ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Dziesięć powodów, dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje konta z mediów społecznościowych

Bądź jak kot. Bądź niezależny. 🐈 W skrócie książka właśnie taki niesie przekaz. Jak pozostać sobą w wirtualnej erze, mogącej prowadzić do modyfikowania zachowań, poniekąd bez naszej wiedzy... I to jest interesujące zagadnienie. Bo czy nasze aktualne zachowania wynikają wyłącznie z nas samych? Czy może są już zdominowane przez algorytmy? Które to "w każdej sekundzie posilają się masą danych na twój temat. Jakie odnośniki klikasz, jakie film oglądasz, z kim się kontaktujesz, jakie miny robisz" itd. Niby coś o tym wiemy, prawda? Ale możemy pogłębić wiedzę dzięki autorowi, który objaśnia szerzej jak działa nasza obecność w tym online-owym światku i jak na nas właściwie wpływa. Ciekawym tematem dla mnie było także omówienie faktu uzależnienia od sieci, czyli czegoś co moim zdaniem jest już na porządku dziennym. Poza tym w książce zadamy sobie pytania typu - jak to jest z prawdą i fałszem w świecie mediów oraz z poczuciem zrozumienia i jego brakiem. A ponadto, czy media społecznościowe prowadzą do zaniku w nas empatii? Także jak widzicie, niektóre poruszone kwestie zaangażowały mnie, jednak nie wszystkie. #jaronlanier jest naukowcem, więc możemy spodziewać się też i takiego podejścia w lekturze czy stylu pisania. Niektóre fragmenty były dla mnie napisane zbyt "technicznie", zaś dodawanie wzmianek o polityce studziło mój zapał, choć rozumiem, że taki temat mógł się tutaj pojawić (może wręcz jest nieodzowny?). W końcu powody, dla których autor zaleca rezygnację z niektórych portali internetowych wcale nie są błahym wymysłem, a dostrzeżeniem i połączeniem faktów, niekoniecznie widocznych na codzień dla zwykłego Kowalskiego. A zatem pomijając fakt, że książka może nie ma wartkiej treści, to i tak warto (a może wręcz należałoby?) zagłębić się w #dziesięćpowodówdlaktórychpowinieneśnatychmiastusunąćswojekontazmediówspołecznościowych. ___ ❓Zastanawialiście się kiedyś nas skasowaniem swoich kont z mediów lub nad zrobieniem sobie przerwy? Widzicie więcej zalet czy wad social mediów? 🤔
www.instagram.com/infinifable Anna Strzelczak

Dziesięć powodów, dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje konta z mediów społecznościowych

“Masz smartfona? Żyjesz w klatce. Jesteś pod ciągłą obserwacją. Każdy Twój ruch jest śledzony, oceniany i analizowany. Bez przerwy otrzymujesz spreparowany materiał. Krok po kroku jesteś sterowany przez algorytmy inżynierów, których nie znasz, i popychany do działań, których cele są Ci niewiadome. Powoli stajesz się tresowanym zwierzątkiem, zdalnie kontrolowanym przez wielkie korporacje. I nie masz pojęcia, kto i w jaki sposób wykorzysta zdobytą w ten sposób władzę. Brzmi to okropnie? Jest jeszcze gorzej: to wszystko dzieje się za Twoją zgodą!” – tak właśnie brzmi opis nowej pozycji wydanej przez Helion. Ostatnio natknąłem się na produkcję kanału na youtube, która traktuje o social mediach i ich negatywnym wpływie na nasze samopoczucie i kondycję psycho-somatyczną. Był to film kanału Człowiek Absurdalny. Niestety z racji ograniczonego czasu, nie dane było mi zobaczenie tego filmu do końca. Zapomniałem o tym. Wieczorem zaś przechodząc się po internetowej księgarni Heliona zobaczyłem książkę z kotem na okładce. Okazało się to olśnieniem, a w życiu nie ma przypadków. “Dziesięć powodów, dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje konta z mediów społecznościowych” – o tak, pomyślałem, biorę! Kochamy media społecznościowe, ale blaski i cienie spowija każdy aspekt naszej rzeczywistości. Wbrew obiegowej opinii, wiedza nie boli, świadomość natomiast pomaga! Zrezygnuj z tego, co odbiera Ci prawdziwe życie! Choć użyta tu została retoryka, jak powyżej, o tresowaniu nas jak zwierzęta poprzez algorytmy, to dlaczego na okładce jest przyjemny kocur w kolorze czarnym? Nie jest to przypadkowe, bynajmniej – koty to prawdziwi indywidualiści, którzy kroczą swoimi ścieżkami. Książka próbuje zatem w warstwie symbolicznej i dosłownej – merytorycznej przemówić do rozsądku teraźniejszymu społeczeństwu. Osobiście, czuję się przy takich produktach jak Neo w Matrixie przy wyborze kapsułek koloru niebieskiego i czerwonego. Życie w Matrixie, czy wyjście z niego? – wszyscy możemy być wybrańcami. Każdy z nas ma w końcu wolną wolę – wystarczy to dostrzec! Autor zaleca, nie nakazuje! kotek książka, bo kotek jest symbolem wolności, a socialmedia nas zniewalają, więc to super, że jest ten kotek tutaj i jest czarny i nie wiadomo czy to pech, czy szczęscie, fajne odwróćenie konwenansu To przyjemny element tej książki. Ludzie nie lubią kategoryzmów i imperatywów, zwłaszcza w naszej redakcji. Autor mówi: To twoje prawo i twoja własna decyzja — jako kota. Przy okazji prezentowania dziesięciu argumentów omówię niektóre ze sposobów, na jakie mógłbyś rozważyć swoją sytuację, by zdecydować, co byłoby dla ciebie najlepsze. Ostatnie słowo należy jednak do ciebie. – bardzo podoba nam się ta wypowiedź. Społeczeństwo przyzwyczaiło się, że myśli się za nie, czas pokazać im, że są odpowiedzialni za swoje wybory, o czym po części,może nawet głównie o tym właśnie jest ta pozycja. Przedmowa z marca sprzed trzech lat, a nadal aktualna W nocie od autora uzyskamy informację, że niniejsza książka została napisana w głównej mierze podczas ostatnich miesięcy 2017 roku. Wybuchowe wydarzenia w roku następnym okazały się bardzo istotne dla jej przesłania. Rękopis był gotowy, gdy ujawnienie skandalu z firmą Cambridge Analytica wywołało nagły oddolny ruch usuwania kont na Facebooku. W tekście, autor przedstawia też rozterki użytkowników. Od tych broniących media społecznościowe, po ludzi uzależnionych, po tych cierpiących na syndrom wyparcia czy bezgraniczne oddanie w słuszność regulacji i działania aparatu państwa wobec nawet social mediów. Autor ubolewa, że tak mało znanych osobistości wzięło udział w proteście przeciwko social mediom, zarzucając im brak odwagi, a pomiędzy wierszami, niemożność utraty zysków. Autor świadom jest działania systemu, o czym wypowiada się w racjonalny sposób – nie wszyscy mamy autentycznie ten przywilej rezygnacji. Osoby pracujące w social mediach mają dla przykładu wręcz przeciwskazanie dla takiego aktu. Pan Lanier napomina, że fakt bycia w tym systemie innych, wcale nas nie usprawiedliwia ani im nie pomaga. Wszystkich dewaluuje nasza obecność w społecznościówkach. Jaron Lanier stanowi sam w sobie dowód możliwości egzystencji realnej i to medialnej, choć pozbawionej świata facebooka i reszty. Ci z nas, którzy mają inne możliwości, muszą z nich korzystać, albo pozostaną one wyłącznie teoretyczne. – Biznes podąża za pieniądzem, więc ci, którzy mają możliwości, mają też władzę i odpowiedzialność. Ty, właśnie ty i jeszcze raz ty jesteś odpowiedzialny za to, by wytyczyć i pokazać drogi ku temu, jak żyć bez tego całego szajsu, który niszczy nasze społeczeństwo. Na tę chwilę rezygnacja to jedyna droga, by nauczyć się, czym możemy zastąpić owoce naszego wielkiego błędu – mówi autor nowej książki. Kim jest autor? Jaron Lanier jest w głównej mierze naukowcem. Pasjonuje się muzyką, którą tworzy oraz jest dobrze znanym pisarzem. Najlepiej znany jest ze swojej pracy nad rzeczywistością wirtualną i swoich działań na rzecz humanizmu i zrównoważonej ekonomii w kontekście świata cyfrowego. W latach osiemdziesiątych XX wieku, jego firma VPL Research stworzyła pierwsze komercyjne produkty VR i wprowadziła awatary, wieloosobowe doświadczenia w świecie wirtualnym oraz rozwiązania poprzedzające powstanie dużych aplikacji VR takich jak symulacje operacji wykorzystywane przez chirurgów. Jego książki Who Owns the Future? i You Are Not a Gadget były międzynarodowymi bestsellerami, a Dawn of the New Everything została uznana w roku 2017 najlepszą książką przez Wall Street Journal, Economist i Vox. Warto przeczytać nową książkę wydawnictwa Helion? Jak się okazuję, książka wyszła dopiero trzy dni temu – dnia 19.10.2021 roku. To tłumaczy fakt, dlaczego wcześniej nie wpadła w nasze łapczywe mobilne dłonie. Merytorycznie na pewno będzie ciekawa, zwłaszcza po uświadomieniu sobie z jak ciekawą personą mamy do czynienia, w momencie czytania. Redakcja MobileTrends bardzo ceni postać pana Laniera. Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się nowych faktów lub utrwalić jakieś nam znane przekonania. Z pewnością lektura nam nie zaszkodzi, w przeciwieństwie do zbytniej pobłażliwości w stosunku do aplikacji społecznościowych. Poznanie zagrożeń, istnienia algorytmów i ich oddziaływania na nasza zachowania oraz prawdziwe motywacje samych korporacji może być pomocne w oszacowaniu ryzyka związanego z posiadaniem na nich konta. Ostatnie słowo jeszcze należy do Ciebie – jak to mawia Jaron Lanier. Brzmi obiecująco, wobec czego życzę nam wszystkim przyjemnej lektury!
MobileTrends.pl - Najnowsze trendy w technologiach mobilnych Bartłomiej Drążkiewicz

Od zera do miliardera. 18 reguł bogacenia się i korzystania z możliwości bez ograniczeń

Co zrobić, aby dobrze zarabiać i mieć życie, jakiego się pragnie? O tym mówi książka Andresa Piry „Od zera do miliardera”, która przedstawia 18 wyjątkowych zasad, które, jeśli zostaną przez Ciebie zastosowane, zmienią Twoje życie i pracę. Staniesz się osobą, która chce i potrafi podążać za własnymi marzeniami. Osobą, która kreuje życie po swojemu. Satysfakcjonujące i bogate życie wymaga odpowiedniego podejścia. Wymaga spojrzenia na siebie i możliwości życiowe okiem odwagi. Autor książki „Od zera do miliardera” nie miał nic, poza własną mentalnością, którą postanowił umiejętnie rozwinąć. Tak, aby osiąganie sukcesów stało się jego powołaniem. Można i trzeba żyć pełną piersią, kreować życie według własnych wartości, podążając za tym, co dla nas najważniejsze. Dlaczego większość osób nie potrafi wieść życia, jakiego pragnie? Ponieważ nie skupiają się na tym, co najważniejsze. Robią to, co muszą. Żyją życiem, które zostało im dane. Nie przyjdzie im nawet do głowy, że mogą sami mieć wpływ na siebie i swoje otoczenie. Książka Andresa Piry jest jednocześnie jego biografią. Wszystko, o czym pisze autor, najpierw sam wypróbował w życiu. Dzięki zasadom, które poleca zastosować, stał się miliarderem, mającym wpływ na życie innych osób. Andres Pira stał się bogaty w młodym wieku i nie odziedziczył majątku po przodkach. Do wszystkiego doszedł sam, zaczynając dosłownie od zera. Tak, jak każdy z nas, zmagał się z lękiem i niepewnością. Jednak to, co go różni od większości osób, to fakt, że działał pomimo obaw. Krok po kroku dążył z determinacją do lepszego życia, które w krótkim czasie stało się życiem, o jakim marzy każdy z nas (nawet, jeśli twierdzi, że pieniądze szczęścia nie dają). Jeśli w głębi duszy czujesz, że zasługujesz na coś więcej, niż praca, której nie lubisz … Jeśli chcesz osiągać cele i spełniać swoje marzenia … Przeczytaj książkę „Od zera do miliardera” i zacznij żyć zgodnie z zasadami, które sformułował autor. Obserwuj, jak zmienia się Twoje życie. Bo ono z całą pewnością się zmieni. Musisz zrobić jednak ten pierwszy krok i zacząć działać.
Strona internetowa Bojanowska Monika

Wieczne opóźnienie. Zarządzanie projektami IT

Dużej części z nas obiły się już o uszy pojęcia związane z zarządzaniem. Scrum, agile, speed, lean, masterzy, ownerzy i projekt nierozłącznie zaczynają pojawiać się społecznym wyobrażeniu jako część ogromnej układanki, zwanej zwinnymi metodykami zarządzania. Mało jest jednak pozycji, które przygotowują nas na nieciekawe scenariusze pracy z klientami, ale na szczęście ostatnio pojawiła się taka. “Wieczne opóźnienie. Zarządzanie projektami IT” – to coś dla każdego zarządcy i pracujących nad projektami. Istnieje już mnogość podręczników oraz kursów z dziedziny zarządzania projektami, które traktują o tym, jak realizować je w sposób, który zapewni dostawę pożądanych rezultatów na czas i w zaplanowanym budżecie. Wszyscy skupiają się na zakresach, jakości, kosztach i czasie, co pomimo wielowątkowości założeń nadaje im spłyconego charakteru. Czemu, spytacie. Otóż nie chodzi tu o ubarwianie pojęć jakimiś przypowiastakami i tworzenie odrębnych mitologii – świat projektowy lubi prostotę i najlepiej funkcjonuje w takich właśnie rozwiązaniach. Niestety milcząco zakłada sią, że jeśli projekt jest prowadzony w sposób poprawny pod każdym względem, to klient musi być zadowolony, a projekt będzie trwał aż do szczęśliwego zakończenia, co oczywiście niewiele ma wspólnego z rzeczywistością, na co rzeczywistość znalazłą już przykłady. Wzorowy projekt do kosza? Jak praktyka pokazuje, najczęściej mamy do czynienia z sytuacją, w której opóźnienia występują zarówno po stronie klienta jak i dostawcy projektu. Okazuje się jednak, że prace nad projektem można zerwać w każdej chwili i bardzo często jest to robione w nieoczekiwanym przez dostawców momencie. Skutkuje to wstrzymaniem pracy i zamrożeniem lub całkowitym zerwaniem kontraktu. Środowisko projektu jest wielowymiarowe i złożone. Projekt jest zaledwie jednym z elementów układanki tego świata. Biznes klienta ulega dynamicznym zmianom. Cele z dnia dzisiejszego jutro mogą być już nieaktualne. Zmianom ulega strategia na poziomie firmy lub całej grupy. Zmieniają się osoby zarządzające, a wraz z nimi preferencje co do poszczególnych dostawców. Wreszcie w grę wchodzą aspekty ludzkie i wszelkie związane z tym aspekty relacyjne. Nieoczekiwane zwroty akcji W projektach jest jak w życiu, wszystko może stanąć na głowie i zaskoczyć nas w mało spodziewanej chwili. Stało się tak na przykład w wieloletnim projekcie, który miał już nawet swoje sukcesy. Otóż, planowano w nim zastąpienie ponad kilkudziesięciu systemów IT nowoczesną platformą dostarczaną w modelu SaaS. Dostawca miał również zarządzać docelową platformą, co w konsekwencji prowadziłoby do znacznej redukcji działu IT klienta. Po kilku latach duża część platformy działała produkcyjnie i była powodem do zadowolenia wśród klienta, który mógł osiągać już założone cele biznesowe. Niestety firma została przejęta w trakcie fuzji przez większego gracza na rynku, który nie był już tak łaskawy dla tej wizji projektowej. Poskutkowało to stopniowym wyłączeniem wspomnianej wyżej platformy, a w konsekwencji zatrzymanie projektu. Nie popadaj w paranoję! Jak widać, bez względu na dotychczasowe wyniki prac prawie każdy projekt może zostać zatrzymany przez klienta z przyczyn zależnych lub niezależnych od dostawcy. Stwarza to ogromne niebezpieczeństwo dla projektu i dostawców, co wymusza inne niż dotychczas podejście do rzeczywistości projektowej. Trzeba pamiętać, że dostawca zwykle popełnia błędy, które mogą być ostatecznie wykorzystane przeciwko niemu. Dlatego kierownik projektu powinien zawsze być przygotowany na najgorsze, na zerwanie kontraktu. Nie można jednak popadać w obsesję złego scenariusza, który ziści się, gdy skupimy się na nim zamiast nad pracą. Faktycznie, nie chodzi tu o skrajności, o dokumentację projektową, czy brak zaufania do klienta. Takie podejście już w niedługim czasie zniszczy każdą współpracę. Celem tej książki jest to, aby kierownictwo projektu po stronie dostawcy przez cały czas było świadome najgorszego scenariusza i odpowiednio, nawet nieznacznie, przekształcało swoje działania; aby zdawało sobie sprawę z tego, które sytuacje są istotne, kiedy i jak reagować oraz w jaki sposób dokumentować fakty; ostatecznie zaś wiedziało, w jaki sposób się bronić oraz wychodzić z sytuacji, w której klient grozi zerwaniem kontraktu czy nawet pozywa dostawcę. 6-cio etapowy scenariusz końca projektu Na pierwszy rzut oka scenariusz, w którym klient zatrzymuje projekt czy zrywa kontrakt, wydaje się nierzeczywisty i oderwany od realiów kontraktowych.. Niestety takie przypadki są bardzo częste. Nie komunikuje się tego w żaden głośny sposób, gdyż żadna ze stron nie chciałaby mieć na swoim koncie potężnej porażki, łatki kłótliwej, czy co gorsza – nieskutecznej. Wbrew pozorom wydarzenia toczą się wtedy według powtarzalnego scenariusza, który warto rozumieć i mieć na uwadze. Przebiega on w następujący sposób: Etap 1 – klient zaczyna podejmować nieracjonalne decyzje dotyczące projektu, coraz częściej przejawia nielogiczne zachowania, daje pewnego rodzaju sygnały. Etap 2 – klient powiadamia o czasowym lub całkowitym zatrzymaniu projektu. Etap 3 – dostawca otrzymuje listę żądań ze strony klienta. Etap 4 – dostawca przygotowuje strategię obrony. Etap 5 – obie strony negocjują i albo osiągają jakiegoś rodzaju porozumienie, albo wszczynają postępowanie procesowe. Etap 6 – strony walczą o swoje racje w sądzie. Wyżej wspomniany sześcioetapowy scenariusz może trwać kilka tygodni i zakończyć się porozumieniem (etap 5) lub może trwać miesiącami, a także latami niezależnie od tego, czy zakończy się ugodą przed rozpoczęciem procesu, w trakcie jego trwania, czy też wyrokiem sądu. Książka więc daje nam inną perspektywę, dostawca projektu musi skupić się na innym aspekcie niż zadowolenie swojego klienta, czyli bezpieczeństwo swoje i projektu. Z punktu widzenia dostawcy celem jest takie prowadzenie projektu, aby zawsze być na tyle dobrze przygotowanym merytorycznie, żeby móc doprowadzić do ugody (etap 5), co więcej, do ugody maksymalnie korzystnej finansowo. Recenzje “Wieczne opóźnienie. Zarządzanie projektami IT” Na stronie empik.com poświęconej tej książce możemy odnaleźć komentarze ludzi z branży, którzy postanowili ocenić ją dla rozeznania wobec innych pozycji. Oceny są książce bardzo przychylne, niebotycznie zachęcając nas do jej zakupienia. „Bardzo ciekawa pozycja opisująca w kompleksowy sposób proces realizowania projektów informatycznych, uwzględniający zjawiska i obszary, które można określić jako „szara strefa”, czyli między innymi przestrzeń różnic w celach pomiędzy działami w firmie, dynamice w relacji pomiędzy dostawcą a klientem, przecinające się kompetencje wewnątrz firmy itd. Nie ma zbyt wielu pozycji, które opisują te obszary w tak dosłowny sposób, dlatego uważam, że warto zapoznać się ze spostrzeżeniami autora.” – mówi Leszek Cygan, Manager, IBM. „Czytając tę książkę, w mojej głowie wciąż przewija się słowo „uczciwość”. Wybrzmiewa ono w praktycznie każdej omawianej kwestii. Uczciwość przede wszystkim ― wobec klienta, ale też wobec siebie nawzajem w firmie. Dla mnie uczciwość i wzajemny szacunek to bardzo ważne wartości. Podoba mi się, że Marcin promuje je w swojej książce. Świetnie się ją czyta, lekko ― jest napisana prostym językiem, bez pompy i żargonu. Autor maluje kompletny obraz, na którym pokazane są zgrabnie i merytorycznie zarówno te procesy, które wszyscy znają, jak na przykład etapy projektu, jak i te niepisane zasady, które nierzadko decydują o sukcesie albo porażce. W trakcie lektury myślałam wielokrotnie, że inżynierowie pracujący w projektach z klientami koniecznie powinni przeczytać tę książkę. Jest bardzo praktyczna. We mnie wzbudza zaufanie.” – napisał Rafał Styczeń, Founder & CEO, Ailleron | IIF. Nowa pozycja w stajni Heliona wydaje się więc być w oczywisty sposób koniecznością dla ludzi związanych z projektami. Wszak nawet specyfika naszej pracy i jej poprawne wykonywanie nie determinują innych czynników jako korzystne, co warto wiedzieć w momencie podejmowania jakichkolwiek decyzji projektowych.
MobileTrends.pl - Najnowsze trendy w technologiach mobilnych Bartłomiej Drążkiewicz

Z listów Bezosa. 14 żelaznych reguł rozwoju biznesu, dzięki którym wzrastał Amazon

Tak brzmi jedna z zasad Bezosa opisana w książce „Z listów Bezosa. 14 żelaznych reguł rozwoju biznesu, dzięki którym wzrastał Amazon”. Książka ukazuje spojrzenie Bezosa na świat biznesu, inwestycji i ryzyka. Nie jest to wywiad rzeka, choć utwór genezę ma w samej jego branżowej twórczości. Nowa pozycja Helionu jest próbą analizy listów Bezosa, które pisał do swoich inwestorów i akcjonariuszy, na których podstawie stworzona została synteza w postaci zasad spisanych w owym kodeksie. Dynamiczna wynalazczość pomaga wyzwolić kreatywność Kładzenie nacisku w Amazonie na praktykowanie dynamicznej wynalazczości w całej organizacji jest jedną z jego podstawowych zasad rozwoju z wielu powodów, przy czym dwa z nich mają tu szczególne znaczenie. Po pierwsze, pomagają zidentyfikować najbardziej pomysłowych członków Twojego zespołu. Zatrudniając ponad 600 000 pracowników, o wiele łatwiej jest zachęcić każdego z nich do przetestowania i podzielenia się swoimi najlepszymi pomysłami, niż próbować określić, którzy z tych 600 000 pracowników są „wynalazcami” wymyślającymi nowe produkty, platformy, procesy lub generującymi pomysły. Pozwól wynalazcom ujawnić się, zachęcając wszystkich do tego, by proponowali sposoby tworzenia i doskonalenia czegoś (możesz być zaskoczony odzewem). Po drugie, ta metoda upoważnia ludzi, którzy de facto wykonują konkretne zadania, do wymyślania nowych sposobów wykonywania swojej pracy lub doskonalenia procesów. Jeśli przyjrzysz się uważnie, dostrzeżesz najbardziej produktywnych pracowników, którzy robią coś, co pomaga im wymyślać nowsze, lepsze lub szybsze sposoby wykonywania pracy niż inni. Żaden menedżer, który sam nie pracuje na danym piętrze, nie byłby w stanie wpaść na nowe pomysły, siedząc w sali konferencyjnej trzy piętra wyżej. Rzecz jasna wyszkolone oko zazwyczaj potrafi rozpoznać najbardziej produktywnego pracownika i przyczynę jego produktywności. Jednak najlepsze pomysły są prawie zawsze inicjowane przez osoby wykonujące dane zadania, a nie przez pracowników pracujących na formalnych stanowiskach kierowniczych. Amazon daje swoim ludziom możliwość eksperymentowania i zachęca ich do dzielenia się swoimi najlepszymi pomysłami, aby cała organizacja mogła z nich skorzystać. Bezos zawsze cenił kreatywny sposób myślenia. Tak wspomina początek działalności Amazona „Pakowałem kartony, klęcząc i podpierając się rękoma w towarzystwie innej osoby klęczącej obok mnie. Podczas pakowania powiedziałem: »Wiesz, potrzebujemy nakolanników. Zniszczę sobie kolana«. A ten facet pakujący obok mnie powiedział: »Potrzebujemy stołów do pakowania«. I to był najgenialniejszy pomysł, jaki kiedykolwiek usłyszałem!” — wywiad z 2018 roku, The David Rubenstein Show, Bloomberg. Dlaczego praktykowanie dynamicznej wynalazczości oraz innowacji jest niezbędne Wynalazczość oraz innowacje pojawiają się na wiele różnych sposobów i iteracji. Wypowiadając się na temat „siły wynalazczości”, Bezos stwierdził: „Wynalazczość przejawia się pod wieloma postaciami i w różnych wymiarach. Najbardziej radykalne i rewolucyjne wynalazki to często te, które dają innym możliwość uwolnienia swojej kreatywności w celu realizacji ich marzeń. To właśnie w dużej mierze dzieje się w przypadku Amazon Web Services, usługi logistycznej Fulfillment by Amazon oraz platformy wydawniczej Kindle Direct Publishing. Dzięki AWS, FBA i KDP tworzymy potężne platformy samoobsługowe, które umożliwiają tysiącom ludzi odważne eksperymentowanie i osiąganie wyników, które w innym przypadku byłyby niemożliwe lub nieefektywne. Te innowacyjne, skalowalne platformy nie są rozwiązaniem o sumie zerowej, lecz przynoszą korzyści wszystkim użytkownikom: programistom, przedsiębiorcom, klientom, autorom i czytelnikom” — Bezos (list z 2011 roku). Praktykowanie dynamicznej wynalazczości jest widoczne na każdym poziomie w Amazonie. Tworzenie czegoś nowego i ulepszanie tego, co obecnie robisz, jest podstawą rozwoju na miarę Amazona. Wnioski wyciągnięte z poprzednich niepowodzeń pomagają złagodzić straty i udoskonalić plany przyszłych eksperymentów, dzięki czemu kolejne projekty mają większe szanse na sukces. Amazon wie, że wynalazczość i innowacja wymagają eksperymentowania, eksperymentowanie wymaga porażki, a uczenie się wymaga śledzenia i mierzenia wyników. Książka pełna jest ciekawych sentencji i spostrzeżeń na temat otaczającej nas rzeczywistości. Warto się z nią zapoznać, chociażby z ciekawości jak działają najskuteczniejsi ludzie na tej planecie.
MobileTrends.pl - Najnowsze trendy w technologiach mobilnych Bartłomiej Drążkiewicz