczono Słowo wstępne dla rodziców, nauczycieli i opiekunów, w którym autorzy wyjaśniają w jaki sposób wygląda obecne życie młodych dorosłych oraz opisują, jakie korzyści czekają na ich dzieci/podopiecznych/uczniów po lekturze książki. Następnie jest Słowo wstępne dla nastolatków, gdzie autorzy już bezpośrednio komunikują się młodym odbiorcą i wyjaśniają mu, w jaki sposób korzystać z tego poradnika.
W każdej z trzech części, oprócz treści, znajdują się monochromatyczne ilustracje, które pomagają zrozumieć ważne zagdanienia lub obrazują problem, czy też korzyść. Ponadto, znajduje się tam wiele wykresów, map, cytatów znanych osób oraz pytań do przemyślenia. Całość prezentuje się bardzo przyzwoicie.
Pod koniec książki umieszczono słowniczek z wyjaśnieniem najważniejszych słów, tak aby nie musieć ich googlować w razie niezrozumienia ich znaczenia. Na samym końcu znajdują się notatki wizualne, dzięki którym, wiedza po przeczytaniu książki, z pewnością się dodatkowo utrwali i ułoży w głowie.
JAKIE TREŚCI MOŻESZ ZNALEŹĆ W KSIĄŻCE?
W książce znajdują się trzy główne części i każda z nich opowiada o czymś innym. Tak więc:
CZĘŚĆ 1 – Sztuka stosowania metody GTD: pierwsza część poświęcona jest zapoznaniu Twojego dziecka z możliwościami i przeszkodami, na jakie może natrafić w codziennym życiu.
CZĘŚĆ 2 – Metoda GTD w praktyce: w tej części autor zapoznaje czytelnika z zasadami, praktykami i narzędziami, które sprawią, że będziesz gotowy do działania na najwyższych obrotach.
CZĘŚĆ 3 – Laboratorium: ostatnia część poświęcona jest ćwiczeniom i zadaniom, których realizacja ma dać odpowiedź na pytanie, które praktyki sprawdzają się w przypadku czytelnika.
CO PODOBAŁO MI SIĘ W KSIĄŻCE?
W książce najbardziej podobało mi się to, że jest naprawdę „zrobiona” pod nastolatków. Znajdują się tam przykłady konkretnych życiowych sytuacji, które rzeczywiście się im przytrafiają.
Kolejną rzeczą, o której muszę napisać, jest to, że książka jest bardzo empatyczna i pełna zrozumienia dla nastolatków. Podczas lektury, ani razu nie poczułam się gorsza. Autorzy zadbali o to, aby młody czytelnik nie był oceniany i czuł się komfortowo podczas lektury.
Ponadto, autorzy przedstawili proste i gotowe do wdrożenia działania, które mogą podjąć nastolatkowie aby uporządkować swoje sprawy. Dzięki takiemu przedstawieniu konkretnych metod, po lekturze książki nie będą się czuli zagubieni i niepewni tego, co mają zrobić.
CO NIE PODOBAŁO MI SIĘ W KSIĄŻCE?
Jeśli już mam się do czegoś przyczepić, to będzie to tylko jedna rzecz. Ta książka nie ma jasno zaznaczonego spisu treści, przez co jest trochę trudniej znaleźć fragment, który interesuje czytelnika.
REASUMUJĄC…
Uważam, że jest to bardzo potrzebna książka i naprawdę się cieszę, że została napisana i wydana. Jest pełna empatii oraz zrozumienia. Od razu widać, że autorom zależało na tym „zbudowaniu mostu” mającego połączyć ich wiedzę, którą chcą przekać, z zagubionym i przytłoczonym sprawami dnia codziennego nastolatkiem. Poprzez takie nastawienie, po lekturze książki ma się ochotę zacząć działać, nabiera się wiatru w żagle.
Z pewnością sama wrócę do niej jeszcze nie raz. Nawet mój Mąż zainteresował się tym poradnikiem, więc teraz tylko trzeba liczyć na to, aby Szef pozwolił na czytanie!
Karolina Lubas - BLOG NIE TYLKO O EDUKACJI
Sztuka samodzielnej nauki. Jak zdobyć dowolną umiejętność w krótszym czasie i jak pokierować własną edukacją
Peter Hollins „Sztuka samodzielnej nauki. Jak zdobyć dowolną umiejętność w krótszym czasie i jak pokierować własną edukacją”
„Sztuka samodzielnej nauki” to pozycja dla osób pragnących się rozwijać i szukających sposobów jak mogą podejść do samodzielnej nauki by była jak najbardziej skuteczna.
W czasie powszechnych nawoływań by zostać w domu #zostanwdomu pozycja ta nabiera dodatkowej wartości. W natłoku różnych zdarzeń warto przeznaczyć posiadany czas na rozwój, w tym naukę. Nie będąc pewnym jak podejść do niej przydatne mogą być dane zawarte w wytworze, którego autorem jest Peter Hollins.
Publikacja stosunkowo cienka, ma około 110 stron tekstu. Brak tu lania wody. Informacje podawane przystępnie, bez zbędnych opisów czy odbiegania od temu. Dane metody i techniki podane są wraz z przykładami jak można je wykonać.
Pozycja składa się z 5 rozdziałów: Zasady samodzielnej nauki, Interakcja z informacjami, Czytaj szybciej i zapamiętuj więcej, Umiejętności i nawyki, dzięki którym nauczysz się wszystkiego, czego tylko zachcesz, Podsumowanie.
Nie wszystkie sposoby i techniki muszą odpowiadać każdemu odbiorcy (i prawdopodobnie nie będą, nie wszystko przemawiało też do mnie). Obok więc mniej interesujących tematów można znaleźć też takie, które mogą zaciekawić. Wspomina się tu np. o piramidzie sukcesu, metodzie SQ3R, notatkach Cornella, technice SMART (pomocnej do określania celów). Niektóre zagadnienia są więc bardziej znane, inne mogą być zupełnie nowe dla odbiorcy. Może więc także służyć jako przypomnienie pewnych technik i metod.
+ poruszane tematy; różne metody i techniki; informacje przekazane w przystępny sposób
- nie wszystko dla każdego; nie wszystko będzie pasjonujące i pomocne w każdej sytuacji, w której znajduje się odbiorca; mogłoby być więcej przedstawionych metod i technik
Reasumując „Sztuka samodzielnej nauki” to krótka publikacja ze skondensowanymi informacjami, które na różnym poziomie wiążą się z nauką, w tym samodzielnym do niej podejściem. Jest napisana w przystępny sposób, opisowo przedstawiając zagadnienia (ale bez zbytniego „owijania w bawełnę”). Może spodobać się każdemu kto pragnie się rozwijać, w tym samodzielnie poznawać różne zagadnienia, ale także tym, którzy uczą bądź są uczeni by mogło to być w przyszłości bardziej efektywne.
swiatairi.blogspot.com Marta Tomczak
Nowa psychologia zarządzania. Jak błyskawicznie zmotywować tych, którym chce się najmniej
„Skuteczny menedżer chce przyłapać swojego pracownika na zrobieniu czegoś dobrze, ponieważ wie, że progres buduje się na zasobach”, a z drugiej strony „Polscy pracownicy deklarują, że chcieliby usłyszeć informację zwrotną od swojego przełożonego raz w tygodniu, a otrzymują ją zazwyczaj dwa razy w roku.”
Jednego i drugiego mamy za mało, dlatego polecam Wam na ten kwarantannowy czas książkę ze skutecznymi metodami pracy nad sobą i zespołem.
Autor Tomasz Gordon w bardzo obrazowy sposób opisuje zasady i działania niezbędne dla efektywnego zarządzania.
Znajdziesz tu ciekawe ćwiczenia i zadania zmuszające czytelnika do myślenia i szukania rozwiązań - polecam jako doświadczony manager, coach i konsultant biznesu!
https://www.facebook.com/manager.z.glowa
Getting Things Done dla nastolatków. Jak ogarnąć wiele spraw i zyskać mnóstwo czasu
PRZYMUSOWY POSTÓJ
Oczyszczanie umysłu. Efekt Zeigarnik
Jola budząc się, ma nadzieję, że epidemia koronawirusa to tylko zły sen. Ledwie żyje na niewielkim metrażu z trójką małych dzieci. Mąż został w pracy w Norwegii. Nigdy nie było jej łatwo z gromadką wymagającą miłości i opieki. A teraz narasta w niej zmęczenie, frustracja i podirytowanie. Młodszymi córeczkami w ciągu dnia musi się zająć, starszemu pomóc w nauce on-line, ogarnąć swoją pracę zdalną, ugotować obiad, sprzątnąć, zrobić pranie… Podobno w tym czasie niektórzy nadrabiają zaległości książkowe i filmowe… A ona zasypia na stojąco zanim dzień się skończy. Nie daje już psychicznie i fizycznie rady. Odnosi wrażenie, że spadło na nią zbyt wiele spraw. Czuje się tym wszystkim przytłoczona.
Piotr o wyczerpaniu rozmawia ze swoim psychologiem. Pracował od paru lat na najwyższych obrotach. Perfekcjonista, który zakładając rodzinę, wszystko chciał nadal na każdej płaszczyźnie mieć dopięte na ostatni guzik. Pomimo tego, że żona jest osobą do tańca i do różańca i cudownie wspierają się w wypełnianiu codziennych obowiązków, w jego życie wkradł się stres wynikający z przytłoczenia obowiązkami. Czuje się każdego dnia jak wielbłąd dźwigający ciężary, pod którymi uginają się obciążone nogi. Piotr ugina się pod nadmiarem niezałatwianych spraw. Padł ofiarą przeciążenia spowodowanego nadmierną ilością pilnych i skomplikowanych obowiązków. Coraz ciężej jest mu się skupić i wykrzesać z siebie motywację do dalszej pracy, nie mówiąc o czerpaniu radości z codziennego życia.
A może czas kwarantanny domowej mógłby stać się czasem zastanowienia nad swoim życiem, nad obowiązkami, które nas obciążają psychicznie? Świat się zatrzymał…. Budzimy się w nowej rzeczywistości w której ciężko nam się odnaleźć, ale może właśnie jest to okazja do zrobienia remanentu w swoim życiu i przeprowadzenia oczyszczania umysłu. Być może zauważymy, co jest naprawdę ważne, a bez czego nasze życie może istnieć.
Obraz
Podobno nic nie dzieje się przez przypadek. W tym trudnym dla nas wszystkich czasie trafiła do naszych rąk książka, która według nas może odmienić życie niejednej osoby. Może ona nie tylko zmniejszyć poczucie przytłoczenia i stresu, ale także zwiększyć naszą pewność siebie, produktywność, kreatywność i radość życia. „Getting Things Done dla nastolatków” – bo o niej mowa - może pomóc nie tylko młodemu człowiekowi w starcie w dorosłe życie, ale również stać się dla każdego z nas pomocna we wprowadzaniu drobnych i większych zmian na lepsze. Jest ona pewnego rodzaju przewodnikiem z narzędziami – regułami, przepisami, wskazówkami, które ułatwić nam mogą codzienność. Uczy panowania nad sytuacją i patrzenia na świat z właściwej perspektywy, żyć pełnią życia, podejmować ryzyko i odnosić sukcesy. Książka pomaga w odzyskaniu poczucia gotowości i pewności siebie w każdej sytuacji.
Zarówno w życiu Joli, jak i Piotra pojawił się trudny przeciwnik w postaci spraw, które mieli do załatwienia, a które przytłaczały ich, wpływały na nich fizycznie, mentalnie, emocjonalnie i duchowo. W ich mózgach pojawiły się tak zwane otwarte pętle – jak nazwali autorzy książki - niezałatwione sprawy.
Czy zastanawiacie się, ile takich pętli jest w Waszym życiu? Ile rzeczy w ciągu dnia macie do załatwienia, iloma sprawami zaprzątacie sobie głowę, doskonale wiedząc, że w najbliższym czasie nie ma możliwości ich zrealizowania? A one… pozostają i w rezultacie „mózg dręczy” Was, przypominając wszystkie te zobowiązania, które podjęliście albo na które się zanosicie. Te otwarte pętle mogą dawać o sobie znać w dowolnym czasie. Jest to tak zwany Efekt Zeigarnik polegający na tym, że w naturalny sposób zapamiętujemy i dłużej przechowujemy w pamięci to, co zostało przerwane lub niedokończone. Zarówno Jola, Piotr, jak i każdy z nas ma takich niezałatwionych spraw wiele. Czy można w takim razie ułatwić sobie życie? Czy jest możliwe nauczenie się załatwiania spraw od razu, gdy tylko się pojawiają i niedopuszczanie, by utrudniały nam życie? Czy możemy nauczyć się rozpoznawać sygnały wysyłane przez nasz mózg dostrzegający otwarte pętle i przez szybkie reagowanie umożliwiali mu spokojne odpoczywanie? Otóż autorzy książki wychodzą nam naprzeciw i przedstawiają zestaw umiejętności uczenia się funkcjonowania we współczesnym świecie. Warto przeczytać i zrobić oczyszczanie. Warto też podarować książkę młodym ludziom, do których tak naprawdę jest skierowana, aby ułatwić im start, by nie tracili cennego czasu na to, co niepotrzebne i toksyczne.
A dla każdego z nas na koniec proponujemy zestaw pytań zaczerpnięty z książki. Być może pomoże Wam w czasie tego naszego przymusowego postoju przyjrzeć się sobie i podjąć kroki zmierzające do zmiany życia na spokojniejsze i lepsze. Jak powiedziała Emma Watson, „Nie chcę, żeby obcy ludzie decydowali o moim życiu. Sama chcę o nim decydować”. Aby tak było, musimy wiedzieć, czego chcemy i którą drogą pragniemy zdążać, by nie dać się manipulować i przytłaczać sprawami, na które nie mamy wpływu.
https://www.psychologiaprzykawie.pl/