Czytając tę książkę, będziemy mieli okazję zapoznać się z najróżniejszymi technikami manipulowania ludźmi. Już same tytuły wywiadów, które prowadziła autorka, budzą zaciekawienie, ale i przerażenie. Bo czy można nie mieć mieszanych uczuć, słuchając o „technikach mobbingu dla każdego” czy też „kierowaniu i motywowaniu za pomocą obrazów wroga”? może to budzić konsternację dopóki nie uświadomimy sobie, że przecież codziennie manipulujemy i jesteśmy manipulowaniu. Manipulujemy, strojąc się na randkę; jesteśmy manipulowani gdy robimy coś, na co nie mamy ochoty. Dla tych, którzy chcieliby zgłębić rozmaite techniki i wywierania presji, odwracania uwagi czy wreszcie przywiązania kogoś do siebie, Gloria Beck poukładała je w kolejności alfabetycznej, a także według celów, które chcielibyśmy osiągnąć. Warto jednak zadać pytanie, czy manipulacja jest nieetyczna? Oczywiście, że tak, lecz równocześnie jest ogromnie skuteczna. Możemy przecież na swej drodze spotkać przeciwnika, którego nie będziemy mogli pokonać bez stosowania manipulacji, czyli po prostu ciosów poniżej pasa. Czy w takiej sytuacji lepiej dać się pokonać? Odpowiadając na to pytanie, każdy musi zmierzyć się z własnym sumieniem i wrażliwością.
eurostudent.pl; 2008-02-06
Ten poradnik z pewnością ci się w życiu przyda. Obojętnie, czy pracujesz w urzędzie, biurze, szkole czy innym zakładzie pracy. Wszędzie tam, gdzie otaczają cię ludzie, współpracownicy, masz do czynienie z bardziej lub mniej świadomą manipulacją z ich strony. Jeśli czujesz się "owcą", możesz wykorzystać tę książkę w obronie własnej. Jeśli "tygrysem" -- dla udoskonalenie technik oddziaływania na środowisko.
"Zakazana retoryka. Podręcznik manipulacji", wydany przez Onepress, to nie owijający niczego w bawełnę przepis na przetrwanie w świecie, gdzie trwa nieustanny "wyścig szczurów". Gloria Beck, wychodząc z założenia, że codziennie wszyscy manipulujemy sobą wzajemnie, prezentuje listę technik oddziaływania na innych. "Ten, kto jest atakowany za pomocą nieczystych metod" -- uświadamia czytelnikowi -- "pozostanie ze swoim uczciwym zachowaniem daleko w tyle".
Po teoretycznym wstępie, autorka przechodzi do konkretów, czyli prezentacji technik, pozwalających m.in. wzmocnić jedność grupy lub własną pozycję, odwracających czyjąś uwagę, wywierających na kimś wrażenie czy... wzbudzających agresję i prowokujących do ataku. Beck nie ukrywa, że znaczna część propozycji może być "moralnie dwuznaczna". Uprzedzając zarzuty, każdą z technik umieszcza na "skali wątpliwości etycznych". Czy ktoś zainteresuje się tym wskaźnikiem, czy jedynie siłą oddziaływania -- to już jego rzecz...
POLSKA Dziennik Łódzki; 2007-11-05
To książka co najmniej kontrowersyjna. Z iście niemiecką skrupulatnością autorka sklasyfikowała w niej 30 technik werbalnej manipulacji. Niektóre z nich są stare jak świat, a przynajmniej jak "Sztuka retoryki" Arystotelesa, inne czerpią z dorobku chociażby Roberta Cialdiniego, część z nich to efekt wyraźnej fascynacji autorki programowaniem neurolingwistycznym czy wręcz hipnozą.
W tytule wyraźnie zaznaczono, że ksiązka jest podręcznikiem manipulacji -- jednak uczciwiej byłoby nazwać ją swoistym katalogiem technik manipulowania. Każdą z nich opisano według tego samego, stałego klucza, przy czym najważniejszą częścią omówienia jest skrócony instruktaż stosowania danej techniki z podanymi konkretnymi przykładami sformułowań i sposobami prowadzenia rozmowy.
Na jego końcu znajduje się przedstawiony na graficznej skali i pełniący funkcję listka figowego wykres wątpliwości etycznej danej techniki. Obawiam się jednak, że sama ksiązka -- gdyby ją ustawić na takiej skali -- zajęłaby cały zakres etycznych wątpliwości.
Po pierwsze, czy możliwe jest nauczenie -- a taką przecież funkcję pełnią podręczniki -- na około 330 stronach mnóstwa skomplikowanych nieraz technik? Po drugie, sama etyka uczenia tego rodzaju działania. Wprawdzie autorka broni się tu sprytnym chwytem znanym każdemu handlarzowi broni -- "sprzedaję broń, żebyś nie stał się ofiarą uzbrojonego napastnika" -- jednak utożsamianie szlachetnej sztuki retoryki z manipulacją i kłamstwem to lekkie nadużycie. Po trzecie, opisy technik: przykładem prawdziwej lubości, z jaką autorka opisuje niektóre techniki może być hipnoza.
Co zrobić, żeby ofiara wykonała polecenie? Przekaż groźną sugestię, czyli cytując autorkę, powiedź ofierze: "Poczujesz ostry ból głowy, jeżeli chociażby spróbujesz stawić opór moim poleceniom. Jeżeli mimo to dalej będziesz oporny, twój mózg odmówi posłuszeństwa. Głowa wypełni się krwią, a czaszka pęknie. Upadniesz i już się nie podniesiesz".
Boję się, być może naiwnie, że po utożsamieniu omawianej książki z piarem etyka naszej branży w oczach otoczenia upadnie i już się więcej nie poruszy.
Piar.pl; 2007-09-07
Zadziwiająca jest umiejętność stosowania w praktyce metod i sposobów zalecanych w tej książce demonstrowana nam codziennie przez przedstawicieli naszej "klasy politycznej". Jakże często swoim działaniem potwierdzają oni skuteczność retoryki omawianej w "podręczniku" Glorii Beck. Czy jednak mimo tej skuteczności nasze władze oświatowe mogłyby z czystym sumieniem polecić książkę jako lekturę w szkołach, no może za wyjątkiem szkół "służb specjalnych"?
"Podręcznik manipulacji" krok po kroku wprowadza czytelnika w arkana "włamywania się do ludzkich umysłów" przy zastosowaniu metod, które dotychczas surowo zakazane były przez pedagogów jak i religie. No, ale może nadchodzą już czasy, kiedy w "wyścigu szczurów" przestaje być potrzebna uczciwość i taki relikt jak "fair play", a tablice z dziesięciorgiem przykazań stają się wyłącznie obiektem muzealnym. Ciarki przechodzą po plecach na myśl, co stałoby się gdyby wszyscy chcieli wprowadzać w życie te wskazówki i zalecenia.
A jednak, mimo tych przykrych myśli nachodzących przy lekturze "podręcznika", trzeba przyznać, że jest to książka bardzo cenna, jeśli potraktuje się ją jako przestrogę przed niebezpieczeństwami i zagrożeniami, jakie czekają na człowieka poczciwego.
ML Książki; 2007-08-23
