Od dziecka bywało tak, że było coś za coś. Z rodzicami, rodzeństwem, kolegami. Daj mi to, to pokażę Ci tamto... To wszystko bardzo mocno zaprogramowało w nas pewną zależność. Mianowicie, kiedy ktoś robi dla Ciebie coś dobrego, to odczuwasz potrzebę zrewanżowania się. Zrobienie komuś przysługi uruchamia w nim tzw. regułę wzajemności.


Co więcej, reguła ta jest tak silna, że nawet nie musisz robić dla kogoś czegoś dobrego. Gdy wyjdziesz do kogoś z żądaniem, które jest bardzo kosztowne/wymagające/czasochłonne, to masz oczywiście marne szanse na jego zgodę. Ale jeśli po odmowie poprosisz o coś mniejszego, to jego umysł traktuje to jako ustępstwo z Twojej strony i uruchamia się reguła wzajemności. W związku z tym, Twój rozmówca jest bardziej podatny na to, aby zgodzić się na prośbę, kiedy najpierw proszono go o coś kosmicznego, niż gdyby poprosić bezpośrednio.


Fascynujące – nieprawdaż? Spotykałem się nawet z regułą wzajemności w przypadku gdy nic nie zrobiło się bezpośrednio dla osoby odwdzięczającej się, ale ta i tak ma uruchomioną regułę wzajemności, bo w jakiś sposób uzyskuje korzyści z działań, które nie są realizowane specjalnie dla niej. (…)


Michał Podbielski

instruktor, trener NLP i hipnozy


Artykuł pochodzi z forum strony: http://www.simple-nlp.pl