Recenzje:
Andrzej Jeznach napisał jakiś czas temu książkę pod tytułem „Szef, który ma czas”. Był to podręcznik mówiący o zarządzaniu w sposób turkusowy. Metodologia ta sprawdziła się w wielu firmach i pozwala na zniwelowanie szumów komunikacyjnych i problemów związanych z hierarchią. Teraz na rynku pojawiła się jego kolejna książka, która – choć znów opowiada o zarządzaniu – pokazuje to zagadnienie z nieco innej strony. Tym razem więcej tu filozofii i analizy źródeł, które pokazują różne metody działania właściciela firmy. Wszystko zaś posiada wspólny mianownik, czyli „myślenie”, które jest procesem koniecznym do sprawnego funkcjonowania biznesu. Zarządzanie to nie misja Jak próbuje przekonać czytelników Jeznach, zarządzanie w firmie nie jest misją. Opisując własne doświadczenia biznesowe, dochodzi on do pewnej bardzo ważnej kwestii: „(…) dopóki istotnie nie pogarszam wyników (firmy), nie będę ingerował”. Jednocześnie jak sam mówi, jest on przedsiębiorcą i gorsze niż zazwyczaj wyniki nie dają mu spokoju. Analizując kolejne dane oraz opisując przykłady ze swojego życia, dochodzi on do sytuacji, w której jeden rok słabszych wyników powoduje u niego, jako właściciela, pewien niepokój. Postanawia jednak nie podejmować zbyt radykalnych działań i poczekać na kolejne wyniki finansowe. Wszystko dlatego, że wspomniany rok był inny niż dotąd, pojawiły się nowe produkty, a on sam wiele czasu poświęcił na napisanie książki. „Lekcja, jaką dało nam podsumowanie 2016 roku, nauczyła nas, że musimy pamiętać o tym, że nawet największy rozmach może stracić impet, jeśli wszyscy nie będą o to dbali. Nic się nie zmieniło, nikt nie pracuje inaczej, nikt nie robi nadgodzin, a jednak podejście do odpowiedzialności za wyniki wzrosło”. Wszystko to zostało przedstawione w jednym bardzo ważnym celu. Niezależnie, jaką firmą zarządzamy, nie musimy tego procesu traktować jako misji, która musi zakończyć się maksymalnym sukcesem, nawet kosztem zdrowia naszych podwładnych. Zwróćmy uwagę na jedną bardzo ważną rzecz – zarządzanie może być przeprowadzone na wiele sposobów, ale „turkusowa” metodologia potrzebuje dwóch bardzo ważnych czynników. Pierwszy to zarząd lub szef, który da zielone światło na tego typu działania, a drugi to godni zaufania pracownicy. Jak sam pisze Jeznach, musimy sami ustalić pewien poziom, który jest dla wszystkich komfortowy. Opowieści z różnych czasów i różnych dziedzin Jak możemy przeczytać na początku tej pozycji, nie jest to książka, która ma na celu standaryzować wiedzę, uczyć regułek i zachowań. To raczej pewien podręcznik przeprowadzający nas przez wiedzę z różnych epok, pokazującą różne idee. Mamy tu opisaną wiedzę z zakresu wojskowości, historyczną, finansową, księgową, technologiczną. Wszystkie te działy łączy jeden element – zarządzanie i jego filozofia. Autor udowadnia także, że warto myśleć podczas podejmowania konkretnych decyzji i działań. Jest tu mowa o samozarządzaniu, które tak bardzo promował pod koniec swojej kariery Drucker. Tłumaczył on, że przy znacznie dłuższym niż dotąd czasie życia, w stosunkowo niepewnej sytuacji zatrudnienia, jednostka musi być świadoma swoich wartości i silnych stron, posiadanych umiejętności, ale też musi wiedzieć, jak może się dalej rozwijać. W książce znajduje się także bardzo rozbudowany akapit mówiący o tym, że mentor nie jest jednocześnie guru i nie ma patentu na sukces w biznesie. Zastosowanie dowolnego „sprawdzonego” modelu wymaga rzetelnej weryfikacji i własnych modyfikacji, bo ślepe naśladownictwo kończy się zwykle rozczarowaniem. Jedną z głównych przyczyn porażki będzie fakt, że żadne powielanie — bez uwzględnienia własnych myśli — nie rozwinie prawdziwej determinacji, pełnego angażowania się i poczucia odpowiedzialności. Szef, który myśli, bo warto i się opłaca jest książką napisaną równo, językiem przystępnym i bardzo czytelnym. Autor czerpie wiedzę z własnego doświadczenia oraz zewnętrznych źródeł. Są to książki, artykuły, podcasty i inne materiały, które pozwalają mu w łatwy sposób przekazać wiedzę. Ciekawe są wstawki z jego życia, pokazujące, jak dane rozwiązanie lub sposób myślenia sprawdził się w jego firmie. Dzięki temu możemy sprawdzić, jak dana metodologia wpłynie na nasz biznes. Najważniejsze jest jednak to, że lektura książki zmusza nas do przemyślenia działania własnego przedsiębiorstwa oraz nas samych, co może sprawić, że zmienimy sposób myślenia i postrzegania innych.

books4business.pl Waldemar Sadowski


Andrzej Jeznach to, urodzony w 1954 r., przedsiębiorca z wieloletnim doświadczeniem na rynkach międzynarodowych. Inżynier budowy okrętów, doktor ekonomii. W 1981 r. wyjechał z Polski. Przez długie lata mieszkał w Hamburgu i w Moskwie. Po okresie pracy w międzynarodowych korporacjach (np. jako szef przedstawicielstwa BMW w Moskwie, członek rady nadzorczej Muelhan BML) od ponad 25 lat prowadzi własne przedsiębiorstwa. W roku 1998 w wyniku załamania się̨ rosyjskiego rynku musiał zamknąć́ kilka swoich firm. Potrzebował kilku lat by znowu stanąć pewnie na nogi i dziś znów jest człowiekiem sukcesu, ale pełnego, osiągniętego również̇ w wymiarze ludzkim. Już w swoich pierwszych książkach, które obie były nominowane do tytułu najlepszej książki roku 2016 i 2017 w kategoriach psychologia oraz książka ekonomiczno-biznesowa („Sztuka życia” oraz „Szef, który ma czas”), podkreślał, jak ważną rolę w procesach zmian odgrywa krytyczne refleksyjne myślenie. Żyjemy i pracujemy w świecie schematów, standardów i „niepodważalnych” zasad i teorii, które zmieniają się jako trendy. To środowisko powoduje, że wyłączamy myślenie i zaczynamy działać automatycznie. Ta książka pokazuje, jak sobie radzić w nieustająco zmieniającej się rzeczywistości, co potwierdza w przedmowie do niej Marek Piechocki, szef polskiej prywatnej firmy odzieżowej LPP, zatrudniającej ponad 25 000 pracowników.

Manager Business Magazine Wojciech Gryciuk


Aby osiągnąć zyski, firma musi zaspokoić potrzeby tych, dzięki którym funkcjonuje. Nie wystarczy już skupić się tylko na kliencie. Najwyższy potencjał, największa dźwignia decydująca o sukcesie leży w pracownikach, których musimy w to zaangażować. Nie chodzi też już tylko o pieniądze, bo te tak czy owak im się za to należą. Zyski staną się mile widzianym efektem ubocznym podniesienia jakości i atmosfery pracy, bo zaangażowani pracownicy pracują efektywniej.” To jeden z wielu inspirujących cytatów, które znajdziecie w książce miesiąca „Szef, który myśli” wydanej przez Onepress

Manager z głową Piotr Śliwiński