Recenzje:
To podręcznik. Jeden z nielicznych, który krok po kroku precyzyjnie tłumaczy proces wprowadzania na rynek nowego produktu. Niech jednak nie zwiodą was terminy „nowoczesny" i „każdy klient". Choć na pierwszy rzut oka adresatami tej książki są przedsiębiorcy internetowi, którzy śnią o podboju całego świata, to treści są na tyle uniwersalne, że przydadzą się do planowania całkiem małych podbojów: sąsiedniej dzielnicy, miasteczka, a nawet ulicy.

Prawdziwą wartością jest długa lista pytań, część oczywistych, których z racji ich prostoty przedsiębiorca sobie w ogóle nie zadaje, choć są fundamentalne dla jego biznesu!

Być może świata po tej tylko lekturze nie podbijesz, ale na pewno uporządkujesz swoje myślenie o biznesie. Polecamy.

Pierwszy Milion :: Forbes 2014-05-21


Bartek Gola ze SpeedUp Group, Michał Sadowski z Brand24 i Grzegorz Marczak z Antyweb polecają właśnie tę publikację. Ten ostatni we wstępie książki pisze: - Są książki, które porządkują naszą wiedzę o biznesie, inne wskazują ścieżki rozwoju, jeszcze inne podają przykłady na to, jak przetrwać w konkurencyjnym otoczeniu. Przeskoczyć przepaść łączy w sobie wszystkie te elementy.

mamstartup.pl Adam Łopusiewicz, 2014-03-20


Pożyteczna lektura dla startupowców i kierowników produktu.

Książka Geoffrey’a A. Moore’a „Przeskoczyć przepaść. Jak trafić z nowoczesnym produktem do klienta” może być źródłem inspiracji dla tych wszystkich, którzy wprowadzaja na rynek nowe produkty. Zarówno w ramach dużych organizacji, jak i małych, raczkujących firm w branży nowych technologii.

Autor książki pokazuje najtrudniejsze fazy w rozwoju każdego produktu, posługując się teorią dyfuzji innowacji Everetta Rogersa (więcej na jej temat możecie doczytać tu). Teoria ta mówi w skrócie, że odbiorcy nowych technologii dzielą się na kilka grup (innowatorów, wczesnych użytkowników, wczesną większość, późną większość i maruderów) i że kolejno przyswajają one nową technologię. Moore pisze, że najtrudniejsze w rozwoju każdego produktu jest pokonywanie faz przejściowych pomiędzy tymi grupami i doradza, jak się za to zabrać. Autor podkreśla, że od sprzedawania produktu ważniejsze są partnerskie relacje z klientami i podpowiada, jak je wypracować.

Książka zawiera również wiele przykładów z rynku amerykańskiego, czyli najbardziej dynamicznego rynku nowych technologii, skąd wywodzi się chyba większość światowych gigantów, ale też gdzie postęp technologiczny jest najszybszy i gdzie najwcześniej rodzą się przełomowe pomysły. Dlatego z pewnością warto go podpatrywać i uczyć się na błędach i sukcesach firm z niego się wywodzących. Dla mnie jest to na pewno książka, do której raz jeszcze wrócę. Na razie przeskanowałam ją dość szybko, ale to za krótko, aby dobrze przyswoić treści w niej zawarte i dobrze je przemyśleć. Publikacja ma jedną wadę – zbyt małe czcionki, co męczy wzrok i utrudnia lekturę. Korzystający z okularów do czytania będą wiedzieli, o co chodzi ;)

annamiotk.pl Anna Miotk, 2013-09-05


Opracowanie innowacyjnego produktu to tylko początek długiej drogi, która nie zawsze kończy się sukcesem rynkowym. Z książki „Przeskoczyć przepaść” dowiemy się, jak wyjść nowoczesnym produktem do szerokiej grupy klientów, jakie narzędzia marketingowe zastosować oraz poznamy sposoby budowania relacji z konsumentami, które pomogą przełamać ich opór przed nieznanym. Autor udowadnia, że najlepszym sposobem na przygotowanie się do pracy w szybko zmieniającym się, bardzo konkurencyjnym świecie współczesnego marketingu jest stworzenie nowego modelu działania poprzez budowanie trwałych i przynoszących owoce relacji rynkowych. Książka pokazuje, jak ten model działa w praktyce i jak można go użyć do własnych celów.

promedia.biz.pl 2013-04-23


Jak przeskoczyć przepaść, czyli droga do finansowego raju

Dwie skromne objętościowo, acz bogate treściowo książki Onepress proponuję tym Czytelnikom, którym marzy się - mówiąc delikatnie - znacznie lepsza kondycja finansowa niż obecnie. Oczywiście nie od najbliższego wtorku, czwartku czy soboty, kiedy organizowane są losowania Dużego Lotka, ale np. poprzez pomysł na udany biznes i jego pomyślną realizację.

„Przeskoczyć przepaść. Jak trafić z nowoczesnym produktem do każdego klienta" Geoffrey'aA. Moore'ato propozycja dla tych, którzy chcieliby wystartować na rynku nowoczesnych technologii, gdzie obecnie najszybciej można odnieść sukces, ale na którym jednocześnie trwa zażarta walka.

Autor proponuje na początek byśmy założyli, że wprowadzamy na rynek nowy produkt technologiczny i... - oczywiście odnosimy spektakularny sukces.

Ale nie dajmy się ponieść euforii, bo to dopiero początek. Teraz trzeba będzie przekuć „wczesny sukces" w realny zysk i - kierując się we właściwą stronę - zagwarantować sobie możliwość rozwoju firmy. I tu czeka nas tytułowy, solidny skok, by znaleźć się w odpowiednim nurcie sprzyjających okoliczności.

Jak to zrobić Tego już nie zdradzajmy. I tak - rozpoczynając tak interesującą lekturę -skończymy ją dopiero na ostatniej stronie...

Podobnie będzie, gdy sięgniemy po książkę, na okładce której widnieje dojrzały, zadowolony z siebie mężczyzna. To Bob Proctor - autor książki „Urodziłeś się bogaty" - który po raz kolejny udowadnia, że sukces to nie tylko sięganie po coś, czego jeszcze nie mamy, ale porządkowanie tego, co już jest w nas. Według sformułowanych przez Proctora zasad!

Podporządkowując się tym zasadom, dowiemy się m.in., czym powinny być dla nas pieniądze i jak przyciągać je do siebie. Autor podpowiada, jak zostać współtwórcą przeznaczenia, tworząc w umyśle obrazy pożądanego dobrobytu. Wyjaśnia, na czym polega „prawo przyciągania" dobrych rzeczy oraz czym jest „próżniowe prawo dobrobytu", kiedy musimy „odpuścić" stare, by zrobić miejsce dla „nowego".

Jest o czym czytać i nad czym się zastanawiać w drodze do... finansowego raju.

POLSKA - DZIENNIK BAŁTYCKI .N, 2013-04-15


Są książki, których jeszcze do końca nie przeczytam, a już przekonuje znajomych, że muszą je kupić lub ode mnie pożyczyć jak skończę lekturę, bo są rewelacyjne i pomagają zupełnie inaczej spojrzeć na konkretny problem. Taką książką na pewno jest Przeskoczyć przepaść. Znam trochę fundusz SpeedUp i domyślałem się, że skoro ich logo pojawia się na okładce to zawartość książki musi być na odpowiednim poziomie i nie zawiodłem się. Od pierwszych stron czytelnik ma poczucie, że do tej pory całkowicie źle patrzył na marketing. Na to jak powinien wyglądać masowy produkt. Cieszył się, gdy na barcampach wspominano nazwę jego produktu. Nie myślał, że sukces jest dopiero wtedy, gdy o produkcie rozmawiać się na imieninach u babci.

Czy warto przeczytać?

Na pewno tak. Koniecznie każdy kto tworzy produkt powinien wręcz przestudiować tę książkę.

Z książki można dowiedzieć się jak przeskoczyć przepaść między poszczególnymi grupami ludzi i co zrobić, by produkt stawał się coraz bardziej masowy. Wiesz, że często walkę o klienta wygrywają produkty gorsze i droższe? Czemu tak się dzieje i co zrobić by to właśnie nasz produkt zajął pozycję lidera? Tego można dowiedzieć się w tej książce, kupa konkretnej wiedzy.

http://jakubcyran.pl Jakub Cyran, 2013-03-25