Na dzisiejszym, zatłoczonym rynku wydawniczym bardzo cenną umiejętnością jest zainteresowanie czytelnika nie tylko treścią, ale jej opakowaniem". Jak to robić, podpowiadają Piotr R. Michalak i Jakub Woźniak w wydanej przez Onepress książce "Sztuka pisania perswazyjnych tekstów".
Ci, którzy nie pomylą perswazji z perwersją (choć zbieżności pewne są...) dowiedzą się, że już sam tytuł tekstu lub większej całości może za- lub zniechęcać do sięgnięcia po portfel. Inne czynniki mogące przemawiać na plus to odpowiednia okładka, krój czcionki, reklama, promocja (w tym... prasowa recenzja).
Oczywiście, te zasady nie dotyczą tylko książek, ale wszystkiego, co zamierzamy sprzedać, formułując perswazyjną ofertę. Ofertę, która ma przykuć uwagę, wywołać zainteresowanie i spowodować pożądane zachowanie klienta.
Niewątpliwie jest to sztuką (a może nawet... sztuczką), którą powinniśmy posiąść po lekturze poradnika. Jego autorzy zwracają uwagę m.in. na często lekceważoną w tekstach ofertowych rolę nagłówków, cytowania pozytywnych opinii, gwarancji czy "zahipnotyzowania" klienta.
Dowiadujemy się także, co robić, by odbiorcy komunikatu nam zaufali, jak oddziaływać na ich zmysły, wywoływać emocje, posługiwać się "magicznymi" słowami. Biorąc do ręki książkę, sięgamy po wędkę. Po przeczytaniu - czas na ryby...
POLSKA - DZIENNIK BAŁTYCKI , Marek Niedźwiedzki, 01/09/2008
Na dzisiejszym, zatłoczonym rynku wydawniczym bardzo cenną umiejętnością jest zainteresowanie czytelnika nie tylko treścią, ale jej "opakowaniem". Jak to robić, podpowiadają Piotr R. Michalak i Jakub Woźniak w wydanej przez Onepress książce "Sztuka pisania perswazyjnych tekstów".
Ci, którzy nie pomylą perswazji z perwersją (choć zbieżności pewne są...) dowiedzą się, że już sam-tytuł tekstu lub większej całości może za- lub zniechęcać do sięgnięcia po portfel. Inne czynniki mogące przemawiać na plus to odpowiednia okładka, krój czcionki, reklama, promocja (w tym... prasowa recenzja).
Oczywiście, te zasady nie dotyczą tylko książek, ale wszystkiego, co zamierzamy sprzedać, formułując perswazyjną ofertę. Ofertę, która ma przykuć uwagę, wywołać zainteresowanie i spowodować pożądane zachowanie klienta.
Niewątpliwie jest to sztuką (a może nawet... sztuczką), którą powinniśmy posiąść po lekturze poradnika. Jego autorzy zwracają uwagę m.in. na często lekceważoną w tekstach ofertowych rolę nagłówków, cytowania pozytywnych opinii, gwarancji czy zahipnotyzowania" klienta. Dowiadujemy się także, co robić, by odbiorcy komunikatu nam zaufali, jak oddziaływać na ich zmysły, wywoływać emocje, posługiwać się "magicznymi" słowami. Biorąc do ręki książkę, sięgamy po wędkę. Po przeczytaniu - czas na ryby...
Dziennik Łódzki , Marek Niedźwiecki, 11/08/2008