Często otrzymujemy od innych sygnały świadczące o tym, że nie są przekonani do swoich czy też naszych racji. Jak zatem właściwie odczytywać intencje, by lepiej się porozumiewać np. podczas rozmowy o pracę, czy gdy ktoś podaje w wątpliwość nasze kompetencje w trakcie wystąpienia publicznego? Koniecznie przeczytaj ten artykuł i poznaj bestsellerową książkę "Szkoła retoryki. Jak przekonująco przemawiać, dyskutować i pisać" . 

 

Szkoła retoryki. Jak przekonująco przemawiać, dyskutować i pisać Autor: Przemysław Kutnyj

 

Występienie publiczne, które nie idzie po Twojej myśli...

Wyobraź sobie, że występujesz przed gronem 50 osób i idzie ci całkiem dobrze. Masz uwagę odbiorców, są zainteresowani tematyką i choć to dopiero początek wystąpienia, to powoli czujesz, że zaliczysz je do udanych, bo mówisz o przydatnych praktykach komunikacyjnych, lecz… Właśnie wtedy ktoś podnosi rękę i nie czekając na twoje przyzwolenie, krzyczy tonem nie znoszącym sprzeciwu: To nie działa! 

Po chwili orientujesz się, że to prezes całej firmy, a po reakcjach audytorium wnosisz, że budzi raczej powszechne zaniepokojenie niż uwielbienie. Czujesz też jego nieprzychylne intencje, bo już od jakiegoś czasu jako jedyny słucha Cię z niechętnym wyrazem twarzy. Masz wrażenie, że to, jak zareagujesz, wpłynie na odbiór całości wystąpienia. Z tyłu głowy zaś kołacze ci się: no naprawdę w tym momencie musiałeś mi przerywać?

 

Okładka Szkoła retoryki. Jak przekonująco przemawiać, dyskutować i pisać

(druk)

32,43 zł 49,90 zł(-35%)

(31.94 zł najniższa cena z 30 dni)

 

Sprawdź też: Sztuka negocjacji — skorzystaj ze wskazówek specjalisty!

 

Klaryfikacja, czyli jak wybrnąć z trudnej sytuacji

Tak się stało naprawdę, a ja miałem ochotę go po prostu zignorować, mówiąc, że pytania to na końcu, i pójść dalej. Co można jednak innego zrobić w podobnych okolicznościach?

Pomocą służy klaryfikacja, która w tym przypadku oznaczała, że zapytałem: Co dokładnie nie działa? Co Panu nie działało? Kiedy? Porozmawiajmy o tym… Zrobiłem, co mogłem, wyjaśniłem najlepiej, jak umiałem i przekierowałem uwagę na kuluary. Stanowi to, swoją drogą, kolejną technikę, która jest pomocna, gdy wiesz, że kogoś nie przekonasz, ale wiesz też rzecz równie ważną: że wszyscy wokół są przekonani, że zrobiłeś/-aś wszystko, co można było w tej sytuacji.

 

Szkoła retoryki. Jak przekonująco przemawiać, dyskutować i pisać Autor: Przemysław Kutnyj

 

4 poziomy słuchania 

Nauczyło mnie to sporo. Słuchamy się bowiem na kilku poziomach: rzeczowym, apelowym, relacyjnym/drażliwym i ujawniania siebie. Uwaga prezesa na poziomie rzeczowym mogła dla mnie oznaczać, że coś mu nie działało, i tyle. Na poziomie apelowym mogła oznaczać: wyjaśnij to lepiej. Na poziomie relacyjnym: co ty wiesz o dobrych praktykach komunikacyjnych? A na poziomie ujawniania siebie mógł chcieć mi powiedzieć: chcę zrozumieć, kiedy to może działać. 

W sytuacjach pod presją często słuchamy tylko uchem relacyjny/drażliwym, które prowadzi do zranienia naszego ego i pochopnych reakcji. Właśnie wtedy, aby ich uniknąć, warto skupić się na uchu rzeczowym. W tym przypadku oznaczało to chęć dopytania się, o co naprawdę chodzi. Wszak mogło chodzić o coś, co byłoby przydatne także dla innych. 

 

 

Koncepcję słuchania na czterech poziomach już dawno temu opracował prof. Friedemann Schulz von Thun. Jej zaletą jest to, że się nie starzeje, bo zawsze będzie dochodzić między nami do nieporozumień. Pytanie pozostaje zawsze jedno: jak sobie z nimi poradzimy? Gdy umiemy czytać między wierszami, bo właśnie w tym m.in. pomaga ta koncepcja, to nasze kompetencje komunikacyjne rosną znacząco. 

Jeśli zaś zależy Ci na tym, by poznać więcej dobrych praktyk komunikacyjnych zapraszam cię do lektury mojej książki "Szkoła retoryki. Jak przekonująco przemawiać, dyskutować i pisać" .