Recenzje:
Słowa, słowa, słowa… Wydawałoby się, że ich moc jest ograniczona, tak jak ograniczony jest nasz język. A jednak. Ze słów możemy tworzyć piękne historie, słowami możemy malować i opowiadać o tym, co dzieje się dookoła nas. W końcu: słowa służą do oczarowywania ludzi. Na czym polega fenomen Agathy Christie, braci Grimm, Ernesta Hemingwaya, Iana Fleminga i van Gogha? 
Tytuł: Magia słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy
Autor: Joanna Wrycza-Bekier
Wydawnictwo: Onepress / Helion 
O magii i mocy słów mówi się od starożytności. Już antyczni poeci wiedzieli, jak opisywać to, co widzą, i jakich słów używać, żeby zachwycać słuchaczy. Anthony de Melo w swoim zbiorze fizycznych myśli Przebudzenie wykorzystał trik, który udowadnia, że wiele w naszym życiu zależy od słów, choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Pewien guru usiłował wyjaśnić jakiemuś audytorium, że ludzie silniej niż na rzeczywistość reagują na słowa. Żyją wręcz słowami, żywią się nimi. Jakiś mężczyzna wstał i zaprotestował:
– Nie zgadzam się z tym, że słowa wywierają na nas aż taki wielki wpływ. – Na co guru odparł:
– Siadaj, skurwysynie! – Zsiniały ze złości mężczyzna wykrzyknął:
– I to pan nazywa siebie osobą oświeconą, guru, mistrzem, powinien pan się wstydzić! – Na co guru odparł:
– Proszę mi wybaczyć, sir. Poniosło mnie. Naprawdę, proszę o wybaczenie. To nie było zamierzone. Przepraszam. – Mężczyzna w końcu się uspokoił. Wówczas guru powiedział:
– Wystarczyły dwa słowa, aby wywołać w panu burzę i kilka słów, by pana uspokoić. Prawda?
Twierdzimy, że ważniejsze są czyny – i mamy rację. Jednak słowa są nie mniej ważne, ponieważ to od nich wszystko się zaczęło. „Na początku było Słowo” – to motto znajdujemy na wstępie Ewangelii wg świętego Jana. Gdyby nie słowa, nie moglibyśmy mówić ani pisać, a zatem musielibyśmy się komunikować wyłącznie za pomocą gestów. Osobom niewidomym opisujemy rzeczywistość słowami, z osobami niesłyszącymi porozumiewamy się za pomocą języka migowego, niewerbalnie, ale również posługujemy się słowami. To one, niepozorne, krótkie albo nieco dłuższe, autosemantyczne (znaczące samodzielnie, np. kot) albo synsemantyczne (nieznaczące samodzielnie, np. i) – budują naszą kulturę i społeczności. 
Joanna Wrycza-Bekier – literaturoznawczyni, prowadząca kursy pisania – w swoim poradniku dotyczącym pisania tekstów, które porwą tłumy, przekazuje nam cenne rady i udowadnia, że dzięki słowom możemy tworzyć nieskończoną ilość obrazów i wpływać na odbiorców. Magia słów…, choć niezbyt obszerna, zawiera niezwykle cenne wskazówki wraz z przykładami, które umożliwiają nam uczenie się od mistrzów – artystów słowa, których teksty do dziś cieszą się niegasnącym zainteresowaniem, wzruszają, śmieszą, a nawet przerażają. 
Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak budować napięcie, poruszać zmysły i „pokazywać” słowami rzeczywistość, a także poznać różnorodne triki, które sprawiają, że teksty tak bardzo nas fascynują, że nie jesteśmy w stanie się od nich oderwać – ta książka jest przeznaczona właśnie dla was. Autorka umiejętnie tłumaczy nam, jakie błędy popełniamy, mimo że wydaje nam się, że postępujemy słusznie, i operuje porównaniami, żeby udowodnić nam, że niektóre rozwiązania psują teksty, a inne dodają im blasku. Magia słów nie jest typowym podręcznikiem pisania, tylko małym arcydziełem wraz z komentarzami odautorskimi; nie jest zwykłą pisaniną, która w niczym nam nie pomoże, ale zbiorem niewątpliwie wartościowych rad i fragmentów powieści (i nie tylko) pisarzy, poetów, a nawet malarzy, którzy potrafili stosować różne „sztuczki”, które od lat (ba! wieków) nie wyszły z mody i wciąż działają. 
Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że zmienia się mój światopogląd. Choć studiuję filologię polską i z pisaniem mam do czynienia właściwie na co dzień, złapałam się na tym, że wpadłam w sieć stylu naukowego, i natychmiast zapragnęłam się z niej uwolnić. Czy mi się to uda? Tego nie wiem, ale jestem pewna, że nie dam się zwieść kolejnym słowom-śmieciom i nie ulegnę urokowi usypiaczy. Postaram się wykorzystać wiedzę, którą przekazała mi Wrycza-Bekier, i nie poddam się! Wy też się nie poddawajcie! Przeczytajcie, co ma wam do powiedzenia osoba, która chce (i może) wam pomóc. Zamiast zastanawiać się nad zamysłem autorów, oglądajcie teksty i odnajdujcie w nich to, co zachwyca. 
I jeszcze jedno: rozejrzyjcie się dookoła i napiszcie, co widzicie. Czy niebo naprawdę jest tylko niebieskie, a trawa – zielona?

http://redakcja-essentia.blogspot.com/ Klaudia Raflik


Joanna Wrycza-Bekier to absolwentka filologii polskiej i filologii germańskiej. Autorka książek "Webwriting. Profesjonalne tworzenie tekstów dla Internetu", "Kreatywna praca dyplomowa", "Szkoła twórczego pisania" oraz "Galaktyka języka Internetu". Prowadzi dwa blogi: Poradnik pisania (www.poradnikpisania.pl) i Niemiecki w pracy (www.niemieckiwpracy.eu/blog).
 
Słowa, a w słowach cała potęga. Jedni potrafią czarować, porywać czytelnika w daleką podróż, inni natomiast potrafią szybko i z hukiem sprowadzić go na ziemię. Jak pisać, by zachwycać? 
Poradnik będący skarbnicą wiedzy. Pozycja idealna dla początkujących pisarzy, jak i dla tych, którzy uważają, że w pisarstwie czują się jak przysłowiowa ryba w wodzie. Blogerzy, dziennikarze i wszyscy zainteresowani publicystyką również odnajdą tu coś dla siebie.
 
Joanna Wrycz-Bekier tłumaczy jak budować napięcie, grać na uczuciach czy malować obrazy słowami. Pomaga poprawić warsztat pisarski, dając wskazówki na temat budowy zdania czy odpowiedniego wyeksponowania najważniejszych słów. 
 
Mamy możliwość sprawdzić, jakie taktyki używał Ian Fleming, Ernest Hemingway, Agatha Christie, van Gogh czy bracia Grimm. Te rozdziały zatytułowane są w dość ciekawy sposób - "Lekcja ...", co tylko potęguje ciekawość odbiorcy.
 
Ponadto każda z lekcji autorki poparta jest odpowiednim przykładem. Najczęściej jest on zaczerpnięty z kultowych dzieł. Całość zatem zyskuje na realności i pozwala nadać Pani Joannie przydomek eksperta, który posiada sporą wiedzę w tym temacie.
 
Czytelnik po samej treści może zdać sobie sprawę, że pisarka wie o czym pisze, ponieważ sama potrafi porwać tłumy swoimi tekstami. Bogate słownictwo, liczne nawiązania do literatury i piękny, wręcz bajkowy styl. Ile to razy malowała przede mną obraz, abym jak najlepiej potrafiła sobie wyobrazić proponowane porady. 
 
Jestem pewna, że wiele wiedzy jestem w stanie zapamiętać i wprowadzić do swoich tekstów z tej publikacji. Polecam ją z całego serca, możecie wynieść naprawdę ciekawe lekcje. 

zksiazkadolozka.blogspot.com Klaudia Nadolna


Tytuł: Magia słów. Jak pisać teksty które porwą tłumyAutor: Joanna Wrycza-Bekier Wydawnictwo: Onepress Data premiery: 9 czerwca 2014 ISBN: 978-83-2468-8425 Joanna Wrycza-Bekier to absolwentka filologii polskiej i filologii germańskiej. Autorka książek "Webwriting. Profesjonalne tworzenie tekstów dla Internetu", "Kreatywna praca dyplomowa", "Szkoła twórczego pisania" oraz "Galaktyka języka Internetu". Prowadzi dwa blogi: Poradnik pisania (www.poradnikpisania.pl) i Niemiecki w pracy (www.niemieckiwpracy.eu/blog). Słowa, a w słowach cała potęga. Jedni potrafią czarować, porywać czytelnika w daleką podróż, inni natomiast potrafią szybko i z hukiem sprowadzić go na ziemię. Jak pisać, by zachwycać? "Pozwól sobie na chwilę odpoczynku w tym pędzie, na długie zdanie - jak kąpiel w wannie, piknik w parku, masaż w spa. Długie zdanie to smakowanie każdego słowa, radość, że ma się tak wiele do powiedzenia; święto, które zdarza się raz na jakiś czas wśród szarych dni; luksus, na który możesz sobie pozwolić." Poradnik będący skarbnicą wiedzy. Pozycja idealna dla początkujących pisarzy, jak i dla tych, którzy uważają, że w pisarstwie czują się jak przysłowiowa ryba w wodzie. Blogerzy, dziennikarze i wszyscy zainteresowani publicystyką również odnajdą tu coś dla siebie. Joanna Wrycz-Bekier tłumaczy jak budować napięcie, grać na uczuciach czy malować obrazy słowami. Pomaga poprawić warsztat pisarski, dając wskazówki na temat budowy zdania czy odpowiedniego wyeksponowania najważniejszych słów. Mamy możliwość sprawdzić, jakie taktyki używał Ian Fleming, Ernest Hemingway, Agatha Christie, van Gogh czy bracia Grimm. Te rozdziały zatytułowane są w dość ciekawy sposób - "Lekcja...", co tylko potęguje ciekawość odbiorcy. Ponadto każda z lekcji autorki poparta jest odpowiednim przykładem. Najczęściej jest on zaczerpnięty z kultowych dzieł. Całość zatem zyskuje na realności i pozwala nadać Pani Joannie przydomek eksperta, który posiada sporą wiedzę w tym temacie. Czytelnik po samej treści może zdać sobie sprawę, że pisarka wie o czym pisze, ponieważ sama potrafi porwać tłumy swoimi tekstami. Bogate słownictwo, liczne nawiązania do literatury i piękny, wręcz bajkowy styl. Ile to razy malowała przede mną obraz, abym jak najlepiej potrafiła sobie wyobrazić proponowane porady. Jestem pewna, że wiele wiedzy jestem w stanie zapamiętać i wprowadzić do swoich tekstów z tej publikacji. Polecam ją z całego serca, możecie wynieść naprawdę ciekawe lekcje. Za egzemplarz serdecznie dziękuję Grupie Helion! Książka bierze udział w wyzwaniu "Czytam bo polskie".

zksiazkadolozka.blogspot.com Klaudia Nadolna


Słowa, słowa, słowa… Wydawałoby się, że ich moc jest ograniczona, tak jak ograniczony jest nasz język. A jednak. Ze słów możemy tworzyć piękne historie, słowami możemy malować i opowiadać o tym, co dzieje się dookoła nas. W końcu: słowa służą do oczarowywania ludzi. Na czym polega fenomen Agathy Christie, braci Grimm, Ernesta Hemingwaya, Iana Fleminga i van Gogha? 

O magii i mocy słów mówi się od starożytności. Już antyczni poeci wiedzieli, jak opisywać to, co widzą, i jakich słów używać, żeby zachwycać słuchaczy. Anthony de Melo w swoim zbiorze fizycznych myśli Przebudzenie wykorzystał trik, który udowadnia, że wiele w naszym życiu zależy od słów, choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Pewien guru usiłował wyjaśnić jakiemuś audytorium, że ludzie silniej niż na rzeczywistość reagują na słowa. Żyją wręcz słowami, żywią się nimi. Jakiś mężczyzna wstał i zaprotestował:
– Nie zgadzam się z tym, że słowa wywierają na nas aż taki wielki wpływ. – Na co guru odparł:
– Siadaj, skurwysynie! – Zsiniały ze złości mężczyzna wykrzyknął:
– I to pan nazywa siebie osobą oświeconą, guru, mistrzem, powinien pan się wstydzić! – Na co guru odparł:
– Proszę mi wybaczyć, sir. Poniosło mnie. Naprawdę, proszę o wybaczenie. To nie było zamierzone. Przepraszam. – Mężczyzna w końcu się uspokoił. Wówczas guru powiedział:
– Wystarczyły dwa słowa, aby wywołać w panu burzę i kilka słów, by pana uspokoić. Prawda?

Twierdzimy, że ważniejsze są czyny – i mamy rację. Jednak słowa są nie mniej ważne, ponieważ to od nich wszystko się zaczęło. „Na początku było Słowo” – to motto znajdujemy na wstępie Ewangelii wg świętego Jana. Gdyby nie słowa, nie moglibyśmy mówić ani pisać, a zatem musielibyśmy się komunikować wyłącznie za pomocą gestów. Osobom niewidomym opisujemy rzeczywistość słowami, z osobami niesłyszącymi porozumiewamy się za pomocą języka migowego, niewerbalnie, ale również posługujemy się słowami. To one, niepozorne, krótkie albo nieco dłuższe, autosemantyczne (znaczące samodzielnie, np. kot) albo synsemantyczne (nieznaczące samodzielnie, np. i) – budują naszą kulturę i społeczności. 

Joanna Wrycza-Bekier – literaturoznawczyni, prowadząca kursy pisania – w swoim poradniku dotyczącym pisania tekstów, które porwą tłumy, przekazuje nam cenne rady i udowadnia, że dzięki słowom możemy tworzyć nieskończoną ilość obrazów i wpływać na odbiorców. Magia słów…, choć niezbyt obszerna, zawiera niezwykle cenne wskazówki wraz z przykładami, które umożliwiają nam uczenie się od mistrzów – artystów słowa, których teksty do dziś cieszą się niegasnącym zainteresowaniem, wzruszają, śmieszą, a nawet przerażają. 

Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak budować napięcie, poruszać zmysły i „pokazywać” słowami rzeczywistość, a także poznać różnorodne triki, które sprawiają, że teksty tak bardzo nas fascynują, że nie jesteśmy w stanie się od nich oderwać – ta książka jest przeznaczona właśnie dla was. Autorka umiejętnie tłumaczy nam, jakie błędy popełniamy, mimo że wydaje nam się, że postępujemy słusznie, i operuje porównaniami, żeby udowodnić nam, że niektóre rozwiązania psują teksty, a inne dodają im blasku. Magia słów nie jest typowym podręcznikiem pisania, tylko małym arcydziełem wraz z komentarzami odautorskimi; nie jest zwykłą pisaniną, która w niczym nam nie pomoże, ale zbiorem niewątpliwie wartościowych rad i fragmentów powieści (i nie tylko) pisarzy, poetów, a nawet malarzy, którzy potrafili stosować różne „sztuczki”, które od lat (ba! wieków) nie wyszły z mody i wciąż działają. 

Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że zmienia się mój światopogląd. Choć studiuję filologię polską i z pisaniem mam do czynienia właściwie na co dzień, złapałam się na tym, że wpadłam w sieć stylu naukowego, i natychmiast zapragnęłam się z niej uwolnić. Czy mi się to uda? Tego nie wiem, ale jestem pewna, że nie dam się zwieść kolejnym słowom-śmieciom i nie ulegnę urokowi usypiaczy. Postaram się wykorzystać wiedzę, którą przekazała mi Wrycza-Bekier, i nie poddam się! Wy też się nie poddawajcie! Przeczytajcie, co ma wam do powiedzenia osoba, która chce (i może) wam pomóc. Zamiast zastanawiać się nad zamysłem autorów, oglądajcie teksty i odnajdujcie w nich to, co zachwyca. 

I jeszcze jedno: rozejrzyjcie się dookoła i napiszcie, co widzicie. Czy niebo naprawdę jest tylko niebieskie, a trawa – zielona?

http://redakcja-essentia.blogspot.com/


Joanna Wrycza-Bekier jest doktorem nauk humanistycznych, absolwentką filologii polskiej i germańskiej, autorką książek i artykułów poświęconych słowu pisanemu w Internecie oraz popularnego bloga Poradnik pisania, którego Wam polecam.
 
Jak pisać teksty, które porwą tłumy? Jak przyciągnąć uwagę czytelnika? Jak go oczarować? Jak pobudzić wszystkie jego zmysły? Skoro tytuł brzmi „Magia słów” to może nauczyć się zaklęć? Sama chcę nauczyć się pisać teksty, które zdobędą czytelników. Na te pytania znajdziecie odpowiedź w tej malutkiej książeczce.
 
Pani Joanna to praktyk. Lata śledzenie Internetu sprawiły, że wie, czego potrzeba, aby stworzyć interesujący i wyróżniający się tekst. Po lekturze dowiecie się, jakie są podstawowe techniki pisarskie oraz różne sztuczki, dzięki którym pisanie stanie się łatwiejsze. Słowa mają moc sprawczą. Każdy z nas może stworzyć tekst na miarę wielkich pisarzy. Za sprawą książki znów poczułam się jakbym była w szkole, ponieważ autorka zatytułowała niektóre rozdziały następująco: „Lekcja Ernesta Hemingway’a” czy „Lekcja Agathy Christie”. Pani Joanna przytacza fragmenty dzieł i bardzo prosto, krok po kroku tłumaczy na czym polega ich fenomen. Pomysł jest genialny! Nie wskazuje tylko na konstrukcję tekstów, ale również na gramatykę.
 
„Magii słów” nie przeczytałam w  parę godzin. Aby zapamiętać wszystkie cenne wskazówki trzeba nie tylko kilka razy je przeczytać, ale zrozumieć i wprowadzić do swojego warsztatu. Przecież to praktyka czyni mistrza. Po lekturze muszę stwierdzić, że jeszcze dużo nauki przede mną.
 
Jest to książka skierowana do pisarzy, copywriterów i miłośników pióra, którzy pragną udoskonalić swój warsztat. To prawdziwa kopalnia wiedzy dla tych, którzy chcą, aby ich słowa na długo wryły się w pamięć.

reading-mylove.blogspot.com Paulina; 2016-08-16


Chcę wydać swoje książki dla dzieci. Chcę, by były czytane z zainteresowaniem najmłodszych, jak i ich rodziców. Chcę, by po nie sięgano wielokrotnie. Chcę je stworzyć razem z Mężem, ilustratorem.To jedno z naszych wspólnych marzeń...

Od zawsze uwielbiałam pisać. W szkole wypracowania z polskiego były moimi ulubionymi zadaniami domowymi. Początkowo pomagała mi w tym Mama, przekazując stylistykę i kulturę języka. Z czasem coraz lepiej radziłam sobie sama, lecz do końca mojej edukacji Mama była moim pierwszym czytelnikiem i recenzentem. I do dzisiaj cenię jej rady i krytykę.

Nie wiem, czy moje teksty są dobre. Ale lubię pisać, dlatego to robię. Sięgnęłam po "Magię słów" po to, by się czegoś nauczyć, tymczasem poza wiedzą, podniosłam swoją samoocenę. Chociaż nie zgadzam się z Autorką- Joanną Wryczą- Bekier, że każdy, kto pisze jest pisarzem. Pisarz to brzmi dumnie. Tymczasem mnóstwo tekstów, czy to książek, czy artykułów, codziennych informacji itp. jest pisanych chaotycznie, niezrozumiale, z błędami, już nie mówiąc o tym, że są trudne czy nudne w odbiorze. Dlatego twierdzę, że nie każdy kto pisze może nazwać siebie pisarzem. Ja także póki co nim nie jestem...

"Twój charakter odbija się w czasownikach"- przekonuje Autorka i rzeczywiście- dopiero teraz to sobie uświadamiam. Czasowniki dynamiczne ożywiają tekst, np.: porwał, biegł, porozpinał, potrząsnął, chwycił. Ważna jest strona czynna!

A propos czasowników i strony czynnej, w książce pojawia się powtórka z części mowy ;) Nie dla wszystkich będzie to przyjemna lekcja, ale przecież lepiej pisać poprawnie, a nie byle jak, prawda?

Kiedy już przez to przebrniecie, pochłoną Was niczym dobry kryminał, literackie wskazówki znanych i cenionych pisarzy (Iana Fleminga, Ernesta Hemingwaya, braci Grimm, Agathy Christie) oraz... van Gogha. Uzmysłowicie sobie jak budzić w czytelniku różnorodne emocje, działać na zmysły, budować napięcie, malować słowami.

Dla mnie jednak (i co się okazuje, także dla doświadczonych pisarzy) najtrudniejsze jest napisanie pierwszego zdania. Jak zacząć swoją opowieść?

Czytając "Magię słów", po każdym skończonym rozdziale przez jakiś czas najlepiej ćwiczyć nową pisarską technikę i dopiero przejść dalej. Absolutnie żadnego punktu nie można przeoczyć. Nie musisz wszystkich wskazówek wykorzystywać w jednym tekście- to wręcz niemożliwe- ale dostosuj je do tego, co zamierzasz osiągnąć i co piszesz: tekst reklamowy, post na bloga, romans, bajkę dla dzieci czy artykuł naukowy.

Zdecydowanie "Magia słów" to pozycja obowiązkowa dla tych, którym zależy na dobrym odbiorze ich tekstów, dla blogerów, copywriterów, redaktorów i miłośników pisania. Dla mnie- podręcznik obowiązkowy, z którym już się nie rozstanę. Żałuję jednak, że dopiero teraz zaczynam z nim pracę...

odkrywczamama.blogspot.com


Blogowanie nie jest łatwe, to aktywność wymagająca wielu umiejętności. Potrzebne są podstawy znajomości CMS’a, trzeba coś tam wiedzieć o fotografowaniu i obróbce zdjęć. Ważna jest wiedza merytoryczna. Wszystkie oj jednak nic jeżeli bloger nie potrafi dobrze pisać. Dlatego wykorzystuje każdą okazje na poprawę tej składowej blogowania. Nie jest łatwo, bo literatury nie na za wiele. Ale czasami trafi się perełka jak „Magia słów”  Joanny Wrycza-Bekier.

Pierwszy rzut oka nie ujawnia wagi pozycji. Zeszytowy format i niepełne 250 stron. Bardzo daleko od podręcznika-cegły. Ale niech was ten lichy wygląd nie zwiedzie. Miedzy okładkami zawarto wystarczająco dużo wiedzy by teksty stały się lepsze. Mało tego, wszystko napisano w sposób który sprawia, że książka czyta się sama. Zdecydowały o tym dwa bardzo ważne elementy. Pierwszym jest formalny podział na krótkie rozdziałów. Każdy traktujący o innym zagadnieniu, dzięki czemu powstało coś na kształt lekcji. Nie zbyt obszernych, skupionych na jednym elemencie, dalekich od nudy, poprowadzonych z werwą i pasją. Każda lekcja jest z zilustrowana przykładami z literatury. Tak płynnie przeszliśmy do drugiego elementu. Do wykorzystanych fragmentów.

Autorka uczy na przykładach pochodzących z literatury, tak pięknej jak i popularnej. Czytelnik większość ich zna, często czytał te teksty albo przynajmniej o nich słyszał. Choć pewnie nigdy nie analizował ich w kontekście stylu czy rozwiązań fabularnych. Dlatego niespodzianka jest tym większa. Nagle okazuje się, że dobra literatura to przede wszystkim dobry tekst.  Niby truizm ale czy na pewno?  Konia z rzędem temu, kto czytając o przygodach Jamesa Bonda, choćby skrawkiem uwagi odnotował taki drobiazg jak „mocne czasowniki”. Większość, ze mną na czele, była zbyt skupiona na piekielnym tempie wydarzeń. A to wrażenie szybkiego tempa to właśnie efekt właściwego użycia czasowników. Właściwie sztuczka warsztatowa, proste i zrozumiałe jak już o tym wiesz. Takich odkryć „Magia słów” oferuje więcej.

Akapit wcześniej użyłem słowa warsztat. Pisanie wymaga właśnie warsztatu, większość z nas go nie ma. W szkole tego nie uczą, a jak już próbują to źle kreśląc powtórzenia i odejmując punkty za styl. Dlatego jeżeli chcecie pisać musicie się tego nauczyć gdzie indziej.
„Magia słów” jest dobrym punktem wyjścia. Do tego adresowanym do szerokiego kręgu odbiorców. Przede wszystkim dlatego, że porusza dwie ważne grupy zagadnień. Pierwsze osiem rozdziałów traktuje o stylu, o budowaniu zdań, o kładzeniu akcentów, o budowania logiki. To rozdziały adresowane do wszystkich, w tym do osób których teksty jedynie z rzadka przekraczają objętość standardowej kartki maszynopisu. Druga połowa książki powstała z myślą o mających troszkę ambitniejsze plany. Tu już nie chodzi o styl a o budowanie fabuły i zabiegi typowe dla dłuższych form. Poczytacie o motywacji, kulminacji, tworzeniu tła, budowaniu napięcia, punktach przełomowych i tym wszystkim co przyszły pisarz powinien wiedzieć.

„Magia słów” jest w chwili obecnej chyba najlepszym poradnikiem-podręcznikiem dla osób w ten czy inny sposób związanych ze słowem pisanym. Jest dla blogerów, urzędników ( niech wreszcie zaczna mówić i pisać ludzkim językiem), korpoludków piszących sążniste raporty czy wreszcie dla każdego komu przychodzi odpowiadać na e-maile czy listy. No i oczywiście dla tych którym marzy się pisarska kariera. Nawet najlepszy zamysł fabularny jeżeli nie zostanie oblepiony zgrabnymi zdaniami nie ma szans na sukces.

Sam przeczytałem „Magie słów” z olbrzymią przyjemnością. Starałem się przy tym zapamiętać jak najwięcej. Jestem przekonany, dzięki temu moje teksty staną się choć odrobinę lepsze. A jak ważny jest dobry tekst najlepiej wiesz ty drogi czytelniku. Książkę absolutnie polecam, również wam braci blogerska.

blurppp.com


Podrasuj swoje posty w 3 krokach – lekcja copywritingu
Musisz mieć to „coś”, by prowadzić poczytnego bloga, ale nie zaszkodzi też trochę teorii zaczerpniętej od znanych pisarzy. Jak w trzech krokach podrasować swoje posty, korzystając z doświadczenia Iana Fleminga?

Temat
Pisz o sprawach codziennych, z którymi Czytelnik łatwo może się utożsamić. Jeśli poczuje, że Twoja historia jest jego własną, zechce poznać zakończenie. Dlatego warto poruszać tabu, zamiast stylizować swoje życie wedle niemożliwych do spełnienia standardów.
Opisuj doznania zmysłowe, wybieraj tylko wybrane momenty, np. tafla czekoladowego deseru pęka pod naporem widelca. Oby tylko dzieci nie znalazły cię w łazience. Sama uczysz je – żadnych słodyczy przed obiadem. Mama – hipokrytka. (ciąg dalszy nastąpił tu: http://www.takeitizi.pl/sa-takie-chwile/)

Magia pierwszych linijek
Wstęp i tytuł to jedyna okazja, by przebić się przez inne treści walczące o uwagę Czytelnika. Dlatego zawrzyj w nich kluczowe informacje, a dopiero potem poprowadź odbiorcę przez tekst, stopniując napięcie. Jak wzmocnić siłę rażenia wstępu?
Rzuć czytelnika w wir wydarzeń: „Zacznij tekst w momencie, kiedy woda w garnku wrze, a nie gdy dopiero odkręcasz kurek.”
Zarzuć przynęte, np. kontrowersyjną tezę, którą stopniowo wyjaśniasz.

Kluczowe informacje umieść na końcu
Podczas tworzenia posta – to, co najbardziej pożąda Czytelnik, umieść dopiero w ostatnich akapitach, w ten sposób zwiększasz szanse, że przebrnie przez cały tekst, by dotrzeć do atrakcyjnych informacji.
Podczas konstruowania zdania – kluczowe słowo podkreślisz i wydobędziesz, przesuwając je na sam koniec, np.
Kluczowa informacja pojawia się na końcu, niczym wisienka na przysłowiowym torcie.
Wisienka na torcie odwraca uwagę od sedna, dlatego lepiej zmienić kolejność na:
Kluczowa informacja, niczym wisienka na przysłowiowym torcie, pojawia się zawsze na końcu.
Ta zasada sprawdza się także podczas tworzenia chwytliwego tytułu. Baw się szykiem zdania, zmieniaj kolejność słów, by uniknąć banału przekazu.
Możesz też uciąć niepotrzebną końcówkę, która osłabia siłę przekazu, np.
To, co na końcu, bardziej zapadnie w pamięć czytelnika.
O wiele dobitniej brzmi to zdanie w wersji:
To, co na końcu, bardziej zapadnie w pamięć.
Przecie i tak wiadomo, że o czytelnika chodzi.

Niedoskonała Mama Marta Szyszko


Poznaj triki znanych pisarzy i twórz porywające teksty

Do tej pory pisałam intuicyjnie, ale pomyślałam, że warto uczyć się od najlepszych. Po latach porządkuję wiedzę i poznaję nowe copywriterskie sztuczki. Okazuje się, że wiele miałam do nadrobienia, a dziś dzielę się z Wami trafnymi radami znanych pisarzy – jak pisać teksty, które porwą tłumy? Zarówno maile, jak blogowe posty, czy pierwszą książkę?

Nie wyręczaj Czytelnika

Zapomnij o opisywaniu wprost uczuć narratora lub bohatera, np. Tomek był zawiedziony. Opisz sytuację, by to czytelnik wywnioskował jak się czuje bohater.
„Czy często zaczynasz zdania od słów: Adam pomyślał. Monika wyobrażała sobie, Ania uświadomiła sobie?” Jeśli tak, to powinieneś jak najszybciej pozbyć się tych słów, ponieważ niszczą Twoje teksty. Nie wyjaśniaj czytelnikowi, co twoi bohaterowie czują.” Pokazuj, opisuj, pozwól im się domyślić.
Chyba jest różnica w zaangażowaniu czytelnika w poniższe fragmenty:
Ania ciężko odchorowywała odrzucenie przez rodziców męża.
Ania drżącą ręką schowała usta pod serwetką na rodzinnym obiedzie u teściów, spuściła wzrok i zaczęła głęboko nabierać powietrze.
Który opis bardziej do was przemawia?

Buduj napięcie

„Napięcie jest utkane z nadziei i lęku. Lęku prze tym, co się może wydarzyć i nadziei, że wszystko się ułoży dobrze. Każdy z nad odczuwa napięcie na co dzień. Nieważna jest skala niebezpieczeństwa, lecz emocje, które ono w nas wzbudza. Literatura pozwala przeżyć lęk w sposób zastępczy. W miękkich kapciach, z kubkiem herbaty w dłoni.”

Jak budować napięcie w tekście?

- Manipuluj długością zdań
Dla podkreślenia szybszego tempa, wpleć kilka krótkich zdań zawierających kluczowe informacje.

- Zawieś akcję
Trik znany jak świat, zwłaszcza w telenowelach brazylijskich – główny bohater ma wyznać tajemnicę rodu lub uczucie, a w tym czasie scena przeskakuje do nudnego ględzenia mało znaczących bohaterów pobocznych. Oczywiście odcinek kończy się w kluczowym momencie, dlatego oglądamy kolejny.

- Zapowiedz ważną informację (strzelba Czechowa)
„Jeśli strzelba wisi na ścianie w pierwszym akcie, to w drugim lub trzecim musi wypalić.”

Zapowiedź ma przygotować czytelnika na to, że za chwilę wydarzy się coś ważnego, np. To miał być zwykły dzień… „Każda zapowiedź jest jak znak ostrzegawczy. Uprzedzasz czytelnika, żeby uważał i nie odkładał książki, gazety, laptopa, bo za chwilę coś się wydarzy.”

- Stosuj zwroty akcji
Zwroty akcji to nagła tajemnica bohatera, z powodu której nie jest on już tym, za kogo go uważaliśmy.

- Unikaj trybu przypuszczającego
Mógłbym zamień na możesz, chciałbym na chcę, a najlepiej na: zrobię to. Niepewność bijąca z tekstu stawia Cię w pozycji osoby niekompetentnej, a dynamiczny czasownik nadaje tekstowi energii, która z kolei zatrzyma Czytelnika do ostatniego akapitu. Unikaj czasowników w trybie przypuszczającym.

Który z zabiegów najbardziej do Ciebie przemawia?

http://kobietawe-biznesie.pl/ Marta Szyszko


MAGIA SŁÓW. JAK PISAĆ TEKSTY KTÓRE PORWĄ TŁUMY

Bycie pisarzem w kraju w którym więcej osób pisze książki niż czyta może wydawać się ciężkie. Szczególnie jeśli statystyczny Polak czyta jedną książkę rocznie. Magia słów jest skierowana do osób, które marzą o tym by zostać pisarzami. Autorka wyżej wymienionej pozycji zabiera nas w świat pisarski, zdradza lingwistyczne schematy pisania genialnych tekstów. Na przykładach polskich oraz zagranicznych pisarzy pokazuje jak można w domowych warunkach udoskonalić własny warsztat pisarki. To co zachwyca w pozycji, jest fakt, że wiedza jest niezwykle praktyczna.

DLA KOGO ?

Pisarzy, blogerów, copywrighterów, marketerów, sprzedawców, trenerów szeroko pojętego Rozwoju osobowości. Studentów dziennikarstwa, filologów. Wszystkich tych, którzy chcą polepszyć swój warsztat pisarki. Tak jak nie ma dymu bez ognia tak nie ma dobrych książek bez warsztatu pisarskiego.

Z KSIĄŻKI DOWIESZ SIĘ

Jak ożywiać teksty, czemu należy zmuszać czytelnika do refleksji, jak należy rozpocząć zdanie w książce, czemu należy stosować dynamiczne czasowniki w tekstach, jakiej lekcji psarskiej udzielił nam van Gogh. Czy należy unikać długich zdań ?

NAJMOCNIEJSZA STRATEGIA Z KSIĄŻKI?

Stwórz oddzielny zeszyt i zapisuj wszystkie fajne zwroty, które usłyszałeś. Jeśli jesteś trenerem podłapuj takie zdania od innych trenerów. Zarówno polskich jak i zagranicznych Takie zdania będziesz mógł używać w swoich ofertach oraz przemówieniach. Moją perełką jest słynne zdanie Jacka Trouta Wyróżnij się albo zgiń. Jest to zdanie na tyle mocne, że jeden z trenerów odważył się przerobić na zdanie. Stań się duży albo wracaj do domu. Jak widzisz sukces zostawia ślad. Tym śladem możesz podążać albo wywarzać drzwi na nowo.

MOJA OPINIA

Książkę czyta się jednym tchem i jest to idealna pozycja dla wszystkich pisarzy, blogerów, dziennikarzy. Cała wiedza jest podana w przystępny sposób. Gdy po przeczytaniu książki zobaczyłem, że Pani Joanna jest doktorem nauk humanistycznych zdałem sobie sprawę, że jej poradnik jest odklejony od świata akademickiego. Jest wciągający, interesujący, każdy może go zrozumieć, nie ma w nim niezrozumiałej terminologii, przypisów, które co chwile coś wyjaśniają. Bibliografii, która jest dłuższa od książki. Pozycję czyta się świetnie na przekór akademickim pozycją. Wiedza zawarta w książce jest kwintesencją warsztatu pisarskiego. W skali od 1 do 90 daję 84.

Joanna Wrycza-Bekier — jest doktorem nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, absolwentką filologii polskiej i filologii germańskiej Uniwersytetu Gdańskiego, autorką książek: Webwriting. Profesjonalne tworzenie tekstów dla Internetu (Onepress, 2010 i 2014), Kreatywna praca dyplomowa (Septem, 2011), Szkoła twórczego pisania (Editio, 2011) i Galaktyka języka Internetu (Novae Res, 2008), a także licznych artykułów naukowych poświęconych internetowemu słowu pisanemu.

Wojownik Pokoju Łukasz Chrzanowski


Jestem zdania, że dobrą pisarką nigdy nie zostanę, chyba się po prostu do tego nie nadaję i nie sądzę aby coś w przyszłości miało się zmienić. Skąd też taka książka się u mnie wzięła? Ano pomyślałam, że takowa pozycja może być bardzo przydatna nie tylko przy pisaniu książek i opowiadań, ale może być również fajnym wsparciem przy pisaniu różnego rodzaju prac i recenzji. Już w przyszłym roku akademickim (czyli tak w zasadzie już od października), czeka mnie pisanie mojej pracy licencjackiej. Fajnie by było, żeby osoba sprawdzająca moją pracę nie zasnęła przy piątej stronie. Tak samo, ta książka, może być małą pomocą, przy tekstach, które pisze dla Was, czyli recenzji. Może dość tego wstępu i przejdę do samej pozycji.

Trzeba przyznać, że autorka zna się na rzeczy. Nie jest to jej debiut w tych sprawach, a nawet prowadzi własnego bloga przeznaczonego dla początkujących pisarzy (poradnikpisania.pl). Dlatego też, powołując się na doświadczenie Pani Joanny, jeszcze bardziej chciałam zapoznać się z tą pozycją.

Ja nie jestem zwolenniczką niszczenia i pisania po książkach, ale w tym przypadku same karteczki zaznaczające ciekawą i przydatną stronę nie wystarczyły. Dosłownie połowę książki mam pozaznaczaną kolorowymi zakreślaczami i podkreślaną barwnymi mazakami. Eh taka mała tęcza mi z tego wyszła, ale ważne że ja się orientuję, które podkreślenia w danym momencie będą bardzo przydatne.

Już od pierwszych stron widać, że autorka wie co chce przekazać. Na całe szczęście nie jest to tylko sucha wiedza, przez którą każdy przebrnie, a potem o niej zapomni. Do każdego zagadnienia podane są stosowne przykłady, co jak dla mnie jest świetnym ułatwieniem, bo ja jakoś nie umiem sobie wyobrazić tych wszystkich konstrukcji.

Początkowo możemy czuć się zagubienie, te wszystkie budowy zdań, potrzebne słówka, ale kiedy przeanalizujemy, drugi, trzeci raz przykłady to gwarantuję Wam, że pojęcie tego wszystkiego będzie banalnie proste.

Moim ulubionym fragmentem są lekcje słynnych pisarzy. Na podstawie tekstów autorów takich jak Agatha Christie, braci Grimm czy Ernesta Hemingwaya, autorka pokazuje jak pisać. Teksty te rozkłada na czynniki pierwsze i pokazuje nam jakie zabiegi zostały użyte, aby otrzymać pożądany efekt.

Bardzo fajnie, że autorka skupia się też na krótkiej formie (np. reklama) i pokazuje jak, za pomocą tylko jednego zdanie można przyciągnąć potencjalnego klienta.

Bardzo Wam polecam tę pozycję, jeśli chcecie udoskonalić swój warsztat pisarski, bądź jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś ciekawego.

Z gorącymi pozdrowieniami,

Klaudia

naszksiazkowir.blogspot.com Klaudia


Czytam „Magię słów” i nagle natrafiam na fragment zatytułowany „Zabij ważnego bohatera”.

To celny strzał. W tym właśnie momencie zatrzymuję lekturę i błyskawicznie przypominam sobie „Krwawe gody”, najbardziej makabryczny twist w historii telewizji.

Pamiętacie ten odcinek „Gry o tron”, w którym większość głównych bohaterów została podstępnie zamordowana? Świat wówczas wpadł w histerię! Internauci masowo wrzucali do sieci filmiki, na których były zarejestrowane reakcje zaszokowanych widzów. To był prawdziwy majstersztyk w zakresie projektowania masowych emocji. Podejrzewam, że słupki oglądalności poszybowały w górę z prędkością światła. Dziw tylko bierze, że George R. R. Martin, autor tej szalenie popularnej opowieści, nie został obwołany seryjnym mordercą. Przyznam, że dopiero wtedy zrozumiałem, jakie są stawki w tej grze: władza nad emocjami połowy globu.

Joanna Wrycza-Bekier, autorka „Magii słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy”, nie odwołuje się do tego epizodu, ale przecież jej komentarz jest całkiem przytomny: „(…) czytelnicy (…) mogą cię na chwilę znienawidzić, ale osiągniesz swój efekt: zdezorientujesz ich i zaszokujesz".Dodajmy: i być może jeszcze mocniej wciągniesz ich do swego fikcyjnego świat, jeszcze ostrzej uzależnisz od własnej narracji.

Jak porwać tłumy, jak je podniecić, jak je ujarzmiać?

Nie wiem, czy czytelnicy owej książeczki osiągną sukcesy takie jak John Grisham, J. K. Rowling czy Suzanne Collins, ale z całą pewnością wiele się z niej nauczą.

Przynajmniej z czterech powodów.

Po pierwsze, autorka jest rasową, pragmatyczną filolożką. Wie doskonale, jak działają na ludzi poszczególne słowa oraz związki słów. Dzieląc się swoją wiedzą, dowodzi więc mimochodem, że filolog to snajper: pisze po to, żeby trafić w dziesiątkę. Krótko mówiąc, warto go zatrudniać do komunikacyjnych przedsięwzięć.

Po drugie, autorka pisze barwnym, żywym, swobodnym językiem. Dzięki swoim metaforom, aforyzmom dokonuje skutecznej incepcji owej wiedzy do naszych mózgów. Mój ulubiony kawałek? „Kto zabił? Pytanie jest silnikiem opowieści. Czytelnik przekręca kluczyk w stacyjce, silnik opowieści się włącza i czytelnik wyrusza w drogę. Dobre pytania są jak silniki o dużej mocy, które pozwalają czytelnikowi rozwinąć prędkość i szybko dotrzeć do celu”. I obrazowe, i trafne!

Po trzecie, autorka przedstawia nam bardzo pomocne „lekcje” różnych pisarzy (m. in. braci Grimm, Christie, Fleminga). Są to po prostu analizy poetyk, które stanowią coś w rodzaju case study. Idea jest taka: przestań interpretować, zacznij podpatrywać słynnych autorów, dzięki temu łatwiej nabierzesz biegłości w pisarskim rzemiośle. Proponowana tu poetyka ma na celu odpowiedź na jedno podstawowe pytanie: jak komunikat oddziałuje na adresatów.

Po czwarte wreszcie, wizja literatury, która wyłania się z „Magii słów”, jest prosta, ale jakże słuszna: pisanie to bodźcowanie odbiorcy. Każde twoje słowo, zdanie, akapit, droga czytelniczko i drogi czytelniku, wpływa na twoją publiczność. Tak czy inaczej. Elektryzująco bądź usypiająco. Każde twoje słowo. Każdy twój rzeczownik, czasownik, przymiotnik. Zastanów się zatem dobrze, zanim zdecydujesz się na jakikolwiek wyraz. Stawki są ogromne, a przez drobiazg można stracić wszystko.

Zastanów się też, zanim zabijesz bohatera.

Zabójstwo nie zawsze popłaca.

Nie każdy ma takie wyczucie jak genialny Martin.

SimplePublishing Michał Larek


Ahoj przygodo,



W tym wypadku witaj przygodo z pisaniem. „Magia słów” to książka, z której można czerpać różne wskazówki na temat tego jak pisać. Poprzez co osiągniemy upragniony efekt, a przynajmniej tak jest to ukazane.

Nie chcąc czy nie wierząc w skuteczność kursów dotyczących pisania można wybrać jeszcze jedną opcję. A mianowicie zajrzeć do tejże publikacji.

Duża część społeczeństwa coś tam pisze. Czy to jakieś wiersze czy piosenki albo coś z prozy. W czasach internetu stały się popularne również różne blogi. Jak to zostało ukazane w tej pozycji każdy kto coś pisze, „zajmuje się pisaniem” jest pisarzem. I właśnie dla różnych pisarzy przeznaczona jest ta książka.

„Magia słów” ukazuje w jaki sposób nasze słowa, tekst wpływa na odbiorcę. Jak może je on odebrać. I bardzo prawdopodobne jest właśnie, że w taki sposób je odbierze, tak jak zostało tu nadmienione.

Rozdziały tejże publikacji zostały nazwane w następujący sposób:

  • Przejdź do konkretów,

  • Ożyw tekst,

  • Lekcja Iana Fleminga,

  • Eksponuj to co ważne,

  • Zaciekawiaj od pierwszego zdania,

  • Pozbądź się słów – śmieci,

  • Lekcja Ernesta Hemingwaya,

  • Nie bój się długiego zdania,

  • Opowiedz historię,

  • Lekcja braci Grimm,

  • Pokazuj, nie opisuj,

  • Graj na emocjach,

  • Buduj napięcie,

  • Lekcja Agathy Christie,

  • Maluj słowami,

  • Pobudzaj zmysły,

  • Lekcja van Gogha,

  • Przemów własnym głosem.


Z samego tego spisu można już co nie co podejrzewać co zastanie się wewnątrz „Magii słów”.

Książka ta bardzo mnie zainteresowała. Jestem w trakcie analizowania i przyswajania jej treści. Bo co innego przeczytać a co innego zastosować coś w swoim życiu. Myślę, że zajrzę do niej nie raz. Choć może nie wszystkie rady zastosuję.

Zauważyć można od czasu do czasu nazwijmy to małe błędy w druku. A mianowicie chociażby brak spacji między wyrazami czy powtórzenie słowa/wyrazu w liście dynamicznych czasowników w administracji. Mogło by tych uchybień nie być. No ale cóż, tam nie ma błędów gdzie się nic nie robi ;)

Sama autorka, jak możemy przeczytać na tylnej części okładki, jest doktorem nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa. Do tego absolwentką filologii polskiej i filologii germańskiej. Wydaje się więc, że posiada wiedzę na poruszane tu tematy.

Reasumując nie jest to zła książka, może się podobać. Mnie osobiście motywuje do pisania i pracowania nad swoimi „wytworami”. Do tego zawiera kilka ciekawych wskazówek, które można później podczas pisania stosować.

Życzę przyjemnej lektury oraz udanych „podróży” pisarskich ;)

Swiatairi.com Airi


O tajemnej wiedzy słów wiedzieli już nasi prehistoryczni przodkowie, dlatego używali słów z wielką ostrożnością, by nie wywołać tego, o czym mówili. W ten sposób powstawały słowa tabu. Wieki rozwoju intelektualnego przyczyniły się do licznych dyskusji, które zapoczątkowali starożytni: słowa są z natury czy powstały przez konwencję. Piękną dyskusję rozważającą ten problem jest w dialogu „Kratylos” Platona, gdzie Sokrates, Hermogenes i Kratylos rozprawiają o języku i jego sile tworzenia światów.




Minęło wiele wieków i wydawałoby się, że ten urok słów i uczucie potęgi zanikło. Tolkien we „Władcy Pierścieni” wraca do starożytnej tradycji, a za nim starają się to robić rzesze pisarzy tworzących światy, w których słowa mają wielką magiczną moc. Nawet „Harry Potter” Rowling jest przesiąknięty tym przekonaniem. Poznanie imienia bohatera może być całkowitym odkryciem jego i możliwością zawładnięcia.

Joanna Wrycza -Bekier przekonuje nas, że nie tylko takie dosłowne spojrzenie na moc słów jest dobre, ponieważ obrazami zbudowanymi z tego niezwykłego materiału władają wszyscy. Wydaje się, że obecnie żyjemy w czasach zalewu słowami. Już nie ważymy ich na szali tylko spisujemy kolejne myśli i publikujemy zalewając nowe media naszymi – często nielogicznymi – wywodami. Joanna Wrycza – Bekier przekonuje nas, że słowa mają moc i mogą nas czarować. Jej poradnik „Magia słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy” to doskonała szkoła panowania nad językiem i kształtowania swoich wypowiedzi tak, by przyciągały ludzi. Na przykładach znanych pisarzy pokazuje nam jak pisać. W swoich radach nie ogranicza się do blogów i powieści. Wiele wskazówek znajdą tu pracownicy biur, mający kontakt z klientem. Autorka nie tylko wskazuje błędy, ale też pokazuje jak je skutecznie usuwać.




„Magię słów” Joanny Wryczy-Bekier polecam wszystkim, ponieważ nasz świat to słowa, a jak on będzie wyglądał zależy od tego, jakich słów użyjemy. Autorka jest specjalistką uczącą kolejne pokolenia studentów twórczego pisania. Dzięki tej książce jej rady stają się dostępne dla szerszego grona odbiorców. Wielką zaletą tej pozycji jest zestawienie treści w taki sposób, by czytelnik się nie nudził.

górowianka Anna Sikorska


Każdego roku, tylko w brytyjskim internecie udostępnianych jest tyle tekstów, ile cała ludzkość zdołała opublikować od zarania dziejów wszystkich ziemskich cywilizacji. Dziś nie trzeba już być Platonem, Konfucjuszem, Kopernikiem, Mickiewiczem czy Świętym ewangelistom, by dotrzeć do innych z własnym tekstem. Wystarczy mieć dostęp do internetu.



Jednak samo narzędzie nie sprawi, że tekst będzie chętnie czytany i wzbudzi zainteresowanie. W czasach, gdy darmowa i często profesjonalna treść w internecie przestaje być rarytasem, aby konkretny tekst został zauważony w gąszczu innych trzeba opowiedzieć swoją historię tak, aby pobudzić i oczarować wszystkie zmysły odbiorcy – jego wzrok, słuch, dotyk, węch, smak. Trzeba więc używać słów jak niegdyś magowie zaklęć. Pisać tekst tak, jak malarze cerkiewnych obrazów, którzy mimo, że posługują się farbami i pędzlem – nie malują a piszą swoją ikonę. Jeśli chce się tworzyć teksty, które staną się ikonami współczesnego Internetu – należy malować, czarować, ożywiać, nasycać barwami i emocjami, a nie jedynie opisywać te wszystkie doznania.



Jak to robić? Odpowiedź na to pytanie przedstawia w swojej książce „Magia słów” Joanna Wrycza – Bekier. Po lekturze tej książki pisarskie techniki i stylistyczne sztuczki nie będą miały przed czytelnikiem żadnych tajemnic, a używać ich będzie można niczym zaklęcia, dzięki którym pisanie tekstów stanie się łatwe, przyjemne, a przede wszystkim skuteczne. 



Moc opowieści we współczesnym świecie jest ogromna. Storytelling odpowiada na duchowe potrzeby konsumentów, oferując opowieść zamiast zwykłej reklamy. Dzięki temu treść zachowuje się w pamięci, jak żaden inny przekaz. Pobudza i inspiruje. Nie namawia do zakupu, czy nie zachęca do przywiązania do marki, ale oddziałuje na emocje przez piękną opowieść. 



Autorka przekonuje czytelnika, że jego słowa też mogą mieć moc sprawczą, że mogą być czytane równie chętnie co treści wielkich pisarzy. I właśnie na wielkich pisarzach opiera swoje porady. Poprzez lekcje z Ernesta Hemingwaya, Agathy Christie czy Braci Grimm autorka uczy jak mądrze, sprawnie i wartko posługiwać się słowem. Przekazuje nie tylko ważne zasady gramatyczne, które sprawią, że tekst będzie czytać się z przyjemnością, ale także wskazuje jak budować konstrukcje tekstów, aby oczarować czytelnika. 



Książka, która ukazała się nakładem wydawnictwa OnePress jest lekturą niezbędną dla wszystkich, którzy chcą aby ich słowa, na długo wyryły się w pamięci czytelników, niezależnie od tego o czym te słowa będą traktować.

POLSKA Justyna Bakalarska


Pozycjonowanie w dużej mierze odwołuje się aktualnie do content marketingu, by robić to skutecznie potrzebujemy pisać efektywne teksty internetowe, które zainteresują odbiorców. Dotychczasowe metody na „mielenie” tekstów jak tylko się da na każdą stronę po prostu się nie sprawdzają, bo nie porywają tłumów – którzy zrealizowali by dla nas naturalny link building.

Odpowiedzią na to zapotrzebowanie jest książka „Magia słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy” – jak czytamy z okładki: „niezależnie od tego czy tworzysz opowiadanie, bloga, tekst naukowy, e-mail marketingowy czy slogan reklamowy – jesteś pisarzem.”

Książka zawiera ciekawe przykłady zdań, na bazie których obrazowane są kolejne metody ożywiania słów tak by bardziej przyciągały uwagę i zainteresowanie naszych rozmówców. Pozycja odwołuje się do wielu elementów takich jak: emocje w tekście, odpowiednie formułowanie przekazu, poprawność językowa – tak odpowiednio dobrane zdania, opakowane przy okazji dzięki pozycjonerom w dodatkowe słowa kluczowe mogą stanowić doskonałe narzędzie SEO i content marketingu. 

WebSEM.pl Sebastian Jakubiec


To książka o tym, jak ważna jest umiejętność pisania dobrych tekstów, aby osiągnąć swoje cele w biznesie i nie tylko. Dzięki tej lekturze poznamy wiele sztuczek literackich, które sprawią, że nasze teksty będą się wyróżniać na tle innych. Dowiemy się m.in., które czasowniki są dynamiczne, jak wyeksponować wybrane słowa w zdaniach albo których słów powinniśmy unikać. Odsłaniając przed nami tajniki snucia opowieści, autorka pokazuje, jak należy budować napięcie i odwoływać się do emocji czytelnika. "Nasi praprzodkowie" - podkreśla Wrycza-Bekier – "wierzyli, że słowa dają władzę nad rzeczami. Odpowiednio wypowiedzianym słowem można było zapewnić sobie obfite zbiory czy przywołać duchy. Słowa wciąż mają wielką moc, tylko czasami o niej zapominamy". Warto też dodać, że "Magia.." zawiera wiele frapujących i pouczających cytatów z dzieł lana Fleminga, Guntera Grassa, Ernesta Hemingwaya czy Agathy Christie. Wypracowane przez znanych pisarzy techniki z pewnością przydadzą się w każdym tekście, nawet w e-mailu czy raporcie finansowym. 

 

Magazyn Sukces Krzysztof i Marcin Jędrzejczakowie 10/2014


„Czy chcesz podzielić się z czytelnikiem swoimi przemyśleniami, rozbawić go lub wzruszyć (no jasne że chcę – pomyślałam). Chcesz, by czytelnik Cię zrozumiał, ale czy wiesz jak do niego dotrzeć? (no nie wiem, czy wiem…) Marzysz o tym, by Twój tekst czytało się tak, jak ogląda się przygody Jamesa Bonda? (No jasne!)Chciałbyś budować napięcie jak Agatha Christie? (oczywiście!).



Z takim zapałem otworzyłam książkę i przewertowałam spis treści, wzdrygnęłam się lekko widząc napis „strona bierna” czy „czasowniki modalne”, zastanowiłam się gdy zobaczyłam „wampir energetyczny”. Po szybkim stwierdzeniu, że przecież ze spisu treści niczego się nie nauczę, zaczęłam czytać…



Autorką książki jest Joanna Wrycza-Bekier, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa i absolwentka filologii pilskiej i germańskiej.Magia słów… to bynajmniej nie jej debiut. Wcześniej autorka napisała inne książki: Webwriting. Profesjonalne tworzenie tekstów dla Internetu (2011), czy Szkoła twórczego pisania (2011). Jeżeli chcecie bliżej zapoznać się z jej poradami na temat pisania, możecie także zajrzeć na bloga autorki: PoradnikPisania.pl



Zawsze gdy muszę stworzyć jakiś tekst, jest ze mną tzw. „Zestaw Małego Pisarza”. Zwykle zawiera on, jakiś owoc, kubek herbaty i np. książkę, o której właśnie piszę. Teraz wiem, że do swojego „ZMP”, dodam również Magię słów. Książka okazała się wciągającym (poradnik!), konkretnym i świetnie napisanym dziełem. Zaczynamy od ciekawego wstępu, który już na samym początku sprawił, że poczułam się doceniona, a do opisu swojej osoby, dodałam słowo „pisarz”, a było to za namową zdania:



Jeśli zajmujesz się pisaniem, to jesteś pisarzem.



Do rzeczy, co możemy znaleźć w książce? Dowiemy się między innymi jak tworzyć ciekawe opisy, jak ożywiać tekst czasownikami i czym są ww. „wampiry energetyczne”. Zaciekawieni? W książce otrzymamy wiedzę, która zaczyna się już od podstaw, od nadawania imion, właściwego operowania nazwami, czy rad w jaki sposób porwać Czytelnika już od pierwszych zdań:



Czytelnik chce, by autor rzucił mu wyzwanie, by go zadziwił, przeraził, oczarował. Zabierz więc czytelnika do niezwykłego świata, w którym nic nie dzieje się tak jak powinno, i spraw, by umierał z ciekawości, o co chodzi. s. 76.



Jednak wiedza w Magii słów… to nie tylko gratka dla przyszłych pisarzy, korzyści z niej wyciągną osoby tworzące np. slogany reklamowe. Mi do gustu najbardziej przypadły lekcje. Dawno już w szkole nie byłam, a tu proszę, „Lekcja Ianna Fleminga”, czy „Lekcja Agathy Christie”. Autorka w lekcjach przytacza nam fragmenty powieści znanych pisarzy (Bracia Grimm, Christie, Fleming, Hemingway) i krok po kroku, odsłania zasłonę fenomenu tych dzieł. Znajdują się za nią rady, które w połączeniu z przykładami, tworzą świetną lekcję. A więc na przykład, aby powstała ciekawa historia, dobrze jest rozpocząć od ją od chwili, w której bohater musi zadecydować, czy zawalczyć o swoje marzenia (Bracia Grimm s. 153). Jako pisarze mamy przywilej, aby wyjaśnić Czytelnikowi tylko tyle ile chcemy (Fleming s. 51). Z kolei Christie radzi, że najlepszy sposób na zwiedzenie Czytelnika, jest umieszczenie ważnej wskazówki w typowym i przeciętnym miejscu (s. 198).



Czytając książkę, niestety nie połknęłam jej w dwa wieczory. Bynajmniej, nie wynika to z tego że była nudna, tylko z mojego stylu życia. Bałam się więc, że nie zapamiętam tego czego uczą mnie stronice Magii słów…, konfrontacja z tekstem przyszła szybko i z zadowoleniem odkryłam, że rady autorki zaczynają dźwięczeć mi w głowie przy każdym przeczytanym słowie. Myślę, że jeszcze wiele przede mną, a książka, która przez moje ciągłe wertowanie, wygląda tak jakby przejrzała ją setka osób, wejdzie do mojego „Zestawu”, dopóty, dopóki nie będę musiała zbierać kartek po dywanie.



Drodzy pisarze, przyszli pisarze, copywriterzy i wszyscy, którzy stukacie w klawiaturę – świat jest pełny pierwszych rozdziałów, nie pozwólcie aby i Wasza przygoda z literaturą na nich się skończyła. Książkę polecam całym sercem!


moznaprzeczytac.pl Natalia


Jak pisać teksty, które porwą tłumy?


Na to pytanie ma odpowiedzieć książka Magia słów. Czy rzeczywiście wystarczy przeczytać dwieście czterdzieści stron, aby porwać tłumy swoimi tekstami?


Kilka tygodni temu dostałam maila od pani z wydawnictwa Helion, z którym współpracowałam już wcześniej (pamiętacie wpis o FitMind. Schudnij bez diet?) Tym razem sama mogłam wybrać książkę, którą zrecenzuję. Zdecydowałam się na Magię słów. Nie wiem, czy wiecie, ale bardzo lubię pisać. Prowadzę nawet własny blog! Sporo czasu spędzam przy redagowaniem tekstów i zależy mi, żeby robić to naprawdę dobrze. Właśnie dlatego sięgnęłam po książkę Joanny Wryczej-Bekier.


Owa pani jest doktorem nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, absolwentką filologii polskiej i filologii germańskiej. Prowadzi wspaniały blog, który odkryłam dopiero po przeczytaniu Magii słów i codziennie po pracy nadrabiam zaległości. Chciałabym podlinkować Wam najfajniejsze wpisy, ale musiałabym chyba zamieścić tu wszystkie, które przeczytałam. Podaję więc link do całości: http://poradnikpisania.pl


Może na początek zacznijmy od... końca, czyli od tylnej części okładki. Cóż z niej wyczytamy?


Pisać każdy może… tylko jak? Słowa towarzyszą nam od dzieciństwa. Nadajemy nazwy wszystkiemu, co nas otacza; opowiadamy o wszystkim, co dla nas ważne. Gdy korzystamy z wyszukiwarki internetowej, wpisujemy w jej okno pożądane frazy. I choćby nie wiadomo jak wyznawcy kultury obrazkowej zaklinali rzeczywistość, to słowa mają moc. Zmieniają świat, wpływają na czytelników i klientów.


Niezależnie od tego, czy tworzysz opowiadanie, bloga, tekst naukowy, e-mail marketingowy czy slogan reklamowy — jesteś pisarzem. Chcesz podzielić się z czytelnikiem swoimi przemyśleniami, rozbawić go lub wzruszyć. Chcesz, by czytelnik Cię zrozumiał, ale czy wiesz, jak do niego dotrzeć? Które słowa wybrać, a których się pozbyć? Marzysz o tym, by Twój tekst czytało się tak, jak ogląda się przygody Jamesa Bonda? Chciałbyś budować napięcie jak Agatha Christie?


Magiczną moc opowieści dostrzegają dziś nie tylko literaci i reżyserzy, lecz również twórcy tekstów reklamowych i internetowych, ponieważ storytelling buduje świadomość marki. Jeśli chcesz nauczyć się go stosować, trudno o lepszych mistrzów storytellingu niż wielcy pisarze. Możesz czerpać garściami z ich doświadczenia, pod warunkiem, że zamiast się zastanawiać: „Co autor miał na myśli?”, zapytasz: „Jak on to zrobił?”. Dzięki pisarskim technikom i stylistycznym sztuczkom, które poznasz w tej książce, Twój tekst zabłyśnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.


Tytuł książki jest bardzo odważny. Zapowiada się bardzo obiecująco, nastawia na wielkie odkrycie. Czy treść spełnia oczekiwania czytelnika?


Magię słów potraktowałam jako wyjątkowy podręcznik, do którego chętnie powrócę. Brzmi to dość nietypowo, bo który uczeń zagląda do jakiegokolwiek podręcznika z przyjemnością? Książka zawiera mnóstwo praktycznych wskazówek i porad opartych na popularnych przykładach. Wytyka najczęściej popełniane błędy i radzi, jak ich unikać. Najbardziej magiczna jest uniwersalność tej książki. Nieważne, czy chcesz napisać maila czy trzytomową powieść. Znajdziesz tu wskazówki odnoszące się do tworzenia najróżniejszych tekstów.


Czy warto przeczytać książkę "Magia słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy"?


Przy wszystkich możliwych recenzjach przypominam, żebyście pamiętali że jestem tylko marną blogerką, która nie ma prawa dyktować innym, jak żyć, co jeść i co czytać (a szkoda!). Mam wrażenie, że pani Joanna Wrycza-Bekier obraziłaby się na mnie, gdybym napisała poprzednie zdanie w recenzji jej książki. Magia słów nauczyła mnie bowiem, że powinnam zdecydowanie wyrażać swoje zdanie na blogu, nie używać słów "chciałabym polecić", "moglibyście przeczytać", tylko pisać prosto z mostu. A więc: wchodźcie na stronę www.onepress.pl i wrzućcie Magię słów do wirtualnego koszyka. To będzie bardzo rozsądnie zainwestowane 39.90 zł. Polecam Wam tę książkę z całego serducha i gwarantuję, że nikt nie przekupił mnie, żebym zrobiła Wam pranie mózgu.


Przyznam szczerze, że marzy mi się, żeby na mojej półce wylądowały także inne pozycje tej autorki. Póki co zaczytuję się w blogu http://poradnikpisania.pl i czaję się na: Webwriting. Profesjonalne tworzenie tekstów dla Internetu, Kreatywna praca dyplomowa. Jak stworzyć fascynujący tekst naukowy, Szkoła twórczego pisania. Jak zostać autorem bestsellerowych powieści

CzekoAda Adrianna Fliszewska