ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

15 tajemnic zarządzania czasem. O czym wiedzą ludzie sukcesu?

Mamy tutaj do czynienia z pozycją, która nie jest związana z Androidem. Dzięki tej książce dowiemy się, jak zarządzać swoim czasem w pracy i życiu prywatnym, wystarczy zastosować się jedynie do wytycznych. Autor książki, Kevin Kruse dzieli się z nami bardzo cennymi informacjami, które pomogły mu oraz innym ludziom sukcesu zyskać dodatkowe godziny. Już na wstępie możemy zauważyć jeden, bardzo ważny cytat: Odkryłem, że ludzie sukcesu ani nie ustalają priorytetów na listach zadań do wykonania, ani nie pracują zgodnie z jakimś skomplikowanym pięcioetapowym systemem, ani nie tworzą schematów drzew logicznych, aby podejmować decyzje. Powyższy cytat zachęca niejako do przeczytania tej książki, gdyż daje ona czytelnikowi bardzo ciekawe informacje. W książce, autor podaje wiele przykładów ze swojego życia, swoich współpracowników czy też swoich znajomych. Całość bogata jest w cytaty z wywiadów. Dodatkowo w książce znaleźć można 20 ciekawych sztuczek, które pozwalają zaoszczędzić czas i zwiększyć produktywność, a także poznać wiele sposobów zarządzania czasem przez miliarderów, sportowców, a także studentów i 239 przedsiębiorców. Fajnie, że autor opiera wszystkie sposoby na przykładach z życia. Kruse swoją książkę kieruje do typowego przedsiębiorcy, osoby zajmującej stanowisko kierownicze czy też ucznia, studenta, a nawet zwykłego rodzica, który pracuje w domu. Jest to zdecydowanie ciekawa pozycja i warta swojej ceny. Na około 200 stronach otrzymujemy obszerny tekst, który bogaty jest w wiele cennych informacji.
MobileWorld24 Łęczycki Wojciech

Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować). Copywriting & Webwriting

Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować), czyli książka napisana przez Artura Jabłońskiego jest dość cienka. I ja bardzo to szanuję, bo pomimo tego, że nie ma wielu stron, jest upchana ogromną ilością wiedzy i konkretnych porad. Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować). Recenzja Szacun, że autor nie uległ modzie/przymusowi (?) pisania minimum 250 stron i lania wody, powtórek i obracania różnych zagadnień z wielu stron. Zwykle niepotrzebnie, jak zdążyłam zaobserwować w innych tego typu poradnikach. Jabłoński daje konkret. Każde z poruszonych przez niego zagadnień ma 1-2 strony wyjaśnienia i that’s it. W zupełności wystarczy do zrozumienia idei. Później zostaje tylko praktyka. W swojej książce Jabłoński porusza pięć najważniejszych tematów, które właściwie opisuje spis treści: Jak ludzie czytają w internecie Kim oni są Jak tekst powinien wyglądać Jakim stylem pisać Jak używać języka korzyści Jak pisać nagłówki Jak tworzyć skuteczne CTA W ich ramach autor rozbija poszczególne tematy na mniejsze elementy, żeby było łatwiej to przyswoić. SAMO MIĘSO Jabłoński obala kilka mitów o content marketingu pokutujących odkąd ta forma reklamy stała się popularna. Pisze m.in. o tym, że to forma jest ważniejsza od treści (zgadzam się tak bardzo), że trzeba pisać jak najprościej i jak najbardziej zrozumiale, bo ludziom często nie chce się dociekać, co autor miał na myśli. Autor sugeruje, że tekstów się nie pisze, a projektuje i właściwie na każdym kroku bardzo zwraca uwagę na wygląd artykułów. Kolory, układ, wielkość czcionek, długość akapitów, śródtytuły, obrazki, tła, pogrubienia i inne w internecie powinny wyglądać inaczej niż w druku. Wzięłam sobie jego rady do serca i staram się je stosować także na Przeczytana.com. Oprócz tego daje konkretne wzory, przykłady, schematy, rady, dzieli się doświadczeniem i każde testować właściwie wszystko. Podaje także narzędzia, które mogą nam pomóc. Niektóre, jak jasnopis.pl, są naprawdę świetne. NIE MA CO PRZEPISYWAĆ KSIĄŻKI… Wiele jest w tej książce dobra, na dodatek opisanego zwięźle i bez wszędobylskiego lania wody. Jeśli ktoś jest zainteresowany poprawą stylu oraz formy, albo w ogóle nauczeniem się czegoś więcej o panowaniu nad słowem, to zdecydowanie warto sięgnąć po dzieło Jabłońskiego. Subiektywna ocena: 9/10
Marta Komar Marta Komar

Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować). Copywriting & Webwriting

Do książki Artura Jabłońskiego ,,Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować). Copywriting & Webwriting” podchodziłam trochę jak do jeża. Leżała na mojej półce kilka dobrych tygodni i czekała, aż coś mnie do niej zmusi. Po kilku lekturach tego typu wydawało mi się, że nic mnie już nie zaskoczy, a każda następna książka będzie wałkować te same wskazówki i reguły. I co? Bardzo miłe zaskoczenie! Dużo praktycznych informacji, zero lania wody, ciekawe przykłady, kilka uniwersalnych prawd i bardzo przyjemna forma. Co więcej, w pakiecie dostałam dawkę motywacji. Wróciła mi ochota na kolejne pozycje na temat copywritingu. Dobrze wróży na przyszłość! *Dzięki Artur za odczarowanie branżowej literatury. Skąd te achy, czyli o czym można przeczytać w książce Jabłońskiego Formatowanie tekstu w sieci Moim zdaniem, najważniejszą kwestią są sprawy formalne. Niestety wiele osób tworząc treści, nie przykłada należytej uwagi do ich formatowania. I nie chodzi tu jedynie o amatorów czy właścicieli firm. Nawet przeglądając teksty copywriterów możemy znaleźć sporo „baboli”. Artur w swojej książce dokładnie opisuje, jak powinien wyglądać czytelny tekst. Jaki wybrać font? Ile wersów powinien mieć idealny akapit? Co pogrubiać? Gdzie i po co wstawiać grafiki? Majstersztyk. Jako osoba, która przykłada dużą uwagę do kwestii formatowania, także dowiedziałam się sporo nowych rzeczy, które mam nadzieję, zostaną ze mną na dłużej. Tworzenie skutecznych nagłówków i CTA Kolejny, doskonale przygotowany materiał. Porad na temat Nagłówków i Call to Action widziałam już wiele, jednak dzięki ciekawym, praktycznym przykładom informacje zawarte w książce są bardzo łatwo przyswajalne. Oba rozdziały zajmują ponad 1/3 książki (około 60 stron) i są bardzo obficie nasączone wartościowymi poradami. Samo mięso. Proste, ale też nieoczywiste rady, które z powodzeniem możemy bardzo szybko wcielić do swojej codziennej pracy. Postanowienie na najbliższy czas? Będę testować CTA w pierwszej osobie, czyli: zamiast Napisz do mnie, użyję wyrażenia Chcę nauczyć się pisać skuteczne treści zamiast Zamów i zyskaj rabat, użyję wyrażenia Chcę otrzymać rabat 50% Według autora jest to jedna ze skuteczniejszych metod nakłonienia Klienta do konwersji. Powyższe informacje były dla mnie kluczowe. Jednak w książce, mimo, iż nie należy do opasłych, można znaleźć dużo więcej m.in. odpowiedzi na poniższe pytania: Jak ludzie czytają w Internecie? Gdzie na stronie umieścić najistotniejsze informacje, które chcemy przekazać? Jak poznać i zrozumieć swojego odbiorcę? Czym są persony i jak je wyznaczać? Skąd wiedzieć czego potrzebuje nasz czytelnik? Czy długość ma znaczenie? 😉 Dlaczego warto pisać prostym językiem? Jak umiejętnie składać obietnicę czytelnikowi? Jak pokazać korzyści naszej marki, produktów lub usług? W jaki sposób potwierdzać przedstawione korzyści? Komu polecam książkę Artura Jabłońskiego? Książkę Artura Jabłońskiego polecam wszystkim, którzy tworzą własne treści w sieci. Zarówno specjaliści, jak i amatorzy znajdą w niej coś dla siebie. Od blogerów, influencerów, przez marketingowców i copywriterów, aż po właścicieli małych i dużych firm, którzy chcą przygotowywać dobre i przyciągające teksty. Recenzja książki Artura Jabłońskiego Mieliście okazję czytać książkę Artura? Koniecznie dajcie znać czego ciekawego się z niej dowiedzieliście i co dla Was było tą „perełką”, która zostanie z Wami na dłużej. Jestem bardzo ciekawa! PS. Recenzja książki Artura Jabłońskiego to początek serii na temat publikacji marketingowych, po które sięgam. Lektur tego typu czytam sporo. Jak napisałam we wstępie, jedne są lepsze, inne gorsze. Chętnie przybliżę Wam moje spostrzeżenia na ten temat.
katsin copywriting Kasia Grzech

Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować). Copywriting & Webwriting

Szczerze Ci powiem, kupując książkę Artura Jabłońskiego „ Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować)” myślałam, że kupuję opasły tom. Akurat była promocja w Wydawnictwie One Press i przy zakupie trzech książek trzecia była za darmo. Zamówiłam więc tę i jeszcze dwie inne pozycje o których pewnie również napiszę Wam niebawem. Jak tylko skończę je czytać. I jakie było moje zdziwienie gdy przyjechała pozycja licząca niewiele ponad 160 stron. Mimo to jest to 160 stron konkretnej wiedzy. Czyta się ją szybko, praktycznie jednym tchem jak sensacyjną powieść. Ale każdy rozdział daje sporo treści do przemyślenia. I tym samym przetrawienia. Mamy tu w sumie 7 rozdziałów: Jak ludzie czytają w internecie Odbiorca Wygląd tekstu Styl Jak pisać językiem korzyści Jak pisać nagłówki Skuteczne call to action (i nie tylko) I w oparciu o jeden z nich powstał mój wpis blogowy na temat 8 cech idealnego postu blogowego, który cieszył się dużym powodzeniem wśród czytelników. Zaparz sobie kawę lub jak wolisz herbatę i przeczytaj go koniecznie. Znajdziesz w nim sporo przydatnych wskazówek. Zresztą treści z tej książki wystarczy mi na napisanie kolejnych dwóch postów. Tych szczególnie dla mnie istotnych. I również zilustrowanie ich notkami wizualnymi. Jeśli nie macie czasu śledzić bloga na bieżąco zapiszcie się na Kreatywny Newsletter, a dwa razy w miesiącu najciekawsze posty blogowe wpadną same do waszej skrzynki. Książkę z całego serca polecam, szczególnie jeśli chcesz zwiększyć zasięgi bloga pracować jako copywriter pisać dla ludzi przeczytaj tę książkę. Bo naprawdę pisania można się nauczyć.
https://annagrabowska.com/

Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować). Copywriting & Webwriting

Co Artur Jabłoński wie o copywritingu? Myślę, że całkiem sporo. W swojej książce sprzedaje patenty jak pisać tak, aby tekst był nie tylko ciekawy, ale i użyteczny. Podaje konkretne przykłady, daje wskazówki, pokazuje co działa, a co nam się wydaje, że powinno. Tylko podobnych książek o copywritingu było już kilka na polskim rynku, sama ma dwie w swojej biblioteczce. Czym Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować) różni się od konkurencji? Czy jest coś takiego? CO ZNAJDZIESZ W KSIĄŻCE JAK PISAĆ, ŻEBY CHCIELI CZYTAĆ (I KUPOWAĆ)? Znajdziesz całkiem sporo przydatnej treści. W każdym rozdziale, a jest ich 7, poruszone są zagadnienia bliskie każdemu, kto choć raz próbował pisać coś do internetów. Czy to bloger czy copywriter, czy marketingowiec. Czy każdy z nich znajdzie w tej książce coś dla siebie? Uważam, że tak. Ponieważ Artur Jabłoński podaje nie tylko wskazówki dla początkujących – od pomysłów na budowę nagłówka, po formatowanie tekstu, aby był przyjazdy dla użytkownika i czytelnika. Ale także jasne, zwięzłe i ciekawe przykłady jak sprawdzić by tekst był atrakcyjny dla potencjalnego Klienta i jak pisać językiem korzyści. To co mi się najbardziej podobało w książce, to rzeczywiste zastosowanie wskazówek przez samego autora. Odpowiednie tytuły, układ tekstu, zwięzłość i klarowność przekazu – to wszystko znajdziemy na kartach Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować) Nie są to tylko suche wskazówki, ale żywy tekst, który do nas przemawia nie tylko treścią, ale również formą. JAK PISAĆ? CZY JUŻ WIEM? Myślę, że wiem całkiem sporo. Teraz muszę tylko siadać jeszcze częściej do komputera i testować rady w rzeczywistości. Częściej wykonywać testy różnych rodzajów treści, tytułów czy pomysłów. Pisać tak, jak sama chciałabym czytać i zawsze mieć z tyłu głowy, jak dany tekst odbiera czytelnik i co może być dla niego ważne. Chce szlifować swoje pisanie, uczyć się i rozwijać. Pracować nad stylem i czerpać z możliwości wykorzystania perswazji w przekazie. Biorąc do ręki książkę Artura Jabłońskiego Jak pisać, żeby chcieli czytać( i kupować) nie zawiedziesz się. Jednak pamiętaj nic nie zrobi się samo. Przeczytanie rad z książki nie wystarczy. Trzeba jeszcze je stosować. Ja już próbuję, dlatego siedzę nad tą recenzją kolejny dzień, mimo iż obiecałam, że będzie najpóźniej w środę. Ale chce Wam dawać lepszą treść i wartość, dlatego siedzę i poprawiam, testuje, sprawdzam. I to chyba powinna być najlepsza rekomendacja, tego co Artur Jabłoński wie o copywritingu. Oprócz książki polecam też blog Artura Jabłońskiego, z którego ja bardzo dużo czerpię przy tworzeniu treści na bloga.
czytaj-na-walizkach.pl Paulina Gaworska