Recenzje:
Zawód coacha w Polsce nie cieszy się zbytnim poszanowaniem. Nie dlatego, że na to nie zasługuje - uważam wręcz, że jest bardzo przydatny. Opinię o tym zawodzie zszargały jednak pojedyncze przypadki osób, które próbowały swych sił w branży motywacyjnej - na czele tego stoi oczywiście słynny człowiek od "jesteś zwycięzcą". Dlatego choć każdy może próbować żyć z motywowania innych, to jestem daleki od stwierdzenia, że każdy powinien. Ten zarzut bezpośrednio dotyczy autorki tej książki, o której wiem niewiele ponad to, że była kiedyś na dnie, postanowiła to zmienić (nie wiadomo jak, bo szczegóły zachowuje dla siebie) i voila - stała się autorką bestellerów o sztuce auto-motywacji. Na własną rękę próbowałem znaleźć cokolwiek więcej na jej temat, ale poległem. Czytałem zatem książkę osoby, której nie wiem dlaczego powinienem w zasadzie słuchać. Sądziłem jednak, że wybroni się treścią - całość przypomina jeden wielki potok myśli. Niemal jakby spisywała wszystko co jej ślina na język przyniesie. Są tam trafne myśli, ale przekazywane w sposób, który do mnie nie trafia. Nie skreślam tej pozycji, ale najwyraźniej nie jestem jej docelowym odbiorcą. Sądzę, że jednak trafi do osób, które ... nie wiem - są może bardziej wyluzowane ode mnie?

jakzarabiacpieniadze.com.pl Mateusz Kiszło


Każdy z nas a marzenia i te wielkie i te duże,nie zawsze mamy w sobie na tyle samozaparcia, by je zrealizować.Powodów może być dużo.Brak czasu,brak motywacji czy wsparcia od najbliższych,a niekiedy brak planu na własne życie.Jak się czujesz, gdy patrzysz na ludzi,którzy osiągnęli dosłownie wszystko?Czujesz radość, zazdrość albo wciąż wmawiasz sobie dlaczego to ja nie jestem na miejscu tej osoby?W końcu czym różni się osoba, która osiągnęła sukces od nas samych? Wszystkie negatywne myślenia popychają nas ,do stania w miejscu dając poczucie,że nic nie jest w stanie w naszym życiu się coś pięknego wydarzyć. Do zmiany swojego życia zachęca nas Jen Sincero.Pokazuję,że warto wyjść z monotonnego letargu i zacząć żyć pełnią życia.Pokazuje jak zacząć pozytywnie myśleć i świadomie używać własnych możliwości do spełnienia marzeń.Dzięki książce zburzysz stare schematy,w których tkwiłeś, a one powodowały,że czułeś się źle w swoim życiu. Książka zrobiła na mnie wrażenie,sam tytuł przykuwa już uwagę,a treść książki jest zwarta i bez owijania w bawełnę wszystko jest przedstawione wprost,by czytelnik jak najwięcej informacji zakodował w głowie. Jest to w stu procentach propozycja wydawnicza, do której się wraca.Polecam serdecznie.

angelikarecenzjeksiazek.blogspot.com Angelika S; 2017-07-05


Ostatnio przeglądając nowości natknęłam się na tą książkę. Właściwie poradnik. Zazwyczaj nie czytam poradników, ponieważ nie wciągają mnie. Raczej nudzą i utwierdzają w przekonaniu, że porady na papierze mi nie pomogą. Muszę sama stworzyć własny plan działania i motywacji. I nie mówię tu o sobie, ponieważ jak na razie nie potrzebują porad w niczym konkretnym. Niezłym pomysłem byłby poradnik literacki. Coś takiego jak pisać, jak robić mniej błędów. Tego nigdy za wiele. Ale wracając do książki. Zacznijmy od tego co najbardziej mi się w niej podobało. Każdy rozdział zaczyna się cytatem. I nie zaprzeczę, że jeden upatrzyłam sobie za mój ulubiony. Tego typu cytaty dają do myślenia i kiełkują w nas wiele motywacji. Rzeczywistość jest tylko złudzeniem, chociaż bardzo oczywistym - Albert Einsten Jednak mi osobiście książka się nie spodobała. Tak jak mówiłam nie czytam poradników i nie przepadam za nimi. Są po prostu monotonne. Jak wspomniałam wyżej jedyne co zapadnie mi w pamięć to cytaty. Nie chcę i nie lubię jechać po książce po całości. Zawsze szukam plusów. I znalazłam, ale jeden. Mimo mojej negatywnej opinii zawsze zachęcam do kupna. Może wam się spodoba. Nigdy nie wiadomo.

zaczytana-brunetka.blogspot.com


Jestem oporna na wszelkie motywacje – czy to płynące z książek, czy z filmów, a nawet te, wygłaszane przez najbardziej znanych polskich coachów. Czasami zbiorę się w sobie i jakimś cudem sama się zmotywuję, napalę na osiągnięcie jakiegoś celu, ale po kilku dniach słomiany zapał bierze górę, a ja daję sobie spokój z walką o lepsze jutro. Czytam poradniki bo lubię, chociaż mają na mnie niewielki wpływ, a jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żebym dzięki jakiejś książce wprowadziła w swoim życiu diametralne zmiany. Ale dochodzę do wniosku, że skoro na innych to działa, że ktoś może czerpać motywację i chęć do działania z takiej książki, to warto się jednak przekonać o co chodzi. To wygląda trochę tak, jakbym nieustannie szukała swojego poradnikowego Graala, dzięki któremu może uda mi się wreszcie coś zmienić na lepsze w swoim życiu. Styl autora Książka została podzielona na pięć rozdziałów, które mają ułatwić i upłynnić czytelnikowi wyobrażenie przejścia do zamierzonych celów. Wraz z autorką przechodzimy od samego początku – czyli momentu, który zdefiniował nas jako osoby, którymi obecnie jesteśmy – przez uwalnianie ukrywanych możliwości i budzenie się z życiowego letargu, aż po osiągnięcie właściwego celu – pełni życia i wiary w siebie. Już od pierwszych stron książki autorka stara się uzmysłowić czytelnikowi co jest w życiu ważne, co sprawia mu największą radość i na czym powinien się skupić, w czasie gdy osoby postronne odwracają jego uwagę i narzucają to, co powinno być zrobione. Okazuje się, że ludzie ingerujący w nasze życie mają ogromny wpływ na to, jakimi osobami jesteśmy i jak bez wystarczającej pewności siebie porzucamy dążenie do spełnienia naszych marzeń – porzucamy egoizm w kącie, żeby nie stać się bardziej zauważali i poniekąd kontrowersyjni. Okazuje się, że żyjemy w społeczeństwie opartym na lęku, które woli z góry obserwować i oceniać ludzi mających odwagę wziąć sprawy w swoje ręce i żyć pełnią życia. Siedzimy ukryci w swoich strefach komfortu, obawiając każdego wyściubienia nosa poza jego granice, obawiamy się nieoczekiwanego i tego, że ktoś może ocenić nas za nasze czyny. Dużo łatwiej jest też założyć, że sobie nie poradzimy i porzucić wszelkie myśli jeszcze przed próbą wcielenia ich w życie. Autorka w bardzo umiejętny sposób buduje z czytelnikiem relację opartą na zaufaniu. Jej słowa są uniwersalne i trafiają w punkt, przez co czytelnik nabiera przekonania, że te treści kierowane są bezpośrednio do niego, a co za tym idzie sposoby budowania pewności siebie przekazywane przez Sincero wydają się być idealnym rozwiązaniem problemów. W książce, poza schematycznymi opisami życiowych utrapień i sposobów na walkę z nimi, pojawiają się wyznania autorki z jej życia, z życia jej znajomych czy gdzieś zasłyszane. Sprawia to, że treści stają się bardziej osobiste, prostsze w odbiorze i w bardziej bezpośredni sposób trafiają do czytelnika. Refleksja Jesteś kozak. Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia to książka, która wywołała u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony autorka pomogła mi w uświadomieniu sobie pewnych błędów, które nieustannie powtarzam i które mogą mieć wpływ na moje pesymistyczne podejście do wszystkiego, ale z drugiej strony irytowały mnie powtarzane w kółko niektóre motywacyjne powiedzonka. Jednak sądzę, że to dobra książka, którą warto przeczytać, po którą powinny sięgnąć osoby łatwiej ulegające motywacyjnym wywodom.

ruderecenzuje Rude; 2017-06-24


Już czytając wstęp książki, poczułam bliską więź z autorką. Jen ma specyficzne poczucie humoru, podobne do mojego. Niektórych jej błyskotliwe porównania mogą drażnić, ale mnie niesamowicie bawią. Nie mogłam więc oderwać się od lektury. Jen Sincero dzieli się też osobistymi historiami, łatwo więc poczuć się jak na kawie z dobrą koleżanką. Książka podzielona jest na 5 części: 1. Jak się taki stałeś? 2. Jak uwolnić swoją wewnętrzną kozackość? 3. Jak podłączyć się do duchowej macierzy? 4. Jak pokonać swoją Wielką Drzemkę? 5. Jak zostać kozakiem? W każdej z nich autorka nawiązuje do łączności z Energią Źródła, która dla każdego może być czym innym – Bogiem, Siłą Wyższą, Intuicją, Wszechświatem, czy Macierzą – to nie ma znaczenia. Ważna jest świadomość tej Energii, która jest wokół Ciebie i jest największym przyjacielem na drodze do spełnionego życia. Wszechświat dopasowuje się do Twoich działań niezależnie od tego, jaką wibrację wysyłasz i nie jesteś w stanie go oszukać. Tylko wysyłając pozytywne wibracje na wysokiej częstotliwości, świetne rzeczy będą napływać do Twojego życia, będziesz trafiać na niesamowitych ludzi i sprzyjające okazje. Nawet gdy nie wszystko idzie po Twojej myśli, musisz wierzyć, że gdzieś, tuż za rogiem, kryje się rozwiązanie Twoich problemów. Wielka Drzemka Wielka Drzemka pochodzi od ego, przez które zdarza nam się zachowywać jak frajerzy – jesteśmy spłukani, umawiamy się z kretynami, wybuchamy niekontrolowanym płaczem, nienawidzimy swojego życia. Wielka drzemka działa w oparciu o te fałszywe przekonania, które wypełniają naszą podświadomość. To czego Ci potrzeba, to wybudzić się z niej i odzyskać łączność z Energią Źródła. Żyjemy w społeczeństwie opartym na lęku, które uwielbia patrzeć z góry na tych, którzy budzą się z Wielkiej Drzemki, porzucają strefę komfortu i idą w nieznane za głosem serca. Dlatego wybudzenie się jest takie trudne. Wielka drzemka jest niczym nadopiekuńcza włoska matka, która nie tylko nie chce, byś kiedykolwiek wychodził z domu, ale na dodatek ma nadzieję, że do końca życia będziesz z nią mieszkał. Energia Źródła, Wielka drzemka – dla niektórych może to brzmieć dość naciąganie. Ale Jen na podstawie tego typu obrazowych zagadnień świetnie przedstawia swój tok myślenia i sens celowego życia. Do mnie to trafia. Do wielu innych też, nie bez powodu książka jest bestsellerem New York Times. Cytaty Książka Jen Sincero „Jesteś kozak! Uwierz w siebie i żyj pełnią życia” jest pełna motywujących tekstów – zabawnych oraz takich, które skłaniają do głębszych refleksji. Pół książki pozakreślałam, bo co drugi akapit trafiał w moje serce. Poniżej tylko kilka wybranych fragmentów. "Nie chodzi o to, że rzeczy i szanse, których pragniemy w życiu, jeszcze nie istnieją. Chodzi o to, że nie jesteśmy świadomi ich istnienia albo nie rozumiemy, że naprawdę możemy je zdobyć." "Obserwowanie, jak ktoś bez wahania podąża za marzeniami, może być bardzo trudne dla kogoś, kto poświęcił życie na przekonywanie samego siebie, że nie może tego zrobić." "Porównywanie się z innymi to najszybszy sposób, by wyjałowić życi z wszelkiej przyjemności." "Większość odpowiedzi ukazuje się nam, gdy działamy, a nie gdy siedzimy i się zastanawiamy." Rozwój nie jest dla mięczaków, jednak nie jest nawet odrobinę tak bolesny, jak życie bez większego celu. Potrzebujemy zajebistych ludzi, którzy nie będą musieli walczyć o każdy dzień, będą mogli żyć zgodnie ze swoim celem i ze sobą, tak by stać się inspiracją dla innych, którzy również tego pragną. Książka Jen Sincero „Jesteś kozak! Uwierz w siebie i żyj pełnią siebie” to potężny, motywacyjny kopniak w cztery litery, by zacząć walczyć o tę zajebistość. To książka, która otwiera oczy, pobudza do działania i pomaga zawalczyć o to, co w życiu ważne, czymkolwiek to dla Ciebie jest.

Freelance Mama Brzozowska Ewa


Trudno być szczęśliwym w nowym, pięknym dwudziestym pierwszym wieku. Przynajmniej tak można sądzić, zważywszy na to, jak wiele na rynku wydawniczym pojawia się rozmaitych poradników, których autorzy próbują nauczyć nas, jak być szczęśliwymi, żyć pełnią życia, odkryć wewnętrzną harmonię, wszystko sobie poukładać. Kryje się za tym prosta logika – ktoś musi to przecież czytać, skoro gatunek cieszy się aż tak dużą popularnością, że wciąż i wciąż pojawiają się nowi nauczyciele szczęścia z kolejnym zestawem praktycznych mądrości, mających uwolnić twój (tak, twój, nie kogoś innego!) wewnętrzny potencjał do bycia pięknym, mądrym, przebojowym i bogatym. Mało optymistyczną rewelacją jest za to taka, że... Wraz z przesyceniem się rynku popyt powinien słabnąć – a nie słabnie. Przybywa poradników, a nie przybywa szczęśliwych ludzi, więc nadal przybywa poradników. Czy rozwiąże to kolejna pozycja wydawnictwa OnePress? Przekonajmy się: oto „Jesteś Kozak! Uwierz w siebie i zacznij żyć pełnią życia” autorstwa Jen Sincero. Na samym początku jedno spostrzeżenie – polski tytuł tej pozycji być może nie do końca oddaje ideę, która stała za nim w oryginale. Słówko „Kozak” dość powszechnie i raczej przykro kojarzy się przecież z osiedlowymi wirachami, których szczytowym osiągnięciem jest naparzanie się po facjatach na sobotnich potańcówkach przy techno (ciut rzadziej natomiast – ze zbrojną formacją rozrabiaków wywodzącą się z Ukrainy od XVI do XVIII wieku, też nieszczególny powód do dumy). Użytym w oryginalnym tytule publikacji słowem jest „badass”, tyle że akurat nie ma ono polskiego odpowiednika (przynajmniej oficjalnego – spotkałem się z ciut lapidarnym tłumaczeniem „złodupiec”, ale... ech), stąd myślę, że tłumacz mimo wszystko poradził sobie całkiem nieźle. Co to więc znaczy „badass”? Słowo to spopularyzowało się mocno w ciągu ostatniej dekady, a jego pierwotne znaczenie uległo pewnemu rozwodnieniu, gdyż bywa tak nazywane wszystko, co budzi jakiekolwiek pozytywne odczucia. Tymczasem „człowiek o złej dupie” to po prostu osobnik twardy, bezkompromisowy, niedający sobą pomiatać, ktoś, kto zna swoją wartość i nie boi się jej egzekwować. Jak więc, zdaniem pani Sincero, mieć złą dupę, to znaczy oprócz nabawienia się zmian zwyrodnieniowych części lędźwiowej kręgosłupa lub stawu biodrowego, bądź hemoroidów? Poradnik zaczyna się obiecująco – autorka opowiada o swoich doświadczeniach w poszukiwaniu szczęścia w życiu, o dziesiątkach odbytych kursów i seminariów, na których nasłuchała się różnych głupstw, a które i tak nie sprawiły, że jej życie nabrało właściwego kolorytu. Ponura, zamartwiająca się o wszystko, radząca sobie nieźle, ale uważająca gdzieś w środku, że „nieźle” to mało – życiowe, prawda? Jak z takiej sytuacji przeszła na zupełnie przeciwny biegun? Nie precyzuje, ale twierdzi, że pierwszym etapem musi być podjęcie decyzji o chęci zmiany. Trzeba przestać marzyć, a zacząć planować – przestać gdybać, zacząć działać. Pierwszy rozdział stanowi napisany z jajem, humorem i polotem zestaw właśnie takich porad, które są oczywiste dla każdego, po prostu piekielnie trudno na nie wpaść. Sincero wskazuje na to, jak ważne są podświadome przekonania, które wpojono nam we wczesnych latach życia oraz jak mogą one w destruktywny sposób oddziaływać na nasze dążenie do szczęścia. Nie jest to podręcznikowa psychoanaliza, bardziej bycie szczerym wobec samego siebie i praktyka trudnej sztuki słyszenia własnych myśli, rozumienia własnych dążeń i pragnień. Styl autorki jest lekki i sympatyczny, różne pomysły przeplata anegdotami wyrwanymi z własnego życia, co kojarzy się nieco z przyjacielską pogawędką przy piwie. Sincero nie usiłuje mędrkować, pouczać, nie sili się na profesjonalny, pretensjonalny ton, z jakiego znani są rodzimi „kołcze”, nie próbuje podpierać się bzdurnymi teoryjkami z rodzaju „amerykańscy naukowcy” i jeszcze nazywać tego psychologią. To jest w porządku i za to ogromnie autorkę szanuję. Niektórzy z naszych czytelników pewnie czekali na ten moment. Wykrakaliście, no to macie – po tak zachęcającym wstępie zaczyna się standardowa wyliczanka: pozytywne myślenie, afirmacja, zaklinanie rzeczywistości, jeszcze raz afirmacja, jedność z Kosmiczną Energią. Innymi słowy – wszystko to, co proponuje każdy inny życiowy doradca, chociaż napisane nieco przystępniej. Z oceanu zdegenerowanej mądrości Wschodu da się sporadycznie wyłowić jakiś wartościowy aforyzm. Autorka przynajmniej wydaje się wierzyć w to, o czym pisze, zamiast po prostu kopiować cudze pomysły celem „programowania” swojego życia na „większą mamonę”, jak to robią niektórzy, także z naszego podwórka. Ba, to prawdopodobnie pierwszy tego typu poradnik, w którym możemy uświadczyć czegoś na kształt bibliografii, zaś seminaria obowiązkowo polecane na ostatniej stronie wyjątkowo nie są prowadzone przez samą autorkę (mimo że sama takie eventy prowadzi), stanowiąc jedynie wyliczenie tych, które szczególnie się jej spodobały. W zalewie podobnych poradników takie szczere, rzeczowe podejście do tematu to rzadkość. Jak więc treść poradnika Jen Sincero ma się do jego tytułu? Mówię to z niekłamaną przykrością, ale po lekturze „You Are A Badass”, moja dupa ma się wcale nie gorzej niż wcześniej. Nie mogę za to powiedzieć, że czytało mi się nieprzyjemnie – „Jesteś kozak!” jest książką ciepłą, pozytywną i radosną. Nie twierdzę, że zmieni twoje życie – to zarezerwowane jest dla wielkich myślicieli czasów już dawno minionych i to tam powinno się szukać odpowiedzi, a nie w kolorowych paperbackach AD 2017 – ale jeśli poradniki „jak żyć”, pozytywne myślenie, afirmacja i poczucie jedności z Kosmosem to twoja rzecz, ten wydaje się być całkiem niezły.

kotwbookach.pl Dobry łotr