Recenzje: Fioletowa Krowa. Zmień się i bądź rozpoznawalny

"Fioletową Krowę" kupiłem sobie pod choinkę. Przed Sethem Godinem o unikalnym produkcie mówił i pisał Rosser Reves, potęgę wyróżniania się głosił Jack Trout i wielu innych MISTRZÓW! "Zawołanie" Godina: "Transfor Your Biznes by Being Remarkable" do czasu wymyślenia własnej wersji "Pokaż się" wydawało mi wtórne, nudne i płaskie. Ochota na czytanie "Fioletowej Krowy" dopadła mnie po przeczytaniu "Wielkiego MUUU. Stop perfekcji - bądź nadzwyczajny". Chciałem wiedzieć od czego autor zaczął.

Seth Godin piętnuje i obśmiewa "marketingową nowomowę - slang marketingowy". Do formuły P - mix marketing dodaje Purple Cow (Purpurowa Krowa) bo słowo NIEZWYKłY lub NADZWYCZAJNY w wersji anglojęzycznej nie rozpoczyna się od "P"! Zdaniem autora kupujemy lub chcemy mieć to o czym się mówi. Pozornie myśl nie jest nowa i przypomina między innymi bestseller Jacka Trouta i Steve Rivkina: "Wyróżniaj się lub zgiń". Ta książka (2000.) jest o pięć lat młodsza od "Fioletowej Krowy", ale dobrze czyta się je razem.

Dla wnikliwego czytelnika ciekawa jest informacja, że Godin odwołuje się do publikacji: Toma Petersa, Dona Pepersa i Marthy Rogers, Geoffa Morego, Malcollma Gladwella, a Jacka Trouta nie dostrzega.

W książce podobają mi się "prowokacje Godina". Autor pisze OSZUŚCI?:
[...] JetBlue Airwaus oszukuje, Starbucks oszukuje, Vanguard oszukuje, Amazon.com oszukuje, Google oszukuje, Wendys oszukuje, Ducati oszukuje, HBO oszukuje... Może warto pójść w ich ślady?

Seth Godzin i "Fioletowa Krowa" OSZUKUJĄ - warto o tym czytać, uczyć się i naśladować!

Personel i Zarządzanie Andrzej Budzyk; 12/2007

Trzeba być oryginalnym, aby zaciekawić. Seth Godin pozostaje sobie wierny w poszukiwaniu oryginalności, więc własne wyobrażenia o marketingu opisał kontrowersyjnie.

Jakie to amerykańskie: gdy Godin i jego rodzina podróżowali po Francji, byli zachwyceni widokiem setek krów przy autostradzie, do czego nie przywykli. Zachwytu starczyło na dwadzieścia minut, bo kolejne krowy okazały się do siebie podobne. Stąd pomysł, że aby się wyróżniać, krowa powinna być fioletowa.

Umarł dobrze znany nam marketing, ten z kompleksu telewizyjno-przemysłowego, gdy trzeba było znaleźć rynkową niszę, zbudować zakład przemysłowy i wykupić mnóstwo reklam telewizyjnych. Reklama zwiększała sprzedaż i zyski, które trzeba było przeznaczać na nowe reklamy. Wszystko wedle zasady: stwórz tradycyjne, bezpieczne produkty i połącz je z doskonałymi działaniami marketingowymi. Nowa zasada to: stwórz niezwykłe produkty, poszukiwane przez odpowiednich ludzi. W erze telewizyjno-przemysłowej reklamy kierowano do wszystkich. Dla ery posttelewizyjnej odpowiedni ludzie, do których powinni zwracać się marketerzy, to wcześni naśladowcy, oni wywierają wpływ na otoczenie, a dotąd zwykle byli ignorowani przez reklamę.

Godina irytuje The Wall Street Journal. Jest dla niego symbolem marketingowego zacofania, gdyż na jego łamach codziennie ukazują się reklamy o wartości ponad miliona USD, utwierdzając konserwatywnych marketerów w przekonaniu, że stare metody wciąż jeszcze mają sens.

Lalka Barbie, McDonald's, Marlboro są produktami z przeszłości. Produkty spod znaku fioletowej krowy to: Linux, MP3, Prozac. To także windy firmy Schindler Elevator, telewizja HBO i Google, a dlaczego -- o tym w licznych studiach przypadku. I niech żyje nowy marketing -- krzyczy niemal z każdej strony S.Godin.

"Ponieważ umiejętność zaprezentowania czegoś niezwykłego nabiera niezwykłej wartości, potęgują się korzyści z hodowli fioletowej krowy".

CEO 04/2006

"Fioletowa Krowa" jest najlepszym przykładem tego, jaka powinna być dobra, przykuwająca uwagę książka. Każdy szczegół jest tutaj przemyślany, perfekcyjnie zrealizowany i współgra z ideą przewodnią książki. Na obu zewnętrznych okładkach, przedniej i tylnej, znajduje się wzorek krowy (charakterystyczne plamy) w kolorze oczywiście fioletowym. (...)

Jak wspomnieliśmy, książka jest przykładem tego, jaka powinna być przykuwająca uwagę książka. A przypomnijmy - mówimy o książkach marketingowych, które ze swej natury są grube i ciężkie w czytaniu. Stereotyp taki. "Fioletowa Krowa" również traktuje o marketingu, ale nie o takim, jakiego znajdziesz w Kotlerze lub Michalskim. Marketing wg Godina to nie jest standardowe 4P (produkt, cena, promocja, dystrybucja), nie jest to nawet 5P lub 7P. Marketing wg Godina to dodatkowy wymiar każdej innej koncepcji -- wymiar zwany właśnie Fioletową Krową (z angielska Purple Cow).

Sam autor wyjaśnia w książce o co chodzi z Fioletową Krową. Opowiada, jak jechał kiedyś pociągiem i widział duże stada zwierzaków pasące się na pastwiskach przy trakcji kolejowej. Krowy były dobrze utrzymane, eleganckie, miło było na nie patrzeć... przez 15 minut. Potem wszystkie krowy zaczęły wydawać mu się takie same, przestał zauważać różnice, aż w końcu przestał patrzeć na nie przez okno. A gdyby tylko wśród ślicznych, ale nudnych czarno-białych krów pojawiła się jedna jedyna w kolorze fioletowym, momentalnie przyciągnęłaby jego uwagę i ponownie przykuła do szyby.

Godin z tej analogii wyprowadza całą teorię Fioletowej Krowy. Chodzi o to, aby się wyróżniać. Obojętnie pod jakim względem, ważne, żeby być innym. Bo to niecodzienne produkty przykuwają uwagę w powodzi kopii. Aby sprawnie funkcjonować w warunkach dzisiejszej gospodarki, nie wystarczy być poprawnym, dobrym, a nawet bardzo dobrym. Trzeba być unikalnym -- najlepszym, najgorszym, najwyższym, najniższym, najchudszym, najgrubszym lub fioletowym wśród czarno-białych krów. Chodzi o ten jedną szczególną cechę, która spowoduje, że o Tobie, Twoim produkcie i Twojej firmie nie będzie można nie mówić. Tak jak o książce o marketingu ubranej w fioletowe krowie plamy.

Przedstawiliśmy tutaj pokrótce teorię Fioletowej Krowy. W książce Godin szczegółowo tłumaczy, dlaczego trzeba się wyróżniać, co to daje i w jaki sposób się do tego zabrać. Podaje również bezcenne przykłady "krowiego" podejścia firm, które odniosły sukces dlatego, że były niecodzienne, nowatorskie, inne niż wszystkie dotychczas. Ze swej strony gorąco polecamy tę książkę każdemu, kto sądzi, że nie da się już zrobić nic ciekawego i jest skazany na przeciętność i syzyfową walkę na rynku. "Fioletowa Krowa" daje nowe spojrzenie na otaczający świat. Spojrzenie, które przyda się dosłownie każdemu -- nauczycielom, studentom, politykom, lekarzom, kierowcom autobusów i piekarzom. Przede wszystkim oczywiście, przyda się wszelkiej maści marketingowcom.

Książkę "Fioletowa Krowa" Setha Godina wydało wydawnictwo OnePress. Możesz ją nabyć w księgarni internetowej Wydawnictwa, www.onepress.pl. Gorąco polecamy, bo to stuprocentowa klasyka.

e-biznes.pl Renata Grunert & Mariusz Ludwiński; 06/03/06

Fani gier fabularnych potrafią miesiącami się przygotowywać do rozgrywki i tworzyć atmosferę. Grają, rzucając zwykłymi kostkami. Firma Q-workshop postanowiła stworzyć dla nich kostki dopasowane do tematu gry. I odniosła sukces. Dla niektórych wymyślanie kostek w XXI wieku to jak odkrywanie koła od nowa; dla Setha Godina, autora książki "Fioletowa krowa. Zmień się i bądź rozpoznawalny", to niemal wzorcowy przykład jego teorii. Według Godina, w dzisiejszym świecie tradycyjna reklama już nie skutkuje, a ludzie są zbyt zajęci, by testować nowości. Żeby odnieść prawdziwy sukces rynkowy, produkt musi być fenomenalny, przewrotny i fascynujący. W ten sposób odniosły sukces Apple, Bloomberg czy IKEA, które obecnie rozwijają się w błyskawicznym tempie, pozostawiając w tyle inne marki.

Wprost maz; nr 49 (2005)

Seth Godin - specjalista od marketingu, biznesmen, wykładowca, współwłaściciel pisma Company i autor kilku światowych bestsellerów - najnowszą książkę rozpoczyna od anegdoty. W czasie wakacyjnej podróży po Francji, jego początkowe zauroczenie setkami krów, pasących się przy autostradzie, nadzwyczaj szybko wygasło.
Kolejne stada wyglądały tak samo jak poprzednie i to, co wcześniej tak zachwycało, nagle stało się pospolite, nawet gorzej - stało się wręcz nudne - zauważył.

Potem przyszła kolej na pytania. Jak zdobyć klienta w uporządkowanym, ale i monotonnym przez to świecie poprawnie przygotowanych produktów ("nudnych krów")? Jak w czasach, w których stary przekaz marketingowy nie jest już skuteczny, dotrzeć do konsumenta? Jak wyhodować "fioletową krowę", produkt odmienny, oryginalny i zarazem fenomenalny, wyróżniający się spośród innych towarów, na które i tak już nikt nie ma czasu, ochoty albo pieniędzy?

Najbardziej atrakcyjne w książce Godlina są przykłady. Dowiadujemy się, dlaczego najlepszy chleb na świecie wypieka Francuz Lionel Poilane, w jaki przemyślany sposób firma Dutch Boy wstrząsnęła branżą farb i skąd się biorą problemy producentów telefonów komórkowych. Imponująco wygląda lista firm potrafiących kreować "fioletowe krowy": JetBlue, Starbucks, Hasbro, Poland Spring to tylko początek. Przewaga tych przedsiębiorstw nad konkurencją bierze się ze stosowanej przez nie odmiennej koncepcji marketingu.
Nowatorzy traktują swoje zadanie jako proces - z różną uwagą biorą udział w opracowaniu produktu, jego projektowaniu oraz późniejszej sztuce tworzenia; kształtują politykę cenową, a także wybierają technikę sprzedaży, słowem - zachowują się jak doświadczeni hodowcy.

Niektóre tezy Setha Godina czytelnikowi w Polsce wydadzą się kontrowersyjne. Czy aby na pewno żyjemy już w erze postkonsumpcyjnej, mamy wszystko, czego potrzebujemy, a jedynie brak czasu nie pozwala nam na korzystanie z obfitej oferty towarów? Czy reklama telewizyjna rzeczywiście przestała być skuteczna? Różnice w postrzeganiu otaczającego nas świata nie zmieniają faktu, że lekturę "Fioletowej krowy" z całą odpowiedzialnością można polecić każdemu. Łącznie z tymi, którzy dadzą się pokroić w obronie opinii, że najlepszy chleb i tak pochodzi z Nałęczowa, o czym jednak autor amerykańskich bestsellerów nie musi przecież wiedzieć (najlepszy chleb pieką Garbolewscy w Radzyminie - przyp. red. naczelnego).

Manager Magazin Czesław Apiecionek; 10/2005

Zamknij