Recenzje:
Wiesz, że dzięki metodzie Gallowaya każda osoba, nawet całkiem początkująca, bez kondycji lub z nadwagą, dzięki regularnym treningom i marszobiegom może przebiec swój pierwszy maraton już po 6 miesiącach? W książce znajdziesz programy przygotowań do biegu na 5 km, na 10 km oraz półmaratonu. Kluczowe informacje dla początkujących oraz bezcenne strategie dla wytrawnych biegaczy.

ebieganie.pl


Moda na bieganie trwa w naszym kraju od kilku ładnych lat. Biegają już prawie wszyscy: kobiety i mężczyźni, młodsi i starsi, urzędnicy i pracownicy fizyczni, wierzący i ateiści... można by tak wymieniać bez końca. Rokrocznie organizowanych jest setki biegów na różnych dystansach i - co warte podkreślenia - w zdecydowanej większości imprez każdorazowo notuje się wzrost liczby uczestników. Skoro nawet ja zainteresowałem się tematem, to znaczy, że bieganie w Polsce jest bliskie osiągnięcia apogeum. Nie chodzi o to, że nagle zapałałem wielką miłością do tej formy aktywności ruchowej i w przyszłości mam zamiar startować w zawodach, bo to raczej mało realna perspektywa, ale... dla własnej przyjemności lubię sobie przebiec 2-3 razy w tygodniu dystans 5km w umiarkowanym tempie. Gdy w zasięgu mojego wzroku pojawiła się przypadkiem książka "Bieganie metodą Gallowaya", nie trzeba było mnie specjalnie zachęcać, bym po nią sięgnął. Pierwsze wydanie tej publikacji, która jest uznawana za najlepszą pracę na temat sztuki i nauki biegania, ukazało się w 1984r.


Jeff Galloway wyróżnia pięć etapów rozwoju biegacza. Słynne powiedzenie, które brzmi 'początki bywają trudne' z powodzeniem można odnieść również do biegania. Początkujący bardzo często stacza walkę wewnętrzną. Kiedy zapał mija, trudno znaleźć w sobie motywację do codziennego wysiłku. Szczególnie, gdy pogoda jest paskudna albo doskwierają drobne dolegliwości zdrowotne. Nawet jeśli ulegnie się pokusie i zrezygnuje z jednego lub kilku treningów, nie warto się specjalnie przejmować, tylko próbować dalej. Autor twierdzi, że wielu początkujących zaczyna na nowo nawet dziesięć razy, zanim wykształci się u nich nawyk, który spowoduje, że bieganie będzie należeć do istotnej części dnia. Entuzjasta - to drugi etap, kiedy to bieganie staje się przyjemnością, a problemy z motywacją do wyjścia na trening zdarzają się już niezwykle rzadko. Na tym etapie większość osób biega dla zdrowia lub rozrywki i nie myśli o realizowaniu określonych planów. Zawodnikiem staje się natomiast z chwilą, gdy swoje treningi zaczyna ustalać pod kątem startów w zawodach. Głównym motorem działania jest tutaj rywalizacja, zapewniająca dreszcz emocji i przynosząca satysfakcję. Sportowiec to wyższy stopień wtajemniczenia, gdzie najbardziej liczy się maksymalne wykorzystanie swoich możliwości. Sportowiec zwraca uwagę na realizację własnego potencjału, rywalizacja schodzi na dalszy plan. Biegacz to piąty i ostatni etap, łączący w sobie najlepsze elementy wszystkich poprzednich. Biegacz może przeżywać na nowo pasję odkrywania początkującego, docenić typową dla entuzjasty równowagę między dbałością o sprawność a zapałem, dzielić ambicję zawodnika i utożsamiać się z poszukiwaniami sportowca. Biegacz to człowiek na ogół spełniony i szczęśliwy, bieganie nie jest bowiem całym jego życiem: potrafi zachować równowagę między swoją pasją, a obowiązkami zawodowymi i rodzinnymi.

Drugie wydanie publikacji (wyd.amerykańskie: 2002r., wyd.pol: 2011r.) zostało rozbudowane i pod wieloma względami zaktualizowane. Pojawiło się dużo więcej informacji odnośnie treningów w skrajnym upale i zimnie, poszerzono zakres porad dla starszych biegaczy, znalazło się sporo interesujących wiadomości dotyczących odżywiania, zostały przedstawione szczegółowe analizy najczęściej występujących kontuzji i metody ich leczenia. Jest również nowy rozdział poświęcony motywacji i treningowi mentalnemu. Ciekawym elementem są tabele treningowe, które mogą okazać się niezwykle pomocne w przygotowaniach do biegów na 5, 10 i 20km. Galloway zachęca do prowadzenia swojego dziennika, który będzie znakomitym źródłem motywacji i strażnikiem dyscypliny. Autor twierdzi ponadto, że dziennik pomaga przyspieszyć postępy, a także wyjść z kryzysu, który czasem może dopaść każdego biegacza. Przy planowaniu dziennego i tygodniowego kilometrażu bardzo ważną kwestią jest uwzględnienie odpoczynku - to pozwoli unikać kontuzji oraz jednocześnie zwiększać swoje możliwości. Od trzech do maksymalnie pięciu dni biegowych w tygodniu w zupełności wystarczy, by zrealizować założenia treningowe na każdym etapie.

"Bieganie metodą Gallowaya" to kompleksowy poradnik, który powinien trafić na półki wszystkich miłośników tej formy aktywności ruchowej, bez względu na stopień zaawansowania. Początkujący biegacz znajdzie w tej publikacji mnóstwo przydatnych informacji, które pozwolą mu rozwijać swoją nową pasję i stopniowo osiągać określone cele w sposób bezpieczny dla zdrowia. Doświadczony długodystansowiec z całą pewnością także skorzysta z wielu rad, nawet jeśli ma świetnie opanowaną technikę i taktykę, a co za tym idzie kilka/naście ukończonych zawodów z niezłymi wynikami na koncie. Jeff Galloway zauważa, że niezależnie od tego, na jakim jest się poziomie i do jakiego celu dąży, należy starać się biegać inteligentnie, we właściwy sposób, dbając również o siłę i dietę, dzięki czemu bieganie stanie się czystą przyjemnością.

nowaczytelnia.pl Ludwik Mańczak


Kompletny przewodnik po świecie biegów, który oprócz wielu praktycznych informacji zawiera również programy przygotowań do trzech rodzajów wyścigów – biegu na 5 km, biegu na 10 km oraz półmaratonu.

festiwalbiegowy.pl 2015-03-02


Bieganie metodą Gallowaya. Ciesz się dobrym zdrowiem i doskonałą formą! - podstawowa książka Gallowaya dla biegających krótkie dystanse (do półmaratonu włącznie). To taki przewodnik po całym bieganiu, poruszający niemal każdy temat. Sporo o przygotowaniach, ćwiczeniach, przebiegu startów, odżywianiu, kontuzjach, podpowiedzi dla bardziej zaawansowanych zawodników.

W książce znajdziemy szczegółowe plany treningowe do 5, 10 km i do półmaratonu – dostosowane do różnych celów czasowych. Zaczynają się od „aby przebiec”, potem bardzo długi czas (np. 10 km w 90 minut, no to się marszem da zrobić), do naprawdę wyśrubowanych, jak 10 km w 34 minuty.

Co istotne – plany Gallowaya są dość proste, w porównaniu np. do tego co widzimy w książkach Skarżyńskiego i Danielsa. Zresztą prostota to podstawa książki – np. zamiast kilkudziesięciu różnych ćwiczeń mamy najważniejsze cztery – i jedno z nich na mięśnie czworogłowe pomogło mi na ból kolan.

Web Audit - Robert Drózd Robert Drózd, 2014-02-18


Jeff Galloway to jedna z postaci, których miłośnikom biegania nie trzeba przedstawiać. To jeden z amerykańskich biegaczy, którzy najmocniej przyczynili się do popularyzacji dyscypliny sportu, która - także w Polsce - gromadzi coraz większe rzesze pasjonatów. Niejednokrotnie wygrywał ważne światowe biegi maratońskie, a udało mu się to dzięki metodzie, którą zastosować może każdy - nawet biegacz-amator. Metoda ta kładzie bowiem nacisk na odpoczynek już w trakcie biegu, poprzez zastosowanie regularnych przerw na marsz. Z drugiej strony Galloway podkreśla, że mniejsze znaczenie ma duży kilometraż w trakcie tygodnia, gdy każdemu brakuje czasu. O wiele ważniejszy jest jeden dłuższy bieg, stosowany co tydzień lub co dwa tygodnie, w zależności od obranego planu treningowego i docelowego dystansu w trakcie wyścigu.

Bieganie metodą Gallowaya to trening dla początkującego biegacza niejako "w pigułce". Autor opisuje rewolucję, jaka w zakresie biegania zaszła w drugiej połowie XX wieku. Następnie przechodzi do informacji bardziej konkretnych, opisując fizjologiczne podstawy treningu, planowanie poszczególnych biegów oraz dziennego i tygodniowego kilometrażu, jak również znaczenie prowadzenia dziennika biegania. Pisze też, jak biegać w czasie wielkich upałów czy jak przygotować się do biegania zimą, a informacje te są naprawdę ogromnie pomocne.

Książka Gallowaya stanowić będzie interesującą pomoc dla każdego, kto planuje kiedykolwiek - choćby dla własnej przyjemności - przystąpić do zawodów. Biegacz podkreśla, że nigdy nie należy przesadzać z szybkością i tempem - nadmierny nacisk na nie przekłada się bowiem przede wszystkim na ilość i częstotliwość kontuzji, które łatwo mogą zniweczyć efekty wielomiesięcznego treningu. Galloway podpowiada, jak startować w zawodach powinien amator, a jak - doświadczony już zawodnik. Prezentuje także tabele, pomagające planować trening przed biegiem na poszczególnych dystansach i ukończeniu ich w określonych czasach, do półmaratonu włącznie.

Ale Bieganie metodą Gallowaya to także dostrajanie - pracowanie nad techniczną stroną biegu, dołączenie do treningu ćwiczeń wzmacniających i uzupełniających, parę słów na temat motywacji, treningu mentalnego czy biegania dla kobiet. Autor opisuje też najczęstsze kontuzje, pomagając odróżnić - przynajmniej wstępnie - poważną kontuzję od tak zwanego przetrenowania i pokazując, jak z niektórymi problemami sobie radzić. Nie jest jednak Bieganie metodą Gallowaya poradnikiem dla lekarzy-amatorów. Galloway podkreśla, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości, nie należy polegać na własnych domysłach, lecz czym prędzej zgłosić się do lekarza. Opisuje także znaczenie pracy z dobrym trenerem, której nie zastąpi lektura nawet najlepszego poradnika.

Bieganie to nie tylko same treningi. To także odpowiednia dieta, pomagająca osiągnąć dobre wyniki w zawodach, a także sposób na... "wybieganie" tłuszczu. Dobre wyniki trudno osiągnąć bez odpowiedniego obuwia. I na te tematy biegacz zabiera głos, przedstawiając swoje opinie czy praktyczne porady. Mówi także o bieganiu dzieciaków i seniorów oraz prezentuje metodę oszacowania wyniku w zawodach, do których się właśnie przygotowujemy.

Galloway pisze w sposób przystępny i interesujący. Oczywiście, sporo tu tak charakterystycznych dla amerykańskich poradników motywacyjnych zwrotów do czytelnika, jednak maniera ta nie jest przesadnie irytująca. Jeff Galloway stawia raczej na konkrety. Oczywiście, nie wyczerpuje wszystkich tematów związanych z bieganiem. Oczywiście też jego książka nie zastąpi współpracy z trenerem zawodowcowi, jednak dla początkującego biegacza z pewnością stanie się bardzo pomocna.

Trudno mi, jako laikowi w sprawach sportu i człowiekowi, który biega amatorsko dopiero od paru lat, wypowiadać się na temat skuteczności metody treningowej Jeffa Gallowaya. Stosowanie jej nie przyniosło mi jak dotąd zdecydowanej poprawy wyników, o której pisze autor. Natomiast dało się zauważyć, że o wiele mniej mam już problemów z lżejszymi czy poważniejszymi kontuzjami, z przetrenowaniem czy przemęczeniem. A o to mi - jako amatorowi, który do swojego pierwszego maratonu wciąż jeszcze się przygotowuje - przed lekturą poradnika Gallowaya chodziło.

granice.pl Sławomir Krempa


Dla większości bieganie kojarzy się z ogromną udręką, która doprowadza nas do stanu bliskiego śmierci, wywołuje mdłości, a po dłuższym biegu sprawia, że nogi zaczynają się nam plątać. Okazuje się jednak, że wcale nie musi tak być. Jeden z amerykańskich biegaczy, Jeff Galloway, korzystając z własnych doświadczeń doradza miłośnikom biegania, jak ruszyć i nie paść na zawał serca u końca. A wszystko to w poradniku „Bieganie metodą Gallowaya”.

Amerykański rekordzista próbuje udowodnić początkującemu biegaczowi, że ten sport wcale nie musi być udręką. Dzięki odpowiedniemu tempu, mając do dyspozycji dopasowany ubiór do warunków atmosferycznych i dzięki dobrej rozgrzewce możemy zamienić to męczące doświadczenie w prawdziwą przyjemność. Jednakże o czym tak naprawdę chodzi w jego technice? Na pewno nie w monotonnym i jednostajnym rytmie i tempie. Standardowo wszystko skupia się na różnorodności.

„Bieganie metodą Gallowaya” to kompleksowy zbiór informacji na temat biegania. Poznamy przede wszystkim różne etapy biegania, czy też budowę nóg i sposób jak je odpowiednio wytrenować. Ćwiczenia na rozciągnięcie różnych partii mięśni nóg, dzienniki, które pomogą nam wychwycić swój własny styl w bieganiu, a także wiele sposobów na urozmaicanie treningu. W swojej publikacji przygotuje każdego do przebiegnięcia całego maratonu, a także rozwieje obawy kobiet dotyczących szkodliwości biegania na ciążę. O to właśnie chodzi, ta książka jest skierowana nie tylko do mężczyzn, autor nie zapomina także o płci pięknej i ich umiłowania do tego typu sportu. Pomoże im odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących trenowania podczas ciąży, bądź po niej. Bieganie sprzyja kontuzjom dlatego też i ten element został przez niego omówiony. Bez względu na to czy jest to zerwanie ścięgien, czy ostroga, autor udziela lat popartych praktyką. Dowiemy się również jakie są tego przyczyny i jak trenować, aby uniknąć urazów. W dodatku wykazuje, że to ile uda nam się przebiec zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Przekonuje nas, że bieganiem przekraczamy swoje własne granice i tym samym zyskujemy pewność siebie w osiąganiu dalszych celów.

Publikacja biegacza wzbogacona zostaje o wiele rysunków będących przekrojem naszych własnych nóg. Wszystko niezwykle czytelne i bardzo obrazowe. Dodatkowo każdy rozdział uzbrojony zostaje w czarno białe rysunki biegaczy, które również nie pozostają bez wpływu na odbiór lektury. Gdyby tego było mało sporą część pracy zajmują wykresy i liczne tabele, w których to twórca poszalał z planami treningowymi, czy też postępy w wynikach uzyskiwanych na konkretnych długościach. Z jednej strony stanowią ciekawe uzupełnienie, z innej mogą być całkowicie bezużyteczne.

Poradnik od Jeffa Gallowaya to nie jedynie zbiór pustych zasad, popartych medyczną wiedzą, są to zwyczajne zalecenia od jednego biegacza dla drugiego. To właśnie czyni „Bieganie metodą Gallowaya” tak wyjątkową. Czytelnik mając za punkt oparcia człowieka, który rozpoczynał tak samo jak on, od razu jest o wiele bardziej zmotywowany do działania. W szczególności, że w tego typu bieganiu chodzi przede wszystkim o jedno- o pokochanie biegania, które będzie nam dostarczało radości a nie będzie męczarnią. Od przygotowań, aż po pobijanie rekordów, od kontuzji poprzez dopasowanie posiłków do nas samych. W ten czy w inny sposób autor trafia do czytelnika, chcąc go uczynić bardziej sprawnym i przede wszystkim uśmiechniętym.

irka.com.pl 2012-07-19


Co jest najważniejsze w bieganiu? Część osób, które chciałby zacząć ale trochę się boją i nie bardzo wiedza, jak się do tego zabrać, od razu odrzuca aspekt walki
i współzawodnictwa: „nie mam zamiaru z nikim się ścigać”; „nie lubię rywalizacji” „wolałabym pobiegać tak tylko dla siebie”…

Na szczęście w bieganiu chodzi nie tylko o walkę na śmierć i życie. Nie musimy już gonić pożywienia ani uciekać przed drapieżnikiem; niewielu szczęśliwcom dane jest startować w Igrzyskach i walczyć o złoto.
Jednak – o tym jestem przekonana – każdy powinien powalczyć o własne zdrowie, dobre samopoczucie, sprawność. Wszystko to możemy uzyskać dzięki regularnemu, niezbyt forsownemu treningowi. Ważne, żeby robić to z głową: powoli zaczynać (zwłaszcza, jeśli wcześniej nie prowadziło się zbyt aktywnego trybu życia) wyznaczyć cel i nie popadać w zniechęcenie na drodze do jego osiągnięcia. Jeff Galloway, doświadczony zawodnik i trener, zaraża swoją pasją. W „Bieganiu metodą Gallowaya” każdy, nie tylko początkujący biegacz, znajdzie, poza praktycznymi radami, źródło motywacji i inspirację do nieustającego samodoskonalenia.

twojezwyciestwo.wordpress.com 2012-07-11


Właśnie skończyłam czytać „Bieganie metodą Gallowaya. Ciesz się dobrym zdrowiem i doskonałą formą!”.

To dobry podręcznik dla początkujących biegaczy. Autor radzi nie tylko jak zacząć, ale też jak unikać kontuzji, proponuje mniejsze dystanse, maszerowanie zamiast truchtu. Marszobiegi z tym wszyscy kojarzą Gallowaya, jednak z książki możemy dowiedzieć się o wiele więcej.

Najbardziej podoba mi się podział biegaczy zaproponowany przez autora. Początkujący – czyli taki, który dopiero zaczyna, Entuzjasta – to ktoś zafascynowany bieganiem, wszystko co o bieganiu jest dla tego ważne, Zawodnik – człowiek uzależniony od zawodów, medali za udział w imprezach biegowych. Dwie ostatnie grupy to Sportowiec – ściga się sam ze sobą, nie potrzebuje medalu by czuć się zwycięzca. Ostatnia grupa to Biegacz – to najwyższy stopień biegowego wtajemniczenia! Biegacz nie mówi o bieganiu gdyż jest to dla niego tak oczywiste jak oddychanie, jest trochę samotnikiem, trochę introwertykiem.

Zastanówcie się kim jesteście?

Galloway przekonuje, że biegając nie trzeba przechodzić przez wszystkie te etapy, można też zrobić krok do tyłu i z biegacza stać się znów sportowcem itp.

Polecam książkę! Jedna z lektur obowiązkowych biegacza!

oneginetatopa.blogspot.com Dota Szymborska


Bieganie to najprostszy i najtańszy ze wszystkich znanych człowiekowi sportów. Jego uprawianie wymaga jednak odpowiednich przygotowań oraz dostatecznego samozaparcia - przepis na jedno i drugie znajdziesz w książce Jeffa Gallowaya.

Bieg z przerwami wypoczynkowymi

Genialna w swej prostocie metoda Gallowaya znana jest chyba wszystkim entuzjastom biegania. Amerykański biegacz i teoretyk jogginu proponuje, by do naszych treningów biegowych wprowadzić cykliczne przerwy na marsz, dzięki, którym poprawimy swoją wydolność i lepiej rozplanujemy siły, nie tylko na dłuższych dystansach. Pierwsze efekty, jeśli wierzyć autorowi, można osiągnąć w przeciągu sześciu miesięcy.
Naprzód marsz!

Przerwy marszowe, które proponuje nam Galloway należy wprowadzać już w pierwszych treningach i nawet po przebiegnięciu stosunkowo krótkiego dystansu. 1-2 minutowy marsz po każdych 3-8 minutach biegu pozwala nam na zaoszczędzanie energii, panowanie nad zmęczeniem i ,co najważniejsze, efektywniejszy trening. Wbrew temu, co można by sądzić, im więcej przerw marszowych robimy, tym lepiej. "Bieganie metodą Gallowaya" to jednak znacznie więcej, niż tylko książka o rozsądnym wydatkowaniu energii.
Mistrz maratonu krok po kroku

Galloway prowadzi nas przez meandry dietetyki, fizjologii i profesjonalnego treningu. Doradza, jak kontrolować wagę i puls, wytyka podstawowe błędy popełniane w ćwiczeniach oraz przedstawia schematy budowy najważniejszych mięśni. Kolejne rozdziały książki omawiają m.in. techniki motywacyjne podczas codziennego treningu i biegu na zawodach, jogging kobiet w ciąży czy przygotowanie do biegania w warunkach ekstremalnych. Poradom tym towarzyszą, wplecione w poszczególne rozdziały, anegdotki i historie z życia autora lub znanych mu osób. Wszystko sprawia, że książkę czyta się bardzo dobrze i niezwykle szybko.

Poradnik rzemieślnika

Jeśli szukasz książki, która zmieni całe twoje podejście do biegania, to będziesz rozczarowany. Galloway nie przedstawia żadnej cudownej recepty na to, jak w miesiąc zostać biegaczem lub schudnąć 20 kilogramów w ciągu tygodnia, dzięki aktywności fizycznej. „Bieganie metodą Gallowaya” to raczej rzemieślniczy poradnik. Jest on przeznaczony tak dla początkujących adeptów osiedlowego dreptania, jak i dla tych, którzy planują w krótkim czasie startować w zawodach i półmaratonach. Galloway krok po kroku przedstawia wszystkie niezbędne etapy, jakie musimy przejść od entuzjasty-amatora do półprofesjonalnego biegacza. Co ważne, nie ogranicza on swoich porad jedynie do treningów.
Nie dla każdego

Autor stosunkowo mało miejsca poświęca trudnym początkom, z jakimi zmaga się każdy, kto rozpoczyna swoją przygodę z bieganiem. Książka przeznaczona jest przede wszystkim dla tych, którzy ze sportem tym już się zapoznali i są zdeterminowani na tyle, by kontynuować tą znajomość. Nie trudno zresztą oprzeć się wrażeniu, że początkowe rozdziały książki to tylko preludium do właściwej jej części, która przeznaczona jest dla chcących wkroczyć na drogę zawodowego biegania. Dla tych osób omawiany poradnik to nieoceniona pomoc w przygotowywaniu diety, treningu i planów ćwiczeniowych. I to głównie do nich adresowana jest książka Gallowaya.

Zdrowie.wieszjak.pl Przemysław Ziemichód


Dziś trochę mniej o reklamie i marketingu, bo przecież nie tylko tym człowiek żyje. Jako że sam trochę sobie trenuję bieganie, często spotykam ludzi których marzeniem (przynajmniej chwilowym) jest rozpoczęcie przygody z bieganiem. Powodów jest wiele, przy czym zauważam popularną grupę czynników pchających ludzi do tego rodzaju aktywności: nadwaga, chęć zagospodarowania czasu, postanowienia noworoczne, zaimponowanie komuś bliskiemu, przejście na ‘dobrą stronę mocy’. Jaki by to nie był powód – każdy jest dobry by pokazać organizmowi, że może pracować na wysokich obrotach z ogromnymi korzyściami dla nas samych. Bieganie na poziomie amatorskim, dla lepszego samopoczucia nie jest same w sobie czymś czego nie potrafimy robić, wszak człowiek bardziej niż doBieganie metodą Gallowaya chodzenia, stworzony jest do biegania. W miarę czynne uczestnictwo w lekcjach wychowania fizycznego w szkole podstawowej i liceum powinno wystarczyć, by w miarę rozsądnie spędzić pierwsze kilkanaście (!) minut truchtając w przyjemnych dla oka okolicach. Co jednak, jeśli chcemy zrobić to lepiej lub na lekcje wf-u nie uczęszczaliśmy? W takich przypadkach zawsze warto skierować się do osób, które nie jedną setkę kilometrów przebiegły lub też sięgnąć do literatury. Tej na rynku nie brakuje i nie są to wcale pozycje z lat 80-tych, osnute gęstą pajęczyną. Z ręką na sercu osobom aspirującym do biegania mogę polecić książkę Jeffa Gallowaya “Bieganie metodą Galloway’a”. Nie jest to książka jedynie dla początkujących – porady dotyczące całego zagadnienia biegania znajdą tam zarówno amatorzy jak i zawodowcy. Polecam ją jednak początkującym z tego powodu, iż metoda którą przedstawia Galloway zakłada przeplatanie biegów z marszem, co w przypadku innych metod treningowych raczej nie ma miejsca. Początkującym będzie pewnie raźniej, jeśli w trakcie pierwszych treningów brak tchu będą mogli zniwelować kilkuminutowym marszem – w imię prawidłowego rozwoju oczywiście. Starsi, ukształtowani biegacze z dużym stażem z pewnością nie przestawią się na wykorzystanie tej metody, ponieważ byłaby ona dla nich po prostu nieefektywna, biorąc pod uwagę to, że trenują biegając w sposób ciągły. Poczytać może każdy, niemniej ukształtowany zawodnik Galloway’em raczej biegać nie będzie. Przeczytałem tę książkę w całości i chociaż sam nie korzystam z tej metody (staram się korzystać z porad zawartych w książkach Jerzego Skarżyńskiego – polecam równie gorąco!) uważam, że w przypadku kogoś kto zaczyna od zera, jest to jedna z dróg, którą można podążać na szczyt. Na szczyt, ponieważ treningi zakładające marsz w określonym przedziale czasu nie oddalają biegacza od osiągania świetnych wyników. Najlepszym tego przykładem jest sam autor tej książki, którego wyniki mogłyby zawstydzić wielu biegaczy ‘niemarszujących’ w trakcie treningów.

mediafeed.pl adam.przezdziek, 2011-12-04


Patrząc na książkę po tytule bardzo mnie zaciekawiła, jako że jestem także osobą, która czynnie 2-3 razy w tygodniu uprawia jogging. Byłem pewien, że na temat biegania mam wystarczającą wiedzę, lecz moje podejście się zmieniło po przeczytaniu książki. Czytając strona po stronie, dowiedziałem się jak ważne jest otoczenie wkoło Nas. Jak osoba trenująca w Nowej Zelandii, może być w pewien sposób lepiej przygotowana do biegu niż Europejczyk czy Amerykanin. Historia jaka jest opisana w książce pokazuje jak z czasem społeczeństwo przyswaja pozytywne wzorce od pojedynczych jednostek w celu udoskonalania swojej osoby. Czytając strona po stronie znajdziesz w książce wszystko na temat: - treningów dla początkujących jak i zaawansowanych (5km, 10km, pół maraton, maraton) - poprawną rozgrzewkę przygotowującą do biegu w aspekcie fizycznym jak i umysłowym. Anatomia mięśni umysłu jak i mięśni ciała. Opis jak uniknąć kontuzji - wyjaśnienie zdywersyfikowanych styli biegania, układu stopy podczas biegu, natężenia biegu - motywacja do biegu ta, która wychodzi od Ciebie jak i od otoczenia w jakim się znajdujesz - „Sztuka startowania w profesjonalnych zawodach” Przed każdym joggingiem odświeżam sobie pamięć i zaglądam do książki, aby podczas biegu myśleć o tym jak moje ciało oraz jakże ważna psychika współpracują ze mną. Jeff Galloway opisuje swoją pasję, która jest oparta o naukowe aspekty, co daje efekt profesjonalizmu, który jest dostępny dla każdego z Nas!

sfbcc.org.pl Paweł Stańczuk, 2011-11-07


Każdy biegacz słyszał o bieganiu metodą Gallowaya – startując w maratonie należy robić minutowe przerwy na marsz w ściśle określonym odstępie czasu (w Polskich warunkach np. co 2,5 km – przy bufetach i w połowie między nimi). Ale wydane właśnie w Polsce "Bieganie metodą Gallowaya" pokazuje, że ta metoda to coś więcej niż jeden pomysł. Jeff Galloway, kiedyś wielki biegacz, a od lat jeszcze większy popularyzator biegania opisuje treningi od początkującego biegacza do zaawansowanego półmaratończyka (maraton został przeniesiony do osobnej książki). Na swoich zajęciach z kilkoma rzeczami bym dyskutował – np. z zaleceniem oszczędnej pracy rąk albo pomijaniem w zasadzie podbiegów w planie treningowym. Ale to nie są moje zajęcia, tylko książka mistrza, więc jeśli ktoś chce zaufać jego metodzie, to proszę bardzo. Bardzo podoba mi się duża dbałość Gallowaya o trening wzmacniający, ćwiczenia rozciągające, trening uzupełniający. Świetny jest rozdział o treningu mentalnym, który zwykle bywa zbywany jednym hasłem “wizualizacja”. Dobry rozdział o bieganiu kobiecym – jak biegać po ciąży, co z biustem, kiedy się karmi, a jak wpływa na bieganie miesiączka. Kartkując książkę co chwila można trafić na ciekawostkę nie znaną z polskiej literatury biegowej. Np. w tabelkach “Jakich postępów możesz się spodziewać” po sześciomiesięcznym treningu wg metody Gallowaya – przy wyniku 4:30 w maratonie możesz poprawić się nawet o pół godziny, ale przy 3:05 maksymalnie o Sam zresztą sprawdź. Metoda marszobiegowa nie jest dla mnie imponującym sposobem pokonywania maratonów ani treningu biegowego. Ale dla wielu początkujących biegaczy to świetny krok w stronę mocniejszego biegania. Jak zapewnia Galloway – bezpieczniejszy, chroniący przed kontuzjami. Z resztą – kontuzjom i domowym sposobom ich zwalczania też poświęcony jest w książce spory rozdział. "Bieganie metodą Gallowaya" to dobra lektura i dla czytelników, którzy chcieliby tej metodzie zaufać, i dla tych, którzy chcą wzbogać swoje metody treningowe. Będzie o czym myśleć na długich wybieganiach.

PolskaBiega.pl Wojciech Staszewski (trener amatorów, dziennikarz)


We wrześniu na rynku pojawiło się drugie wydanie książki autorstwa Jeffa Gallowaya – twórcy metody pokonywania maratonów marszobiegiem. Jednak nie przypadkowym, w sytuacji, gdy biegacz przeliczył się ze swoimi siłami i zaczął iść na 35. kilometrze. Metoda ta zakłada przeplatanie biegu z marszem od samego początku aż do końca i można dzięki niej osiągać bardzo dobre wyniki. W drugim wydaniu książki “Bieganie metodą Gallowaya” przeczytamy o tym jak zacząć biegać i jak przygotować się do biegów na popularnych dystansach – 5 km, 10 km i do półmaratonu. Jeff Galloway to amerykański biegacz i trener, autor metody pokonywania długich dystansów pod postacią planowanego marszo-biegu. Rekordzista Stanów Zjednoczonych w biegu na 10 mil z 1973 roku z czasem 47.49. Od wielu lat prowadzi trening biegaczy-amatorów. Ma stałą rubrykę w amerykańskim wydaniu miesięcznika Runner’s World. Na czym polega jego nieoceniona dla debiutantów (i nie tylko!) metoda? Oryginalna książka zawierała program treningowy do biegu na 10 km i do maratonu. Ponieważ Jeff napisał niedawno książkę w całości poświęconą maratonom, postanowił usunąć trening do maratonu z "Biegania metodą Gallowaya". Dodał natomiast program przygotowań do bardzo popularnych biegów od 5 km do półmaratonu. Co znajdziemy w drugim wydaniu:
- Programy treningowe do biegu na 5 km i do półmaratonu.
- Omówienie kwestii pomiarów tętna jako składnika treningów.
- Koncepcję przerw na marsz na wszystkich dystansach.
- Informacje na temat treningów w skrajnym upale i zimnie.
- Rozdział poświęcony motywacji i treningowi mentalnemu.
- Informacje na temat odżywiania.
- Szczegółowe analizy kontuzji i ich leczenia, w tym dotyczących problemów z podeszwą stopy, takich jak zapalenie powięzi stopy i ostrogi piętowe, oraz specjalny raport na temat urazów pasma biodrowo-piszczelowego.
- Informacje o specjalnych potrzebach starszych biegaczy, z naciskiem na spalanie tłuszczu i znaczenie odpoczynku. Wydawca obiecuje, że “Bieganie metodą Gallowaya” to lektura dla biegaczy na wszystkich szczeblach zaawansowania – kompletny przewodnik po świecie biegaczy. W książce znajdziemy programy treningowe do zawodów na trzech dystansach – 5, 10 i 21,097 km. Książka sprzedała się już w ponad 400 000 egzemplarzy od swojego pierwszego wydania w roku 1984. W najbliższym czasie będziecie mogli przeczytać na www.polskabiega.pl wybrane rozdziały z książki.

PolskaBiega.pl


Bieganie metodą Gallowaya Czy 200 tysięcy wychowanych biegaczy to dużo dla trenera? Czy doskonała metoda, która popularna jest wśród biegaczy to sukces? Jeff Galloway daje się teraz poznać Polakom dzięki książce "Bieganie metodą Gallowaya". Jeff Galloway to światowej klasy sportowiec. Jako członek kadry olimpijskiej w 1972 roku, Jeff rywalizowal z najlepszymi na świecie zawodnikami w Europie, Afryce i byłym Związku Radzieckiego. Złamał rekord USA na 10-mil. Wśród jego sukcesów są Road Race Peachtree, Honolulu Marathon, Atlanta Marathon i wiele innych. Nie dziwi więc, że Jeff w końcu zdecydował się podzielić sekretami swojej doskonałej formy. O co chodzi? Przede wszystkim najważniejsza jest przyjemność biegania. Dlatego autor sporą część książki poświęca metodą, które pozwolą początkującym zabrać się za bieganie, a profesjonalistom czasem wykrzesać więcej energii do swojej pasji. Autor dokładnie wyjaśnia o co chodzi w jego marszobiegu, który najefektywniej trenuje mięśnie i pozwala zrzucać zbędne kilogramy. System ten jest, według mnie, najefektywniejszym sposobem przygotowania się do zawodów oraz podłapania kondycji. Jeff napisał książkę, która uzupełnia wiedzę tych, którzy mają już doświadczenie ale także wprowadza w świat biegania żółtodziobów. Jak dobrać obuwie, strój? Ile razy tygodniowo trenować? Samemu czy w grupie? To tylko niektóre z pytań znajdujących odpowiedź u Jeffa Gallowaya. Książki nie porównuję z omawianą niedawno pozycją autorstwa Danielsa. Ta bowiem od razu skierowana jest dla bardziej wtajemniczonych biegaczy. Galloway trafia z kolei do każdego, choć nie ze wszystkimi sprawami poruszonymi w książce się zgadzam. Jeśli jednak chcesz zacząć biegać – ta książka jest dla Ciebie, bo lepszej pozycji na polskim rynku nie znajdziesz! Jeff Galloway, “Bieganie metodą Gallowaya”, Septem, 2011.

biegamsobie.pl


"Bieganie metodą Gallowaya. Ciesz się dobrym zdrowiem i doskonałą formą! Wydanie drugie" to lektura dla biegaczy na wszystkich szczeblach zaawansowania. Jest to kompletny przewodnik po świecie biegów, a ponadto prezentuje programy treningowe do zawodów na trzech dystansach. Książka pokazuje nowicjuszom jak rozpocząć bieganie i w nim wytrwać. Zawiera również poważne rady dotyczące treningu dla zawodników. Zachęci cię do działania i podtrzyma Twoją motywację, tak by bieganie stało się Twoim sekretem dobrego zdrowia na całą resztę życia! Książka autorstwa Jeffa Gallowaya trafiła na polski rynek we wrześniu 2011 roku. Sprzedała się już w ponad 400 000 egzemplarzy na całym świecie od swojego pierwszego wydania w roku 1984 i jest znana wśród biegaczy jako najlepsza kiedykolwiek opublikowana praca na temat sztuki i nauki biegania. Jeff Galloway to biegacz światowej klasy, który zdecydował w latach 80., że jego życiową misją będzie uczenie innych jak biegać, dzięki czemu dbałość o sprawność fizyczną stanie się na stałe elementem ich życia.

Biegaj z nami


Od swojego pierwszego wydania w 1984 roku książka sprzedała się już w ponad 400 000 egzemplarzy i jest znana wśród biegaczy jako najlepsza kiedykolwiek opublikowana praca na temat sztuki i nauki biegania. Autor książki Jeff Galloway to biegacz światowej klasy, który zdecydował w latach 80., że jego życiową misją będzie uczenie innych, jak biegać, dzięki czemu dbałość o sprawność fizyczną stanie się na stałe elementem ich życia. Oryginalna książka zawierała program treningowy do biegu na 10 km i do maratonu. Ponieważ Jeff napisał niedawno książkę w całości poświęconą maratonom, postanowił usunąć trening do maratonu z Biegania metodą Gallowaya, a dodał program przygotowań do bardzo popularnych biegów na 5 km i do półmaratonu, zostawiając również rozkład treningów do biegu na 10km. Co nowego w drugim wydaniu:
• Programy treningowe do biegu na 5 km i do półmaratonu.
• Mniejszy nacisk na pomiary tętna jako składnik treningów.
• Koncepcja przerw na marsz wprowadzona na wszystkich dystansach.
• Dużo więcej informacji na temat treningów w skrajnym upale i na zimnie.
• Nowy rozdział poświęcony motywacji i treningowi mentalnemu.
• Najaktualniejsze informacje na temat odżywiania.
• Więcej szczegółowych analiz kontuzji i ich leczenia, w tym dotyczących problemów z podeszwą stopy, takich jak zapalenie powięzi stopy i ostrogi piętowe, oraz specjalny raport na temat urazów pasma biodrowo-piszczelowego.
• Większa koncentracja na szczególnych potrzebach starszych biegaczy, z naciskiem na spalanie tłuszczu i ważność odpoczynku. Bieganie metodą Gallowaya to lektura dla biegaczy na wszystkich szczeblach zaawansowania. Jest to kompletny przewodnik po świecie biegów, a ponadto prezentuje programy treningowe do zawodów na trzech dystansach. Książka pokazuje nowicjuszom, jak rozpocząć bieganie i w nim wytrwać. Zawiera również poważne rady dotyczące treningu dla zawodników. Zachęci cię do działania i podtrzyma Twoją motywację, tak by bieganie stało się Twoim sekretem dobrego zdrowia na całą resztę życia! O autorze:
Jeff urodził się w Raleigh w Północnej Karolinie, zaczął biegać w liceum i aż do ostatniego roku nauki był „przeciętny”, ale wtedy został mistrzem stanu w biegu na 3 km. Studiował na Wesleyan University i startował w całej Ameryce w zawodach na bieżni i przełajowych. Przygotowując się do olimpiady w 1972 roku, Jeff spędził dwa miesiące razem z Frankiem Shorterem i Jackiem Bachelerem na treningach górskich w Vail w stanie Kolorado. Wszyscy trzej zakwalifikowali się na tamte igrzyska. Według biegacza i pisarza Joe Hendersona Jeff „… powinien startować na olimpiadzie w maratonie, ale zamiast tego wszedł w skład drużyny walczącej w biegu na 10 km, a następnie pomógł swojemu przyjacielowi Jackowi Bachelerowi w biegu na dłuższym dystansie”. W roku 1973 Jeff ustanowił rekord Stanów Zjednoczonych w biegu na 10 mil. Zwyciężył w pierwszym Atlanta Marathon, mając 18 lat, i był też pierwszym zwycięzcą wyścigu Atlanta Peachtree Road Race w roku 1970. W połowie lat 70. zaczął stosować program treningowy kładący nacisk na większą ilość odpoczynku i na zmniejszenie tygodniowego kilometrażu w połączeniu z biegiem na długi dystans co drugi tydzień. Mając 35 lat, przebiegł maraton Houston-Tenneco z czasem 2:16. Jeff spędza teraz w trasie około połowy swojego czasu. Z powodu napiętego rozkładu zajęć często biega 3-8 km dwa albo trzy razy dziennie. Ogólnie przebiega blisko 100 km tygodniowo. Do chwili obecnej przebiegł ponad 120 maratonów, w których startuje 3-4 razy do roku. Co 10 lat powraca na linię startową maratonu w Atlancie, gdzie miało miejsce jego pierwsze zwycięstwo, i próbuje poprawić swój czas 2:56,który uzyskał, mając18 lat. Jak do tej pory mu się to udaje. W roku 1993, mając 48 lat, pobiegł tuż poniżej 2:51. Książka "Bieganie metodą Gallowaya. Ciesz się dobrym zdrowiem i doskonałą formą!" będzie miała swoją premierę 8 września 2011 roku. Na polskim rynku i ukaże się nakładem Wydawnictwa Helion SA w marce Septem. Książkę "Bieganie metodą Gallowaya. Ciesz się dobrym zdrowiem i doskonałą formą!" autorstwa Jeffa Gallowaya objęły patronatem medialnym: Program 3 Polskiego Radia (Główny patron medialny ), audycja radiowej Trójki" – "Biegam, bo lubię".

Trójka (zamówienia książek do sklepiku, na imprezy); IAR


Miło nam poinformować, że na rynku wydawniczym pojawiła się właśnie kolejna pozycja przeznaczona dla miłośników biegania. Jest to drugie wydanie książki Jeffa Gallowaya pt. “Bieganie metodą Gallowaya. Ciesz się dobrym zdrowiem i doskonałą formą!”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Helion SA. “Bieganie metodą Gallowaya” od swojego pierwszego wydania, ktore pojawiło się w 1984 roku sprzedało się na całym świecie już w ponad 400.000 egzemplarzy. Jeff Galloway to biegacz światowej klasy, który zdecydował w latach 80, że jego życiową misją będzie uczenie innych, jak biegać i dbać o swoją sprawność fizyczną. Oryginalne wydanie książki zawierało szczegółowy program treningowy do biegu na 10 km i do maratonu. W najnowszym wydaniu plan przygotowań do maratonu został zastąpiony programem przygotowań do biegów na krótszych dystansach: 5 km i do półmaratonu. Co nowego w drugim wydaniu:
- Programy treningowe do biegu na 5 km i do półmaratonu.
- Mniejszy nacisk na pomiary tętna jako składnik treningów.
- Koncepcja przerw na marsz wprowadzona na wszystkich dystansach.
- Dużo więcej informacji na temat treningów w skrajnym upale i na zimnie.
- Nowy rozdział poświęcony motywacji i treningowi mentalnemu.
- Najaktualniejsze informacje na temat odżywiania.
- Więcej szczegółowych analiz kontuzji i ich leczenia, w tym dotyczących problemów z podeszwą stopy, takich jak zapalenie powięzi stopy i ostrogi piętowe, oraz specjalny raport na temat urazów pasma biodrowo-piszczelowego.
- Większa koncentracja na szczególnych potrzebach starszych biegaczy, z naciskiem na spalanie tłuszczu i ważność odpoczynku. Jak czytamy w oficjalnych materiałach zapowiadających książkę: "Bieganie metodą Gallowaya" to lektura dla biegaczy na wszystkich szczeblach zaawansowania. Jest to kompletny przewodnik po świecie biegów, a ponadto prezentuje programy treningowe do zawodów na trzech dystansach. Książka pokazuje nowicjuszom, jak rozpocząć bieganie i w nim wytrwać. Zawiera również poważne rady dotyczące treningu dla zawodników. Zachęci cię do działania i podtrzyma Twoją motywację, tak by bieganie stało się Twoim sekretem dobrego zdrowia na całą resztę życia! Książkę "Bieganie metodą Gallowaya. Ciesz się dobrym zdrowiem i doskonałą formą!" objęły patronatem medialnym Program 3 Polskiego Radia, audycja radiowej "Trójki" – "Biegam, bo lubię", akcja “Polska Biega” oraz portale Sport.pl, MaratonyPolskie.PL i magazyn "Runner’s World".

maratonypolskie.pl