Recenzje:
Niedawno dostałam od swojego kolegi niewielką, niezbyt grubą książkę, (a właściwie poradnik) Państwa Agaty i Jerzego Rzędowskich: „Mistrzowskie prezentacje” z zaleceniem – „przeczytaj, bo naprawdę warto!” W dzisiejszych czasach, gdzie zamiast pióra króluje Word, a obraz malowany i „żywe słowo” zastępuje PowerPoint – warto uzbroić się w solidną wiedzę dotyczącą tych programów, aby móc wykorzystać wszystkie funkcje, jakie nam oferują. Niejeden z nas – na studiach, czy też w pracy, będzie miał okazję spotkać się z prezentacją PowerPoint, która( o czym warto pamiętać) ma być TYLKO pomocą, a nie zastąpić doskonałego .mówcę. W swojej książce Agata i Jerzy Rzędowscy – trenerzy wystąpień publicznych, twórcy Studium Trenerów PRAECEPTOR i firmy szkoleniowej VIA AGENDI - w sposób nienaganny, rzetelny i humorystyczny podają wiele cennych wskazówek niezbędnych do tworzenia ciekawych, krótkich, a przede wszystkich interesujących prezentacji. Książka skonstruowana jest bardzo ciekawie, bowiem na początku autorzy pokazują czego w trakcie tworzenia i wygłaszania prezentacji absolutnie NIE należy robić, w graficzny sposób ukazując czytelnikowi najczęściej powielane błędy i schematy. W drugiej części, krok po kroku podpowiadają, co zrobić aby prezentacja była najlepszą z możliwych, wykorzystując wszystkie możliwości PowerPointa, a przede wszystkim atuty samego prezentera. Trzecia część to „21 sekretnych slajdowych sztuczek mówcy doskonałego”. Jako że są to „sekretne sztuczki” nie powiem nic więcej prócz tego, że rozdział ten może służyć pomocą niejednemu z nas. W poradniku tym znajduje się również krótki podrozdział: Jak poznać partacza? Polecam go szczególnie osobom, które często mają kontakt z osobami wygłaszającymi prezentacje na różnorodnych zajęciach, warsztatach czy szkoleniach. Dzięki informacjom zawartym w tym podrozdziale, sama uzmysłowiłam sobie, że miałam do czynienia z samymi partaczami, a ja jestem największym z nich. Wiele cennych informacji uzyskałam po przeczytaniu tego poradnika i zapewne nie raz jeszcze po niego sięgnę. Najcenniejszą jednak myślą, jaką wyniosłam jest to, że rzeczywiście o całym przebiegu prezentacji decyduje mówca, a nie program komputerowy. Proste? Logiczne? Szkoda, że tak wielu z nas o tym zapomina.

Magazyn Tu i Teraz Natalia Nóżka, 2011-08


To się może przydarzyć każdemu. To - czyli sytuacja, kiedy trzeba przygotować prezentację. I powinna ona być dobra, niezależnie od tego, czy chodzi o spotkanie z klientami, konferencję naukową, podsumowanie rocznej działalności instytucji. Równocześnie któż z nas nie przysypiał podczas nudnej prezentacji, nie irytował go chaos, wszystkoizm, nieprofesjonalizm prezentacji, którą musiał obejrzeć na przykład podczas szkolenia. Winston Churchill, chociaż zapewne w życiu nie miał do czynienia z prezentacją w takiej postaci, w jakiej ją dzisiaj znamy, rzekł: „Mówcy powinni mieć na uwadze nie tylko to, by wyczerpać temat, ale także to, by nie wyczerpać słuchaczy”. Na świecie powstaje podobno 30 milionów prezentacji dziennie. Niestety, większość z nich wyczerpuje słuchaczy i to zanim jeszcze się rozpocznie. Oto widzimy wyświetlony na ekranie pulpit komputera, na nim ikony z prywatnymi i służbowymi plikami, a mówca mamrocze „Jeszcze chwilkę, gdzieś tu ta prezentacja przecież jest”. A potem z minuty na minutę jest coraz gorzej. Przed oczami słuchaczy migają tasiemcowe teksty, niejasne wykresy, slajdy komentowane tekstem „tego już nie zdążymy omówić”. Umysł podobno analizuje stronę internetową przez trzy sekundy i w tym czasie decyduje - zostać czy wyjść. To samo robi z prezentacją. Albo ma się o co zaczepić, albo nie. Jeśli nie - odlatuje i zajmuje się czym innym, bo przecież czas nie jest dobrem odnawialnym. Książka Agaty i Jerzego Rzędowskich jest poradnikiem, z którego można się dowiedzieć, w jaki sposób przygotować prezentację doskonałą. Według Rzędowskich - a trudno się z tym nie zgodzić - plansze są esencją i podkładem dla mówcy. Mówca nie powinien zatem rzucać się na Power Pointa jak lis na kurę, najpierw powinien spróbować tworzyć mapę myślową, poszukać inspiracji we własnej głowie - skojarzeń, opowieści, stworzyć plan prezentacji. Dopiero teraz może przełożyć to na język obrazów - w tym wypadku slajdów. Slajdy mają ułatwiać zrozumienie treści prezentacji albo dodawać emocji, nie są jednakże wartością samą w sobie. Warto pamiętać o tym cały czas - zarówno podczas tworzenia prezentacji, jak i podczas jej przedstawiania. „Prezentacja, której planu nie da się narysować na jednej kartce, nie jest warta pokazywania” - piszą Rzędowscy. A oprócz tego warto wbić sobie do głowy, że 15-minutowa prezentacja może zawierać maksimum pięć slajdów, na slajdzie może znaleźć się tyle tekstu, ile mieści się na T-shircie, a jeden slajd = jedna myśl. Krótko mówiąc: z książki Rzędowskich można się dowiedzieć, jakie błędy nagminnie powielają autorzy prezentacji, co należy zrobić, żeby stworzyć prezentację doskonałą, a nawet podają listę rzeczy, które trzeba zabrać ze sobą na występ (zwłaszcza w nieznanej sali).

businessandbeauty.pl LBM


Podobno na świcie powstaje 30 milionów prezentacji dziennie. Często są one stratą czasu dla widzów i autorów. Ilu z nas widziało takie, które rzeczywiście ułatwiały zdobycie wiedzy Jak często trafiamy na te, które nas inspirują i powodują prawdziwą zmianę Zatem co zrobić, aby przygotowywać prezentację tak, by zmieniały ludziom życie Odpowiedzi na to pytanie udzielają autorzy poradnika "Mistrzowskie prezentacje". Pierwszy rozdział poświęcają negatywnym przykładom, pisząc o tym, jak zepsuć prezentację i zrazić do siebie ludzi. W kolejnej części przedstawiają, jak krok po kroku stworzyć mistrzowską prezentację. W części trzeciej zdradzają 21 sekretnych slajdowych sztuczek mówcy doskonałego. Po przeczytaniu książki czytelnicy powinni wiedzieć, czy do faktów trzeba koniecznie dodawać emocje aby przyciągnąć uwagę słuchaczy, oraz jaki efekt wywołuje opowiadanie historii. Dla wielu osób ważne będzie również to, jak uczynić z tremy swojego sprzymierzeńca.

Personel i Zarządzanie 2011-02-01


Zgodnie z regułą uczenia się od najlepszych, warto stworzyć sobie dobrą prezentację, na DOBRĄ, bo byle jaką zrobić każdy może i raczej rzeszy klientów mu to nie przysporzy. Sandro Forte, wielokrotny członek MDRT i jeden z najlepszych brytyjskich agentów ubezpieczeniowych, zapytany o receptę na udaną sprzedaż, powiedział: - Recepta jest prosta - nie sprzedawać! Zamiast tego lepiej zacząć od informowania potencjalnego klienta o tym, czym się zajmujemy. Stworzyłem sobie coś w rodzaju prostej przenośnej prezentacji. Podczas pierwszego spotkania zawsze mówię, że dziś nie zamierzam nic panu czy pani sprzedawać, tylko opowiedzieć o swojej pracy i generalnie o ubezpieczeniach i finansach. To zadziwiające, ale właściwie za każdym razem rozmówca znajdował w prezentacji coś dla siebie - ubezpieczenie emerytalne, inwestycyjne etc. Zawsze przestrzegam żelaznej zasady niesprzedawania niczego na pierwszym spotkaniu. Mówię "To świetnie, że jest pan zainteresowany. Z przyjemnością spotkam się z panem ponownie, żeby ustalić szczegóły". Kolejnym ważnym punktem pierwszej rozmowy jest prośba o rekomendację. Pytam "Czy zna pan/pani kogoś, kto byłby zainteresowany wysłuchaniem mojej prezentacji ". Ludzie znacznie chętniej polecają mnie innym, ponieważ wyraźnie zaznaczam, że nie chodzi o sprzedaż, tylko o rozmowę informacyjną o finansach i ubezpieczeniach. Prezentacja Sandro Forte (widziałam ją osobiście) przypomina niewielki biurkowy kalendarz na sprężynie. Zmieści się w każdej aktówce i nie wymaga żadnego elektronicznego sprzętu. Proste Proste, ale nie łatwe. Niestety umiejętność tworzenia skutecznych prezentacji, które nie przytłaczają odbiorcy nadmiarem informacji i nie wywołują bezwarunkowego odruchu ziewania, jest bardzo niska. Pisałam na ten temat w "GU" nr 42 ("Prezentacja w stylu zen") i teraz wracam do tematu, ponieważ ukazała - się kolejna ciekawa pozycja na ten temat. Mistrzowskie prezentacje. Slajdo-wy poradnik mówcy doskonałego mają szereg zalet. Po pierwsze, książka jest krótka i konkretna, bez strat na jakości. W dzisiejszych czasach to się liczy. Po drugie, autorzy są Polakami i ich refleksje powstały w polskich realiach. Po trzecie, książkę po prostu dobrze i szybko się czyta! Z książki Mistrzowskie prezentacje dowiemy się:
- Jak tworzyć ciekawe, krótkie i celne prezentacje
- Czy do faktów koniecznie trzeba dodawać emocje
- Jaki efekt wywołuje opowiadanie historii
- Kiedy prezentacja jest pięknie skomponowana
- Jak uczynić z tremy swojego sprzymierzeńca
Przejdźmy do konkretów. Przygotowując kolejne slajdy swojej mistrzowskiej prezentacji, skorzystaj z podpowiedzi autorów. W książce jest ich 21, ja przytaczam na zachętę 7. 1. Reguła 5/15 W czasie 15 minut prezentacji nigdy nie używaj więcej niż 5 slajdów. 2. Zostaw tylko to, co najważniejsze Usuń ze slajdu wszystko, co odciąga uwagę od głównego przekazu. 3. Kompozycja slajdu Wyeksponuj to, co najważniejsze, i dodaj swojej prezentacji więcej życia. 4. Bądź konsekwentny Niech uwaga widza będzie skupiona na treści, a nie na formie. Bądź kreatywny, ale konsekwentny. 5. Nie pokazuj - intryguj Tłuczesz kolejną prezentację czy budujesz wspaniałą katedrę 6. Powtarzający się motyw Weź przykład z filmowców. Wybierz motyw przewodni całego występu: obraz, metaforę, słowo klucz, które będzie się przewijać przez cały czas. 7. Zrób test 3 sekund Wybierz dowolny slajd i pokaż komuś. Po trzech sekundach zapytaj, co zapamiętał Jeśli po 3 sekundach osoba nie zarejestrowała myśli przewodniej slajdu, to potrzebne są przeróbki. Na koniec życzę wielu udanych prezentacji, albo jednej, ale za to mistrzowskiej.

Gazeta Ubezpieczeniowa Aleksandra Wysocka-Zańko, 2011-01-11


Po prostu: zamów teraz :) Bo jest do rzeczy, podaje znakomitą wiedzę w wygodnej formie (nawet zabiegani w biznesie znajdą czas) i pozwala na nowo spojrzeć na teoretycznie prostą kwestię prezentacji. Rozśmieszy anegdotą, poleci dobre źródła materiałów, zdradzi sekrety kuchni prezentacyjnych ekspertów. A na deser znakomity papier i genialny zapach nowej książki po otwarciu przesyłki - bezcenne ;)

Podróże Piotr Kurzaj


Przede wszystkim muszę pogratulować autorom książki. Bardzo dobry zbiór technik obrazujących najlepsze sposoby prowadzenia/wygłaszania prezentacji nie tylko dla mniej doświadczonych ale także dla osób, które mają na tym polu większe doświadczenie. Cena niewielka, a i wiedza zawarta w książce - olbrzymia.

Podróże Maciej Wnuk


Od pewnego czasu jestem zmuszona do prowadzenia prezentacji. Dotychczas nie byłam tym faktem zadowolona. Moje prezentacje nie były zbyt dobre, a pokazy, które do nich przygotowywałam były do niczego. Wielokrotnie przeszukiwałam internet w celu znalezienia czegoś pomocnego. Niestety nic to nie dało. Jakość moich prezentacji nie poprawiła się ani trochę. Dopiero, gdy dostałam książkę "Mistrzowskie prezentacje - slajdowy poradnik mówcy doskonałego" wszystko się zmieniło. Wreszcie zrozumiałam, jakie błędy popełniałam. Od razu je naprawiłam. Jakość moich prezentacji drastycznie się podniosła. Osoby, z którymi współpracowałam nie mogły uwierzyć, że to wszystko za sprawą tej małej książeczki (przecież to w końcu tylko 160 stron). Książce tej zawdzięczam naprawdę dużo. Dodatkowo, jest ona bardzo miła lekturą, którą łatwo i szybko się czyta. Gorąco polecam wszystkim prowadzącym jakiekolwiek prezentacje!

Podróże Monika Robak


Wydawało mi się że sztukę prezentacji i przemówień publicznych opanowałem na bardzo wysokim poziomie. Jednak dopiero zakup książki "Mistrzowskie prezentacje" pozwolił mi zauważyć jak wiele szczegółów można jeszcze udoskonalić. Jest to książka, która powinna znaleźć się na półce każdej osoby, nie tylko managera czy mówcy a również uczniów lub studentów. Dzięki niej skończą się nudne prezentacje i zastąpią je wzbudzające uczucia, ciekawe przemówienia połączone z doskonałą prezentacją. Gorąco polecam tę książkę.

Podróże Paweł Lenart


Za dużo slajdów, wykresów, diagramów, liczb, danych, statystyk, pojęć i haseł. Tak można określić większość prezentacji biznesowych. A przecież można zupełnie inaczej... Rok temu ukazał się na rynku poradnik pt. „Mówca Doskonały. Wystąpienia publiczne w praktyce” Agaty i Jerzego Rzędowskich (Onepress / Helion). Poręczna forma oraz profesjonalna treść sprawiły, że poradnik ten został bardzo dobrze przyjęty przez fanów tematu i menedżerów świata biznesu. Teraz na rynku ukazuje się jego duchowa kontynuacja pt. „Mistrzowskie prezentacje. Slajdowy poradnik Mówcy Doskonałego”. Tak jak poprzednik jest to poręczny i przyjazny, poradnik o wystąpieniach publicznych. Autorzy wzięli na tapetę jeden z najbardziej rzucających się w oczy słuchaczy elementów mówcy/prelegenta - czyli slajdy - i już w pierwszym rozdziale rozprawiają się z kilkoma poważnymi błędami, jakich dopuszczają się menedżerowie i dyrektorzy w swoich prezentacjach. Siedem prezentacyjnych wirusów, które są w stanie zepsuć każdy, nawet najciekawszy temat - „Slajdowa biegunka”, „Dwupalczaści atakują”, „Nieszczęsne ofiary excelowych możliwości”, „Zadiagramie przedschemacia”, „Mam logo i nie zawaham się go użyć”, „Ziazi-ziazi, pupcia-kupcia”, „Ja żem zrobił prezentejszyn łit mistejks. Verstehen?” - , to przedsmak tego co czeka w dalszych rozdziałach. Lekki język, trafne przykłady i bezlitosna celność w odnajdywaniu tandety w prezentacjach biznesowych sprawiają, że tę książkę czyta się bardzo przyjemnie oraz że łatwo można się z niej nauczyć wielu przydatnych rzeczy. Największą zaletą tej książki jest to, że wszystkie wskazówki, zasady i porady zostały zobrazowane konkretnymi przykładami slajdów - W KOLORZE! W innych książkach slajdy prezentacyjne są drukowane na zwykłym papierze w wersji ekonomicznej (czarny i biały), przez co trudno zaobserwować na nich złe i dobre elementy. W tej książce wszystko jest w wersji full color, dzięki czemu wskazówki jak tworzyć dobre slajdy są zrozumiałe i gotowe do zastosowania od ręki. Praktycznie możesz usiąść przy komputerze z książką w ręku, otworzyć pustą prezentację i łatwo przygotować większość slajdów na najbliższe wystąpienie. Będziesz mieć przy tym świadomość, że slajdy, które właśnie wyszły spod twojej ręki są naprawdę interesujące i zrobione z zachowaniem najważniejszych zasad. Menedżerowie i dyrektorzy powinni sięgnąć po „Mistrzowskie prezentacje”, ponieważ ta książka stanie się dla nich przydatnym narzędziem do polepszenia ich warsztatu wystąpień publicznych i prezentacji biznesowych.

kariera.pb.pl MK, 2010-12-01