ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Droga do mądrości. Nauka, dyscyplina i codzienna praktyka

Współczesny świat sprawia wrażenie rzeczywistości nieustannego ruchu. Wszystko przyspiesza: informacje, kariery, opinie, relacje, a nawet sposób przeżywania własnego życia. Człowiek współczesny posiada niemal nieograniczony dostęp do wiedzy, a jednocześnie coraz częściej doświadcza zagubienia. Paradoks naszych czasów polega na tym, że nigdy wcześniej nie mieliśmy tylu możliwości, a równocześnie tak wielu ludzi nie wiedziało, ku czemu właściwie zmierza. W epoce doraźności, natychmiastowej gratyfikacji i kultu sukcesu szczególnie potrzebujemy trwałych punktów odniesienia — fundamentalnych wartości, które stanowią kotwicę pośród chaosu codzienności. Bez nich człowiek staje się podatny na chwilowe mody, emocjonalne impulsy i presję otoczenia. Dlatego właśnie książki odwołujące się do tradycyjnej mądrości mają dziś znaczenie większe niż jeszcze kilkanaście lat temu. Ryan Holiday w książce „Droga do mądrości. Nauka, dyscyplina i codzienna praktyka” próbuje właśnie przypomnieć czytelnikowi, że prawdziwe życie nie buduje się na spektakularnych osiągnięciach, lecz dzieje się codziennie i jest sumą małych zwycięstw i porażek. Nie jest to kolejna publikacja motywacyjna obiecująca szybki sukces. Holiday proponuje coś znacznie trudniejszego, ale też znacznie cenniejszego: powrót do wartości, takich jak męstwo, umiarkowanie, sprawiedliwość i roztropność, które przez wieki stanowiły fundament cywilizacji i ludzkiej dojrzałości. Te wartości, znane powszechnie jako cnoty kardynalne, mogą otworzyć nam drzwi do lepszego życia. Życia w „doskonałości” - jak zauważa autorka - w każdym możliwym sensie. Autor od lat popularyzuje filozofię stoicką, jednak w tej książce wychodzi poza prostą popularyzację antycznych maksym. „Droga do mądrości” jest próbą odpowiedzi na pytanie, jak żyć dobrze w świecie, który premiuje powierzchowność. Holiday odwołując się do klasycznych cnót, pokazując je nie jako abstrakcyjne pojęcia filozoficzne, lecz jako konkretne postawy możliwe do realizowania każdego dnia, wyznacza nam jednocześnie kierunek, w którym warto podążać. Siłą tej książki jest jednak jej praktyczny charakter. Autor prowadzi czytelnika przez galerię ludzkich losów, ukazując, jak te wielkie idee sprawdzają się w codziennym życiu. Szczególne wrażenie robi bogactwo przykładów historycznych i biograficznych. Holiday przywołuje postacie ludzi wielkich, ale także tragicznych, ludzi sukcesu i ludzi upadłych. Dzięki temu książka nie jest zbiorem suchych filozoficznych tez, lecz żywą opowieścią o człowieku. Autor pokazuje, że mądrość nigdy nie była czymś łatwym ani oczywistym. Wymagała (i wymaga) wysiłku, cierpliwości i niejednokrotnie samotności. Historie cesarza Marka Aureliusza, Michela de Montaigne, Harryego Trumana czy innych znanych postaci, w tym przedsiębiorców współczesnego świata tworzą wielowymiarową narrację o ludzkim charakterze wystawianym na próbę. Holiday posiada rzadką umiejętność łączenia refleksji filozoficznej z językiem przystępnym dla współczesnego odbiorcy. Styl książki jest prosty, ale nie banalny. Właśnie ta prostota sprawia, że wiele fragmentów trafia do czytelnika z dużą siłą. Każdy przykład, każda anegdota i każde odwołanie służą jednemu celowi: pokazaniu, że życie bez zasad prędzej czy później prowadzi do duchowej pustki. Jednym z najcenniejszych aspektów książki jest jej refleksyjny wymiar. Holiday nie daje gotowych recept na szczęście. Raczej zmusza do zadawania sobie niewygodnych pytań. Czym właściwie jest sukces? Czy człowiek potrafi zachować integralność pod presją? Co pozostaje, gdy znikają pieniądze, status i społeczny podziw? W świecie zdominowanym przez autoprezentację i nieustanne porównywanie się z innymi te pytania brzmią wyjątkowo aktualnie. Autor przypomina, że człowiek nie staje się lepszy dzięki deklaracjom, lecz dzięki codziennym wyborom, często niewidocznym dla innych. Istotne jest również to, że Holiday nie idealizuje swoich bohaterów. Wielu z nich popełnia błędy, doświadcza słabości, przegrywa. Właśnie dlatego ich historie mają autentyczną siłę oddziaływania. Mądrość w ujęciu autora nie oznacza doskonałości, lecz zdolność uczenia się, zachowania pokory i wyciągania wniosków z własnych porażek. To bardzo ważne przesłanie dla współczesnego człowieka żyjącego pod presją nieustannego sukcesu i perfekcyjnego wizerunku. Książka ma również wymiar głęboko moralny. Holiday przypomina, że charakter człowieka buduje się latami, ale można go utracić bardzo szybko. Wiele miejsca poświęca kwestii dyscypliny wewnętrznej, odpowiedzialności i panowania nad sobą. Nie są to dziś pojęcia modne. W kulturze promującej spontaniczność i natychmiastowe spełnianie pragnień brzmią wręcz staroświecko. A jednak właśnie ta „staromodność” okazuje się największą siłą książki. Holiday przekonuje, że pewne prawdy o ludzkiej naturze pozostają niezmienne niezależnie od epoki. „Droga do mądrości” nie jest lekturą rewolucyjną w sensie intelektualnym. Nie odkrywa nowych systemów filozoficznych ani nie proponuje radykalnych teorii. Jej wartość polega na czymś innym — na przypomnieniu rzeczy fundamentalnych, o których współczesny człowiek często zapomina. To książka o konieczności pracy nad sobą, o odpowiedzialności za własne życie i o potrzebie zakorzenienia w wartościach trwałych. Holiday pokazuje, że mądrość nie polega na sprycie, lecz na umiejętności życia zgodnego z zasadami. Co więcej, w części drugiej książki autor ostrzega nas przed „syrenami”, czyli pułapkami, jakich musimy się wystrzegać, od impulsywności poczynając (dopuszczanie do burzy w umyśle), przez uleganie autorytetom, po brak pokory. W rezultacie otrzymujemy książkę, która może pełnić rolę nie tylko inspiracji, ale wręcz przewodnika duchowego dla ludzi zmęczonych powierzchownością współczesności. To lektura, do której warto wracać powoli, zatrzymując się nad poszczególnymi historiami i myślami. Niektóre fragmenty mają niemal charakter medytacyjny, filozoficzny. Inne mobilizują do działania. Największą zaletą książki jest jednak to, że pozostawia czytelnika z poczuciem, iż życie oparte na cnotach i dyscyplinie nie jest reliktem przeszłości, lecz koniecznością dla każdego, kto pragnie zachować wewnętrzną wolność. To bez wątpienia książka potrzebna w obecnych czasach - czasach moralnego zamętu i kultury chwilowości. Lektura przypomina o rzeczach prostych, ale fundamentalnych: człowiek bez zasad łatwo traci samego siebie, a prawdziwa mądrość rodzi się z wytrwałości, dyscypliny i codziennej praktyki...
QulturaSlowa Justyna Gul

Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość

Są książki, które dają wiedzę. I są też takie, które zatrzymują człowieka w pół zdania, bo nagle okazuje się, że czyta o sobie. „Uwięzieni w grach relacyjnych” Agnieszki Kozak i Zbigniewa Rećko to właśnie jedna z takich książek. To niezwykle ważna pozycja o mechanizmach, które wnosimy do relacji — często nieświadomie, automatycznie, z poziomu własnych doświadczeń, zranień i schematów wyniesionych z przeszłości. Autorzy pokazują, jak łatwo wchodzimy w powtarzalne gry komunikacyjne, jak trudno nam budować autentyczną bliskość i jak często reagujemy nie „tu i teraz”, ale z miejsca dawnych emocjonalnych doświadczeń. I myślę, że największą wartością tej książki jest właśnie zaproszenie do zatrzymania się przy sobie. Do zobaczenia własnych pułapek komunikacyjnych, swoich strategii obronnych, sposobów reagowania, które kiedyś pomagały przetrwać, ale dziś często utrudniają tworzenie bezpiecznych relacji. To bardzo ważne szczególnie wtedy, gdy jesteśmy odpowiedzialni za drugiego człowieka — jako partnerzy, rodzice, psychologowie czy terapeuci. Bo prawda jest taka, że jeśli nie przepracujemy własnych historii, ktoś inny będzie ponosił ich emocjonalne konsekwencje. Czasem partner. Czasem dziecko. Ta książka nie oskarża i nie zawstydza. Ona pomaga zrozumieć. Pokazuje, że wzięcie odpowiedzialności za własne schematy nie jest oznaką słabości, ale dojrzałości emocjonalnej. Czyta się ją powoli. Nie dlatego, że jest trudna, ale dlatego, że zostawia człowieka z refleksją. I właśnie dlatego uważam ją za jedną z ważniejszych książek o relacjach, jakie ostatnio przeczytałam.
@dajanalogist Duda-Sadurska Diana

30-dniowy plan produktywności. Jak w 30 krokach pozbyć się złych nawyków i odzyskać swój czas

Książka skupia się przede wszystkim na tworzeniu list to do. Sama je bardzo lubię tworzyć, jednak bardzo rzadko się ich trzymam. Autor dobrze pokazuje jak aktualnie wygląda nasze życie. Ciągły pęd, brak czasu na poukładanie swojego życia, rozpisanie planu dnia. Ilość zadań, które planujemy na dzień bardzo często przerastają nas i trwają więcej niż doba. Natomiast wieczorem czujemy zmęczenie i frustrację że nie dokończyliśmy naszego planu. Autor proponuje metodę 30 dni produktywności, jest to dobra konkretna metoda. Dużym plusem jest to, że sam autor nie promuje cudów. To jak wprowadzimy ten plan zależy od nas samych. Plan jest konkretny, każdy rozdział jest na każdy dzień, przekazuje inną dawkę informacji oraz zadań. To nie jest poradnik do przeczytania i rzucenia w kąt, zostaje na długi czas i promuje zdrowe nawyki, aby poprawić produktywność. Bardzo polecam tą książkę.

Starwithbooks Gwiazda Monika

Weź coś nawiń. Każdy z nas jest stworzony do wielkich rzeczy

„Edzio weź coś nawiń" to książka, która opowiada o postaci Edzia. Zapewnie go kojarzycie np. z tik toka (bo ja właśnie stamtąd go kojarzę). Trzy słowa, myślę,że to pierwsze skojarzenie z Edziem. Piotr Bylina stworzył publikacje dla młodszych, ale i starszych czytelników. Utrzymana jest w lekkim tonie, dość motywacyjnym. Poznajemy bliżej Edzia, jego drogę, która nie zawsze była kolorowa. Miał wzloty i upadki, ale się nie poddał. Zmagał się z różnymi życiowymi wyzwaniami. Dodatkowo oprócz samej historii, autor daje nam wskazówki motywacyjne. W dość przystępny sposób porusza temat budowania pewności siebie czy radzenia sobie z trudnościami. Sięgając po tę książkę, niespodziewałam się, że dostanę taką historię. Jest napisana w przystępny i zrozumiały sposób. Daje do myślenia by się nie poddawać, jeśli jest trudniej. Myślę,że ta pozycja może być dużym wsparciem dla młodych, gdyż działa inspirująco. Warto po nią sięgnąć. 

zaczytana_martuska Janiak Marta

Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość

Jakiś czas temu czytałam inną książkę tej autorki, czyli „Uwięzieni w słowach rodziców” i szczerze, była to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w życiu. Więc i do tej książki miałam spore oczekiwania, ale nie zawiodłam się. W książce autorzy opisują „gry”, w jakie grają ludzie. Powtarzające się zachowania i schematy, które świadomie lub nieświadomie niszczą relacje międzyludzkie. Nie chodzi tylko o miłość, ale też przyjaźnie, relacje z rodziną czy w pracy. Są tutaj obszernie opisanie niszczące zachowania, które wręcz kłują w oczy, ale nie przez to, że są one przerysowane, tylko przez to, że one są naprawdę z życia wzięte. Jak radzić sobie z ludźmi, którzy wybierają te „gry”? Jak samemu nie dać się wplątać w to? Z czego wynika takie zachowanie osoby? W tej książce wszystko jest wyjaśnione. Całym sercem polecam tę książkę. Bardzo dużo z niej wyciągnęłam, bo nie zawsze chodzi tylko o niszczące zachowania innych, ale również jak samemu uniknąć takich schematów.

czytane.przezemnie Chudzik Julia