Recenzje
Mindfulness dla dzieci. Poczuj radość, spokój i kontrolę
Tym razem w moich rękach znalazła się książka przeznaczona nie dla dorosłych, a dla dzieci. Trening mindfulness staje się coraz bardziej popularny w naszym kraju, pojawia się coraz więcej szkół w których instruktorzy pomagają rodzicom wspierać dzieci w szkoleniu uważności i coraz więcej pozycji na rynku wydawniczym, które mogą uzupełnić naszą wiedzę w tym zakresie i pomóc wcielać ją w życie.
Mindfulnes to trening uważności, umysłu. Chociaż wywodzi się z praktyk buddyjskich, obecny jego kształt zawdzięczamy Jonowi Kabat Zinn i funkcjonuje pod nazwą MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction). Trening Redukcji Stresu był programem pomocniczym w leczeniu chorób wynikających z nadmiernego napięcia. W Polsce trening uważności możemy praktykować zarówno pod okiem instruktorów, jak i samodzielnie w domu. Co więcej, możemy wykorzystać te techniki do pracy w nauczaniu uważności również dzieci. Na czym polega więc w praktyce mindfulness? W zasadzie na zauważeniu Tu i Teraz, poczuciu i obcowaniu z chwilą obecną, naszymi emocjami i doznaniami. Ćwiczenia te pomagają zachować sposób i kontrolę oraz poprawiają samopoczucie.
Książka, o której mowa jest bardzo pożytecznym narzędziem we zaszczepieniu idei praktyki uważności w życiu naszych dzieci. Zawiera 30 ćwiczeń szlifujących umiejętności koncentracji na własnych emocjach i rozpoznania ich. Można ja dać do przeczytania umiejącym czytać starszakom lub samemu czytać maluchom. Myślę jednak, że aktywna obecność rodzica jest niezbędna w przyswajaniu treści książki. Forma opowiadań jest niezwykle ciekawa – przywołuje ona historie dzieci, które mierzą się z rozmaitymi problemami (na przykład walka o pilota, trema, strach przed wizytą u lekarza). Każda z tych historii zakończona jest praktycznymi ćwiczeniami, które pomagają oswoić własne emocje.
Sugerowany przedział wiekowy czytelników to 6-10 lat – i chociaż to tylko sugestia, myślę że te widełki wiekowe są właściwe. Moja trzynastolatka uznała, że problemy opisane w książce są zbyt naiwne, a tematy zbyt dziecięce. Myślę, że w przypadku starszych dzieci należy się skupić bardziej na ćwiczeniach niż historiach, sięgając być może do innych źródeł. Za to opisane historie były ciekawe dla pięciolatka, jednak już ćwiczenia nie znalazły wielkiego uznania u malucha którego misją życiową jest bycie w ruchu. Tym bardziej jednak w przypadku dzieci niezwykle aktywnych, mindfulness może okazać się zbawienny.
Niezależnie jednak od wieku dzieci, forma i treść książki zaprasza do czegoś, czego przecenić się nie da: to bliskość i uważność, wspólne doświadczanie rodziców i dzieci. To czas poświęcony na wyjaśnianie świata, nazywanie uczuć i emocji i pomaganie w oswajaniu ich. Z tego powodu z czystym sumieniem polecam tę pozycje dla osób mających dzieci lub pracujących z nimi.
Uważność to czułość, bądźmy czuli wobec siebie będzie nam łatwiej być czułymi dla innych. Przekazujmy dzieciom idee samoświadomości bo to ogromna wartość którą możemy im dać.
bosonamacie.pl Anna Sułek-Olszewska
Mindfulness znaczy sati. 25 ćwiczeń rozwijających mindfulness
Muszę przyznać, czułam pewną obawę sięgając po kolejną książkę o Mindfulness. Jest ich na rynku polskim coraz więcej i niestety, czasem można odnieść wrażenie, że każda kolejna jest modyfikacją poprzedniej… Niektórym z nich brakuje energii i polotu do tego stopnia, że mogą wywołać efekt wprost przeciwny do zamierzonego, zniechęcając do medytacji i ruchu slow w ogóle.
„Mindfulness znaczy sati” Tomasza Kryszczyńskiego pozytywnie mnie jednak zaskoczyła. Być może dlatego, że zawiera informacje, o których milczą inne książki. Przede wszystkim nie ukrywa szerszego kontekstu mindfulness, czyli szeroko pojętej tradycji buddyjskiej. Ale ma też inne zalety.
Oto 3 powody, dla których warto sięgnąć po „Mindfulness znaczy sati”:
1. Dowiesz się… czym Mindfulness nie jest
Być może zdziwisz się, słysząc, że to nie relaksacja. I wcale nie trzeba być jedynie “tu i teraz”. Co jeszcze? Nie będę spojlerować – przekonaj się sam/a. Dzięki temu uzyskasz większą jasność, co tak naprawdę w mindfulness robimy, w jaki sposób i w jakim celu.
2. Książka przypomni ci o tym, że… można czuć i przeżywać życie bardziej świadomie
Tak, nawet joginki i jogini o tym czasem zapominają. Bywa, że praktyka na macie lub nawet warsztaty traktujemy zadaniowo – jako coś do zaliczenia, wciśnięte w i tak wypchany grafik. Mówimy o bliskim kontakcie z własnym ciałem, a nadmiernie się forsujemy. Spożywamy posiłki nie dając sobie chwili, aby nacieszyć się ich smakiem. Nie zauważamy mijających pór roku… A świadome życie smakuje lepiej.
3. Dostaniesz płytę CD (lub nagrania do ściągnięcia z Internetu) z medytacjami
Dzięki czemu będziesz mogła/mógł zacząć praktykę od razu. Nagrania są krótkie i nie zajmą ci dużo czasu. W kilka minut zrobią lepszą robotę niż scrollowanie Facebooka lub Insta. Złapiesz oddech i odświeżysz umysł.
Polecam!
bosonamacie.pl Chomczyk Anna
Mindfulness dla dzieci. Poczuj radość, spokój i kontrolę
Tym razem w moich rękach znalazła się książka przeznaczona nie dla dorosłych, a dla dzieci. Trening mindfulness staje się coraz bardziej popularny w naszym kraju, pojawia się coraz więcej szkół w których instruktorzy pomagają rodzicom wspierać dzieci w szkoleniu uważności i coraz więcej pozycji na rynku wydawniczym, które mogą uzupełnić naszą wiedzę w tym zakresie i pomóc wcielać ją w życie.
Mindfulnes to trening uważności, umysłu. Chociaż wywodzi się z praktyk buddyjskich, obecny jego kształt zawdzięczamy Jonowi Kabat Zinn i funkcjonuje pod nazwą MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction). Trening Redukcji Stresu był programem pomocniczym w leczeniu chorób wynikających z nadmiernego napięcia. W Polsce trening uważności możemy praktykować zarówno pod okiem instruktorów, jak i samodzielnie w domu. Co więcej, możemy wykorzystać te techniki do pracy w nauczaniu uważności również dzieci. Na czym polega więc w praktyce mindfulness? W zasadzie na zauważeniu Tu i Teraz, poczuciu i obcowaniu z chwilą obecną, naszymi emocjami i doznaniami. Ćwiczenia te pomagają zachować sposób i kontrolę oraz poprawiają samopoczucie.
Książka, o której mowa jest bardzo pożytecznym narzędziem we zaszczepieniu idei praktyki uważności w życiu naszych dzieci. Zawiera 30 ćwiczeń szlifujących umiejętności koncentracji na własnych emocjach i rozpoznania ich. Można ja dać do przeczytania umiejącym czytać starszakom lub samemu czytać maluchom. Myślę jednak, że aktywna obecność rodzica jest niezbędna w przyswajaniu treści książki. Forma opowiadań jest niezwykle ciekawa – przywołuje ona historie dzieci, które mierzą się z rozmaitymi problemami (na przykład walka o pilota, trema, strach przed wizytą u lekarza). Każda z tych historii zakończona jest praktycznymi ćwiczeniami, które pomagają oswoić własne emocje.
Sugerowany przedział wiekowy czytelników to 6-10 lat – i chociaż to tylko sugestia, myślę że te widełki wiekowe są właściwe. Moja trzynastolatka uznała, że problemy opisane w książce są zbyt naiwne, a tematy zbyt dziecięce. Myślę, że w przypadku starszych dzieci należy się skupić bardziej na ćwiczeniach niż historiach, sięgając być może do innych źródeł. Za to opisane historie były ciekawe dla pięciolatka, jednak już ćwiczenia nie znalazły wielkiego uznania u malucha którego misją życiową jest bycie w ruchu. Tym bardziej jednak w przypadku dzieci niezwykle aktywnych, mindfulness może okazać się zbawienny.
Niezależnie jednak od wieku dzieci, forma i treść książki zaprasza do czegoś, czego przecenić się nie da: to bliskość i uważność, wspólne doświadczanie rodziców i dzieci. To czas poświęcony na wyjaśnianie świata, nazywanie uczuć i emocji i pomaganie w oswajaniu ich. Z tego powodu z czystym sumieniem polecam tę pozycje dla osób mających dzieci lub pracujących z nimi.
Uważność to czułość, bądźmy czuli wobec siebie będzie nam łatwiej być czułymi dla innych. Przekazujmy dzieciom idee samoświadomości bo to ogromna wartość którą możemy im dać.
bosonamacie.pl Anna Sułek-Olszewska
Slow life w wielkim mieście
W rozdziale o slow life w pracy 📖 poznamy 10 zasad Zen To Done, które - jeśli naprawdę stosowane - pozwolą nam mieć lekki umysł oraz działać szybko i efektywnie. Podejście Zen To done (ZTD) autorstwa Leo Babauty, twórcy bloga zenhabits.net, uczy naprawdę dobrego minimalizmu.
Zasada 3️ czyli planowanie, często decyduje o nawarstwianiu się zadań lub chaosie dnia. Planowanie zgodne z ZTD rekomenduje, aby każdy dzień zaczynać od wyznaczenia sobie trzech głównych, najważniejszych zadań i wykonywać je, bez odwlekania w pierwszej kolejności. Na starcie tygodnia robimy analogicznie i określamy co chcemy osiągnąć w tym tygodniu.
Pamiętacie historię o słoju i priorytetach? Tak, dokładnie chodzi o to, aby rozróżniać duże kamienie od żwiru i piachu. Ja naprawdę potrzebuję sobie o tym przypominać, bo trzymanie się sedna ⚡️🎯 upraszcza sprawy. Zgodzicie się?
SPOKOJNIA Agnieszka Michalska - Rechowicz
Slow life w wielkim mieście
Coraz częściej spotykamy się z pojęciem "slow life". Co to właściwie jest? Skąd wzięła się nazwa i daleko idąca za tym idea? Czy żyjąc w przeludnionym mieście masz szansę wdrożyć "niespieszną codzienność" w swą zabieganą rzeczywistość?
🍂
Każdy z nas marzy czasami o tym, by zatrzymać świat i wysiąść ostentacyjnie trzaskając za sobą drzwiami. Co by się stało, gdyby nieco zwolnić? Zignorować wyścig szczurów w każdym aspekcie życia? Zrzucić ze swoich barków cel perfekcjonisty i zwyczajnie żyć po swojemu, według własnej, niespiesznej wizji? Bez wątpienia ciężko jest wyskoczyć z peletonu codzienności, gdy goni nas kredyt, szef pokazuje na zegarek i zbliżający się deadline, teściowie pytają o plany powiększenia rodziny. Można zwariować od nieustannej presji i pędu życia. Fast nie dotyczy dziś wyłącznie szybkiego jedzenia, to schemat, który zawładnął niemal każdym aspektem naszego życia. Szybko, mocno, byle dalej. Ileż można?
Autorka po przybliżeniu tytułowego terminu oraz jego założeń skupia się na poszczególnych elementach naszego życia, wobec których poprzez wprowadzenie drobnych (a w efekcie prowadzących do większych) zmian życie nieco zwolni, dzięki czemu zauważymy rzeczy drobne.
Życie domowe, praca, budżet, garderoba - to tylko nieliczne elementy składające się na naszą codzienność, którym winniśmy nieco pofolgować, by cieszyć się pełnią życia.
Plusem jest poruszenie tematyki medytacji i jogi oraz krótkie, konkretne rozdziały ze sprecyzowanymi pomysłami. Część z nich jednak pokrywa się z tym, co zapewne już znamy, lecz nie umiemy lub zwyczajnie nie chcemy wprowadzać w naszą niekoniecznie harmonijną codzienność.
Dla mnie minusem książki są optycznie zwiększające objętość puste strony na własne notatki oraz wywiady z propagatorami slow life w Polsce. W mojej opinii również za mało jest intencjonalnych rad dla osób w konkretnej sytuacji życiowej, w jakiej się obecnie znajdują, czyli na przykład dla rodziców małych dzieci. Wszak nie każdy z nas jest korposzczurem, a mam wrażenie, że autorka w głównej mierze skupiła się na tego typu osobach korzystając z własnego doświadczenia, jako były pracownik korporacyjnego wyścigu szczurów. Cel słuszny, lecz czuję niepełne wyczerpanie tematu.
🍂
ksiazka.w.pigulce Gołda Maria
Work- life balance. Jak znaleźć równowagę w duchu kaizen
Małe kroki powodują wielkie zmiany? Z pewnością. Z pomocą, by owe kroki poczynić przychodzi książka Anety Wątor “Work-life balance. Jak znaleźć równowagę w duchu kaizen”. Kaizen, czyli ciągłe ulepszanie. Żyjemy w wiecznym pędzie, nie zwracamy uwagi na detale, a to bywa bardzo zgubne. Utrata kontaktu z wewnętrznym ja może być bardzo szkodliwe - ograniczy naszą wydajność i efektywność, nie pozwoli w pełni cieszyć się życiem. W życiu prywatnym, jak i zawodowym, warto dążyć do doskonałości, ale nie za wszelką cenę i nie za szybko. Warto pochylić się nad swoim dotychczasowym życiem i przeanalizować, co zagłusza moje wewnętrzne potrzeby? Czy wyciągam naukę z porażek i czy akceptuję to, że życie nie jest wyłącznie pasmem sukcesów? Autorka bardzo dokładnie opisuje zalety medytacji. Pomaga ona osiągnąć wewnętrzny spokój, ale działa również dobroczynnie na nasz organizm i funkcjonowanie. Każde z nas potrafi medytować - potrzeba tylko chęci i motywacji. Mamy wartościowy kapitał, i nie mówię tu o pieniądzach, a o całym naszym bagażu duchowym, dzięki któremu możemy “narodzić się” na nowo. Wymaga to pracy i bycia konsekwentnym w działaniu, ale jest tego warte. Poszukiwanie złotego środka to jeden z fundamentów - przepracowując się, owoce naszej pracy nie będą przynosiły satysfakcji, a nie dając z siebie wystarczająco dużo, nie osiągniemy zadowalającego poziomu. Wszystkie te kroki wymagają życia w uważności - tu z pomocą przychodzi mindfulness. Sama ukończyłam kurs Mindfulness Based Stress Reduction, który pozwolił mi spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy. Tak, sposób myślenia można zmienić, tak jak i swoje nastawienie, ale wymaga to cierpliwości i pracy nad sobą. Nie ma drogi na skróty, ale zapewniam, że satysfakcja na końcu będzie ogromna. Inspirujące przemyślenia są wartościowym dodatkiem specjalnym po lekturze i każdy znajdzie coś dla siebie. Tak jak i dla każdego z nas jest miejsce na tym świecie.
booksometime Skórzak Patrycja